Conflict of Heroes (Academy Games/Phalanx Games)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3186
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Conflict of Heroes (Academy Games/Phalanx Games)

Post autor: Arteusz » piątek, 4 lipca 2008, 22:12

Pierwsza z serii gier drużynowo/plutonowych. Co ciekawe na stronie wydawcy jest napisane, że mechanika pozwala na przedstawienie konfliktów od 1936 do dnia dzisiejszego.
http://www.conflictofheroes.com/

Inne linki:
http://www.boardgamegeek.com/game/24800
http://talk.consimworld.com/WebX?7@51.I ... 1dd0ee71/4
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35811
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 101 times
Been thanked: 49 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 7 lipca 2008, 15:54

Bardzo przypomina tą, którą Waldek swego czasu promował (już mi się te tytuły mylą), tyle że tutaj czytam, że zasad można się nauczyć w 5 minut.. ;D

Zobaczcie co piszą o aktywacji:
Players take turns activating units. When a player activates a unit, it receives 7 Action Points (APs). These APs are tracked on the Green Unit Action Points Track on the player’s Track Sheet. The unit may now take actions by expending these action points. Each action costs APs.


http://www.conflictofheroes.com/9.html
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Hudson
Lieutenant
Posty: 540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:49
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Hudson » wtorek, 8 lipca 2008, 11:49

Może faza reakcji przeciwnika jest tak mordercza, ze zapominasz ile akcji zostalo Twojej jednostce ^^ Albo zasady bez tego oznaczania były zbyt proste.
Point d'argent, point de Suisse.
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1535
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » poniedziałek, 14 lipca 2008, 19:18

Sweet, trzeba będzie poczytać zasady jak się już pokażą :)
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
Hudson
Lieutenant
Posty: 540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:49
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Hudson » piątek, 18 lipca 2008, 23:12

Phalanx jest niestety tylko czymś w rodzaju dystrybutora, a szkoda, bo to znacznie utrudni dostanie tej gry w Polsce, zwłaszcza za rozsądne pieniądze...
Point d'argent, point de Suisse.
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3186
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » sobota, 19 lipca 2008, 13:05

Jedno jest pewne. Jeżeli wydawcą jest Phalanx to ich gry to wyższa półka cenowa.
Chociaż z drugiej strony w pre-ordere w thoughthammer kosztuje 52 dolary (30% taniej).
http://www.thoughthammer.com/product_in ... ts_id=5604
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4753
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Post autor: clown » poniedziałek, 21 lipca 2008, 16:08

Na BGG jest za niecałe 50 dolców ale przesyłka ok 15$ :(
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
DaRealOdi
Sous-lieutenant
Posty: 492
Rejestracja: niedziela, 2 września 2007, 09:03
Lokalizacja: 3city

Post autor: DaRealOdi » poniedziałek, 21 lipca 2008, 16:21

A Diablosi nie chcą czasem tego włączyć do swojej oferty?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 35811
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 101 times
Been thanked: 49 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 21 lipca 2008, 17:12

Jakie negocjacje tu odchodzą, proszę :D ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Arteusz
Praetor
Posty: 3186
Rejestracja: niedziela, 7 października 2007, 16:17
Lokalizacja: Kielce

Post autor: Arteusz » poniedziałek, 21 lipca 2008, 19:20

Jakie negocjacje? Informujemy potencjalnych klientów na co mają się szykować. XD

Opis gry: http://www.boardgamegeek.com/thread/327257
Moje gry
Szlachectwa nie nabiera się przez urodzenie, ale przez czyny.
"Moim obowiązkiem, jako patrioty, nie jest umrzeć za swój kraj, ale sprawić, żeby wróg oddał życie za własny".
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4753
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Post autor: clown » poniedziałek, 21 lipca 2008, 23:12

Hmm ja raczej zagram ale dla mnie króluje Band of Heroes :D także dlatego, że w wersji solitaire jest tak samo mocny i świetny jak dla dwóch osób. CoH ma słabszą grywalność dla 1 gracza niestety :(
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1535
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » wtorek, 22 lipca 2008, 17:03

Clown, rozwiniesz tą opinię? Grałeś w obie gierki? Z kąd ten wniosek?
Akurat temat gry solo mnie w tej kwestii interesuje, do gry na 2ch mam CC ;)
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4753
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Post autor: clown » wtorek, 22 lipca 2008, 22:44

OK jestem i piszę :)
Grałem w obie, obie próbowałem w wariantach z drugim graczem i wariantem solitaire. BoH nie ma żadnych zmian co do wersji solitaire, natomiast CoH ma i to duże, które nie gwarantują rozgrywce klimatu, a wprowadzają niepotrzebnie zbyt dużo losowości. Po pierwsze po trafieniu losowany jest żeton, aby sprawdzić jaki to rodzaj trafienia. W grze normalnej patrzysz na żeton i nie mówisz przeciwnikowi jaki to rodzaj uszkodzenia poza żetonem "destroyed". Wariant solitaire to losowanie żetonu i położenie go zakrytego. Odkryć go można dopiero gdy chcesz jakąś akcję zrobić danym oddziałem. Niezbyt to logiczne. Ponadto losowanie kart akcji - w wariancie solitaire kładziesz je zakryte przed sobą i tak samo - jak chcesz wykonać daną akcję losujesz kartę - jeżeli karta będzie nieodpowiednia akcja przepada.
Wniosek ogólny - solitaire w CoH to jak HRC czy TS czy inna CDG w pojedynkę :< grać możesz ale po co :?:
Faktem jest, że w dwie osoby gra jest bardzo dobra - powiem, że o niebo lepsza od CC - i to nie tylko dlatego, że są czołgi :D i w tym względzie jest bardzo konkurencyjna do BoH.
Osobiste zdanie - jeżeli masz z kim grać w każdej chwili i na zawołanie wybierz CoH, jeżeli częściej grasz samotnie wybierz BoH.
Skończyłem :)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
ozy
Tai-sa
Posty: 1535
Rejestracja: czwartek, 30 marca 2006, 10:30
Lokalizacja: Opole

Post autor: ozy » wtorek, 22 lipca 2008, 23:10

Dzięki Clownie za opinię!

Ale... Skoro w BoH nic nie zmienia się w mechanice w wariancie solitare, to co w tym jest w takim razie fajnego? W jaki sposób brak wariantu dla jednego gracza jest lepszy niż istnienie wariantu dla jednego gracza? ;)
Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare
Awatar użytkownika
Hudson
Lieutenant
Posty: 540
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:49
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Hudson » wtorek, 22 lipca 2008, 23:27

Grałeś w CoH przed premierą?
Wygląda na to, że pierwszy "rzut" nie dotrze do polski, bo już jest podobno wyprzedany.
Point d'argent, point de Suisse.
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”