Assyrian Wars (UG)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące starożytności i średniowiecza.
Eryk_Wiking
Caporal
Posty: 53
Rejestracja: wtorek, 23 września 2014, 07:10

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Eryk_Wiking » środa, 4 maja 2016, 11:27

W długi weekend zagraliśmy w AW na 4 osoby i gra przebiegła bardzo sprawnie - 5 godzin i koniec starcia. Elam w imponującym stylu przegonił pozostałe mocarstwa (drugi był Egipt, którym w wariancie 4 osobowym gra ten sam gracz) i wypełnił warunki zwycięstwa. Na konwent to raczej trudny tytuł, ale jak się ktoś zdobędzie na wysiłek i ogranie jego zasady to satysfakcja z gry jest olbrzymia.
Maedhros
Sergent-Major
Posty: 151
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:48
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Maedhros » piątek, 17 czerwca 2016, 22:45

Znowu zagraliśmy w Asyrię, przy czym "zagraliśmy" to pewna przesada. Od pewnego momentu przestało być problemem, czy popełniasz błąd czy nie. Po prostu jesteś statystą na imprezie asyryjczyka. Eryk_Rzeźnik...
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3119
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Silver » piątek, 17 czerwca 2016, 22:48

Można by przytargać obudowę od starego telewizora i poprzez nią, jako nie-Asyryjczyk, oglądać działania na planszy jak film.
Ale jednak ważne w czyich rękach znajdzie się karta zdrady najemników bo w obu ostatnich rozgrywkach gdzie Assyria dominowała absolutnie to Asyria ta kartę miała.
Maedhros
Sergent-Major
Posty: 151
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:48
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Maedhros » sobota, 18 czerwca 2016, 00:10

Niom, wydaje się, że jeśli Asyria realizuje dobrą strategię, to jedynie dobra konfiguracja kart jest w stanie jej przeszkodzić, czy może raczej utrudnić. Niestety nie dane nam było :)
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3119
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Silver » sobota, 18 czerwca 2016, 07:54

Czyli można zorientować się w trakcie 1 tury czy jest sens dalej grać. Jeśli nie to zaczynać ponownie by nie tracić czasu.
Eryk_Wiking
Caporal
Posty: 53
Rejestracja: wtorek, 23 września 2014, 07:10

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Eryk_Wiking » sobota, 18 czerwca 2016, 09:24

Jak dotąd gra się kończyła w I turze, więc na pewno orientowaliśmy się, kto jest zwycięzcą ;)

Podejrzewam, że chodziło Tobie o 1 rundę impulsów, a w takim przypadku się nie zgodzę. W granym przeze mnie debiucie po 1 rundzie impulsów Asyryjska armia nawet nie zbliża się do swoich głównych przeciwników, a jeśli babilońsko-elamicka koalicja nie będzie próbowała ofensywy kluczowa bitwa odbywa się dopiero w 3 rundzie impulsów, o ile oczywiście sojusznikom nie uda się wycofać do twierdzy. Jeśli zaś uda się schować wojsko do Babilonu, droga Asyrii do zwycięstwa wcale nie jest taka prosta.

Asyria ma bardzo silną pozycję początkową i jak ktoś ma pomysł jak nią grać to może wejść w konflikt z każdym z pozostałych mocarstw (w przypadku Egiptu za pośrednictwem wasala). Wydaje mi się jednak, że totalną dominację jaką mieliśmy w ostatnich dwóch grach da się ograniczyć. Wymaga to jednak dość dobrej koordynacji działań pozostałych mocarstw i odpowiedniego tempa wyprowadzania ataków. Mam kilka pomysłów na grę przeciw Asyrii (kluczowa rola Elamu i Egiptu) i chętnie zaprezentuję je kiedyś, jeśli wrócimy do tej gry.

Na dowód, że przynajmniej teoretycznie Asyria (A) powinna mieć kłopoty w starciu z połączonym potencjałem innych mocarstw (M) małe zestawienie opierające się na początkowym ustawieniu na planszy:

Liczba najemników: A - 8, M -16
Łączna liczba kart: A - 11, M - 24
Eco: A - 15, M -24 (dla Asyrii przyjąłem, że tylko jedno z mniejszych państwa odmówi płacenia trybutu)
Akcje dyplomatyczne: A - 2, M - 4

W zestawieniu tym nie uwzględniłem mniejszych państw, a dwa z nich na początku gry są w sojuszu z koalicją antyasyryjską. Wydaje się więc, że odpowiednio wykorzystując posiadane zasoby, przy względnie równomiernej sile wylosowanych kart, można próbować zatrzymać imperium Króla Świata. Co nie zmienia jednak mojego poglądu, że początkowo Asyria ma zdecydowanie najlepszą pozycję i duże szanse na zwycięstwo po I turze.
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3119
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Silver » sobota, 18 czerwca 2016, 09:55

Chodziło mi że można w połowie tury a nawet wcześniej, po 3 rundach, zorientować się co do wyniku na automatyczne zwycięstwo Asyrii.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1890
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Been thanked: 2 times

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Neoberger » sobota, 18 czerwca 2016, 10:38

Gra była wspaniała. Mimo, że przez cały czas siedziałem jako kibic.
Na początek muszę podkreślić, że gra opowiada o niesamowitej epoce, wzroście i upadku Assyrii, wspaniałych królach, wielkich kampaniach - w sposób absolutnie prymitywny.
Autor zerżnął przepisy z Napoleonic Wars, dodał sporo smaczków, zamieszał chochlą nie dbając o nic i wyszła potencjalnie ciekawa gra z tragicznym interfejsem, mnóstwem szczególików nie dookreślonych w przepisach i niedopuszczalnie długim czasem gry (etap to 5 godzin zazwyczaj).
Ale najgorsze jest to, że wielu graczy przez część gry nie ma co robić.
Autor skoro rżnął ile się da i bez zastanowienia z NW czy HIS - zrobił grę kilkuosobową. Nie odważył się zrobić gry dwu- trzyosobowej. Z jednej strony źle, bo gracze nie mają nic do roboty, poza Asyryjczykiem. Z drugiej strony dobrze, bo wieloosobowa gromadka wrogów Assyrii to dodatkowy bonus, powodujący, że wyliczenia Eryka można dać gołębiom na wyścielenie gniazda. :D
Gdyby AW miało przepisy napisane jak te do Genesis, lekkość całości jak For the People, byłby to hicior. A tak jest to gra jednego, dwóch etapów. Maksymalnie grałem chyba z 3, a to tylko dlatego, że Assyryjczyk nie znał przepisów.

Wracając do piątkowej rozgrywki. Postanowiłem zagrać Medami, naiwnie sadząc, że poczekam aż się wszyscy poszarpią, a wtedy wjadę i wszystkich ustawię pod ścianą.
Już przy rozkładaniu gry Marek zaczął chichotać, że nie będę miał co robić i że jakieś masło ze mnie zostanie na ścianie.
Spojrzałem w oczy Assyryjczyka i już wiedziałem. Szybko zapłaciłem trybut niszcząc zamiar usunięcia Medów z planszy w pierwszym Etapie.
Przez to nie miałem nic do roboty poza zabawą z Persami (nie udało mi się ich poskromić przez Assyryjski Korpus Interwencyjny).

Na planszy działy się rzeczy niebywałe. Koalicja wróżbitów z Babilonu z pastuchami z Elamu weszła do Assyrii dzięki czemu Sargon miał ułatwione zadanie i zanihilował połączoną Armię Demokratyczną.
Potem było tylko lepiej. Miasta padały jedno po drugim. Babilonia upadła. Elam został splądrowany. W Gazie wylądował korpus fenicki wiążąc Egipcjan.
Jedynie Urartu dokonywało cudów bohaterstwa, ale był to tylko kwiatek do kożucha.
Uderzenia, ruchy i działania Assyrii były precyzyjne, dokładne i przemyślane. Eryk szedł na rekord VP. :)

Właściwie od 3 Impulsu wszystko było jasne.

Świetny pokaz umiejętności, wyzyskiwania możliwości wynikających z przepisów, siły armii assyryjskiej, położenia środkowego itp.
Szkoda tylko, że gra jest tak kanciasta, że potem bolą dłonie.

P.S. Kubki Sylwka były nieocenione.
Berger
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 318
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 18 times
Been thanked: 3 times

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: farmer » środa, 27 listopada 2019, 14:21

Reasumując temat gry Assyrian Wars oraz Genesis...
czy Assyrian Wars jest warte uwagi, mając na uwadze, że mamy już 2019 rok?
Czytałem instrukcję - to jest faktycznie masakra...

Nadmienię, że:
- okres historyczny i obszar geograficzny tej gry są w kręgu moich zainteresowań (po zakończeniu prac nad grą o wojnie 30-to letniej zapragnąłem powrotu do klimatów starożytnych i nawet zacząłem myśleć o wystartowaniu nowego projektu w jakimś nieoklepanym temacie starożytnym - a w postaci AW w sumie mam gotowca).

Pytanie pomocnicze:
Czy AW jest podatne na home rules (w tym głębokie).
Czy sądzicie, ze dałoby się grać w AW stosując w większości zasady od Genesis (na sucho, jedynie po lekturze zasad obu gier, taki właśnie mam plan :)).

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Maedhros
Sergent-Major
Posty: 151
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:48
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 1 time

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Maedhros » środa, 27 listopada 2019, 20:02

Moim zdaniem jest warte uwagi, weź jednak pod uwagę, że w tej materii mam zdecydowanie tendencyjne stanowisko :)
Instrukcja to rzeczywiście swego rodzaju mistrzostwo.
Home rules? Pytanie otwarte. Głębokie? AW to system wielu połączonych drobnych drobiazgów :P Ciężko będzie.
AW w wersji Genesis? Tego nie widzę zupełnie. Jaki konkretnie masz plan? :)
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1890
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Been thanked: 2 times

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Neoberger » piątek, 29 listopada 2019, 16:32

farmer --> Co to znaczy, że mamy już rok 2019?
Ostatnio grałem w PanzerGruppe Guderian z 1976 r. Pyszna gra.
For the People nie ma sobie równych, a ma z 20 lat.
Także trochę mnie takie podejście irytuje.

Instrukcja to dramat. To fakt. Ale sama gra jest na tyle dobra (a dzięki Silverowi nagrałem się w nią sporo), że nie widzę sensu jakichkolwiek HR.
A już upraszczanie tej gry do poziomu Genesis (nota bene zupełnie inna epoka) to żart. Ze względu na okres jak i same przepisy.
Genesis jest grą lekką, przyjemną, nie mającą prawie zupełnie głębi.
Ot taka nawalanka w pseudo starożytnych dekoracjach. Z każdym rokiem traci w moich oczach, a system punktowania zwycięstwa to pomyłka.

Podsumowując AW jest grą bardzo rozbudowaną, zaskakującą wieloma możliwymi strategiami, dającą pole do popisu dla szybkich sojuszy, podstępów, zwrotów akcji.
Można się w niej wyszaleć nie tylko strategicznie, ale i taktycznie w bitwach, planując skład wojsk w obliczu takiego a nie innego przeciwnika itp.
Po kilkunastu rozgrywkach nie ważyłbym się nic w niej zmieniać.
Berger
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 318
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 18 times
Been thanked: 3 times

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: farmer » sobota, 30 listopada 2019, 09:02

Zawsze fascynowało mnie w planszówkach to, że ich rozwój jest praktycznie oderwany od ogólnego rozwoju cywilizacji człowieka. Teoretycznie, grę Assyrian Wars można było wymyślić 2 tys lat temu - do powstania tego projektu nie była niezbędna ani znajomość elektrycznosci, czarnego prochu czy umiejętność lotów międzykontynentalnych. Oczywiście, walory estetyczne takiej gry byłyby zupełnie inne (karty na papirusie? Żetony gliniane lub drewniane?), jednak sam koncept gry planszowej, jako zestawu reguł, jest dla ludzi osiągalny właściwie od zawsze.
Swego czasu mocno fascynowałem się GO, jednak ostatecznie powróciłem do "zwyczajnych" gier planszowych - po prostu lubię chrom w grach.

Nie. Nie jestem fanbojem nowości.
Ale też, nie idealizuję czegoś, tylko dlatego, że jest stare.

Wracając do AW: opinie i oceny na BGG, lektura tego wątku oraz instrukcji sugerują, że gra nie należy do wybitnych - szczególnie brakuje mi w niej czegoś, co określam mianem "elegancji" zasad (i nie mam tu na myśli sposobu ich spisania). I tak - jest to oczywiście subiektywna opinia kogoś, kto nigdy w tą pozycję nie grał.
Osobiście dostrzegam jednak, wbrew teorii jaką przytoczyłem na wstępie, pewien postęp "myśli planszówkowej". Gry zmieniają się, ewoulują. Pojawiają się nowe, lepsze pomysły, pojawiają się ulepszone/uproszczone wersje tych samych gier i tych samych autorów lub gry w podobnym temacie stworzone przez zupełnie innych autorów i przedstawiające zagadnienie w inny sposób.

Od wydania AW minęło dużo czasu.
Może przez te lata wyszły inne ciekawe gry, adresujące temat Assyrii (jak choćby, choć nie wprost, Genesis).
Oczywiście na karb mojego lenistwa należy złożyć to, że zamiast samodzielnie przeszukać przepastność internetu, pozwoliłem sobie zapytać szanownych kolegów o Ich opinię o AW po latach - z otwartością na jakiekolwiek sugestie co do tego, czy wraz z wiekiem gra zaczyna trącić myszką, czy wręcz przeciwnie - pokrywa się patyną klasyki.

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1890
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Been thanked: 2 times

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Neoberger » sobota, 30 listopada 2019, 23:19

farmer --> Masz absolutnie rację z brakiem elegancji w AW. To nie tylko problem żenująco skomponowanych przepisów.
Po prostu autor wziął pomysły z rożnych CDG i pewnie nie tylko, wrzucił do wiaderka i coś tam wyszło.
Wyszedł Monster, ale nie ze względu na marną jakość całości, bo gra się fajnie, ale strasznie nieelegancki właśnie, jak słusznie zauważyłeś.
Tyle, że jak się już w niego pogra i nie patrzy się na toporność AW, a do przepisów się nie zagląda poza skrótami z różnych stron, to gra jest bardzo fajna.
Namów Silvera by zebrał jakiś skład i zagraj z dwa razy. Warto.

Tu muszę się zgodzić, że Genesis jest elegancka, skończona, łatwa w przyswojeniu. Tyle, że to lekki krążownik przy pancerniku AW. :-D

Jak znajdziesz jakąś grę o Asyrii (pamiętajmy, że prawie cały okres, który obejmuje Genesis Asyria przespała pod władzą innych mocarstw) to daj znać bo dzieje tego Imperium zacne, ale chyba nie występujące w grach, poza jakimiś grami bardzo ogólnymi.

Pozdrawiam serdecznie
Berger
Eryk_Wiking
Caporal
Posty: 53
Rejestracja: wtorek, 23 września 2014, 07:10

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Eryk_Wiking » wtorek, 3 grudnia 2019, 20:54

Jako wielki fan Assyrian Wars mogę być odrobinę nieobiektywny, ale jak dla mnie to jedna z najlepszych gier historycznych, w jakie grałem.

Zgadzam się całkowicie z zarzutem, że instrukcja jest potworna. Czytałem ja w polskim tłumaczeniu, po angielski i po niemiecku (jej oryginalny język) i nie dało się znaleźć odpowiedzi na wszelkie pytania, jakie pojawiają się w czasie gry. Po pierwszym ich czytaniu miałem tylko wrażenie, że gra jest super, ale zupełnie nie miałem pojęcia jak w to grać. Poziom jej skomplikowania (nakładające się na siebie aspekty ekonomicznej, dyplomatycznej i militarnej rywalizacji) jest obecnie rzadko spotykany w grach planszowych i ze znanym mi niedawnych publikacji tylko druga edycja Triumph of Chaos zbliża się do tego poziomu. Bariery wejścia są olbrzymie i to ludzi może odrzucać. Podejrzewam, że właśnie stąd pochodzą w większości negatywne opinie na temat Asyrii. Mało kto ma ochotę wgryzać się przez 20 godzin w grę, zanim zacznie w nią z jako takim zrozumieniem grać.

Jeśli ktoś się przemęczy będzie mógł jednak zgrać w klimatyczną, asymetryczną grę pełną zwrotów akcji i negocjacji między graczami. Grę, w której np. składa się armie na konkretnego przeciwnika, uwzględnia pojawianie się na planszy nowych potęg, snuje dalekosiężne strategie ofensyw dyplomatycznych a w międzyczasie dba o ekonomiczne podstawy prowadzenia wojny. Każde z grywalnych mocarstw ma inną strategią gry. Niektóre z nich, z dużym prawdopodobieństwem, muszą wręcz zaplanować kiedy ukorzyć się przed Asyrią, by móc się odbudować gospodarczo i militarnie wrócić do konfliktu z lepszą pozycją wyjściową. Asyria z kolei ciągle musi dążyć do podbojów, bo bez nich gospodarczo przegra z koalicją swoich wrogów. Asyrian Wars to dla mnie lepsza, bardziej rozbudowana i bardziej klimatyczna wersja Napoleonic Wars.

Odnośnie modyfikacji potrzeba ich niewiele, ale kilka jest imo niezbędnych. Np. oryginalny system podjazdów na szlakach handlowych jest potwornie nieopłacalny, więc należy go zmodyfikować. Kilka innych drobnych kwestii też zostało wadliwie lub w sposób sprzeczny zapisane. Do tego konieczne jest przyjęcie kilku interpretacji w odniesieniu do problemów nieomówionych w instrukcji. Jakieś pół roku temu napisałem instrukcję do Asyrii na nowo porządkując oryginalne przepisy, wprowadzając kilka drobnych zmian i niezbędnych interpretacji (wyliczyłem je w osobnym suplemencie). Niestety recenzent, którego nie chcę tu palcem wskazywać, od pół roku nie dał znać, co myśli o mojej wersji instrukcji. Nie wiem więc, czy jest bardziej czytelna niż oryginał.

Na koniec odnośnie porównania Genesis do Asyrii. Te gry niewiele mają ze sobą wspólnego. Genesis, którą oceniam raczej negatywnie, to gra, w której istotniejszy od tego co robisz przez całą turę (poza ostatnią) jest wynik pojedynczego rzutu na wzrost ludności na koniec tury. Assyrian Wars jest bardzo skomplikowany, ale też i bardzo logiczny. Twoja potęga zależy od tego ile zainwestowałeś w rozwój gospodarki, działania handlowe i dyplomatyczne oraz na ile uchroniłeś swoje państwo przed inwazjami wrogów i ile bogactw innych graczy zdołałeś wywieźć do swojego kraju. Na pewno łatwiej jest się nauczyć grać w Genesis, ale przyjemność z rozgrywki jest absolutnie nieporównywalna.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3110
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 1 time

Re: Assyrian Wars (UG)

Post autor: Anomander Rake » środa, 4 grudnia 2019, 09:25

Grę, w której np. składa się armie na konkretnego przeciwnika, uwzględnia pojawianie się na planszy nowych potęg, snuje dalekosiężne strategie ofensyw dyplomatycznych a w międzyczasie dba o ekonomiczne podstawy prowadzenia wojny.
W odniesieniu do czasów o których mowa brzmi jak kompletny anachronizm.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Starożytność i średniowiecze”