Seria OCS: Case Blue i Guderian's Blitzkrieg (MMP)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3167
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Seria OCS: Case Blue i Guderian's Blitzkrieg (MMP)

Post autor: Arteusz »

Gra pokroju The Devil's Cauldron, na dwóch graczy. Przedstawia działania niemieckiej Armii Grupy Południe od 1941 do 1943 roku. Niestety cena (220 dolarów w MMP, pewnie można kupić taniej, ale i tak dużo) wydaje się barierą nie do przekroczenia.
http://www.boardgamegeek.com/game/29285
http://www.multimanpublishing.com/theGa ... docscb.php
Fajny jest podany czas gry: 3 do setek godzin.

Popatrzcie na planszę. Robi wrażenie.
http://www.boardgamegeek.com/image/273432?size=large
http://www.boardgamegeek.com/image/270377
http://www.boardgamegeek.com/image/305501

Zawartość pudełka:
http://www.boardgamegeek.com/image/264852?size=large
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37652
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Post autor: Raleen »

Arteusz pisze:Fajny jest podany czas gry: 3 do setek godzin.
Fajnie wyglądają te stosiki żetonów poukładane na jakiejś dykcie czy czymś takim :) . Przy tym to nawet wielkie kolumny wysiadają :devil: .

Piszą, że nad grą pracowali 6 lat, ciekawe ile w tym prawdy :) .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Post autor: Teufel »

Był już ten temat. Pamiętam bo sam zakładałem, niestety chyba ktoś go usunął.
Rozgrywka kampanijna jest raczej niegrywalna, grę traktować należy raczej w kategorii kolekcjonerskiej, ewentualnie można zagrać w poszczególne operacje (np Krym, piękna pojedyncza mapa).
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3167
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz »

Faktem jest, że takiego tematu nie było jak zakładałem ten. Zawsze sprawdzam. Pewnie był (tak jak mówisz), ale zjadło go najprawdopodobniej jak były awarie na forum.
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4545
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Post autor: clown »

Piszą, że nad grą pracowali 6 lat, ciekawe ile w tym prawdy
A co w tym dziwnego :?: Starkweather też tyle siedział nad TDC. Tylko w Polsce wydaje się gry po miesiącu czy dwóch i prawie bez testów :devil:
Faktem jest, ze Case Blue jest "potworem" o skali działań nieporównywalnej z TDC. Na BGG była kiedyś świetna dyskusja o triumfalnym powrocie "Monster Games". Jak znajdę to wrzucę link
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37652
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Post autor: Raleen »

Co w tym dziwnego clownie? Wątpię po prostu, żeby im się aż tak długo chciało ;) . Co do Polski, oczywiście pełna zgoda :) .
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4545
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Post autor: clown »

heh wiadomo, że 6 lat nie siedzieli :lol2: Zauważyłem, że u nich datuje się prace nad produktem od pierwszej wzmianki, plotek czy zapowiedzi gdzieś w sieci, np. "myślę o projekcie gry o Market - Garden w skali kompanii", czyli śmiało możesz ten okres pracy intensywnej i konkretnej podzielić na dwa i chyba wtedy będzie prawdopodobne.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
WP
Porucznik
Posty: 567
Rejestracja: środa, 9 sierpnia 2006, 07:48
Lokalizacja: Płock

Post autor: WP »

clown pisze:
Piszą, że nad grą pracowali 6 lat, ciekawe ile w tym prawdy
A co w tym dziwnego :?: Starkweather też tyle siedział nad TDC. Tylko w Polsce wydaje się gry po miesiącu czy dwóch i prawie bez testów :devil: .............
Prawie robi wielką różnicę.
I tu się nie zgodzę gdyż i w krajach, które Polska nie są wychodzą gry jako żywo nie poddane drobiazgowej wielomiesięcznej lub wieloletniej szczegółowej i mrówczej pracy zespołów testujących. :devil:
si vis pacem, para bellum
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4545
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Post autor: clown »

No pewnie tylko, że Polska to akurat taki fajny kraj z jednym "wydafcom" :/
Biorę pod uwagę ogólną tendencję a nie jakieś wypadki przy pracy ") to co u nas jest regułą, na przysłowiowym Zachodzie jest wyjątkiem...
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
WP
Porucznik
Posty: 567
Rejestracja: środa, 9 sierpnia 2006, 07:48
Lokalizacja: Płock

Post autor: WP »

clown pisze:No pewnie tylko, że Polska to akurat taki fajny kraj z jednym "wydafcom" :/
Biorę pod uwagę ogólną tendencję a nie jakieś wypadki przy pracy ") to co u nas jest regułą, na przysłowiowym Zachodzie jest wyjątkiem...
Ale to nie jest jego wina. :P
Chłop się stara. A poza tym nie ma przymusu żeby te gry kupować. :P
Trzeba się zabrać do roboty i wydawać (przedtem testując) bo: ... "krytyka jest dobra ale trzeba robić wszystko żeby tej krytyki nie było, tylko aplauz i zadowolenie". :jupi:
si vis pacem, para bellum
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4545
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Post autor: clown »

A poza tym nie ma przymusu żeby te gry kupować.
Jak to nie :?: a zjadliwą recenzję to jak ja potem napiszę :?: muszę kupić, żeby wiedzieć co i jak. W Szczecinie nikt tego nie kupuje ;D Najwyżej potem się opchnie na Allegro za pół ceny :lol2:
Trzeba się zabrać do roboty i wydawać
no ba pewnie :) na szczęście okres monopolu zawsze się kończy...a w tym przypadku monopol ma wydźwięk wybitnie pejoratywny...
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
WP
Porucznik
Posty: 567
Rejestracja: środa, 9 sierpnia 2006, 07:48
Lokalizacja: Płock

Post autor: WP »

Można od kolegi pożyczyć. :>

I niech się monopol kończy a "... bedzie aplauz i zadowolenie". ;D ^^
si vis pacem, para bellum
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37652
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Post autor: Raleen »

Niby powinienem się cieszyć, że nie tylko ja podejmuję te tematy i czasem nawet, o dziwo, jak czytam niektóre recenzje okazuje się, że nie jestem jedynym krwiożercą dybającym na błędy biednych twórców i jedynego polskiego wydawcy (przynajmniej do niedawna) ;)... Nie jestem też przesadnie skrupulatny. Zwracam jednak uwagę, że temat jest o czym innym.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4545
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Post autor: clown »

Znalazłem ten temat na BGG ale jego autor nie porównuje Case Blue i TDC ale tą pierwszą z Red Storm Rising z Multiman Publishing. Polecam, bo recenzja jest bardzo wyczerpująca i solidna i daje pewien pogląd na serię reprezentowaną przez Case Blue.
http://www.boardgamegeek.com/thread/309832
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
vgamer
Chasseur
Posty: 10
Rejestracja: czwartek, 25 listopada 2010, 09:50
Lokalizacja: Warsaw

OCS - CASE BLUE

Post autor: vgamer »

Witam,

Czy ktos z szanownych Państwa jest właścicielem OCS "CASE BLUE"?
Będę wdzięczny za kontakt.

Pozdrawiam!

Rafaell
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”