Kingdom of Heaven (MMP)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące starożytności i średniowiecza.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1478
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Raubritter » piątek, 6 lipca 2012, 00:40

Mnie też już obciążyli kartę. Podobno - ktoś tak napisał na ConsimWorld - mają taki zwyczaj, że jak jest "charging", to od razu jest też "shipping". Zobaczymy.

A ten mail - faktycznie, kpina. Ja swój preorder złożyłem chyba ze 3 lata temu :-) Jak to jest "recently"...

Modelem biznesowym MMP przypomina mi jakąś garażową spółkę, która nie ma własnych środków i produkuje wyłącznie za to, co uzbiera od klientów. A że klientów mało, zbieranie trwa długo.

No nic, mam nadzieję, że gra będzie dobra. Na pewno jest ładna.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » piątek, 6 lipca 2012, 12:53

Tak ładnych kart nie widziałem chyba jeszcze, ciekawe jak będzie z jakością wykonania. Co do zawartości merytorycznej, myślę, że będzie OK, projektant wydaje się mieć pojęcie o temacie, a to już sporo.

Na marginesie, ja mam ostatnio mniej nieprzejednany stosunek do MMP, bo z tego, co się dowiedziałem, to faktycznie jest to garażowa firma, gdzie wszyscy pracują "po godzinach" swojej normalnej pracy i stąd wynika część tych patologii. Po prostu wzięli na siebie trochę zadań, które taką firemkę nieco przerastają, bo często nie są w stanie wszystkiego należycie obsłużyć (tak mały wydawca obsługujący np. ASLa to recepta na problemy). Pozostaje faktem, że oni bardzo słabo reagują na głosy klientów (na BGG ich praktycznie nie ma, poza Starkweatherem, a i na Consimworldzie pozostawia to czasem nieco do życzenia), upierają się często bezsensownie przy konkretnych, mało zrozumiałych decyzjach itp. A Up Fronta to im nie wybaczę, bo to był pokaz niewyobrażalnej wręcz niekompetencji na każdym poziomie.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3139
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Anomander Rake » piątek, 6 lipca 2012, 13:19

Do mnie napisali, że nie mogą mnie obciążyć, bo karta, którą podałem utraciłą ważność. W sumie to prawda, pewnie zresztą całkiem dawno. W sumie też przestało mi zależeć na grze, więc chyba na tym zakończę temat.
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » piątek, 6 lipca 2012, 21:24

Ja na tę grę czekam jak na mało którą, więc jak mi wygasła poprzednia karta, pamiętałem, żeby wpisać u nich nową, ale zastanawia mnie ilu stracili takich klientów jak Ty przez te wieloletnie korowody. Obstawiam, że sporo i ogólnie uważam, że autora gry powinno się kanonizować jeszcze za życia, bo nie wiem jaką trzeba mieć cierpliwość, żeby nie zabrać im w pewnym momencie gry i nie pójść do innego wydawcy (choć może to kwestia podpisanej umowy).
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » wtorek, 17 lipca 2012, 00:39

Wreszcie jest! Dziś odebrałem z poczty, a dopiero przed chwilą miałem w końcu czas otworzyć (gra przyszła b. szybko, w 5 dni, a wraz z preorderem miły gest MMP, bo w paczce znalazłem jeszcze dwie małe "pocztówkowe" gry). Jak się można było spodziewać już na podstawie materiałów z sieci, "Kingdom of Heaven" wygląda przepięknie i zachęca do grania (w końcu szatę graficzną tworzyły sławy, bo Mark Mahaffey i Niko Eskubi). Będę chciał w najbliższym czasie wypróbować ten tytuł.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1478
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Raubritter » środa, 18 lipca 2012, 11:55

Do mnie gra dotarła już jakiś tydzień temu.

Zasadniczo jestem zadowolony z jakości wykonania. Bardzo podoba mi się szata graficzna kart (chyba najładniejsze karty z CDG), ale już plansza grafiką nie powala. Jest dobrze, ale bez zachwytów. Co do jakości materiałów - zbyt cienkie karty, a plansza - choć twarda - nie umywa się do twardych plansz z GMT. Zauważyłem na pudełku, że "proudly printed in USA". Może gdyby było "cheaply printed in China", starczyłoby na grubsze karty, planszę bardziej "mounted" i pełnowymiarowe kości :-) W każdym razie jest nieźle, choć wziąwszy pod uwagę, że cena podstawowa gry to chyba 80 dolarów, to jednak bez szału.

Rozegrałem też testową partię z sobą samym. Według mnie gra broni się świetnie - ma chrom, ma klimat, ma kilka naprawdę fajnych pomysłów (przede wszystkim oblężenia). Niestety, trochę choruje na "zespół Teda Raicera" - za dużo małych zasad, które trzeba pamiętać. Ale w końcu jesteśmy doświadczonymi graczami, nie takie rzeczy zapamiętywaliśmy :-) Ważne, że gra się fajnie.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » środa, 18 lipca 2012, 14:02

Mnie się mapa podoba, może nie jest aż tak fajna jak ta z "Warriors of God", ale również przyjemna i trzyma klimat (miałem jakieś małe zastrzeżenia, na przykład na "cmentarz" dla jednostek muzułmańskich można było zamiast jakiejś "łacińskiej" miniatury wziąć jedno z bardzo wielu przedstawień grobów członków rodu Proroka, nazywa się taki motyw cmentarzyka "rawdat asz-szarifa"), ale ogólnie bardzo fajne, choć faktycznie, gdy zobaczyłem, co MMP rozumie przez "mounted map" ogarnęła mnie pewna wesołość (plansza jest taka jak w starych edycjach TS czy Wilderness War). Kart nie uważam za zbyt cienkie, bo mają specyficzną fakturę, więc powinny być w miarę odporne, ale ponieważ ten tytuł nie jest specjalnie tani, rozważam koszulki. ;) No a sposób wydania instrukcji i scenario booka to jakaś rozpusta już (pełen kolor, kredowy papier, obydwa dokumenty są dość obszerne). Nie miałem jeszcze czasu się wgłębić w przepisy, ale wydaje się, że chromu faktycznie jest sporo i gra bez większych wątpliwości będzie na półce tych bardziej skomplikowanych CDG.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1478
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Raubritter » środa, 18 lipca 2012, 16:52

Instrukcja i Scenario Book mnie też zaskoczyły. Po co, na co? Znaczy - fajnie wygląda i w ogóle, ale zamiast kredy full-color mogli dać zwykły papier, a może starczyłoby na "mounted" planszę, albo przynajmniej grubsze karty czy normalne kostki. Albo mogliby obniżyć cenę :-)
Ostatnio zmieniony czwartek, 19 lipca 2012, 16:57 przez Raubritter, łącznie zmieniany 1 raz.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Wallenstein
Adjudant
Posty: 201
Rejestracja: środa, 26 kwietnia 2006, 09:13
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wallenstein » czwartek, 19 lipca 2012, 12:53

Na takiej śmiesznej karteluszce odnośnie komponentów jest napisane: Mounted Map.
Czy to znaczy, że należy zgłaszać reklamację (missing components) jak się takiej mapy nie ma? :D
Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 304
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: gocho » czwartek, 19 lipca 2012, 13:05

Mnie najbardziej ciekawią nazwy i efekty kart scenariuszowych do poszczególnych krucjat. Czy są na tyle ciekawie opracowane, że będziemy mogli poczuć że to inni ludzie, inny czas.
Moglibyście coś niecoś napisać o tych kartach?
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » czwartek, 19 lipca 2012, 13:26

Wallenstein pisze: Na takiej śmiesznej karteluszce odnośnie komponentów jest napisane: Mounted Map.
Czy to znaczy, że należy zgłaszać reklamację (missing components) jak się takiej mapy nie ma? :D
Wciąż sobie zadaję to pytanie. :mrgreen:
gocho pisze:Mnie najbardziej ciekawią nazwy i efekty kart scenariuszowych do poszczególnych krucjat. Czy są na tyle ciekawie opracowane, że będziemy mogli poczuć że to inni ludzie, inny czas.
Moglibyście coś niecoś napisać o tych kartach?
Gdy będę miał więcej czasu na dokonanie takiej analizy (a najlepiej byłoby rozegrać jakieś partie ;) ), coś się postaram napisać, chyba że Raubritter mnie wyręczy.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1478
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Raubritter » czwartek, 19 lipca 2012, 17:15

Wallenstein pisze:Na takiej śmiesznej karteluszce odnośnie komponentów jest napisane: Mounted Map.
Czy to znaczy, że należy zgłaszać reklamację (missing components) jak się takiej mapy nie ma? :D
Gdzie indziej pisali, że "cardstock" i to zdecydowanie bardziej odpowiada rzeczywistości. Niby jest OK, ale jak ktoś miał w swoich rękach Washington's War albo trzecie edycje Twilight Struggle czy Sukcesorów, to zwykły cardstock już go do końca nie zadowoli :-)
Wilk pisze:Gdy będę miał więcej czasu na dokonanie takiej analizy (a najlepiej byłoby rozegrać jakieś partie ;) ), coś się postaram napisać, chyba że Raubritter mnie wyręczy.
Trochę wyręczy, ale tylko trochę, bo zaraz wychodzi z pracy :-)

Talia jest wspólna, składa się z 60 kart zwykłych + bodaj od 4 do 6 kart właściwych dla scenariusza. Nie ma co się nastawiać na nie wiadomo jaki chrom na tych kartach. Po prostu są to wydarzenia specyficzne dla danego scenariusza. Często jest to nowy wódz (choćby Baldwin III czy Nur ad-Din), a poza tym np. Cesarz Manuel opiekuje się chorym cesarzem Konradem, co - o ile dobrze pamiętam - automatycznie przenosi Bizancjum do obozu chrześcijańskiego i pozwala wystawić niedużą armię bizantyjską z cesarzem Manuelem na czele.

Grą, gdzie wydarzenia są naprawdę pełne chromu jest np. Triumph of Chaos. KoH nie osiąga takich poziomów, pod tym względem to raczej Wilderness War + wydarzenia oblężnicze (często o tym wspominam, bo jestem zachwycony oblężeniami w tej grze). Powtórzę jednak raz jeszcze, dla mnie gra ma wystarczająco dużo chromu i klimatu.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » poniedziałek, 30 lipca 2012, 23:03

Przegryzłem się wreszcie "na spokojnie" przez zasady, aż takie straszne to nie jest, powiedziałbym, że jest to poziom komplikacji "Unhappy King Charles!" albo "Wilderness War", tylko że jest tu sporo nietypowych, a bardzo interesujących patentów. Poza wspomnianymi oblężeniami, które rzeczywiście wyglądają nader ciekawie, jest dyplomacja, która wydaje się pełnić ogromną rolę w grze (jest to droga do kontroli politycznej, można zapomnieć o kładzeniu markerów ;) ). Interesująco (choć tu akurat zasady wyglądają na dość skomplikowane, a przynajmniej mało intuicyjne, przywodzi mi to na myśl Wilderness War i tamtejsze cuda na kiju z poruszaniem jednostek) wygląda możliwość prowadzenia "walki szarpanej" przez muzułmańską i mongolską jazdę. Całość wygląda klimatycznie i nie mogę się doczekać, by sprawdzić w praniu, bo mam wrażenie, że są spore szanse na oddanie wielu ważnych aspektów krucjat, czego zupełnie, szczerze mówiąc, nie czułem w "Onward, Christian Soldiers".
Jeśli chodzi o potencjalne wady, można spotkać się z opinią, że łatwo zapomnieć o rzutach na przewagę dyplomatyczną, które trzeba wykonywać dość często, a ja obawiam się właściwie tylko potwornie wysokich stosów żetonów (co wynika ze specyficznej struktury dowodzenia). Przydałyby się karty gracza takie jak w "Unhappy King Charles!" albo miejsca na planszy, jak w Hannibalu, choć tu jest trudniej coś takiego wykonać, bo jest wiele scenariuszy, każdy z innymi wodzami.
Awatar użytkownika
Raubritter
Padpałkownik
Posty: 1478
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:14
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Raubritter » czwartek, 2 sierpnia 2012, 13:21

Wilk pisze:Poza wspomnianymi oblężeniami, które rzeczywiście wyglądają nader ciekawie, jest dyplomacja, która wydaje się pełnić ogromną rolę w grze (jest to droga do kontroli politycznej, można zapomnieć o kładzeniu markerów ;) )
Dyplomacja nie jest aż tak istotna, jak mogłoby się na pierwszy rzut okaz wydawać - kart z modyfikatorem dyplomatycznym wcale nie ma tak dużo, a do tego kołderka jest krótka - z reguły chcesz ruszać armie i wreszcie zdobyć zamek, który właśnie oblegasz. Trudno w takiej sytuacji podjąć decyzję o zrzuceniu karty na stosunkowo ryzykowny (często pół na pół albo i mniej) rzut na dyplomację. Oczywiście powyższa opinia do weryfikacji po większej liczbie rozgrywek.
Wilk pisze:Interesująco (choć tu akurat zasady wyglądają na dość skomplikowane, a przynajmniej mało intuicyjne, przywodzi mi to na myśl Wilderness War i tamtejsze cuda na kiju z poruszaniem jednostek) wygląda możliwość prowadzenia "walki szarpanej" przez muzułmańską i mongolską jazdę.
Shadowing (ta wojna szarpana) jest chyba trochę przekombinowany. Prawie cała strona zasad do czegoś, co wydaje mi się umiarkowanie przydatne. Czemu umiarkowanie? Udane przejście do shadowingu wymaga udanego rzutu na uniknięcie bitwy z dodatkowym, negatywnym modyfikatorem. To duże ryzyko, bo unikanie bitwy samo w sobie nie jest bardzo łatwe, a tutaj mamy jeszcze dodatkowy negatywny modyfikator. Bitwa zaś może być bardzo krwawa, a uzupełnienia są zawsze bardzo małe (dla zobrazowania – Muzułmanie dostają z reguły 3-4 poziomy uzupełnień na etap, a w bitwie można stracić i 20 poziomów). Zatem – na razie shadowing wydaje mi się możliwością raczej martwą, ryzyko jest zbyt duże w stosunku do potencjalnych korzyści.
Wilk pisze:Jeśli chodzi o potencjalne wady, można spotkać się z opinią, że łatwo zapomnieć o rzutach na przewagę dyplomatyczną, które trzeba wykonywać dość często,
Mam wrażenie, że diplomatic advantage tez będzie martwym przepisem. Ja w każdym razie w ferworze walki zawsze zapominam o rzucie.
Wilk pisze:Jeśli a ja obawiam się właściwie tylko potwornie wysokich stosów żetonów (co wynika ze specyficznej struktury dowodzenia).
Są żetony „Army A” i „Army B”, tylko nie ma do nich boksów. Trochę to głupie, bo jest na planszy wystarczająco dużo wolnego miejsca. Swoją drogą - struktura dowodzenia jest pomyślana bardzo fajnie.
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 566
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa

Re: Kingdom of Heaven (MMP)

Post autor: Wilk » piątek, 3 sierpnia 2012, 09:53

Raubritter pisze: Shadowing (ta wojna szarpana) jest chyba trochę przekombinowany. Prawie cała strona zasad do czegoś, co wydaje mi się umiarkowanie przydatne. Czemu umiarkowanie? Udane przejście do shadowingu wymaga udanego rzutu na uniknięcie bitwy z dodatkowym, negatywnym modyfikatorem. To duże ryzyko, bo unikanie bitwy samo w sobie nie jest bardzo łatwe, a tutaj mamy jeszcze dodatkowy negatywny modyfikator. Bitwa zaś może być bardzo krwawa, a uzupełnienia są zawsze bardzo małe (dla zobrazowania – Muzułmanie dostają z reguły 3-4 poziomy uzupełnień na etap, a w bitwie można stracić i 20 poziomów). Zatem – na razie shadowing wydaje mi się możliwością raczej martwą, ryzyko jest zbyt duże w stosunku do potencjalnych korzyści.
Być może jest to jakaś motywacja do tworzenia silnych oddziałów jazdy, które mogą prowadzić wojnę szarpaną, ale w razie czego są też w stanie stoczyć bitwę, choć z tego, co wiem (nie przyglądałem się jeszcze zbyt dokładnie countermixowi), silnej jazdy niekoniecznie jest dużo i wchodzi głównie z kart (ma żółte kropki na żetonach).
ODPOWIEDZ

Wróć do „Starożytność i średniowiecze”