D-Day at Omaha Beach (DG)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby clown » Tuesday, 8 September 2015, 08:17

Na tyle, na ile ograłem Tarawę uważam, że są przydatni, natomiast nie jest tak, że są niezbędni. Na scenariusz First Waves wystarczą sztaby, plus startowy heros. Oczywiście działania Japończyków mogą ostro zamieszać, więc niczego nie można być pewnym, ale takie jest moje odczucie.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby Wilk » Tuesday, 8 September 2015, 12:39

Z innej beczki. Takie coś właśnie zobaczyłem:

http://www.gikz.pl/artykuly/recenzje/be ... azy-omaha/

Bardzo mnie to cieszy, sam po Netrunnerze widzę ile dobrego takie serwisy robią dla popularyzacji hobby (warszawska scena Netrunnerowa wystrzeliła bardzo w górę, odkąd dołączyli do nas chłopaki z Polygamii :) ).
User avatar
Wilk
Alférez de Navío
 
Posts: 565
Joined: Sunday, 7 October 2007, 23:28
Location: Warszawa

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby renald » Tuesday, 8 September 2015, 19:34

W Omaha odpowiednie „wyjście” bohaterów jest niestety kluczowe dla przebiegu rozgrywki. Nie grałem specjalnie dużo w Omahę, ale wynika to z samej konstrukcji mechaniki aktywacji jednostek. Kiedyś chciałem spróbować partii ze startowym bohaterem, bądź dwoma i jednym bombardowaniem z morza. Tylko potem mogą pojawić się w dużej ilości kolejni bohaterowie z kart i rozgrywka też nie będzie satysfakcjonująca.

Ogólnie myślę, że wykorzystanie karty na trzy różne sposoby nie jest w aspekcie przypadkowości dobrym pomysłem. Gra mogłaby zyskać na równowadze, gdyby oddzielić wydarzenia z kart do osobnej talii.
renald
Adjudant-Major
 
Posts: 282
Joined: Friday, 5 January 2007, 00:52

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby RAJ » Tuesday, 8 September 2015, 23:39

renald wrote:Kiedyś chciałem spróbować partii ze startowym bohaterem, bądź dwoma i jednym bombardowaniem z morza. Tylko potem mogą pojawić się w dużej ilości kolejni bohaterowie z kart i rozgrywka też nie będzie satysfakcjonująca.

Zawsze można wtedy ignorować pierwszego bohatera z karty.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
RAJ
Général de Brigade
 
Posts: 2405
Joined: Thursday, 14 May 2015, 14:09

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby cadrach » Wednesday, 9 September 2015, 09:10

Problem w tym, że jak wprowadzisz w Omaha bohatera na starcie, to maleje szansa, że dotrwa choćby do 8 etapu... Najlepszy moment nadejścia bohaterów to okolice 4-5 etapu, jak już jest na planszy więcej jednostek, niektóre z nich są w miarę bezpieczne i można już coś kombinować, a nie jest jeszcze za późno.

Można wprowadzić też zasadę wprowadzenia jednego bohatera do każdej dywizji w dowolnym momencie gry, ale kosztem PZ. Albo można grać według zasad. Tej ostatniej opcji na razie będę się trzymał...
Nie bądź obojętny! Dołóż swoją cegiełkę do upadku patriarchatu!
User avatar
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 605
Joined: Sunday, 6 November 2011, 11:30
Location: Las

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby clown » Wednesday, 9 September 2015, 09:43

Ja też jestem sceptyczny z home rulesami w tym przypadku. W tę grę da się wygrać, natomiast jednoosobowy jej charakter powoduje, że AI musi być wymagająca. I taka jest. Natomiast w moim odczuciu home rules mają dać przewagę graczowi, który znudził się ciągłym przegrywaniem. Dlaczego? Żeby wygrać? Próbuj wygrać na zwykłych zasadach. Zresztą po kilku rozgrywkach w First Waves widać, gdzie opłaca się kłaść nacisk, żeby scenariusz rozstrzygnąć dla siebie korzystnie z większym prawdopodobieństwem. Podobnie jest zresztą w Tarawie. Są takie obszary, gdzie zarówno ataki, jak i poruszanie się dają nam więcej, niż w innych miejscach. Kwestia ich znalezienia. Czasem żmudną metodą prób i błędów.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby renald » Wednesday, 9 September 2015, 15:01

RAJ wrote:Zawsze można wtedy ignorować pierwszego bohatera z karty.

To nie rozwiązuje problemu do końca, ponieważ po odrzuceniu pierwszego bohatera z karty, kolejni mogą się już nie pojawić.
Chyba żeby odrzucać dajmy na to trzeciego w kolejności :)

cadrach wrote:Problem w tym, że jak wprowadzisz w Omaha bohatera na starcie, to maleje szansa, że dotrwa choćby do 8 etapu... Najlepszy moment nadejścia bohaterów to okolice 4-5 etapu, jak już jest na planszy więcej jednostek, niektóre z nich są w miarę bezpieczne i można już coś kombinować, a nie jest jeszcze za późno.

Ten startowy może nie dotrwać, ale zwiększy skuteczność dywizji (przez dłuższy lub krótszy czas) poprzez podniesienie ilości aktywacji o 50%, nie mówiąc o innych bonusach. W następnych etapach możesz wylosować kolejnych bohaterów. Albo i nie.

clown wrote:(...) Próbuj wygrać na zwykłych zasadach (...)

Zwykłe zasady powodują ekstremalne rozpiętości w ilości dostępnych akcji i innych korzyści, co znacząco rzutuje na uzyskany przez gracza wynik (wynik w punktach, a nie w kontekście zwycięstwa/porażki).

Dlatego wyżej napisałem, że moim zdaniem mechanizm bohaterów i sposób ich dostarczania przez karty jest kluczowy dla rozgrywki. Nie osądzam, czy to źle, czy dobrze, czy historycznie, czy nie. Nie tyle istotne jest dla mnie zwycięstwo/porażka, ile sam przebieg procesu. Ja też nie używałem żadnych home rulesów.
Natomiast zgodzicie się chyba, że rozgrywka z czterema bohaterami będzie wyglądała biegunowo odmiennie od rozgrywki z jednym bohaterem. Gra jest bardzo dobra, ale myślę że nic by nie straciła, gdyby przypadkowość wydarzeń z kart była zaimplementowana w inny sposób
renald
Adjudant-Major
 
Posts: 282
Joined: Friday, 5 January 2007, 00:52

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby clown » Wednesday, 9 September 2015, 15:12

Moim zdaniem czepiasz się. Mnie ten mechanizm pasuje, akceptuję go jako część designu gry. Nie potrzeba do niego poprawek. Tyle ode mnie.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby Leviathan » Wednesday, 9 September 2015, 15:31

renald wrote:
Dlatego wyżej napisałem, że moim zdaniem mechanizm bohaterów i sposób ich dostarczania przez karty jest kluczowy dla rozgrywki. Nie osądzam, czy to źle, czy dobrze, czy historycznie, czy nie. Nie tyle istotne jest dla mnie zwycięstwo/porażka, ile sam przebieg procesu. Ja też nie używałem żadnych home rulesów.
Natomiast zgodzicie się chyba, że rozgrywka z czterema bohaterami będzie wyglądała biegunowo odmiennie od rozgrywki z jednym bohaterem. Gra jest bardzo dobra, ale myślę że nic by nie straciła, gdyby przypadkowość wydarzeń z kart była zaimplementowana w inny sposób


Bo to jest gra bez kostek, ale mimo wszystko z elementami losowymi. Finalny efekt nie będzie w 100% zależny wyłącznie od naszej dobre/złej gry. Gdyby było inaczej, to byłaby zagadka logiczna, a nie gra.
User avatar
Leviathan
Sous-lieutenant
 
Posts: 420
Joined: Wednesday, 26 January 2011, 11:04
Location: Lublin

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby renald » Wednesday, 9 September 2015, 16:19

clown wrote:Moim zdaniem czepiasz się. Mnie ten mechanizm pasuje, akceptuję go jako część designu gry. Nie potrzeba do niego poprawek. Tyle ode mnie.

Oj tam czepiam się. Po prostu sobie trochę popisałem :)
Leviathan wrote:Bo to jest gra bez kostek, ale mimo wszystko z elementami losowymi. Finalny efekt nie będzie w 100% zależny wyłącznie od naszej dobre/złej gry. Gdyby było inaczej, to byłaby zagadka logiczna, a nie gra.

Ale przecież nikt nie mówi, że finalny efekt powinien być w 100% zależny od decyzji graczy.
Ja akurat jestem zdeklarowanym zwolennikiem elementu losowego w grach wojennych.
Tylko są różne sposoby na jego ujęcie. Może to być tabelka wyników walki, ale też może być tabelka dająca graczowi dziesięć dodatkowych dywizji.
renald
Adjudant-Major
 
Posts: 282
Joined: Friday, 5 January 2007, 00:52

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby Leviathan » Friday, 15 September 2017, 05:53

Lądujemy na plażach Normandii i rozpakowujemy tą wyśmienitą grę, aby przejrzeć jej elementy.

Wojennik TV # 37: D-Day at Omaha Beach - unboxing

Zapraszamy!
User avatar
Leviathan
Sous-lieutenant
 
Posts: 420
Joined: Wednesday, 26 January 2011, 11:04
Location: Lublin

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby remik_l » Friday, 15 September 2017, 20:52

Witam.

Leviathan zastanawiałem się jak wygląda nowa plansza i dzięki Tobie już wiem, dzięki.
Teraz czekam na RAF z nową planszą :)

A dla tych co pograliby w tę wyśmienitą grę a mają problem z j. angielskim mam spolszczoną przeze mnie (kiedy to było?) instrukcję i tabele.
Niej jest to pełne profesjonalne spolszczenie ale podstawowe zasady, które tłumaczyłem translatorem, słownikiem itp.
Nie tłumaczyłem wszystkiego ale da się grać.
Attachments

[The extension rar has been deactivated and can no longer be displayed.]

[The extension rar has been deactivated and can no longer be displayed.]

[The extension rar has been deactivated and can no longer be displayed.]

remik_l
Carabinier
 
Posts: 21
Joined: Wednesday, 18 February 2015, 11:00

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby Jan1980 » Saturday, 16 September 2017, 08:44

Godnie wygląda ta gruba plansza!
Ой дарожка доўгая да дому
За Вялікае Княства за Карону
Пераможам ворагаў спакусы
Мы ж Літвіны, Мы ж Беларусы
http://wojennieplanszowkowo.blogspot.com/
User avatar
Jan1980
Lieutenant
 
Posts: 587
Joined: Saturday, 30 November 2013, 15:44

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby Johnny731 » Saturday, 16 September 2017, 09:32

No, plansza wygląda ładnie. Ponoć w okolicach listopada tego roku wydawca (tak mi przynajmniej odpisali) ma dać "upgrade kity" map do sprzedaży dystrybutorom i hurtowniom. Na razie jest możliwość kupna tylko u nich - koszt przesyłki "zabija".
Johnny731
Chasseur
 
Posts: 19
Joined: Saturday, 2 June 2012, 21:24

Re: D-Day at Omaha Beach (DG)

Postby Jan1980 » Saturday, 16 September 2017, 10:04

Szkoda, że zajmują się duperelami a nie 4 tą odsłoną serii!
Ой дарожка доўгая да дому
За Вялікае Княства за Карону
Пераможам ворагаў спакусы
Мы ж Літвіны, Мы ж Беларусы
http://wojennieplanszowkowo.blogspot.com/
User avatar
Jan1980
Lieutenant
 
Posts: 587
Joined: Saturday, 30 November 2013, 15:44

PreviousNext

Return to II wojna światowa

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest