Budapeszt 1945 (Mirage)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 234 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Budapeszt 1945 (Mirage)

Post autor: Raleen » sobota, 22 kwietnia 2006, 18:01

Zakładam już temat o tej grze, bo niedługo zjawi się autor :) . Do tej pory dyskutowaliśmy głównie o systemie jako całości, więc myślę, że warto zając się samą grą. Na pewno jedno rzuca się w oczy od razu jak się weźmie ją do ręki - piękną, dynamiczna okładka z nurkującym Stukasem :) .

Recenzja gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Wykaz żetonów gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Zestaw modyfikacji do systemu WB-95, opracowanych przez Grohmanna:
http://strategie.net.pl/viewtopic.php?f=122&t=11078
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 marca 2011, 18:11 przez Raleen, łącznie zmieniany 5 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Grohmann
Starosta
Posty: 925
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 22:39
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Grohmann » sobota, 22 kwietnia 2006, 19:59

Okładka bardzo ciekawa, robi wrażenie. Ale sama gra jakoś średnio mi się podobała. Choć jedno muszę przyznać pod względem historycznym i oddania realiów jest najlepiej opracowana z całej serii WB i po prostu widać, że włożono w nia sporo wysiłku.
Awatar użytkownika
Kamil
Praporszczik
Posty: 338
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kamil » sobota, 22 kwietnia 2006, 20:32

Z tego co słyszałem o WB95 to Budapeszt jest najlepszą gra w tym systemie, jestem ciekaw opinii bo jedni mówią ze rozgrywka nudna inni znów ze ciekawa :roll:
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 234 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 22 kwietnia 2006, 20:33

Mnie pierwszy scenariusz strasznie znudził jak grałem, ale to może taka przygrywka do całości.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 04:12

Budapeszt jest najlepszą grą w tym systemie. Scenariusze są bardzo ciekawe są zarówno dynamiczne, jak i takie bardziej statyczne. Możemy grać masą wojsk, lub szczupłymi siłami. Przy dostawieniu dodatku z mapką z Dragona gra jest już wogóle chyba najlepszą grą wojenną w Polsce wydaną przez Polaków. Nad BUdapesztem spędziłem najwięcej godzin grając samemu... rozegrałem wszystkie scenariusze po kilka razy i jeszcze nie mam dosyć :) (przeważnie jak gram samemu to sobie rozstawie żetony i rozegram kilka etapów). Muszę też powiedzieć że sam klimat gry jest taki niesamowity, inny niż znanych mi grach :]
Awatar użytkownika
Andy
Grossadmiral
Posty: 9591
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:49
Lokalizacja: Piastów
Kontakt:

Post autor: Andy » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 07:15

Wojpajek pisze:Przy dostawieniu dodatku z mapką z Dragona gra jest już wogóle chyba najlepszą grą wojenną w Polsce wydaną przez Polaków.
Odważna teza. Jak rozumiem, wynika z chwilowego zapomnienia o Ostatniej Wojnie Cesarzy? :wink:
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 234 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 08:58

Ja jak grałem w pierwszy scenariusz to zanudziłem się prawie na smierc jak mi niemieckie lotnictwo zaczęło blokowac ruchy wojsk - zero manewru, nie ma mowy o sforsowaniu nigdzie Dunaju pod Budapesztem, choc sama zasada jest ciekawa to akurat w przypadku tego scenariusza bardzo ogranicza jego możliwości.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Grohmann
Starosta
Posty: 925
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 22:39
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Grohmann » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 12:12

Faktycznie z dodatkową mapką wygląda to ciekawie. Szkoda, że nigdy nie udało mi sie zagrać w ten sposób.
Z tym lotnictwem miałem podobny problem, ale da się go rozwiązać w końcu posyłając każdą brygadę w innym kierunku, co prawda o 1 pole i troche to trwa ale jest to jakis sposób :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 234 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 12:14

Tak, tylko że w pierwszym scenariuszu nie bardzo jest w ogóle gdzie manewrowac.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Grohmann
Starosta
Posty: 925
Rejestracja: środa, 4 stycznia 2006, 22:39
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Grohmann » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 12:19

Zgadzam się choć nie do końca. Wiadomo cel główny to sforsować Dunaj i zdobyć Peszt. Ale na wschodzie (mapy) są tereny tak słabo bronione że aż kusi aby wysłać tam pancerniaków - ja zawsze tak robiłem. Tam można sobie sporo pomanewrować. Co prawda zazwyczaj kończy sie zniszczeniem jedynego mostu na tym odcinku Dunaju przez NIemcow ale sprobowac zawsze warto :)
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 18:02

Odważna teza. Jak rozumiem, wynika z chwilowego zapomnienia o Ostatniej Wojnie Cesarzy?
Hmm racja zapomniałem o grach Pana Flisa :] Obie sa rzeczywiście także genialne i w nie też grałem w swoim czasie niezwykle zawzięcie- tak jak w BUdapeszt :]
Co do możliwości forsowania Dunaju, okrązania i zdobywania BUdapesztu to myśle że jest to poprostu zgodne z historią- BUdapesztu też od razu nie zdobyto tak szybko w pierwszym scenariuszu :]
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1554
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times

Post autor: Leo » wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:56

Potwierdzam pozytywne recenzje. Ja też bardzo cenię sobie tę grę - na pewno jest najlepsza w swoim systemie. Dużo scenariuszy, bardzo duża różnorodność wojsk, co zapewna odpowiednią "klimatyczność", ciekawy teren, ładna mapa, żetony i pudełko.
Co do lotnictwa - dla mnie zawsze te przepisy o spowalnianiu były niedopracowane i nigdy ich nie stosowaliśmy.
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4856
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » czwartek, 27 kwietnia 2006, 01:31

A co to za przepis z lotnictwem?
urodzony 13. grudnia 1981....
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 234 times
Been thanked: 152 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 27 kwietnia 2006, 08:08

Przepis mówi, że jak jednostka wchodzi w strefę kontroli lotnictwa to traci 1/2 swoich punktów ruchu. Większa ilosc jednostek lotnictwa zwielokrotnia ten efekt. Tak samo jeśli jednostka zaczyna ruch w strefie kontroli lotnictwa. To wszystko pod warunkiem, że lotnictwo zostanie użyte do blokowania ruchów wrogich jednostek.

Wystarczy, że w fazie lotnczej połozysz na jakimś oddziale albo stosie lotnictwo i możesz go mocno zblokowac.

Ponadto, nie można się przeprawiac przez Dunaj w strefie kontroli lotnictwa.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
slowik
Generaloberst
Posty: 4856
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:00
Lokalizacja: Wien

Post autor: slowik » czwartek, 27 kwietnia 2006, 11:51

Huh, to strasznie silna zasada. Rozumiem ze owe zetony lotnictwa mozna klasc gdzie sie chce.

*) Czy jest jakas droga je zwalczac?, watpie ale sie spytam...
*) Jak to sie ma do historycznosci?
urodzony 13. grudnia 1981....
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”