Nightfighter (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Andy » Wednesday, 13 February 2013, 10:08

ChevalierVernix wrote:Ukłony, Andy! :)

Miłego korzystania :)
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Leviathan » Thursday, 14 February 2013, 15:05

Rzuciłem się w odmęty szaleństwa i zacząłem kampanię.
Pierwszy scenariusz już za mną: http://boardgamegeek.com/thread/930680/ ... scenario-1 i zaczęło się całkiem obiecująco!

Jestem w trakcie drugiego!
:D
User avatar
Leviathan
Sous-lieutenant
 
Posts: 420
Joined: Wednesday, 26 January 2011, 11:04
Location: Lublin

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Andy » Thursday, 14 February 2013, 15:12

Jestem pełen podziwu i będę śledził rozwój wydarzeń! Nie widziałem dotąd na BGG żadnego AAR-a kampanijnego, chyba jesteś pionierem na skalę światową ;)

Szkoda, że nie ma kampanii dla gracza alianckiego, ale z drugiej strony żadne z państw alianckich nie odbyło chyba kampanii "nocnomyśliwskiej".
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Andy » Sunday, 2 June 2013, 11:21

W najnowszym odcinku piszesz: "Corkscrew roll: 4 -> centre". Czy pamiętasz, że w grze solo (reg. S17.0) żeton bombowca NIE JEST PRZEMIESZCZANY po wykonaniu "korkociągu"? Tu akurat nie stało się nic złego, po wyturlałeś Corkscrew Center, czyli bombowiec pozostał na miejscu, ale pamiętaj, żeby w ogóle na to nie rzucać.

Nie mogę się połapać w strzelaniu w tym starciu. Napisałeś "Offensive fire", a chodzi chyba o "Defensive fire"? Przy rzucie kostkami dodałeś 2 (siła ognia obronnego Lancastera), ale znów chyba zapomniałeś, że przy "korkociągu" siła ognia bombowca spada do zera (znów reg. S17.0).
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Leviathan » Monday, 3 June 2013, 07:20

Andy wrote:W najnowszym odcinku piszesz: "Corkscrew roll: 4 -> centre". Czy pamiętasz, że w grze solo (reg. S17.0) żeton bombowca NIE JEST PRZEMIESZCZANY po wykonaniu "korkociągu"? Tu akurat nie stało się nic złego, po wyturlałeś Corkscrew Center, czyli bombowiec pozostał na miejscu, ale pamiętaj, żeby w ogóle na to nie rzucać.

Nie mogę się połapać w strzelaniu w tym starciu. Napisałeś "Offensive fire", a chodzi chyba o "Defensive fire"? Przy rzucie kostkami dodałeś 2 (siła ognia obronnego Lancastera), ale znów chyba zapomniałeś, że przy "korkociągu" siła ognia bombowca spada do zera (znów reg. S17.0).


Przede wszystkim dziękuję. Cieszę się, że ktokolwiek to czyta i to jeszcze tak wnikliwie!
:)

Odnośnie do tego co napisałeś:

Andy wrote:W najnowszym odcinku piszesz: "Corkscrew roll: 4 -> centre". Czy pamiętasz, że w grze solo (reg. S17.0) żeton bombowca NIE JEST PRZEMIESZCZANY po wykonaniu "korkociągu"? Tu akurat nie stało się nic złego, po wyturlałeś Corkscrew Center, czyli bombowiec pozostał na miejscu, ale pamiętaj, żeby w ogóle na to nie rzucać.


Reguły solo stwierdzają, że takie zasady obowiązują, ALE Z UWZGLĘDNIENIEM 28.1 -> Following Corcscrews.
Szczerze powiedziawszy mam tu wątpliwość, czy:

1) Nigdy nie przemieszczamy bombowca?
2) Przemieszczamy tylko, jeżeli używamy zasady z 28.1?

Grałem tak, że 28.1 "kasuje" zasadę o nieprzemieszczaniu z reguł solo, choć wczytując się w tekst nie mam wcale przekonania, że tak to powinno być rozpatrywane.

Andy wrote:Nie mogę się połapać w strzelaniu w tym starciu. Napisałeś "Offensive fire", a chodzi chyba o "Defensive fire"? Przy rzucie kostkami dodałeś 2 (siła ognia obronnego Lancastera), ale znów chyba zapomniałeś, że przy "korkociągu" siła ognia bombowca spada do zera (znów reg. S17.0).


Zdecydowanie chodziło o "Defensive fire" :)
Odnośnie do +2, to faktycznie moje przeoczenie. W tym zakresie akurat S17.0 zdaje się być jednoznaczne i nawet 28.1 nie powinno tu mieć żadnego znaczenia.

Raz jeszcze dzięki za informację zwrotną!
User avatar
Leviathan
Sous-lieutenant
 
Posts: 420
Joined: Wednesday, 26 January 2011, 11:04
Location: Lublin

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Andy » Monday, 3 June 2013, 09:14

Leviathan wrote:Przede wszystkim dziękuję. Cieszę się, że ktokolwiek to czyta i to jeszcze tak wnikliwie!
:)

Lajków za same zdjęcia się nie daje ;)

Ja poruszaną tu kwestię rozumiem następująco. W grze solo obowiązuje zasada S.17.0, a ona stanowi jednoznacznie: "Wydrukowana w tabeli siła ognia takiego bombowca redukowana jest w tej turze do 0, ale żeton nie jest przesuwany". Natomiast reguła 28.1 z drukowanej instrukcji jest regułą opcjonalną, tzn. możesz grać z nią lub bez niej. Jeśli jej nie stosujesz, to "myśliwiec nie może próbować za nim [bombowcem] podążać" (S.17.0). A gdy korzystasz z 28.1, to możesz podjąć próbę podążania, ale ponieważ nie ma sędziego, który mógłby sprawdzić, czy wybrałeś ten heks, na który uciekł bombowiec, więc stosujesz wprost S.17.0: bombowiec po korkociągu pozostaje na swoim heksie, a gracz skutecznie za nim podąża, jeśli na odpowiedniej liczbie kostek wyrzucił 6.

To ostatnie, to sobie sam wykoncypowałem, per analogiam do innych reguł solitaire, bo Sabin nie dostosował 28.1 do potrzeb gry solo (chociaż się do tej reguły odwołuje w S.17.0).

Reasumując: jeśli stosowałeś 28.1, powinieneś był rzucić jedną kostką (bo Junkers nie miał radaru) i o ile wyrzuciłbyś 6, myśliwiec skutecznie podążyłby za bombowcem. Atakować drugi raz już byś nie mógł (17.4.3), ale zachowałbyś tally. Wszystko odbyłoby się na jednym heksie.

Co sądzisz o mojej interpretacji?
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Re: Nightfighter (GMT)

Postby foxxiak » Sunday, 25 August 2013, 12:12

No i dołączyłem do grona nocnych myśliwych :) przedzieram się przez instrukcję, pierwszy scenariusz przeleciałem bez żadnego zestrzelenia, ale chyba źle zrozumiałem zasady skręcania myśliwcem. Według mnie skręcić można tylko raz na turę i tylko na koniec ruchu. Ale na stronie 8 reguł solo jest mapka z przykładem ruchu myśliwca w kilku turach i tam skręcanie jest nawet kilka razy w turze?
User avatar
foxxiak
Chasseur
 
Posts: 16
Joined: Monday, 27 December 2010, 10:58
Location: Pruszków

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Andy » Sunday, 25 August 2013, 23:14

Myśliwiec może skręcać po każdym posunięciu się o heks (nie przed ruchem), ale tylko o 60 stopni.

Jeśli grałeś scenariusz I (Cat's Eye), to nic dziwnego, że nie miałeś zestrzeleń. Zestrzelenie czegokolwiek w tym scenariuszu graniczy z cudem, zgodnie z uwarunkowaniami historycznymi i określeniem jego poziomu trudności (Impossible). Prawidłowe manewrowanie myśliwcem niewiele by Ci pomogło.
Never in the field of human conflict has so much been owed by so many to so few...
Premier Winston Churchill, 20 sierpnia 1940 r.
...and for so little.
Porucznik pilot Michael Appleby, dzienny żołd 14 szylingów i 6 pensów
User avatar
Andy
Grossadmiral
 
Posts: 9611
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:49
Location: Piastów

Re: Nightfighter (GMT)

Postby kolosm » Thursday, 4 October 2018, 07:41

No to odkurzę nieco kotleta :) Dołączyłem i ja!
Na wstępie jestem pełen podziwu dla osób pomagających tu innym, a szczególnie dla Andy'go za mnóstwo tłumaczeń na PL oraz wyjaśnień.
Grę już nabyłem i jestem po 1 scenariuszu, faktycznie dostrzeżenie tu czegokolwiek graniczy z cudem ale...grając ten sam scenariusz na Vassalu z kumplem udało mi się dokonać 1 zestrzelenia :)
Idąc dalej, rozegraliśmy (na razie Vassal) 3ci scenariusz dwukrotnie i tutaj w pierwszej partii dokonałem 1 zestrzelenia oraz 1 uszkodzenia, w drugiej podobnie. Bardzo pomocne jest tu wejście bombowców w strefę reflektorów, aczkolwiek jest to już późne stadium scenariusza.
Mechanika gry jest bardzo ciekawa, sama rozgrywka dosyć szybka i cały czas coś się dzieje, nawet dla sędziego :) Momenty wyszukiwania i domyślania się czemu tego bombowca tu jeszcze nie widzę, a być powinien są bezcenne! Człowiek cały czas kombinuje i przewiduje gdzie mogą się pojawić przeciwnicy...a odpowiedzi często są poza naszymi domysłami.

Mam tu jeszcze problemy z utrzymywaniem/przekazywaniem tally na bombowcach, które przechodzą w inne strefy ale to pewnie wynik zbyt małej ilości partii.
Świetne jest również, iż w przyszłości z tego co widzę można grać wariant solo (thx Andy za PL!) oraz powoli wciągać synów w te "ślepe szachy".
Myślałem również nad Bomber Command, ale brak wariantu solo, przeciwnika w okolicach (Rybnik) oraz zasady na 70 stron póki co mnie studzą :(

Czy ktoś jeszcze w to grywa? Jakieś wrażenia? Z tego co wiem, to Leviathan już pogrywa z synem i efekty są ponoć znakomite :)
kolosm
Carabinier
 
Posts: 29
Joined: Saturday, 5 March 2016, 21:20
Location: Rybnik, Dąbrowa Górnicza

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Leviathan » Thursday, 4 October 2018, 11:32

kolosm wrote:No to odkurzę nieco kotleta :) Dołączyłem i ja!
Na wstępie jestem pełen podziwu dla osób pomagających tu innym, a szczególnie dla Andy'go za mnóstwo tłumaczeń na PL oraz wyjaśnień.
Grę już nabyłem i jestem po 1 scenariuszu, faktycznie dostrzeżenie tu czegokolwiek graniczy z cudem ale...grając ten sam scenariusz na Vassalu z kumplem udało mi się dokonać 1 zestrzelenia :)
Idąc dalej, rozegraliśmy (na razie Vassal) 3ci scenariusz dwukrotnie i tutaj w pierwszej partii dokonałem 1 zestrzelenia oraz 1 uszkodzenia, w drugiej podobnie. Bardzo pomocne jest tu wejście bombowców w strefę reflektorów, aczkolwiek jest to już późne stadium scenariusza.
Mechanika gry jest bardzo ciekawa, sama rozgrywka dosyć szybka i cały czas coś się dzieje, nawet dla sędziego :) Momenty wyszukiwania i domyślania się czemu tego bombowca tu jeszcze nie widzę, a być powinien są bezcenne! Człowiek cały czas kombinuje i przewiduje gdzie mogą się pojawić przeciwnicy...a odpowiedzi często są poza naszymi domysłami.

Mam tu jeszcze problemy z utrzymywaniem/przekazywaniem tally na bombowcach, które przechodzą w inne strefy ale to pewnie wynik zbyt małej ilości partii.
Świetne jest również, iż w przyszłości z tego co widzę można grać wariant solo (thx Andy za PL!) oraz powoli wciągać synów w te "ślepe szachy".
Myślałem również nad Bomber Command, ale brak wariantu solo, przeciwnika w okolicach (Rybnik) oraz zasady na 70 stron póki co mnie studzą :(

Czy ktoś jeszcze w to grywa? Jakieś wrażenia? Z tego co wiem, to Leviathan już pogrywa z synem i efekty są ponoć znakomite :)


Bardzo krótko odpiszę: to jest w mojej opinii najlepsza gra wojenna ever. A wariant solo to prawdziwy majstersztyk :)
Za jakiś czas obie wersje gry przedstawię zresztą na Wojennik TV.
User avatar
Leviathan
Sous-lieutenant
 
Posts: 420
Joined: Wednesday, 26 January 2011, 11:04
Location: Lublin

Re: Nightfighter (GMT)

Postby Leviathan » Friday, 14 December 2018, 16:22

Recenzja najlepszej (opinia rzecz jasna subiektywna) gry wojennej w historii jest już na naszym kanale:

Wojennik TV # 148: Nightfighter - recenzja
User avatar
Leviathan
Sous-lieutenant
 
Posts: 420
Joined: Wednesday, 26 January 2011, 11:04
Location: Lublin

Previous

Return to II wojna światowa

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests