1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: clown » wtorek, 2 grudnia 2014, 08:44

Chowajcie portfele, nadchodzi nowa gra o wojnie o sukcesję hiszpańską:
http://www.boardgamegeek.com/boardgame/ ... s-catalans
Wersję angielską wydaje GMT:
http://www.gmtgames.com/p-527-1714-the- ... alans.aspx
2-5 graczy: Wielka Brytania, Niderlandy, Austria, Sabaudia, Portugalia. Co ciekawe, gracze graja przeciwko "systemowi": Francji i Burbonom. Karty (bardzo zacne), więc dla miłośników CDG obowiązkowa gra :) Ja na pewno chętny do zamówienia.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
ChevalierVernix
Sous-lieutenant
Posty: 487
Rejestracja: poniedziałek, 6 września 2010, 19:25
Lokalizacja: obecnie Białystok

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: ChevalierVernix » wtorek, 2 grudnia 2014, 09:08

Ja już schowałem ;). Gra wygląda bardzo smakowicie!
Awatar użytkownika
duc de Fort
Capitaine
Posty: 845
Rejestracja: sobota, 21 stycznia 2012, 18:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: duc de Fort » wtorek, 2 grudnia 2014, 09:35

Pewnie, ale zanim to wydadzą, to jeszcze pewnie trochę wody upłynie...
FortGier.pl - najlepszy sklep z wojennymi grami planszowymi
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: clown » wtorek, 2 grudnia 2014, 09:52

A Rebel czuwa... :P
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
duc de Fort
Capitaine
Posty: 845
Rejestracja: sobota, 21 stycznia 2012, 18:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: duc de Fort » wtorek, 2 grudnia 2014, 12:40

Faktycznie jest. To jakiś dziwny przypadek.
W każdym razie zarzuciłem sieć, zobaczymy. Jeśli mają na razie jakąś małą ilość (pewnie od Devira), to może być tak, że tylko dla indywidualnych klientów.
Szczerze mówiąc myślałem, że ta heksowa mapa to jakiś playtest, a to chyba finałowo ma tak wyglądać. Wrażenia nie robi, choć karty ładne.
FortGier.pl - najlepszy sklep z wojennymi grami planszowymi
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1945
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 32 times

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: Neoberger » wtorek, 2 grudnia 2014, 15:18

Ja to marzyłem o tej grze, ale wydawca nie odpowiada. :-(

http://www.boardgamegeek.com/boardgame/ ... setge-1714
Berger
Awatar użytkownika
duc de Fort
Capitaine
Posty: 845
Rejestracja: sobota, 21 stycznia 2012, 18:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: duc de Fort » wtorek, 24 marca 2015, 12:25

Właśnie okazało się, że jednak mogę zamówić przez GMT.
Spróbuję ściągnąć. Czasu już mało i nie rozgłaszam w newsletterze, ale jeśli ktoś chętny, to można zamawiać.
http://fortgier.pl/p/14/24045/1714-the- ... jenne.html

Pozdrawiam
Konrad
FortGier.pl - najlepszy sklep z wojennymi grami planszowymi
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant-Major
Posty: 299
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 2 times
Been thanked: 3 times

Re: 1714: The Case of the Catalans

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » sobota, 12 marca 2016, 22:34

Odbyłem dziś pierwszą partię.
Cóż...
Ani razu nie doszło do negocjacji. Nie wiem, czy to kwestia braku ogrania graczy (oprócz mnie wszyscy grali pierwszy raz, większość zresztą nie siedzi szczególnie w planszówkach, ja miałem za sobą jedną niedograną partię w dwie osoby). Gra ponadto zdawała się dość chaotyczna. Wygrałem jako Austria (15 Vp, następny gracz 11, ex aequo Niderlandy i Sabaudia), przy zwycięstwie Burbonów.
Zastanawiam się jak podejść następnym razem do tej gry. Acz nie można powiedzieć by nie była ciekawa.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: clown » niedziela, 13 marca 2016, 08:14

Negocjacje były rzadkością i w rozgrywkach z moim udziałem. Tutaj raczej autor zbyt dużo pomyślał "życzeniowo". To nie HIS, czy VQ.
Chaotyczny na pewno jest rozkład kart koncesji, co może sprzyjać/przeszkadzać konkretnemu graczowi. Koncesje stanowiące cele gracza mogą bowiem przyjść np. w jednym etapie i nic nie da się z tym zrobić. Wtedy zostaje punktowanie obszarów należących do Burbonów.
Pomimo, że gra przewiduje dwa odmienne scenariusze liczenia punktów zwycięstwa (wygrana lub nie nad Burbonami) pokonanie Burbonów jest trudne, prawie niemożliwe, bez współpracy wszystkich graczy. Sam autor wspominał, że było to zaledwie jakieś 5% (albo mnie, nie pamiętam dokładnie) rozgrywek testowych.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant-Major
Posty: 299
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 2 times
Been thanked: 3 times

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » wtorek, 29 marca 2016, 21:47

Tymczasem zamieściłem na moim blogu dość oryginalną w formie i treści recenzję gry:
https://ratioetdignitashumanae.wordpres ... alpolitik/
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Lehto
Sergent-Major
Posty: 158
Rejestracja: środa, 23 września 2015, 20:38
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: Lehto » środa, 30 marca 2016, 08:42

Bardzo przyjemny opis, w zasadzie może nie tyle samej gry co historii, o której "opowiada".

Przyznam się, że ta recenzja to taka wyciągnięta ręka do graczy, którzy są mniej zaangażowani w gry wojenne i zdecydowanie zachęca do sięgnięcia po tytuł bardziej niż opis suchej mechaniki i szukanie w niej dziur (w końcu każda potwora znajdzie swego amatora...) ;-)
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: clown » środa, 30 marca 2016, 09:05

Mnie oprócz arcyprzyjemnej lektury zainteresował fragment o pomylonym herbie Niderlandów :) ciekaw jestem reakcji autora :)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: clown » niedziela, 8 maja 2016, 20:24

Ja grałem w ten piątek i nadal jestem zachwycony ;] taki ukryty diament ;] fakt, że nie każdemu podejdzie, bo jest dość specyficzna.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Man of Lowicz (dawniej Lauenburg)
Adjudant-Major
Posty: 299
Rejestracja: środa, 10 lutego 2016, 01:06
Has thanked: 2 times
Been thanked: 3 times

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: Man of Lowicz (dawniej Lauenburg) » poniedziałek, 9 maja 2016, 09:55

Chyba na chwilę obecną największy mój zarzut do gry to to, że wynik za bardzo zależy od koncesji, które są przydzielane dość chaotycznie i w zasadzie piżamie rzeczoną kartą (Marquis De Torcy) nie sposób ich utracić.
Prowadzenie działań wojennych za pomocą akcji nadal wydaje mi się piekielnie trudne i przypadkowe.
Patriae Commodis Serviens - Być Ojczyźnie pożytecznym (Dewiza Prymasowskiego Miasta Łowicza).
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4564
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: 1714: The Case of the Catalans (Devir/GMT)

Post autor: clown » poniedziałek, 9 maja 2016, 10:16

Najlepszą kartą dotyczącą woli walki jest i tak traktat z Utrechtu - "urawniłowka" do najniższego poziomu ;]
Tak, los przy koncesjach to największy zarzut w stosunku do gry (mnie nie przekonuje). Z drugiej strony można się spokojnie "nachapać" terytorialnie i nawet przy pechu w koncesjach można powalczyć.
Na pewno do końca nie wiadomo kto jest na prowadzeniu i to plus gry. Teoretycznie można z BGG wydrukować ściągę z celami i wyliczyć maksimum punktów danego gracza w danym momencie, ale jest to oczywiście "educated guess".
Co do walki - Flandria jest np. kluczem do współpracy Wielkiej Brytanii i Niderlandów - jeden atakuje, drugi wchodzi. W ten sposób można sobie wyłamać drogę do Paryża, plus opanować Flandrię. 10 i więcej VPków załatwia grę. Z kolei w naszej ostatniej rozgrywce Portugalia w Madrycie została "eksmitowana" i z drugiej pozycji spadła na ostatnią.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”