Hands in the Sea (Knight Works)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące starożytności i średniowiecza.
Probe9
Chasseur
Posty: 19
Rejestracja: środa, 8 kwietnia 2020, 01:07
Has thanked: 1 time

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Probe9 » czwartek, 30 lipca 2020, 10:47

Tak to mi się nie zdarzyło nigdy :) Co się musi wydarzyć aby w 30 min się wyrobić ? Kartagina zajmuje Syrakuzy ?
adalbert
Colonel en second
Posty: 1320
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 7 times

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: adalbert » czwartek, 30 lipca 2020, 17:28

To jest granie na bardzo szybką ekspansję i rozbudowę miast + szybkie przewijanie talii. Kartagina może wygrać np. na rozbudowę ostatniego miasta.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36845
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 310 times
Been thanked: 204 times
Kontakt:

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Raleen » czwartek, 30 lipca 2020, 21:44

Dziś znów graliśmy z Wilkiem (strony bez zmian w stosunku do poprzedniej rozgrywki, ja grałem Rzymem). Chyba zmagam się właśnie z tym scenariuszem na szybkie zwycięstwo Kartaginy przez ekspansję. Nie zdążyłem odbić się i różnica 25 VP mnie załatwiła wiele przed czasem. Z czasem, jak Rzym zbuduje miasta w Italii i zbierze w talii trochę kart militarnych, gra wchodzi na inne obroty, ale trzeba balansować. Łatwo nie dopatrzyć pewnych rzeczy i wszystko się sypie. Szybka ekspansja w wykonaniu Kartaginy może być bardzo skuteczna. Jeśli do tego umiejętnie używa się floty... Natomiast co do bitew po tej rozgrywce generalnie mogę się podpisać pod tym co wcześniej stwierdziliście (Wilk i Probe9). Wygląda to bardzo abstrakcyjnie, szczególnie zadziwia długość tych "bitew". Zdobycie osady przeciwnika wymaga wiele czasu, zwłaszcza jak się porówna np. z rajdem kawalerii.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Wilk
Alférez de Navío
Posty: 569
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 23:28
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Wilk » piątek, 31 lipca 2020, 12:45

Jako ten odnoszący takie sukcesy kartagiński wódz powiem, że to wcale nie jest takie różowe. Owszem, strategia jest skuteczna, ale tylko pod pewnymi warunkami. Nie będę tu oczywiście zdradzał, co moim zdaniem powinien robić Rzym, żeby jeszcze bardziej sypać piach w tryby tej machiny, ale nawet niezależnie od działań Rzymu występują pewne trudności. Na przykład należy opanować Sardynię i Korsykę - wczoraj mi to szło na tyle wolno, że pozwoliłem, żeby Rzym się zdesantował i rozwinął w Alerii. Co gorsza, karty tamtejszych lokacji są dramatycznie słabe, zawalają deck (podobnie jest z Sycylią) i sprawia to, że Kartagina ma później problemy ze sprawnym działaniem. Zaczynam rozważać na przykład wariant ufortyfikowania się w Caralis i Alerii i usunięcia Oristano, Nuoro i Olbii z talii, ale obawiam się, że może to być ryzykowne (na Sycylii ryzyko jest na tyle duże, że chyba nieakceptowalne).
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36845
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 310 times
Been thanked: 204 times
Kontakt:

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Raleen » piątek, 31 lipca 2020, 13:22

Coś tam możesz zdradzić, żebym w końcu wygrał tym Rzymem ;) A na serio, jak zawsze, trzeba uważnie zapoznać się ze wszystkimi możliwościami gry, czego niestety jeszcze nie miałem okazję zrobić. To co widzę już teraz, to jak w wielu grach, tak i tutaj jest krótka kołderka. Za późno zabrałem się natomiast za wykorzystywanie zdolności militarnych Rzymu. I widzę również, już na tym etapie, że zajęcie Syrakuz jest jednym z istotnych elementów, a do tego nie jest takie trudne jak mi się wydawało.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5914
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Darth Stalin » wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:07

Zajęcie Syrakuz to podstawa, bez tego praktycznie nie da się operować na Sycylii (odległość od baz zaopatrzenia! + możliwość odcięcia przez punicką flotę Cieśniny Messyńskiej).
Dobrze jest "przewijać" talię kart strategii, żeby pozbawić przeciwnika fajnych możliwości - tutaj sprawdza się podejście 'psa ogrodnika" :) a jeszcze jak się akurat trafi porządna karta to warto zainwestować w jej zakup nawet z dalszego pola (szczególnie dla Rzymu któraś z morskich, np. ta pozwalająca wystawić "dwie floty z rabatem", ale też sprawdza się ta pozwalająca dobrać całą rezerwę bodaj za free albo tylko za 1 sztukę kasy).
Do bitew polowych dobrze jest (chociaż nie jest konieczne, ale przydatne) zbierać jednostki do "połączonych broni" - zawszeć to ten dodatkowy punkt przewagi, który może okazać się decydujący.

Jak grałem ostatnio z Archaniołem (dwie partie jedna po drugiej, obie wygrałem... ale Archanioł na pewno się rozkręci...) to udało mi się Rzymem przeprowadzić dwie bitwy jedna po drugiej - na wyczerpanie Kartaginy; w jednej mnie obległ, ale się obroniłem, a ja zaraz potem (albo nawet jednocześnie) zacząłem własną akcję... Rzym na to stać, Kartaginy - nie za bardzo, zwłaszcza, jak Rzym zacznie rozwijać swoje miasta...
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36845
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 310 times
Been thanked: 204 times
Kontakt:

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Raleen » wtorek, 11 sierpnia 2020, 11:12

Pytanie jak szybko rozwijać swoje miasta Rzymem. Ostatnio mocno na to postawiłem, ale strategia okazała się za mało zdywersyfikowana i potem owszem dochody miałem duże z tego, natomiast Kartagina wyrobiła sobie taką przewagę w tych małych osadach na Sycylii i Sardynii, że nie byłem w stanie odwrócić losów wojny.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5914
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Hands in the Sea (Knight Works)

Post autor: Darth Stalin » środa, 12 sierpnia 2020, 12:09

Jakbyś miał Syrakuzy to można wtedy szarpać Kartaginę na Sycylii militarnie i wtedy zdobywać czas na rozwijanie miast; a jak się jeszcze uda wejście na Korsykę... to się robi ciekawie.
Trzeba zmusić Kartaginę do walki na 2 frontach, na co nie ma sił.
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Starożytność i średniowiecze”