Ardeny 1944 (Dragon, TiS)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Ardeny 1944 (Dragon, TiS)

Post autor: Raleen » poniedziałek, 14 stycznia 2008, 12:57

Jest na naszym forum szereg tematów o systemie Wielkich Bitew i pośrednio traktujących o Ardenach, ale brakuje chyba jednego bardziej ogólnego.

Dodać należy, że w 2005 r. TiS wydał reedycję gry, więc można podyskutować i o starej i o nowej wersji, i ew. je ze sobą porównać.

Jakie są Wasze wrażenia odnośnie tej gry (dla niektórych temat rzeka, wiem) :?:

Recenzja porównawcza obu gier (stare i nowe wydanie) na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Recenzja porównawcza gier "Ardennes" (wyd. The Gamers) i "Ardeny 1944" (wyd. Dragon) na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Wykaz żetonów gry na Portalu Strategie (wydanie Dragona):
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Wykaz żetonów uzupełnień z czasopisma TiS nr 3, 4 i 5 na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Wykaz żetonów gry na Portalu Strategie (wydanie TiS):
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Zestaw modyfikacji do systemu WB-95, opracowanych przez Grohmanna:
http://strategie.net.pl/viewtopic.php?f=122&t=11078
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 marca 2011, 18:07 przez Raleen, łącznie zmieniany 6 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 14 stycznia 2008, 12:59

A żeby nie było pustawo, to krótka relacja z mojej nie tak dawnej rozgrywki w Bydgoszczy..

Ardeny 1944 - rozgrywka na II Konwencie Bydgoskim (30.11.2007-02.12.2007)
Początkowo długo zastanawialiśmy się czy zabrać się za stare czy za nowe „Ardeny 1944”, ale wreszcie stanęło na nowych. Rozgrywka niemal od początku przebiegała pod dyktando kierowanych przeze mnie Niemców. Główne przełamanie udało się uzyskać w centrum. Ponieważ natarcie na północy ugrzęzło, dodatkowe, wychodzące w trakcie gry siły w postaci jednej dywizji pancernej SS i artylerii skierowałem właśnie na odcinek środkowy. Pozwoliło to stosunkowo szybko przełamać amerykańską obronę w tym rejonie. Problemem były pojedyncze pałętające się tu i ówdzie jednostki wroga. Początkowo niestety błędnie zinterpretowaliśmy jeden z przepisów nowej instrukcji dotyczący wycofywania się przez wrogie strefy kontroli, dochodziło więc miejscami do sytuacji absurdalnych – pojedyncze pułki amerykańskiej piechoty uciekały w nieskończoność, ponosząc niewielkie straty i ciężko było je przy tym wyeliminować, a pozostawienie ich na tyłach mogło okazać się potem nieprzyjemne. To nie jedyna usterka, która się nam przytrafiła podczas tej rozgrywki. Nieco później kierujący Amerykanami Wujaw zapomniał, że wchodzące do gry 82 i 101 dywizje powietrznodesantowe w pierwszym ruchu poruszają się 3 razy szybciej niż wskazują na to ich współczynniki. Przez to m.in. utracił w dość łatwy sposób Bastogne. Na południu, podobnie jak na północy, nie udało się całkowicie zepchnąć sił amerykańskich do krawędzi planszy. Im dalej od środka, tym Niemcom szło słabiej. Ale wyrwa uczyniona w centrum wrogiego ugrupowania wystarczyła. Próby blokady dróg nie powiodły się i około 5 etapu Niemcom udało się zablokować odwrót części sił w centrum, co doprowadziło do ich eliminacji. Dalej droga do Mozy stała już niemal otworem. Wujaw próbował ją pod koniec zablokować pojedynczymi dopiero co wchodzącymi do akcji jednostkami, ale bez trwałych efektów. Wpływ na przebieg walk miała zmiana w dowództwie alianckim – początkowo dowodził nimi Maedhros, a potem Wujaw, ze wsparciem Kuby. Gra obfitowała w szereg zabawnych elementów. Okazało się, że niezależnie od stosunków sił, najczęstszym wynikiem walki było B2 (statystycznie chyba 80-90%), w czym oczywiście zasługa autora, który tak zmodyfikował nową edycję gry, że dochodzi do takich bezsensownych sytuacji. Ale to już temat na osobny artykuł. Gra przebiegała w bardzo miłej atmosferze, ze co muszę moim przeciwnikom szczególnie podziękować.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
WP
Porucznik
Posty: 567
Rejestracja: środa, 9 sierpnia 2006, 07:48
Lokalizacja: Płock

Post autor: WP » wtorek, 29 stycznia 2008, 15:01

No to wydaje mi się że zadziałało tu klasyczne już prawo. :wink:

Można je nazwać np. prawem "B2":
"Niezależnie od stosunku atakujący/obrońca najczęściej uzyskiwanym wynikiem jest B2". :lol:

I jak w tym zasługa autora :?:

Cała tabelę walki przerobił na wyniki B2 :shock: :wink: czy co :?:
si vis pacem, para bellum
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » wtorek, 29 stycznia 2008, 15:31

Właśnie do takich samych wniosków doszliśmy :lol:

Autor przerobił tabelę tak, że uzyskanie innego wyniku jest skrajnie nieprawdopodobne :D Nawet RyTo siedział obok i się z nas nabijał: jaki jest stosunek, nawet nie liczę, i tak będzie B2 :lol:

Serio to nie wiem jakie jest uzasadnienie takiego przerobienia tabeli, nikt o to chyba nigdy autora nie pytał, co ciekawe :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » piątek, 22 lutego 2008, 17:03

Mi odpowiada tabelka z Budapesztu i jej używam zazwyczaj w nowych grach systemu.
Ostatnio zmieniony piątek, 14 grudnia 2012, 14:03 przez viking, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
wujaw
Général de Brigade
Posty: 2077
Rejestracja: sobota, 11 marca 2006, 11:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: wujaw » sobota, 23 lutego 2008, 00:16

W ramach uzupełnienia do relacji Raleena potwierdzam, że o nadzwyczajnym tempie odwodu powietrzno-desantowego Amerykanów przypomniano mio jakieś 2 etapy za późno.
Całkowicie uciekło mi przeznaczenie przez Raleena sił do ruchu rezerwowego.To była prwdziwa niespodzianka.Ostatni raz gralem w nowe Ardeny rok wcześniej...Tak, czy inaczej suma tych dwóch okoliczności przyniosła błyskawiczne zwycięstwo mojemu przeciwnikowi.
To była moja trzecia rozgrywka w nowe Ardeny i refleksja za każdym razem jest taka sama.Lata minęły, pojawiło się kilka gier ardenopodobnych, a Ardeny - tym razem nowe - wciąż są najlepszą grą opartą na tych przepisach.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 23 lutego 2008, 12:56

Wspomniane zasady ruchu rezerwowego rzeczywiście dobrze się sprawdzają. Chociaż mam wrażenie, że w naszej rozgrywce aż tak mocno nie udało mi się ich wykorzystać, jak można. Odnosząc się do tego co pisał viking zastanawiam się jak ta rozgrywka wypadłaby z zastosowaniem starej tabeli walki.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Witold Janik
Namiestnik
Posty: 318
Rejestracja: środa, 27 grudnia 2006, 17:21
Lokalizacja: Obecnie Wrocław, a z urodzenia to Raszyn 1809.
Has thanked: 7 times
Been thanked: 5 times

Post autor: Witold Janik » sobota, 23 lutego 2008, 17:09

Czyli jednym słowem co? Opłaca się kupować?

Słyszałem, że ta, jakieś różnice są na planszy i widziałem więcej jednostek (bardziej szczegółowe OdB pewnie miał autor). Fajnie by było gdyby ktoś się pokusił o bardziej szczegółowe porównanie.
Awatar użytkownika
wujaw
Général de Brigade
Posty: 2077
Rejestracja: sobota, 11 marca 2006, 11:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: wujaw » sobota, 23 lutego 2008, 20:33

Jeżeli masz ochotę pograć w coś opartego na przepisach starych Arden, to uwazam, że tisowskie Ardeny górują nad pozostałymi klonami tego klasyka.W nowym wydaniu Ardeny utrzymały specyficzny klimat, cel i dynamikę, nie słyszałem przy planszy westchnień za starą wersją.Jest natomiast więcej przestrzeni, lepiej dopracowane OdB, mapa.
Psuje obraz sporo błędów w rozstawieniu jednostek, przynajmniej w głównym scenariuszu, oraz wspomniana tabela.Po jakimś czasie nachodzi grającego refleksja, że czego byś nie zmienił wypada na ogół B2. :wink:
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 24 lutego 2008, 11:35

Witold Janik pisze:Czyli jednym słowem co? Opłaca się kupować?

Słyszałem, że ta, jakieś różnice są na planszy i widziałem więcej jednostek (bardziej szczegółowe OdB pewnie miał autor). Fajnie by było gdyby ktoś się pokusił o bardziej szczegółowe porównanie.
Mam zamiar napisać dużą recenzję, miała już być jakiś czas temu, ale różne rzeczy forumowe mnie trzymały. Tym niemniej jestem zdeteerminowany by wcześniej czy później dopiąć zamiaru, obie gry jakby co mam, więc możemy też kiedyś spróbować zagrać w klubie jak byś się wybrał kiedyś drogi Witoldzie :) .

Moim zdaniem to średnia gra, to znaczy TiS ma gorsze (moim zdaniem wszystkie spoza II wojny św.), ale trafiają się i lepsze (Tygrysy w śniegu).

W porównaniu do starych Arden nowe mają i plusy i minusy. Fusy, plusy i minusy jak zawsze ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
wujaw
Général de Brigade
Posty: 2077
Rejestracja: sobota, 11 marca 2006, 11:15
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: wujaw » niedziela, 24 lutego 2008, 19:58

Może i TiSowskie Ardeny to średnia gra, ale z ardenopodobnych zdecydowanie polecam. A Tygrysy to zupełnie inna bajka - B-35 z dobrodziejstwem inwentarza :wink:
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez wujaw, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 23 maja 2008, 16:55

Recenzja porównawcza obu gier (stare i nowe wydanie) na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Autorem recenzji jest Raleen.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 28 lutego 2011, 13:19 przez Raleen, łącznie zmieniany 5 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » piątek, 30 maja 2008, 12:01

Żadnych komentarzy do recenzji, oj coś chyba letnia pogoda daje się we znaki.. ;D

A co do kwestii szczegółowych jeszcze jedną rzecz sprawdzałem z pomocą Andrzeja niedawno. Jest w grze 559 SchwJgPzAbt., na ikonce ma Jagdtigera. Sprawdziliśmy co miał w rzeczywistości, bo Jagdtigerów mieć na pewno nie mógł. Wyszło, że miał na składzie: 12 Jagdpanther, 17 Jagd Pz IV i 12 StuGów.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » czwartek, 1 października 2009, 14:11

Na ostatnich Polach chwały "Ardeny 1944", tym razem stara wersja, znowu były w akcji i to bodaj 3 razy. Boje toczył z ich wykorzystaniem głównie DT, który odniósł bodaj w sobotę piękny sukces, docierając licznym zgrupowaniem niemieckim do Mozy i przekraczając ją. Ale o tym może zechce napisać sam. Odświeżam jedynie temat, bo zginał w gąszczu innych.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
DT
Divisní generál
Posty: 3699
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:41
Lokalizacja: Milton Keynes
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Post autor: DT » czwartek, 1 października 2009, 21:25

Raleen pisze:Na ostatnich Polach chwały "Ardeny 1944", tym razem stara wersja, znowu były w akcji... Boje toczył z ich wykorzystaniem głównie DT... Ale o tym może zechce napisać sam.
Jak tylko znajdę trochę wolnego czasu to cos skrobnę... ;D bo teraz tyram od rana do nocy... :/
Czesi również bronili Polski w 1939 roku
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”