Toulon 1793 (Legion Wargames)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Kpt. Bomba
Général de Brigade
Posty: 2428
Rejestracja: poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Kontakt:

Re: Toulon 1793 (Legion Wargames)

Post autor: Kpt. Bomba » sobota, 31 stycznia 2015, 20:28

A to Ci niespodzianka...
Gra zakończyła się zwycięstwem koalicji w 4 turze.
A było tak...
Do osiągnięcia automatu konieczne jest zdobycie 19 VP. Punktów terenowych jest tyle, że można zdobyć za ich zajęcie 18 VP.
I tak też zagrałem koalicjantem. Siły miałem na maksa rozciągnięte i nigdzie nie były silne ale za to miałem pod kontrolą wszystkie punktujące obszary. Brakowało 1 VP żeby wygrać przez automat.
Doszło do bitwy (republikanie trochę słabo wybrali miejsce na bitwę. W mieście. Miasto dawało 1 kolumnę przesunięcia na korzyść koalicjanta-obrońcy). Szast prast, dwa super szczęśliwe rzuty kością po stronie koalicji i koalicja odniosła Significant Victory dające 1 VP. W sumie 19.... :)

Trzeba uważać na taki gambit. Jeśli koalicja zajmie wszystkie punkty terenowe zanim republikanin zbierze swoją armię to trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do wyboru miejsca, w którym się walczy, żeby nie wtopić i nie odnieść porażki.

Cofnąłem grę do początku 4 tury i gram dalej. Tym razem zablokowałem kawalerią drogę prowadzącą do jedynego jeszcze nie zajętego punktu terenowego dającego VP'ki.
Tym razem koalicjant nie zastosuje tego gambitu.
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35157
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 22 times
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Re: Toulon 1793 (Legion Wargames)

Post autor: Raleen » niedziela, 1 lutego 2015, 22:09

Kpt. Bomba pisze:A co najlepsze to do zwycięstwa prowadzi więcej niż jedna droga.
Są oczywiście punkty zwycięstwa przyznawane za utrzymywanie kluczowych punktów na mapie oraz za wygrane starcia.
Republikanin może pokusić się także o zdobycie samego Tulonu - to oczywiście daje automatyczne zwycięstwo ale jest piekielnie trudne i wymaga dobrego planu.
No i jeszcze można postarać się o zmuszenie floty koalicyjnej do ewakuacji z małej i dużej redy portu.
Z tego co pamiętam jak czytałem opisy oblężenia Tulonu, to np. zdaniem Colina efektywna droga do zwycięstwa była w zasadzie jedna - ta, którą wybrał Napoleon. On tam rozważał jeszcze różne alternatywy, ale były one bardziej problematyczne. Historycznie odejście floty brytyjskiej bardzo osłabiło obrońców moralnie i też chyba ciężko sobie wyobrazić zwycięstwo bez tego.

Nie wiem jak z dowodzeniem, ale po stronie francuskiej przez długi czas wyglądało ono fatalnie. Dopiero potem sytuacja zaczęła się zmieniać, ale w międzyczasie strona koalicyjna otrzymała posiłki. Z kolei na początku obsada Tulonu była wyjątkowo słaba tylko dowódca francuski nie potrafił tego zupełnie wykorzystać, zaczynając metodyczne oblężenie.

Temat mnie bardzo interesuje, więc z chęcią poczytam dalsze Twoje relacje.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Kpt. Bomba
Général de Brigade
Posty: 2428
Rejestracja: poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Kontakt:

Re: Toulon 1793 (Legion Wargames)

Post autor: Kpt. Bomba » niedziela, 1 lutego 2015, 23:10

Carteaux jest w grze fatalnym dowódcą. W zasadzie nie nadaje się do niczego. Nie chroni przed atrycją i ma fatalny wpływ na inicjatywę.
Dobrze przeniesiono do gry słabość dowództwa republikanów.

Trochę lepiej jest na wschodnim skrzydle. de La Poype jest lepszym wodzem. Tam jednak siły republikanów są mniejsze więc i znaczenie tego odcinka jest odrobinę mniejsze. Przynajmniej do 6 tury. Wtedy wchodzą z Sollies duże posiłki.

Sytuacja poprawia się jak do akcji wchodzi Dugommier.
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
Awatar użytkownika
Kpt. Bomba
Général de Brigade
Posty: 2428
Rejestracja: poniedziałek, 22 sierpnia 2011, 20:14
Lokalizacja: Warszawa/Jabłonna
Kontakt:

Re: Toulon 1793 (Legion Wargames)

Post autor: Kpt. Bomba » poniedziałek, 9 lutego 2015, 20:54

Coś ostatnio krucho u mnie z czasem ale w weekend udało mi się popchnąć kolejne tury (obecnie zaczynam turę numer 8).
Republikanie odrabiają powoli straty punktowe. Zdobywanie umocnionych pozycji jest strasznie trudne i pociąga za sobą duże straty. Najbardziej doskwiera brak punktów operacyjnych i amunicji do artylerii. Udało się co prawda uszkodzić trochę flotę zacumowaną na małej redzie ale to jeszcze mało. Koalicja trzyma się twardo mimo skromnych sił. Do rozstrzygnięcia jeszcze daleko.
Garść przemyśleń:
Walka jest tak fajnie pomyślana, że nawet pojedynczy oddział z 1 pkt siły broniący się w fortach może być sporą przeszkodą. Atakujące oddziały atakują jeden na jeden, czyli jeśli jeden się broni to tylko jeden może atakować. Chyba, że na polu jest dowódca, który koordynuje ataki większej liczby jednostek. Wtedy można zsumować siłę dwóch lub trzech jednostek przeciw jednej.
Siła jednostek to suma ich punktów SP oraz jakości. Może być więc tak, że oddział o sile 1 ale dobrej jakości (np. 3) stanowi całkiem groźnego przeciwnika (sumaryczny siła 4). Oczywiście po otrzymaniu 1 punktu strat siła SP spada do zera i bez względu na jego jakość oddział nie może brać oddziału w walce.
Artyleria uczestnicząca w walce dodaje swoją siłę do oddziałów atakujących. Jeśli artyleria jest koordynowania to poza siłą SP dodaje także swoją jakość. Bardzo proste i eleganckie rozwiązanie a jednocześnie fajnie oddające jakość dowódców dowodzących atakami. Napcio ma jakość A i z automatu może koordynować 2 jednostki lub 3 jeśli koordynuje swoje baterie artylerii. Inni dowódcy muszą rzucić kostką i sprawdzić jak się udała koordynacja.
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
Awatar użytkownika
Wally
Sergent-Major
Posty: 156
Rejestracja: środa, 4 lutego 2015, 13:26
Lokalizacja: Kraków/Szczucin

Re: Toulon 1793 (Legion Wargames)

Post autor: Wally » niedziela, 21 października 2018, 12:46

Coś wątek zamarł... Czy ta gra jest równie dobra co ładna?
buty pełne piasku
na zmęczonych nogach
w oczach noc bez brzasku
w ustach smak pieroga
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35157
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 22 times
Been thanked: 5 times
Kontakt:

Re: Toulon 1793 (Legion Wargames)

Post autor: Raleen » środa, 24 października 2018, 21:33

Wally pisze:Coś wątek zamarł... Czy ta gra jest równie dobra co ładna?
Niczego nie ujmując grze, która jawi mi się jako bardzo ciekawa, myślę, że zainteresowanie niektórymi tytułami bywa chwilowe (z przyczyn obiektywnych - tego jak działa rynek gier) i często funkcjonują na zasadzie newsa. Jest grupa graczy, którzy kupują bardzo dużo gier, ale nie mają czasu dobrze ich ograć i po kupieniu i pobieżnym zapoznaniu się z jednym tytułem szybko skaczą na następny.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”