Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 734
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: maciunia » wtorek, 12 stycznia 2016, 13:23

Niedawno ukazał się moduł Vassala. Volko już tego nie firmuje. W amerykańskich grupach na fb o grze raczej cichutko. Czyżbyśmy przestali jarać się COINem :?:
http://www.vassalengine.org/wiki/Module ... surrection
http://www.gmtgames.com/p-518-liberty-o ... ction.aspx
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4637
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN [GMT]

Post autor: clown » wtorek, 12 stycznia 2016, 14:12

Rzym? Wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych? Ne, seria schodzi na psy. Dobrze, ze chociaż Algieria będzie.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36102
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 133 times
Been thanked: 93 times
Kontakt:

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Raleen » wtorek, 12 stycznia 2016, 14:17

maciunia pisze:Czyżbyśmy przestali jarać się COINem :?:
Kto się jarał, ten się jarał ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1480
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Raubritter » wtorek, 12 stycznia 2016, 16:19

To nie jest system od symetrycznych wojen, tylko od "counter-insurgency", gdzie jedna ze stron ma absolutną przewagę w sile ognia, dlatego zadaniem drugiej jest skutecznie zachodzić od tyłu i obalać znienacka ;-) Wzorcowym COIN-em pozostaje dla mnie A Distant Plain. Potem już tylko gorzej.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4637
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: clown » wtorek, 12 stycznia 2016, 18:30

Podpisuję się pod tym, co napisał Raubritter - COIN oznacza Counterinsurgency a nie CounterFuckingRomans lub CounterStupidColonists :twisted:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Antioch Seleucyda
Sous-lieutenant
Posty: 390
Rejestracja: wtorek, 12 marca 2013, 17:09

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Antioch Seleucyda » wtorek, 12 stycznia 2016, 21:24

maciunia - niestety definicja counterinsuregency pasuje do waszyńskiej propagandy na temat tego konfliktu ;-)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36102
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 133 times
Been thanked: 93 times
Kontakt:

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Raleen » wtorek, 12 stycznia 2016, 22:58

Moim zdaniem jednak na początku tej mechaniki był abstrakcyjny pomysł, który mniej lub bardziej udanie starano się dopasować do różnych konfliktów.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4637
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: clown » środa, 13 stycznia 2016, 07:59

Volkh - Algieria może być hitem na miarę ADP (oby!), aczkolwiek mam pewne zastrzeżenia co do przyjęcia, iż był to konflikt dwustronny. Wszystko zależy, jak autor rozwiąże kwestię "pied-noirs" oraz francuskiego rządu. Ja bym to widział bardziej jako starcie trzech frakcji, lecz trójka nie jest zbyt szczęśliwą cyfrą dla gier.
Maciunia - nie mówię, że nie zagram (kupić nie kupię na pewno), tylko dla mnie wciskanie na siłę wszystkiego do tej mechaniki jest bzdurą, pójściem na łatwiznę i skokiem na kasę. GMT zwąchało, że seria jest popularna, to będzie teraz tłuc wszystko w tej serii. Skończy się na Star Treku i Gwiezdnych Wojnach :evil:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4236
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: leliwa » środa, 13 stycznia 2016, 09:24

Oby. Ja myślę że się skończy na Warhammerze. A tak na serio to jeszcze może być Meksyk w różnych odsłonach. Od wojny przeciwko cesarzowi Maksymilianowi, do powstania Cristeros, Z naszej historii to ewentualnie (ale znów tylko raczej na dwie osoby) wojna sukcesyjna polska (walki konfederatów dzikowskich) albo Konfederacja Barska.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36102
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 133 times
Been thanked: 93 times
Kontakt:

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Raleen » środa, 13 stycznia 2016, 09:47

leliwa pisze:Z naszej historii to ewentualnie (ale znów tylko raczej na dwie osoby) wojna sukcesyjna polska (walki konfederatów dzikowskich) albo Konfederacja Barska.
Pytanie tylko kto w Ameryce ma o tym pojęcie i czy kogoś by to zainteresowało, tzn. na tyle dużą grupę ludzi by warto zrobić grę. Może wojna północna z Karolem XII zrobiona bardziej całościowo owszem, ale Konfederacja Barska to nasz narodowy temat, też raczej niezbyt intrygujący dla szerszego grona (na moje oko).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Bambrough
Adjoint
Posty: 705
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 14:45
Lokalizacja: Ortelsburg/Warszawa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times
Kontakt:

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Bambrough » wtorek, 23 lutego 2016, 09:58

Czy ktoś miał już okazję zagrać? Po przeczytaniu instrukcji odniosłem wrażenie, że jest to gra bardziej dla 2 graczy niż 4. Koloniści i Francuzi mają 50% podobnych celów, podobnie Korona i Indianie. Ponadto to jest chyba gra nie z COIN series tylko bazująca na wzorach i rozwiązaniach z tej serii. Konflikt ciekawy i wykonanie gry cieszy oko więc zastanawiam się czy nie podmienić sobie na Triumph and Tragedy, tylko czy to nie będzie strzał w stopę?
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 564
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Wilk » wtorek, 23 lutego 2016, 10:06

O ile pamiętam, tego nie robi Volko, a żeby w ogóle podciągać ten konflikt pod COIN i to jeszcze z 4 frakcjami trzeba mieć pokłady kreatywności (i parcia na kasę). Takie samo mam wrażenie w odniesieniu do tych starożytnych COINów (Brytania? Cezar w Galii jako COIN? WTF? Czekam jeszcze na polską odsłonę o reakcji pogańskiej za Mieszka II, przynajmniej więcej źródeł niż do Pendragona) i ogólnie z tych nadchodzących interesuje mnie tylko Colonial Twilight (za tematykę, niewciskanie na siłę 4 frakcji i za Briana Traina u steru). Reasumując, brałbym Triumph & Tragedy, choć z tego co się czyta, jest to gra stosunkowo abstrakcyjna.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4637
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: clown » wtorek, 23 lutego 2016, 10:18

Grałem i ogólnie nie polecam. Rzeczywiście w grze, jak w żadnej innej grze w serii widać "frakcyjność". Dotyczy to szczególnie Indian, którzy nie są w stanie czegokolwiek osiągnąć samodzielnie i są jedynie "przeszkadzajką". Z kolei Francuzi czekają dość długo na wejście do gry, robiąc lustrzane akcje.
Dalej stoję na stanowisku, że COIN-y nie są na mniejsza liczbę graczy, więc jak ktoś chce brać COIN-a dla gier dwuosobowych, to moim zdaniem nie ma to sensu. Kluczem wyciskającym mięcho z rozgrywek jest rywalizacja czterech graczy i tyle.
Podobnie jak Wilk też czekam na Algierię i liczę, że się nie zawiodę, tak jak nie zawiodłem się na ADP.
T&T jednak na dłuższą metę traci - ograniczenia opcji Osi są zbyt wyraźne i moim zdaniem gra traci z rozgrywki na rozgrywkę, kiedy gracze poznają mechanikę i dostępne strategie. Zupełnym paradoksem dla mnie jest strategia Zachodu, żeby wypowiadać wojnę Osi jak najszybciej, żeby uniknąć skutków First Fire. Wtedy Oś nie ma już praktycznie żadnych szans. A z tego prawie zawsze skorzysta ZSRR.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 564
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: Wilk » wtorek, 23 lutego 2016, 10:48

Wychodzi na to, że najlepiej skierować uwagę w całkiem inną stronę. ;) Trochę mnie smuci kierunek w jakim poszedł COIN. Ogólnie "Counterinsurgency" to jest dość ścisły termin z zakresu współczesnej obronności i wciskanie w to dokładnie każdego konfliktu to jakiś absurd. Wydaje mi się, że nie o to oryginalnie chodziło Volkowi. A przecież jest tyle konfliktów np. postkolonialnych, które by pasowały bez żadnej specjalnej gimnastyki, a na dodatek rzadko stanowią temat gier.

A Mieszko II to bardzo dobry temat, są 4 frakcje bez większego spinania się i sensowniejsze niż w Liberty or Death: Piastowie, reakcjoniści pogańscy, Czechy, Cesarstwo. :D
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4637
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Liberty or Death: The American Insurrection COIN (GMT)

Post autor: clown » wtorek, 23 lutego 2016, 11:11

Mi też się kierunek nie podoba. Zresztą już przy Pendragonie GMT informuje, że to nie są gry o partyzantce, tylko o "rywalizacji frakcji o odmiennych celach" ;)
Ale gracze tak czy siak zagłosują portfelami - akurat GMT ma takich marketingowców, klakierów i fanbojów, że będą w stanie "wydoić" serię do cna. A potem wymyślą następną serię. Zresztą sami autorzy też robią już gry "seryjnie": Simonitch, Raicer, Paradis, itp. Znaczy się kończą się moce przerobowe.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”