Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
grabol
Chasseur
Posty: 14
Rejestracja: sobota, 7 grudnia 2013, 00:20

Re: Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Post autor: grabol » wtorek, 14 listopada 2017, 22:38

Samuel pisze:W poniedziałek grę udostępniam na zajęciach studentom...
I jak poszło?

Gra uwiodła mnie i moich znajomych i od kilku tygodni panuje niepodzielnie na naszych spotkaniach. Jej złożoność i wysoki próg wejścia powoduje, że wprowadzanie nowych graczy jest według mnie bardzo męczące i może zniechęcać. Dlatego jestem ciekawy czy na zajęciach wypaliło?
Samuel
Colonel en second
Posty: 1391
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 2 times

Re: Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Post autor: Samuel » wtorek, 14 listopada 2017, 23:41

Gra rzeczywiście i mnie "uwiodła", acz uważam, że jestem daleki jeszcze od poznania jej niuansów. Ba, w poniedziałkowej rozgrywce w pewnym momencie zgłupiałem i po prostu przestałem wiedzieć, czy jednostki zabijane w wojnie w zdobywanym imperium po prostu giną, czy trafiają na jego kartę jako "repressed". Usprawiedliwieniem jest to, że graliśmy chyba 21.30-23.30, po zaskakująco dynamicznej partii HISa, a w obu grach to ja byłem głównym tłumaczącym zasady (acz bez pomocy Feniksa pewnie zwoje przepaliłyby mi się już przy HISie - dzięki! :) ).
deem pisze:Wydaje mi się, że troszkę rzucasz sobie kłody pod nogi graniem przeciwko sobie (oczywiście przy pełnym zrozumieniu dlaczego to robisz). Częścią zwycięstwa w PR jest przechytrzenie innych graczy i odwrócenie ich uwagi od momentu, w którym zadeklarujesz zwycięstwo. O ile ktoś nie ma daleko posuniętej schizofrenii, w grze samemu jest to raczej trudne ;)
Właśnie po to gram sam ze sobą, by nauczyć się dostrzegać sytuacje, w których inni gracze mogą mnie przechytrzyć i odwrócić moją uwagę. :D A z zasadniczym twierdzeniem (czy, miejmy nadzieję, jedynie złośliwą jego interpretacją, która narodziła się w moim podłym umyśle) ośmielam się radykalnie nie zgodzić. W "Paxach" wszystkie informacje są dostępne dla wszystkich graczy po równo i liczenie na to, że przeciwnik czegoś "nie zauważy" albo np. zapomni, jakie mam karty na ręce uważam za równie mało satysfakcjonujące jak zwycięstwo w szachach uzyskane dzięki temu, że przeciwnik nie zauważył, iż może mi bezkarnie zbić królową. W naszej grze, przeciwnie, najbardziej chyba pasjonującym momentem był ten, kiedy zapowiedziałem, że w następnym okrążeniu zadeklaruję zwycięstwo religijne i przez dwadzieścia minut we trójkę rozkminialiśmy, jakie akcje mogą zrobić moi przeciwnicy, żeby jakimś cudem mnie powstrzymać. Z dumą przyznaję, że nam się to udało, ostatecznie wygrał jeden z moich dwu przeciwników (Feniks) ilością królestw, zresztą tylko dlatego, że wcześniej przygotowałem sobie możliwość zwycięstwa średniowiecznego zamieniając jedno swoje królestwo w republikę (nie udało mi się zdobyć drugiego prestiżu prawnego, by je zadeklarować). Oczywiście, tak, to trochę jak wspólnie układany pasjans, jakoś jednak pasuje mi to dużo bardziej niż triumfy polegające np. na obejściu przeciwnika przeoczoną kreską na planszy (czasem są to zresztą triumfy złudne, pamiętam taką partię PoG, w której dopiero po posprzątaniu zauważyliśmy, że połączenie, którym Rosjanie obeszli Niemców było w rzeczywistości jedynie Mierzeją Kurońską :D ).
deem
Carabinier
Posty: 28
Rejestracja: wtorek, 22 lutego 2011, 22:22
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Post autor: deem » środa, 15 listopada 2017, 09:39

Interpretacja równie złośliwa co nieprawdziwa - pisząc "przechytrzenie" miałem na myśli dokładnie to i nic więcej :D

Częścią piękna PR jest to, że w grach trzy i czteroosobowych da się powstrzymać każde zwycięstwo (chociaż czasami za wysoką cenę), więc wypada mieć asa w rękawie w postaci karty lub nieszablonowego pomysłu.

Swoją drogą, podziwiam i zazdroszczę - Pax po HIS to byłby mój idealny dzień, tylko nie wiem czy zwoje dałyby radę :)
Samuel
Colonel en second
Posty: 1391
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 2 times

Re: Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Post autor: Samuel » środa, 15 listopada 2017, 18:17

I na dodatek była to jedna z ciekawszych partii HISa, w jakich zdarzyło mi sie wziąć udział (vide wątek: "Granie w Krakowie") :)
Jeśli chodzi o możliwość zablokowania każdego zwycięstwa - niepokoi mnie to w obu "Paxach", bardziej jednak w kontekście PP, tzn. że ostatecznie strategią wygrywającą jest granie na rozstrzygnięcie ostatecznego remisu, znacznie mniej ciekawe niż w przypadku celowania w któryś z automatów. Tak w Brańszczyku okazało się, że od pewnego momentu wszyscy graja już tylko na podbieranie sobie kart militarnych, bo nic innego się już nie liczyło. Ale może znaleźliście na to jakieś remedium?
Co do zwojów, jeszcze się dotąd nie odwinęły, nadal nie kapuję, jak to jest z tymi bitwami w PR: czy zabite jednostki klasy panującej giną czy idą do repress? :oops:
JB
Adjudant-Major
Posty: 337
Rejestracja: niedziela, 25 marca 2007, 18:46
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Post autor: JB » piątek, 17 listopada 2017, 21:23

Samuel pisze:nadal nie kapuję, jak to jest z tymi bitwami w PR: czy zabite jednostki klasy panującej giną czy idą do repress? :oops:
Giną.
Tylko o sprawach, które nas zupełnie nie interesują, możemy wydać rzeczywiście bezstronną opinię, co niewątpliwie jest powodem, że opinia bezstronna jest zawsze absolutnie bezwartościowa.
Samuel
Colonel en second
Posty: 1391
Rejestracja: wtorek, 22 listopada 2011, 23:27
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 2 times

Re: Pax Renaissance (Sierra Madre Games)

Post autor: Samuel » sobota, 18 listopada 2017, 22:43

Dzięki. :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”