Warriors of God (MMP)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące starożytności i średniowiecza.
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 731
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: maciunia » piątek, 17 czerwca 2011, 23:14

Raleen pisze:Wyłoniła się pewna rozbieżność co do interpretacji zasad o zdobywaniu kontroli nad prowincjami, które wcześniej były kontrolowane przez stronę przeciwną. Maciunia i zdaje się także niektórzy inni koledzy grają tak, że po utracie kontroli przez gracza nad daną prowincją, od razu w tej samej turze przystępują do procedury jej przejmowania. Ciekaw jestem Waszych opinii, zwłaszcza grywających w tą grę. Pogrzebiemy zapewne w FAQu tak czy inaczej.
http://www.boardgamegeek.com/thread/319 ... l-of-areas

Po za tym dzięki za grę Raleen i cieszę się że wreszcie mogłem zagrać Anglią :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36692
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 289 times
Been thanked: 188 times
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: Raleen » piątek, 17 czerwca 2011, 23:28

Dzięki również, naprawdę wyjątkowo wyrównana gra i grałeś bardzo rozważnie :) . Podczas kolejnych rozgrywek z chęcią służę także jako Francuz, mi się dobrze gra obu stronami.

Co do tej kwestii wątpliwej, skoro autor tak twierdzi, nie spieram się. Natomiast jak widać nie tylko ja miałem wątpliwości:
The example on page 12, the very first example, shows that the French control marker is removed from Brittany but does not mention anything about rolling for control. The player aid card lists all of the various cases for control (both sections a and b) in one list, thereby implying they are mutually exclusive (and therefore a and b cannot be performed in one turn).
I w świetle tego co jest napisane w instrukcji - jak słusznie prawi ten pierwszy gracz, wynika z tego, że te sytuacje są rozdzielne. Tak jak on pisze: skoro procedura jest taka, że jedną czynność można wykonać po drugiej, to dlaczego nie ma na to żadnego przykładu, kiedy jednocześnie są przykłady pokazujące te działania wykonywane rozdzielnie?

Ale najważniejsze jest to co pisałem na końcu w poprzednim poście - że gra jest moim zdaniem trochę bardziej dynamiczna przy takiej interpretacji jak ja grałem.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
gocho
Adjudant-Major
Posty: 304
Rejestracja: środa, 26 maja 2010, 11:44
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: gocho » piątek, 15 lutego 2013, 07:12

Rozegrałem sobie partyjkę Lion in the Winter zmieniając nieco początek.
Przyznałem mianowicie (żeby było nieco bardziej historycznie) Il de France pod kontrolę Francji i Anjou pod kontrolę Andegawenów-Plantagenetów.
Ponieważ studiuję ten okres, pod kątem swoich dynastii królewskich, nasunęły mi się takie ewidentne zmiany do wprowadzenia w tym scenariuszu:

Startowo jak ww. Anjou - Anglii, Il de France - Francji

Langwedocja poziom II hrabstwa (bardzo potężne zamki). Po 1220 może też liczyć się do punktów zwycięstwa jak stolica. (Dodatkowy punkt zwycięstwa za kontrolę).

II tura Spośród postaci Thomas Beckett 2-3 (chyba nie aż tak mocny wódz skoro już nim jest), Eleonora Akwitańska i Gotfryd Anjou angielski losujemy jedną postać dla Anglików, pozostałe dwie przechodnie/zmieniające strony. Jakby ktoś nie chciał losować to chyba jednak Eleonora najmniej szkodziła Henrykowi (bardziej poprzez swoich synów).

III tura Henryk Młody król jeśli po stronie francuskiej traktowany tylko jako 2 gwiazdkowy wódz

IV tura Filip II 2-6 (odbił pół Francji Plantagenetom), Ryszard Lwie Serce jeśli po stronie francuskiej traktowany tylko jako 2 gwiazdkowy wódz

VI tura Jan bez ziemi 1-5 (przegrywał z Filipem na każdym froncie)

VII Ludwik VIII 2-4 (razem z żoną Blanką Kastylijską chyba na to zasługują :) ) oraz zamiast Pierre de Prevosta Otton IV Brunszwicki 1-4 Holender 2 gwiazdkowy

XI Karol Anjou 3-3 2-gwiazdkowy(te 3-1 takie trochę mocno osłabiające dla niego, bardzo ambitny na tytuły) oraz zamiast Filipa III śmiałego Alfons Poitiers z Poitou jako macierzystą i cechami Filipa III ale 2-gwiazdkowy oraz Edward III 3-gwiazdkowy

Łucznicy od 10 tury fazy wystawiania oddziałów.

Ponadto dodatkowa zasada dla interwencji Piotra II Aragońskiego i Alfonsa kastylijskiego oraz Ottona IV Brunszwickiego jak zostaną wystawieni w swych macierzystych terenach (odpowiednio Nawarra i Holandia) poza oddziałami wynikającymi z gwiazdek dodatkowo +2 oddziały zwykłe lub oddział zwykły i działo/machina oblężnicza

Ktoś ma pomysł kim zastąpić Robin Hooda?

Spróbuję jeszcze dorobić żetony do ww zmian. Jakby ktoś miał jeszcze sugestie albo zdecydował się coś takiego rozegrać to czekam na uwagi.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 731
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: maciunia » czwartek, 28 marca 2013, 09:50

@gocho
Fajnie, że ktoś jeszcze poświęca czas tej grze. W scenariusz LiW grałem dwa razy i chętnie zagram po raz trzeci z Twoimi uwagami np via vassal. Nie jestem ekspertem z tego okresu historycznego, ale do wszystkich modyfikacji podchodziłbym ostrożnie, zwłaszcza współczynników odwaga/zdolności wodzów. Pamiętajmy, że główną siłą tej gry jest prostota zasad (mimo że koledzy z Warszawy dość długo źle grali ;) ) i brak wyjątków w rulsach odciągających nas od "głównego biegu historii". W tym momencie w ciemno biorę modyfikację o startowych prowincjach dla Anglii i Francji.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36692
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 289 times
Been thanked: 188 times
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: Raleen » czwartek, 28 marca 2013, 11:06

Scenariusz z Robin Hoodem jest raczej "rozrywkowy", choćby przez to, że Francja trochę inaczej wyglądała w czasach Henryka II i Matyldy, a inaczej podczas wojny stuletniej, ale jak zauważył maciunia, gra jest na tyle prosta mechanicznie, że jakoś to znosi.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
ghostdog
Lieutenant
Posty: 537
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Warriors of God (MMP)

Post autor: ghostdog » wtorek, 2 sierpnia 2016, 08:06

Czy gracie w tę grę? Jakie macie strategie dla Anglików a jakie dla Francji?
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36692
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 289 times
Been thanked: 188 times
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: Raleen » wtorek, 2 sierpnia 2016, 08:09

Trochę o strategiach pewnie można z wątku wyczytać, ale na pewno trzeba dobrze rzucać kostką ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
ghostdog
Lieutenant
Posty: 537
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: ghostdog » wtorek, 2 sierpnia 2016, 08:57

No to już wiem jakie błędy popełniłem. Podstawowym było jednak dążenie do bitew. Szczególnie po stronie Francji. Czy zgadzacie się, że Francuz musi jednak w miarę możliwość unikać bitew a dążyć do odcięcia Anglii od kontynentu aby uniemożliwić swobodny "przesył" łuczników?
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 731
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: maciunia » wtorek, 2 sierpnia 2016, 15:57

Zgoda co do unikania bitew, w zasadzie to nawet nie jest gra o toczeniu bitew ;) . Na pewno warto powalczyć o Bretanię, żeby przerzut wojsk Anglikom utrudnić, ale do końca to się Anglii nie odetnie. Francuz musi się też jak najszybciej zainstalować w Szampanii, bo oprócz Paryża to najważniejsza dzielnica jest. Mniej więcej do połowy gry powinno się Francuzami wykorzystać każdą okazję podniesienia ruchawki na Wyspach. A Anglik to w tej grze musi w zasadzie tylko nie dopuścić tego wypasionego Bretończyka z bombardami na Wyspy i powinno być dobrze ;)
adalbert
Colonel en second
Posty: 1317
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 7 times

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: adalbert » poniedziałek, 21 listopada 2016, 12:29

Zaopatrzyłem się w dodruk i ostatnio rozegrałem kilka partyjek w WoG (scenariusz wojny stuletniej). W sumie to ani razu nie dograliśmy do końca, bo albo nie było dostatecznie dużo czasu, albo uznawaliśmy, że jedna ze stron nie ma już szans na zwycięstwo. Ze 3 gry wygrała Francja, ale ostatnio już Anglia.
Wg mnie gra ma sporą miodność, a oglądanie rozwijającej się przed tobą historii daje sporo radości.

Z pewnością WoG w niemałej mierze gra się sam: śmierć dowódców, przejmowanie prowincji, inicjatywa, ilość aktywacji - kostka, kostka i jeszcze raz kostka. W tym sensie WoG zasługuje na miano koszmaru eurogracza.
Przyznam, że osobiście nie do końca odpowiada mi kolosalna przewaga, jaką dają łucznicy. Rozumiem, gdyby można było doliczyć Bravery wodza (tak zresztą na początku graliśmy), ale Battle Rating to przesada. Nec Hercules.. tak więc i "wypasiony Bretończyk" ze swymi 3 kośćmi z reguły niewiele w gruncie rzeczy może (pod warunkiem, że Anglik gra uważnie), kiedy przeciwnikowi wylecą np. 4 6-stki na 9 kościach.
Dość absurdalny wydaje się też limit 4 bombard w grze i teoretyczna możliwość wykupienia ich wszystkich przez jednego gracza. Graliśmy tak, że każdy może po prostu mieć maks. 3 bombardy.
Wydaje się też, że w pewnym momencie po prostu widać, kto wygra i dalszą grę można sobie podarować.

Pomimo to, jak pisałem, gra - przy odpowiednim dystansie - może dać sporo radości. Nie jest tez tak, że nie podejmuje się ważnych decyzji - podejmuje się ich całkiem sporo, tylko rezultat jest mocno nieprzewidywalny.

W każdym razie będą kolejne gry.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4275
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 1 time
Been thanked: 16 times

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: leliwa » czwartek, 1 grudnia 2016, 13:15

I jeszcze jedna uwaga co do owego rozrywkowego scenariusza. Należy pamiętać, że nikt w tej wojnie długich łuków z wojny stuletniej nie używał.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
kret1975
Caporal
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 27 sierpnia 2019, 19:57
Lokalizacja: Poznań okolice
Been thanked: 1 time

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: kret1975 » środa, 11 grudnia 2019, 12:01

Czy ktoś się pokusił o tłumaczenie zasad? Byłbym wdzięczny za udostępnienie na priv. Dziękuję.
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3237
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 16 times
Kontakt:

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: Silver » środa, 11 grudnia 2019, 12:42

Ja sobie zrobiłem skrót zasad ale 10 lat temu to nie to co dziś robię.
kret1975
Caporal
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 27 sierpnia 2019, 19:57
Lokalizacja: Poznań okolice
Been thanked: 1 time

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: kret1975 » środa, 11 grudnia 2019, 21:39

Silver pisze:
środa, 11 grudnia 2019, 12:42
Ja sobie zrobiłem skrót zasad ale 10 lat temu to nie to co dziś robię.
I tak będę wdzięczny za przesłanie w wolnej chwili.
Dostałem kiedyś zasady skrót do Wilderness War i pomogło więc moze tu też bedzie ok.

Pozdrawiam
kret1975
Caporal
Posty: 56
Rejestracja: wtorek, 27 sierpnia 2019, 19:57
Lokalizacja: Poznań okolice
Been thanked: 1 time

Re: Warriors of God (MMP)

Post autor: kret1975 » wtorek, 18 lutego 2020, 22:08

Pytanie:
1. Czy jak np: Filip VI ma batle rating 5 to może dowodzić w walce 5 żetonami o dowolnej liczbie jednostek czy ogólnie 5 jednostkami bez wzgledu czy są na jednym czy na kilku zetonach?
2. W fazie rekrutacji jednostek - jednostki rekrutujemy w ilości które są w danej prowincji zaznaczone na planszy? Np: ile de france III. I czy rekrutuje je ten kto ma kontrole w prowincji czy np: jeżeli w ile de france byłby jakiś angielski leader to on też moze zrekrutowac jednostki?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Starożytność i średniowiecze”