Stirling 1297 (TiS)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące starożytności i średniowiecza.
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:18

Hudsonie- szkoda czasu na Stirling... możesz mi wierzyć.
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:18

Wczoraj grałem z Gładkim w Stirling. Byłem ciekaw,jak się gra ale bardzo się zawiodłem. Stwierdziliśmy z Andrzejem, że gra jest do bani. Może ktoś, kto chce się nauczyć grać w planszowki może w to zagrać ale ja o wiele bardziej polecałbym grunwald.

Graliśmy w scenariusz filmowy, bo Gładki grał już 2 razy w historyczny.
Nie wiem dlaczego ten scenariusz nazywa się filmowy. Wydawałoby się, że odzwierciedla wydarzenia z Braveheart'a ale to zupełna bzdura. Wojtek Zalewski chyba spał na tym filmie. W grze na pierwszej linii łucznicy za nimi piechota zbita w kupę, a na końcu na drodze na bagnach kawaleria. W filmie to po ostrzale łuczników do walki ruszyła angielska jazda, a w grze nie ma takiej możliwości bo przed nią jest piechota, przez którą jazda nie przejedzie.

Co do przepisów to jest to zlepek różnych systemów Wojtka (i nie tylko jego :wink: ) który w połączeniu daje bardzo śmieszny rezultat.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 346 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:19

Tam jest i z mojej Ostrołęki co nieco i z Waterloo i miałem o tym napisac, ale połączone to jest tak nieudolnie, że ręce opadają. Mam na myśli głównie fazy - to są po prostu wewnętrzne sprzeczności.

Z całą instrukcją nie miałem się okazji jeszcze zapoznac, ale zdaje się, że będę miał co napisac niedługo...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:19

To ja się zapytam RK jeśli tam coś jest z Ostrołęki: 8)
- Co mam robić jak dowódca wejdzie na heks z dowódcą? a będą tam sami.... Bo w Strilingu nie ma o tym wzmianki :]
Dodatkowo język w instrukcji jest zabójczy :) heheh najlepszy jest zwrot nasz oddział kawalerii... :) Jak to czytam to ciągle nachodzi mi do głowy- kiedy szedł przez czarny las- nasz króliczek/kotek/piesek nagle zoabczył....
Ręce opadają. NIe jestem najlepszym polonistą, ale to to jest aż śmieszne.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 346 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:19

Wojpajku, układ faz jest ode mnie, zobacz to i porównaj, tu masz większośc streszczone:

http://strategie.net.pl/viewtopic.php?t=62

I do tego jest domieszane z Waterloo. Na stronie Mirage jest instrukcja w jpg - ściągnij sobie i też zobacz opis faz. Tylko ten element zwrócił moją uwagę póki co. To połączenie zasad z dwóch gier jest po prostu tragiczne.

A reszta nie wiem, jak się zapoznam dokładniej, ale nie sądzę. Język to na pewno nie po mnie. Jakiego ja języka używam to widac w 3 edycji - tą instrukcję redagowałem i jestem tam podpisany.

Jak popatzrysz na fazy i jakie one dają możliwości kawalerii, można zrozumiec dlaczego na okładce jest szarżujący angielski rycerz, a nie dzielni Szkoci jak byc powinno.
Ostatnio zmieniony sobota, 24 marca 2007, 14:12 przez Raleen, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:20

to juz chyba bardziej by się przydało rozwinąc system ,,Grunwaldzki" dodając nowe elementy,ja o ,,stirling" tyle juz złego słyszałem i czytałem jak o żadnej innej grze: http://online.freeware.info.pl/metin.html :roll:
Ostatnio zmieniony wtorek, 29 lipca 2014, 15:21 przez viking, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Bjorn
Lieutenant
Posty: 503
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:29
Lokalizacja: Wa-wa
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Bjorn » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:21

Tak to jest, jak wydaję się grę na "chybcika" (vide "Napoleon" i Smoleńsk Mirage). Wychodzi potworek :(
Awatar użytkownika
motyl
Chorąży
Posty: 273
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:04
Lokalizacja: Muszyna / Lublin KUL

Post autor: motyl » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:21

Co do Stalingradu to nie zgodzę się że jest zły. Grałem co prawda raz ale zarówno ja, jak i mój przeciwnik był tego samego zdania; że to całkiem ciekawa gra.

A co do ostatnich gier wydawanych przez Wojtka Z. to ciekaw jestem jak będzie wyglądała Ostrołęka w jego wydaniu. Bo z tego co Raleen mówił na Manewrach w Lublinie, to będzie sporo błędów już na samej mapie.
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2350
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times
Kontakt:

Post autor: Teufel » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:22

Stalingrad to całkiem udana gra, nie ma sie za bardzo o co czepiać, drobne błędy głównie w Rosjanach, poprawiono w TiSie, sa ciekawe scenariusze, gra jest ok :wink:
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 346 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:22

Dobra, o Stalingradzie to w dziale II wojny, bo zaraz temat nam się zmieni.

Ach te czołgi :wink: .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:23

motyl pisze:Wczoraj grałem z Gładkim w Stirling. Byłem ciekaw,jak się gra ale bardzo się zawiodłem. Stwierdziliśmy z Andrzejem, że gra jest do bani. Może ktoś, kto chce się nauczyć grać w planszowki może w to zagrać ale ja o wiele bardziej polecałbym grunwald.

Graliśmy w scenariusz filmowy, bo Gładki grał już 2 razy w historyczny.
Nie wiem dlaczego ten scenariusz nazywa się filmowy. Wydawałoby się, że odzwierciedla wydarzenia z Braveheart'a ale to zupełna bzdura. Wojtek Zalewski chyba spał na tym filmie. W grze na pierwszej linii łucznicy za nimi piechota zbita w kupę, a na końcu na drodze na bagnach kawaleria. W filmie to po ostrzale łuczników do walki ruszyła angielska jazda, a w grze nie ma takiej możliwości bo przed nią jest piechota, przez którą jazda nie przejedzie.

Co do przepisów to jest to zlepek różnych systemów Wojtka (i nie tylko jego :wink: ) który w połączeniu daje bardzo śmieszny rezultat.


:arrow: W istocie, nie wiem czemu filmowy scenariusz...
:arrow: Jeśli chodzi o tabelę walki to jest to niecozmienione WB95
:arrow: Przepisy są jednak inne, w szczególności brak stref kontroli
:arrow: Natomiast wtajemniczeni zapewne zwrócą uwagę na analogię faz z ostrołęką.

Ogólnie gra jest ciekawa, bo jak sam Wojtek powiedział, to jest TYTUŁ. Ale jej wykonanie, w szczególności na poziomie przepisów, bo żetony i plansza są zrobione starannie, pozostawia wiele do życzenia.

Gra jest godna polecenia, ale tylko komuś, kto się na strategiach nie zna. My z Motylem mielismy zbyt dużo uwag i niejasności. Chyba już za długo gramy...
No i oprócz tego Stirling jest zbyt proste, może ten system średniowieczny bedzie niezły, ale trzeba go poprawić i z pewnością rozbudować.
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 378
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 4 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Post autor: dbj » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:23

Miałem kupić Stirling na manewrach, ale się powstrzymałem i za tą kasę kupiłem kilka fajnych książek w tunelu "Magda" na Krakowskim Dworcu PKP. Nie żałuję.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 346 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:23

Jak większośc chyba :wink: .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Gladky
Sous-lieutenant
Posty: 372
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Tuchów/Lublin
Kontakt:

Post autor: Gladky » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:24

dbj pisze:Miałem kupić Stirling na manewrach, ale się powstrzymałem i za tą kasę kupiłem kilka fajnych książek w tunelu "Magda" na Krakowskim Dworcu PKP. Nie żałuję.
Ja mam Stirling na zbyciu...
Jesli ktoś ma ochotę to sprzedam taniej niż na TiS.
Awatar użytkownika
dbj
Sous-lieutenant
Posty: 378
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 4 times
Been thanked: 14 times
Kontakt:

Post autor: dbj » wtorek, 27 grudnia 2005, 11:24

Ale czytam po różnych forach o tej grze, i co charakterystyczne, mowa cały czas o niejasności przepisów itp.
Naprawde lepiej przygotować jedną grę w ciągu roku, czy dwóch lat, dopracować, przetestować, jescze raz sprawdzić czy wszystko jest ok i dobpiero wydać: produkt gotowy, dobry, ostateczny, cieszący oko i głowę.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Starożytność i średniowiecze”