Sword of Rome (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące starożytności i średniowiecza.

Sword of Rome (GMT)

Postby Nico » Monday, 11 September 2006, 22:16

Sword of Rome jest grą GMT z serii gier stosujących karty do zarządzania rozgrywką. Tutaj karty zdarzeń i ruch w systemie point-to-point pozwala, aż czterem graczom oddać klimat tamtych czasów, krwawych walk w Italii i na Sycylii w IV i III wieku przed narodzeniem Chrystusa.

Mapa przedstawia teren dzisiejszych Włoch i kawałek Tunisy, dawnej Kartaginy. Jedna tury gry to około 13 lat czasu rzeczywistego.

W grze można kierować technologicznie zaawansowanymi, ale podzielonymi Grekami. Mają oni świetnych dowódców, ale każdy z nich chciałby mieć własne królestwo i ich lojalność kosztuje. Są wojowniczy Galowie, którzy potrafią wystawić duże armie i najeżdżać sąsiadów niemal bez przerwy. Nie posiadają oni miast i tym trudniej ich osłabiać.
Etruskowie mogą przekupywać wrogie armie, dodatkowo wspierani są przez górskich sojuszników Samnitów, którzy mogą się doskonale bronić w swych górskich twierdzach. Na koniec Rzymianami, którzy mogą budować nowe kolonie i dzięki temu powoływać coraz to większe armie.

Dzięki unikalnemu zastosowaniu wydarzeń-kart można wcielić się w role innych współzawodników - takich jak galijskie plemiona zaalpejskie czy morska potęga Kartaginy i napuścić je na pozostałych graczy. W grze występują tacy dowódcy jak rzymski wódz Camillus, syrakuzańscy tyranii od Dionysiusa do Agatoclesa (którzy odważyli się zaatakować Kartaginę) czy Pyrrus z król z Epiru, który próbował uratować zachodnich Greków przed rzymską dominacją.

Sword of Rome zawiera zasady i wydarzenia dotyczące lojalności miast, rzymskich kolonii, najazdów barbarzyńców, indyjskich słoni, rzymskiej i macedońskiej taktyki walk piechoty i wiele innych. Gra obejmuje 100 lat klasycznej historii na 156 kartach. Specjalne zdolności każdej z potęg, karty wydarzeń, czterech graczy i niuanse dyplomatyczne dają nieograniczoną możliwość kombinacji. Jednak zasady pomimo tego nie są trudne, a przyjazne dla graczy.

Opis gry, zdjęcia, wrażenia można znaleźć tutaj:
http://www.boardgamegeek.com/game/7480

Osobiście grałem dwie większe partie :) , w pierwszej wygrał chytry Grek, którzy skorzystał na 'bójkach' Rzymsko-Etrusko-Galijskich i sobie spokojnie zajmował południe Włoch. W drugiej Rzym został pokonany przez połączone siły galijsko-etrusko-samnickie...
Last edited by Nico on Thursday, 1 January 1970, 02:00, edited 1 time in total.
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
User avatar
Nico
Général de Division
 
Posts: 3932
Joined: Monday, 24 April 2006, 10:50

Postby Strategos » Monday, 11 September 2006, 22:17

Nico wrote:Osobiście grałem dwie większe partie :) , w pierwszej wygrał chytry Grek, którzy skorzystał na 'bójkach' Rzymsko-Etrusko-Galijskich i sobie spokojnie zajmował południe Włoch. W drugiej Rzym został pokonany przez połączone siły Galijsko-Etrusko-Samnickie...


Czyżby chodziło ,w tym drugim przypadku ,o grę w której zawarliśmy historyczny sojusz przeciw Rzymowi ...
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
User avatar
Strategos
Censor
 
Posts: 8363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:53
Location: Łódź

Postby Nico » Monday, 11 September 2006, 22:17

Prymitywne ludu zniszczyly cywilizacje zachodu :)
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
User avatar
Nico
Général de Division
 
Posts: 3932
Joined: Monday, 24 April 2006, 10:50

Postby leliwa » Monday, 11 September 2006, 22:17

Nico wrote:Prymitywne ludu zniszczyly cywilizacje zachodu :)


Co do prymitywizmu, to bardziej cywilizowani od Rzymian byli chyba Etruskowie
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Postby Nico » Monday, 11 September 2006, 22:18

Prymitywni byli jednak bardziej Etruskowie, miec tyle kasy i nie umiec jej uzyc :)
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
User avatar
Nico
Général de Division
 
Posts: 3932
Joined: Monday, 24 April 2006, 10:50

Postby ozy » Monday, 11 September 2006, 22:19

Miałem okazje zagrać w Lublinie, niezwykle miodna gierka :)
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
User avatar
ozy
Tai-sa
 
Posts: 1534
Joined: Thursday, 30 March 2006, 10:30
Location: Opole

Postby Nico » Monday, 11 September 2006, 22:19

Wlasnie sobie gramy:)
- Archaniol (Rzym)
- Darth Stalin (Etruskowie-Samnici)
- Pawel (Galowie)
- Nico (Grecy)

:)
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
User avatar
Nico
Général de Division
 
Posts: 3932
Joined: Monday, 24 April 2006, 10:50

Postby RyTo » Monday, 11 September 2006, 22:20

Byłbym zainteresowany słowami komentarza od osób, które zagrały już w tą grę (choćby podczas owej sesji w listopadzie :lol: ).

Czy rzeczywiście jedna tura to średnio godzina?

Na ile gra ta jest przystępna dla ludzi, którzy nie mieli dotąd nic wspólnego z grami wojennymi i/lub starożytnością?
As-tu le cauchemar, Hoffmann?
User avatar
RyTo
Major
 
Posts: 1175
Joined: Monday, 24 April 2006, 22:14
Location: Kraków

Postby Nico » Monday, 11 September 2006, 22:20

Jedna tura to godzina po necie ... w rzeczywistosci jak grali ostatnio w klubie to rozegrali cala gierke miedzy 17-22 circa. Jesli gracze sa zieloni to oczywiscie gra bedzie trwala dluzej - wertowanie instrukcji itp. itd.

Co do przystepnosci jest to chyba jedna z latwiejszych gier Card Driven Game w porownaniu do innych tego typu. Naturalnie trzeba przeczytac instrukcje i zrozumiec 'cele' poszczegolnych nacji, kazda gra sie inaczej :).
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
User avatar
Nico
Général de Division
 
Posts: 3932
Joined: Monday, 24 April 2006, 10:50

Postby Mały brzydki pędrak » Monday, 11 September 2006, 22:21

Kolejną grą prezentowaną w Bronxie był Sword of Rome. Zebraliśmy sie w gronie: von Lettov Sypek - sojusz samicko-etruski, Adam Perz-grecja, Feldmarszałek Czupur - galowie i ja - rzym.

Gra zaczęła się bardzo niekorzystnie dla mnie z racji wybuchu powstania Latynów. Od razu straciłem ważne trzy ośrodki miejskie, które dawły mi pkt zwycięstwa. To w pewnym sensie ustawiło całą grę. Dodatkowo Gal pozorumieł się z Etruskiem i wspólnie atakowali i tak już osłabiony Rzym.
Tak więc szybko stałem się tylko tłem w grze. Przewodził zdecydowanie Grek. Gal w końcu zarzucił sojusz z Etruskiem i zniszczył ten kraj całkowicie (nawet kamień na kamieniu nie został). Kartagina ciągle przegrywała walki z Greakmi mimo licznych podejmowanych prób. Walki końcowe toczyły się pmiędzy Greakmi, Rzymem i Samnitami. Walczył kazdy z każdym. Obronną ręką wyszedł z nich Grek, który tym samym wygrał.
User avatar
Mały brzydki pędrak
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 601
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:11
Location: Warszawa

Postby Mały brzydki pędrak » Monday, 11 September 2006, 22:21

Pojawio się sporo uwag do gry. Szczególnie mechaniki bitwy i jej losowości. Ale nie wyciągajmy zbyt pochopnych wniosków po rozegraniu tylko jednej partii.
User avatar
Mały brzydki pędrak
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 601
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:11
Location: Warszawa

Postby Nico » Monday, 11 September 2006, 22:21

Zasada widze jest jedna, wszyscy sie bija, Grek zwycieza ;-). Losowosc? Nie zgadzam sie, po prostu trzeba umiec rzucac koscmi i dobrze losowac karty ;).
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
User avatar
Nico
Général de Division
 
Posts: 3932
Joined: Monday, 24 April 2006, 10:50

Postby Comandante » Monday, 11 September 2006, 22:22

Mały brzydki pędrak wrote: Gra zaczęła się bardzo niekorzystnie dla mnie z racji wybuchu powstania Latynów. Od razu straciłem ważne trzy ośrodki miejskie, które dawły mi pkt zwycięstwa. To w pewnym sensie ustawiło całą grę.


nic nie ustawilo, bo ja w takiej samej sytuacji wygralem :P
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
User avatar
Comandante
General de División
 
Posts: 3026
Joined: Friday, 12 May 2006, 21:51
Location: Verulamium

Postby Mały brzydki pędrak » Monday, 11 September 2006, 22:23

Nico wrote:Zasada widze jest jedna, wszyscy sie bija, Grek zwycieza ;-). Losowosc? Nie zgadzam sie, po prostu trzeba umiec rzucac koscmi i dobrze losowac karty ;)


comandante wrote:nic nie ustawilo, bo ja w takiej samej sytuacji wygralem :P


To właśnie podkreśla losowość gry i te przeklęte bitwy, po których może przstać istnieć państwo. Np. w Sukcesorach nie dochodzi do takich tragedii nawet po eliminacji wszystkich sił gracza. Dlatego tą druga grę oceniam znacznie lepiej. :wink:
User avatar
Mały brzydki pędrak
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 601
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:11
Location: Warszawa

Postby Grohmann » Monday, 11 September 2006, 22:23

Być może zamysłem autora było aby bitwa była ostatecznością, a wszystko rozstrzygało się na polu dyplomatycznym ?
Get the graal or die tryin.
User avatar
Grohmann
Starosta
 
Posts: 926
Joined: Wednesday, 4 January 2006, 23:39
Location: Szczecin

Next

Return to Starożytność i średniowiecze

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest