[AAR] M&P - Rocroi 1643

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące XVI, XVII i XVIII wieku.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

[AAR] M&P - Rocroi 1643

Post autor: Strategos » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 11:53

Spojrzenie na bitwę z perspektywy Madrytu :)

Okazało się ,że ta wielka bitwa może być rozegrana z przyspieszeniem jakiego się jednak nie spodziewaliśmy.

Darth i ja stanęliśmy po stronie armii imperialnej, Archanioł znalazł się "under the Lily Banners".

Początek był obiecujący dla hiszpańskiej kawalerii , która próbowała wykonać uderzenie wyprzedzające na lewym skrzydle przeciw kawalerii dowodzonej przez hugenockiego księcia Jeana Comte Gassion.
W wyniku braku kontynuacji jednak Francuzi zaszarżowali pierwsi .
Do kontrszarży ruszyli dzieli kirasjerzy z Compania de baron de Andre oraz Comapnia de Cesare Toralto .
Ich zdecycowane uderzenie na francuską jazdę i niemieckich arkebuzerów rozniosło obie te jednostki.

Szcęście wojenne trwało jednak krótko ponieważ lepiej wyszkoleni i posiadający liczebną przewagę kawalerzyści prawego skrzydła Francuzów zaczeli systematycznie rzobijać i demoralizować kolejne oddziały hiszapńskie demolując całą formację.

Podczas tych walk w liczne centrum imperialne zaczęło schodzić z niewielkiego wzniesienia aby wykonać silne rozstrzygające uderzenie w centrum oraz przy pomocy głęboko urzutowanej cieżkiej piechoty zaasekurować się na wypadek francuskich ataków jazdy z lewej flanki. Przeciwnik skierował drugą linię piechoty w kierunku naszego lewego skrzydła aby wykorzystać rysujące się powodzenie. Jego prawe skrzydło kawaleryjskie przekroczyło niewielki strumień utrudniajacy manewry i szykowało się do ataku . Imperialne prawe skrzydło kawaleryjskie miało silne jednostki o wysokim morale ale historyczny rozkaz defensywy utrudniał niezwłoczne wykorzystanie tych sił do uderzenia.Kiedy do Ernsta grafa von Istenburg dotarł wreszcie adiutant naszego głównodowodzącego Don Francisco de Melo Duqe de Bragance ze stosownymi rozkazem było już za późno na atak i trzeba było próbować przechwytywać szarżujących Francuzów.

W tym czasie doszło do kulminacji kryzysu na lewym skrzydle gdzie po żołnierskiej śmierci hiszpańskiego generała Fernandeza de la Cueva Ksiecia Alburqerqe Francuzi sparaliżowali skutecznie naszych ,uniemożliwiając im próbę zatrzymania choćby na jakiś czas ofensywy.

Juan Perez de Vivero , który godnie zastąpił poległego księcia Alburqerqe własciwie miał do wyboru albo jedynie zginąć mężnie albo zostać prawdziwym bohaterem. Udało mu się to drugie ponieważ w rozpaczliwej szarży ostatniej szansy rozbił szykujących się do zadania ostatecznego uderzenia kirasjerów Gardes Company of Duc d, Enghien. dzieki niebywałemu szczęściu nie tylko rozgromiono wrażą jazdę ale w zameiszaniu bitewnym poległ głównodowodzący Francuzami Louis de Burbon duc D,Enghien którego nie poznamy już jako Wielkiego Kondeusza :wink: .

Ten sukces dał chwilę wytchnienia Hiszpanom .
Niezwłocznie wydany został rozkaz ataku w centrum .
Hiszpańska piechota z dumnie rozwiniętymi sztandarami poszła do zmasowanego szturmu na pozycje franciuskie. Hiszanie dzielnie znieśli silny ostrzał .
Tercios Conde de Garcies oraz de Conde Viladiva nie dały szans szwajcarskiej piechocie pod dowództwem Jacques,a d, Estavaye - Molodin oaraz francuskiemu pułkowi Burdone et Biscards. Po rozbicu tych oddziałów przeciwnik bezskutcznie kontratakował .
Do walki rzucił również siły drugiego rzutu centrum , przeznaczone pierwotnie do oskrzydlenia naszego lewego skrzydła.Hiszpańskiej piechocie udało się jednak sformować formację jeża dzieki czemu zmuszono do odwrotu wrogą jazdę.

Nie dane jednak było wykorzystanie tego sukcesu w centrum.
Jazdy francuskiej na obu skrzydłach nie udało się już powstrzymać . Śmierć Grafa Istenburskiego oraz bohaterskiegio Vivero dała Archaniołowi wystaraczjąca ilość punktów do natychmiastowego zwycięstwa.

Uważam ,że można było rozegrać te biwę lepiej, jesli chodzi o stronę imperialną. Po pierwsze lewe słabsze skrzydło kawalerii powinniśmy ,zamiast rzucać do ryzykownego ataku prewencyjnego, cofnąc i użyć wyłącznie do asekuracji szybkiego ataku piechoty w centrum.

Zastanawialismy się po grze czy nie za szybko dochodzi do rozstrzygnięć w walkach kawaleryjscich. Pzrypomina to po prostu masakrę a dodatkowo szybko zwycięska kawaleria znajduje się poza polem walki do końca gry . Być może jednak powinno sie skorygowac tabele pościgu kawalerii .
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
wujaw
Général de Brigade
Posty: 2077
Rejestracja: sobota, 11 marca 2006, 11:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: wujaw » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 12:12

Czytając ten niezwykle ciekawy opis zastanawiam się nad jakością scenariusza.Rozstrzygnięcie bitwy nastąpiło dość historycznie na skutek przewagi francuskiej jazdy, ale czy nie jest przypadkiem tak, że ta przewaga jazdy nie skazuje Hiszpanów z góry na porażkę.
Z tego co zrozumiałem Hiszpanie uzyskują znaczne sukcesy w walkach piechoty, które nic im nie dają.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 12:21

Uważam ,że w wyniku mojej kontrowersyjnej taktyki bitwa miała nietypowy, krótki, przebieg.

Gdybym cofnął kawalerię mojego lewego skrzydła Archanioł niekoniecznie od razu zaatakowałby tam swoją jazdą.

Nawet podczas realizowania konkurencyjnego i nieskutecznego jak się okazało planu mogłem mieć nieco wiecej szczęścia i uzyskać kolejne punkty za zniszczenie oddziałów piechoty przeciwnika.
Do pociągniecia gry dalej brakowało mi prawdopodobnie jednej aktywacji .
Ataki hiszapńskiej piechoty dawały szansę na zdemolowanie centrum Francuzów, powinny być jedak przeprowadzone , w moim przekonaniu ,szybciej i bardziej zdecydowanie niż to zostało zrobione.

Edit: Piszę "ja" a nie "my" ponieważ powinienem ponieść całkowitą odpowiedzialność za klęskę , przed Cesarzem i Królem Hiszpanii .
Darth szybko zdecydował ,że w naszym interesie leży aby udał się w kierunku taborów i zaczął niezwłocznie studiować instrukcję gry o wyprawach krzyżowych :)
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 12:50

Zacna relacja z pola bitwy. Moja bitwa pod Rocroi była pierwszą bitwą w tym systemie. Trochę źle zinterpretowałem zasady o strumieniu jeszcze i wyszło jak wyszło. W sumie nie rozegraliśmy do końca bitwy... był remis z przewagą Hiszpanów. Prawe skrzydło Francuzów przepięknie zajechało Hiszpanów od tyłu- Ci zostali zmuszeni do uformowania swojego centrum w obronę okrężną, za wyjątkiem prawego swojego skrzydła, które przepięknie wgniotło w ziemię moich kawalerów ;)
PS. Czy nie dało by się wstawiać tych zdjęć trochę mniejszych? - ciężko się patrzy na pole bitwy, gdy trzeba przewijać ekran...

Myślę, że scenariusz jest dobrze zbalansowany - na pewno jest historyczny, ale ta bitwa była taka, że każdy mógł wygrać. Z tego co pamiętam przy dużej ilości jazdy po obu stronach, wynik starcia jest bardziej "losowy". Oczywiście trzeba wiedzieć w jakiej kolejności czym atakować, jednak samo starcie i jego wynik określane są losowo- a to przy względnej równowadze sił bardzo mocno w moim przekonaniu balansuje grę, tym bardziej, że Hiszpanów było tam chyba więcej niż Francuzów.
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 503
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 12:55

Nieudana zmiana rozkazów, to Cię chyba rozłożyło Strategosie. Jeśli mogę coś patrząc z boku dorzucić...
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 13:00

No tak, ale jeśli nie szedłbym aż tak daleko do przodu tylko powolutku :) miałbym szansę na zmianę :)

A przy odrobinie szczęścia zmiana rozkazu mogłaby nastąpić od razu.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 503
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 13:21

Ciekaw jestem kolejnej próby, bo jednorazowa porażka jeszcze niczego nie rozstrzyga.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 13:25

Nie ma problemu. Zdaje się, że i tak będziemy wracać do tej bitwy :). Jak słusznie zauważył Wojpajek wydaje się ,że ta gra daje obu stronom zbliżone szanse na zwycięstwo, dodam: tyle, że przy pomocy innych środków artystycznych :wink:
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
wujaw
Général de Brigade
Posty: 2077
Rejestracja: sobota, 11 marca 2006, 11:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: wujaw » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 14:00

Strategos pisze:Nie ma problemu .Zdaje się ,że i tak będziemy wracać do tej bitwy :).Jak słusznie zauważył Wojpajek weydaje się ,że ta gra daje obu stronom zbliżone szanse na zwyciestwo , dodam :tyle ,że przy pomocy innych środków artystycznych :wink:
Brzmi tajemniczo.
Uchylisz rąbka tajemnicy jakie to środki artystyczne?
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » poniedziałek, 16 kwietnia 2007, 14:17

Nic tajemniczego :)
Scenariusz Rocroi jest bardzo interesujący , warto do niego wracać ( gra wydaje się zbalansowana ,pokaźna mapa dająca szanse na manewr , wiele czasami głeboko urzutowanych jednostek a jednak może dojść do szybkiego rozstrzygnięcia a przynajmniej można grać pod presją takowego co dodaje adrenaliny,nie ma zbyt wielu pzreszkód terenowych opóźniajacych pzresuwanie się oddziałów co nie tylko przyspiesza rzeź :wink: ale ułatwia gre początkujacym adeptom M&P)
Widoczne jest ,że jedna strona opierać bedzie swoja taktykę o silną jazdę grożąca oskrzydleniem a druga o zmasowaną ofensywę piechoty . Tym samym mamy tu do czynienia z odmiennymi aspektami sztuki wojennej.(bardzo cenne w grach i uatracyjniające rozgrywkę )

Gdzie sztuka tam są środki wyrazu ... artyści :wink:
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1533
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » wtorek, 17 kwietnia 2007, 09:04

W Musket&Pike robionym na silniku GBoH tercje mają duże, kwadratowe żetony http://www.gmtgames.com/gbln/gmtgbln0.htm

Tutaj są reprezentowane przez normalne żetony ciężkiej piechoty, czy może mają one jakieś zasady specjalne?
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8345
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » wtorek, 17 kwietnia 2007, 09:59

Normalne żetony ,żadnych zasad specjalnych.
Z tym ,że pod Rocroi żadna ze stron nie może uzyć specjalnego ognia salwowego.

Zróżnicowanie żetonów cieżkiej piechoty na małe - jednoheksowe i duże -dwuheksowe też występuje w grze ale dotyczy innych bitew.

http://www.boardgamegeek.com/image/84792
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Witold Janik
Namiestnik
Posty: 309
Rejestracja: środa, 27 grudnia 2006, 17:21
Lokalizacja: Obecnie Wrocław, a z urodzenia to Raszyn 1809.
Has thanked: 4 times

Post autor: Witold Janik » wtorek, 17 kwietnia 2007, 10:50

ozy pisze:W Musket&Pike robionym na silniku GBoH tercje mają duże, kwadratowe żetony
Hmmm... A mi się wydawało, że prostokątne... :lol:
Proponuję może "back to school" ;)
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1533
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » wtorek, 17 kwietnia 2007, 12:21

Witold Janik pisze:
ozy pisze:W Musket&Pike robionym na silniku GBoH tercje mają duże, kwadratowe żetony
Hmmm... A mi się wydawało, że prostokątne... :lol:
Proponuję może "back to school" ;)
A ja mam wrażenie że są jednak kwadratowe :)

Obrazek

Może okulista by się przydał? ;)
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
Witold Janik
Namiestnik
Posty: 309
Rejestracja: środa, 27 grudnia 2006, 17:21
Lokalizacja: Obecnie Wrocław, a z urodzenia to Raszyn 1809.
Has thanked: 4 times

Post autor: Witold Janik » wtorek, 17 kwietnia 2007, 21:54

Może, może... :wink:
Nie zauważyłem po prostu, że są one jakoś wyraźnie większe.
Mea culpa.
ODPOWIEDZ

Wróć do „XVI-XVIII wiek”