[WB-95] Charków 1942 (Dragon)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

[WB-95] Charków 1942 (Dragon)

Post autor: Raleen » środa, 6 grudnia 2006, 09:32

Niżej wersja robocza wykazu żetonów do "Charkowa 1942" wydawnictwa Dragon. Mam prośbę o przejrzenie czy wszystko jest OK, do tych, którzy mają tą grę. I nie orientuję się za bardzo w niemieckich strukturach, a można by Niemców ułożyć wg tego, co ułatwiłoby może niektórym życie przy rozstrzyganiu jakie jednostki podlegały pod jaki sztab. Choć zastanawiam się czy taki rodzajowy wykaz nie jest lepszy.

Można również podyskutować o prawidłowości tego OdB, bo tu kilka rzeczy mnie zaciekawiło np. wszystkie dywizje piechoty u Niemców mają z automatu taką samą siłą, inna rzecz: pułki grenadierów pancernych w dywizjach pancernych są wyraźnie silniejsze od tych w dywizjach zmotoryzowanych, jeszcze inna rzecz: dlaczego nie ma artylerii dywizyjnej w dywizjach piechoty, a jest w dywizjach pancernych?

Recenzja gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=119

Wykaz żetonów gry na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Wykaz żetonów uzupełnień z czasopisma TiS nr 11 na Portalu Strategie:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223

Zestaw modyfikacji do systemu WB-95, opracowanych przez Grohmanna:
http://strategie.net.pl/viewtopic.php?f=122&t=11078
Ostatnio zmieniony wtorek, 15 marca 2011, 18:22 przez Raleen, łącznie zmieniany 5 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
viking
Major en second
Posty: 1123
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: viking » środa, 6 grudnia 2006, 10:38

Był jeszcze dodatek w którymś TiS w postaci nowych żetonów. Czy je tutaj uwzględniłeś Raleenie?
Ostatnio zmieniony piątek, 14 grudnia 2012, 14:05 przez viking, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 6 grudnia 2006, 13:31

Nie, a to był TiS czy Dragon? Bo z Dragona mam jeszcze sporo uzupełnień.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » środa, 6 grudnia 2006, 18:33

W TiSie był Charków II - uaktualnione rozstawienie wojsk, nowe jednostki - zgodnie z nowymi wynikami badań.
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Wojpajek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » środa, 6 grudnia 2006, 18:39

Wszystkie zostały wymienione :?: Który to był numer :?: Nie śledziłem niestety tych spraw zbyt pilnie.

W każdym razie to co jest, jest aktualne dla wersji pierwotnej, a ją może też wiele osób posiadac i to jako jedyną.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Wojpajek
Captain
Posty: 953
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:59
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wojpajek » środa, 6 grudnia 2006, 18:42

Niestety nie mam w Gdańsku TiSa, jak wrócę do Wawki i będę mieć czas to wprowadzę korekty - pamiętam jednak, że były to poprawki, które znacznie zmieniały rozmieszczenie początkowe.
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Wojpajek, łącznie zmieniany 1 raz.
Gonzo
Podpułkownik
Posty: 971
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:20
Lokalizacja: Kraków

Re: [WB-95] Charków 1942

Post autor: Gonzo » niedziela, 25 listopada 2007, 08:44

Raleen pisze:389 DP
544 (4-4/2-4) (III)
545 (4-4/2-4) (III)
W grze był jeszcze 546 (4-4/2-4) (III)

Dodatek był w TiS nr 11:
http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=223
Ostatnio zmieniony piątek, 18 lutego 2011, 20:41 przez Gonzo, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » niedziela, 25 listopada 2007, 21:11

W najbliższym czasie będziemy przygotowywać recenzję tej gry na stronę SiS. Wszelkie wskazówki i uwagi co do uzupełnień jakie się pojawiały na przestrzeni lat będą pomocne. By profesjonalnie ją ocenić należałoby także takie elementy uwzględnić.
Ostatnio zmieniony sobota, 3 kwietnia 2010, 18:14 przez Raleen, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 28 grudnia 2009, 19:08

Scenariusz "Czerwony huragan"

W ostatni weekend mieliśmy okazję zagrać z Andrzejem scenariusz „Czerwony huragan”. Odpowiada on pierwszemu scenariuszowi, ukazującemu początkową fazę działań, różnicą jest brak „Oddechu Stalina”, co ułatwia życie Rosjanom. Jako że nie rozegraliśmy zbyt wielu etapów (inna sprawa, że sytuacja wcześniej się wyjaśniła, więc nie było sensu męczyć gry dłużej), więc nie będę pisał pełnego raportu z rozgrywki, a tylko parę wrażeń pokrótce.

Andrzej wziął preferowaną stronę czyli Sowietów, ja Niemców. Rozgrywka przebiegała tak, że z początku wydawało się, że Sowieci wgniotą w ziemię obronę niemiecką na południowy zachód od linii 6 i 57 Armii, tam gdzie naciera grupa Bobkina oraz XXI i XXIII Korpus Pancerny. Jednak nie od razu wszystkie jednostki sowieckie mogły zaatakować, nawet mimo braku „Oddechu Stalina”, Niemcy rozpoczęli też szybko łatanie włamania, które nastąpiło na tym odcinku. Sowieci posunęli się przez kilka etapów istotnie do przodu. Szczęśliwie obyło się bez strat w wyniku okrążenia po stronie niemieckiej. Ważne dla Sowietów było opanowanie obszaru pokrytego wzgórzami i wyjście tutaj na równinę, co dawało im większe możliwości. Poradziłem sobie jednak ściągając w ten rejon 113 Dywizję Piechoty Zmot. i wykonując marsz flankowy oddziałami rumuńskimi, tak by przesunąć siły na północ i stworzyć tutaj bardziej zwartą obronę. Również dzielna zmotoryzowana brygada włoska została skierowana w ten rejon walk. Nie przerzucałem natomiast w ten rejon odwodów spod Charkowa. Najmniej mobilny odwód w postaci jednej dywizji piechoty z Charkowa pomaszerował na północ, wzmacniając obronę na tym odcinku, gdyby Rosjanom przyszła tutaj ochota spróbować szczęścia.

Drugim punktem, gdzie Rosjanie zaatakowali, był odcinek 28 Armii. Tutaj w pierwszym etapie również udało im się uzyskać wydatne włamanie, ale tylko w jednym miejscu. W drugim etapie Niemcy ściągnęli w ten rejon 3 Dywizję Pancerną i większość 23 DPanc. W tej sytuacji atak sowiecki załamał się i po drugim etapie Sowieci nie podejmowali na tym kierunku żadnych akcji zaczepnych, tym bardziej wobec dalszej obecności dwóch odwodowych niemieckich dywizji pancernych spod Charkowa. Ostatecznie jedynym efektywnym kierunkiem sowieckiego ataku okazał się pierwszy, wcześniej wspomniany. Zapał Rosjan szybko jednak opadł w związku z ofensywą niemiecką na ich tyłach i jej sukcesami, które były na tyle poważne, że w pewnym momencie groziło zniszczenie całej sowieckiej artylerii stojącej na tyłach, wraz ze sztabami. Niemcy przebili się w dwóch miejscach na centralnym odcinku linii sowieckiej, wykorzystując siłę 14 i 16 Dywizji Pancernej oraz 60 Dywizji Zmot. i dywizji lekkich. Dalej swoje zrobiło wsparcie artylerii. W drugim etapie szybko przebyli kompleks leśny i wyszli na tyły pozycji sowieckich. Zagrożenie było poważne, bo mogło dojść do odcięcia całości sił na występie, jak również Niemcy mieli możliwość skierowania ataku na północ. W tej sytuacji Sowieci zarzucili własną ofensywę i rozpoczęli odwrót na całej linii, chcąc zabezpieczyć tyle jednostek, ile się da przez otoczeniem i zniszczeniem. Tym samym gra wchodziła powoli w etap wyrównywania linii frontów i stagnacji.

Tyle pokrótce o rozgrywce, na wnioski przyjdzie jeszcze czas. Na razie dała się przede wszystkim odczuć możliwość szybkiej, równoległej ofensywy Niemców, która jest w stanie pokrzyżować sowieckie plany i to mimo, że graliśmy bez „Oddechu Stalina”, więc tym bardziej, w sytuacji, gdy Sowieci będą uziemieni przez jakiś czas, będzie trudniej.
Ostatnio zmieniony sobota, 30 stycznia 2010, 17:19 przez Raleen, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 11 stycznia 2010, 17:38

Scenariusz "Friedericus I"

Jesteśmy już z Andrzejem po kolejnej rozgrywce w „Charków 1942”. Tym razem zajęliśmy się scenariuszem „Fridericus I”. Andrzej gra tradycyjnie preferowaną stroną czyli Sowietami, mi przypadli w związku z tym po raz kolejny Niemcy.

Scenariusz rozpoczyna się 21 maja 1942 i trwa do 31 maja 1942, czyli 11 etapów. Obrazuje on sytuację, gdy Niemcy zaczynają zamykać w kotle sowieckie armie (6, 9, 57, Grupę Bobkina), znajdujące się w wybrzuszeniu po zachodniej stronie rzeki Dońca. Jednocześnie nadal trwa sowieckie natarcie zmierzające do okrążenia Charkowa. Prowadzone jest ono jednak tylko przez północne skrzydło czyli 28 i 38 Armię, przy niewielkim wsparciu znajdujących się na skraju planszy jednostek 21 Armii, które bardziej trzymają linię frontu niż wykonują jakieś działania ofensywne. Celem Sowietów jest wycofanie za Doniec jak największej liczby jednostek z 6, 9 i 57 Armii oraz Grupy Bobkina (za każdą wycofaną jednostkę otrzymują 1 punkt zwycięstwa). Ponadto obie strony otrzymują po 1 punkcie zwycięstwa za każdą zniszczoną jednostkę przeciwnika oraz po 3 punkty zwycięstwa za każdy zniszczony sztab przeciwnika.

Raport z walk nie będzie zbyt długi, jako że rozgrywka była dość jednostronna. Niemcy uderzając od południa 14 i 16 Dywizją Pancerną wzdłuż zachodniego brzegu Dońca, czyli historycznie, dość łatwo odrzucili stojące na ich drodze zgrupowanie przeciwnika, rychło je otaczając, a następnie pognali głównymi siłami w stronę jedynego mostu, co dodajmy od razu, wkrótce – w 2 etapie natarcia im się udało, wskutek utraty strefy kontroli przez cofające się zgrupowanie wroga (można je było dzięki temu łatwo objechać). Z kolei od północy, gdzie stały już skoncentrowane i gotowe do ataku 3 i 23 DPanc., posiadające przyczółek po zachodniej stronie Dońca, wyszło uderzenie, które doprowadziło do odrzucenia samotnej dywizji strzeleckiej broniącej tutaj pozycji. Dzięki temu Niemcy doszli w pościgu do ważnego skrzyżowania dróg, którymi mogliby wykonywać odwrót Rosjanie, w tym związki zmotoryzowane i pancerne, które jako jedyne w praktyce mogłyby zagrozić zamknięciu kotła. Wbiła się tu 23 Dywizja Pancerna, która stojąc skoncentrowana pośród wzgórz była dla Sowietów praktycznie nie do ruszenia. Tym samym po już po pierwszym etapie zaopatrzenie oddalonych od dróg jednostek sowieckich zaczęło szwankować.

Jednocześnie Niemcy utrzymali wysunięty punkt naprzeciwko jedynego mostu „życia” Sowietów po wschodniej stronie rzeki, dzięki czemu utrudniali dowóz dowóz zaopatrzenia i manewry wojsk sowieckich w rejonie mostu. Pod Charkowem 28 i 38 Armia doszły wkrótce do wniosku, że atakowanie na tym odcinku mija się z celem. Nieznaczne wzmocnienie pozycji przez Niemców stojącymi dalej dywizjami piechoty przesądziło sprawę. Tak więc ten odcinek został tak naprawdę wyłączony z walk. Na południu Niemcy umocnili swoje linie po czym zaczęli posuwać się do przodu. Szczególnie dzielnie poczynał sobie VI Korpus rumuński. Atakowano jedynie w rejonie północnym, tam gdzie początkowo stały niemieckie dywizje pancerne, okrążając jedno zgrupowanie nieprzyjaciela i odrzucając drugie za pobliską rzekę. Działania prowadziły głównie dywizje zmotoryzowane i lekkie przy silnym wsparciu artylerii korpuśnej i armijnej. Rosjanie, grając historycznie, rozpoczęli odwrót na całej linii. Niemcy powoli za nimi postępowali. Wkrótce okazało się, że nie za bardzo jest sens atakować oddziały rosyjskie, jako że te od 3 etapu w całości nie miały już zaopatrzenia, jednocześnie widać było, że w ciągu kolejnych 3 etapów nie będą go w stanie odzyskać, a zgodnie z regułami oddziały nieposiadające zaopatrzenia przez 3 etapy są eliminowane po zakończeniu 4 etapu (a dokładniej w fazie zaopatrzenia 4 etapu od momentu utraty zaopatrzenia). Wystarczyło zatem pilnować by kocioł był szczelny i trochę poczekać, co nie nastręczało większych trudności.

Wspomnieć trzeba jeszcze o niemieckim lotnictwie i jego mitycznej (w systemie WB-95) zdolności całkowitego blokowania ruchów nieprzyjacielskich wojsk. Zgodnie z rozpiską Niemcy mają go 4 jednostki. To całkowicie wystarczyło, aby zablokować wszystkie związki pancerne przeciwnika, które mogłyby sprawiać kłopoty, w szczególności XXI i XXIII Korpus Pancerny z 6 Armii. Jednostki te przez pierwsze 4 etapy gry niemal całkowicie „ugrzęzły” i dzięki wspaniałym zdolnościom niemieckich lotników nie zbliżyły się nawet do zbawiennego mostu, nim dotarły do niego poważne siły niemieckie. Rozgrywkę zakończyliśmy po 5 etapie, gdy zgodnie z zasadami gry całość odciętych sił sowieckich, znajdujących się w kotle została wyeliminowana wskutek nieposiadania zaopatrzenia przez kolejne 3 etapy. Zresztą nawet gdyby grać dłużej kordon niemiecki wzdłuż Dońca był dość silny i to już po zachodniej stronie rzeki, więc szanse przebicia się byłyby prawie żadne. Sowieci podejmowali jeszcze próby ataku od północy – żeby wyrzucić Niemców z przedpola mostu od strony wschodniej i tym samym udrożnić go. Udało im się osiągnąć korzystne rezultaty, jednak Niemcy utrzymali pozycje kosztem strat. W całej grze przez Doniec przedarła się w 1 etapie tylko jedna dywizja strzelecka, jednak w kolejnym etapie dopadli ją grenadierzy pancerni z 3 DPanc. i otoczywszy zniszczyli całkowicie przy wsparciu artylerii.

Tak więc po 5 etapach skończyliśmy rozgrywkę, bo nie było już sensu grać dalej. Potem przyglądałem się jeszcze grze pod kątem jakie są możliwości pewnych zagrań i wydaje mi się, że przy optymalnej grze wiele nie da się Rosjanami zrobić. Porównywaliśmy także to co wydarzyło się w grze z tym jak to wyglądało historycznie i tutaj wnioski są miejscami porażające. Większość to są spostrzeżenia Andrzeja, ale parę pozwolę sobie wskazać, a on mam nadzieję jeszcze je rozwinie. Jeśli chodzi o literaturę korzystaliśmy z monografii bitwy Davida M. Glantza (po angielsku) i monografii Maksyma Kołomyjca (po rosyjsku).

1. Wbrew temu co jest w grze, z zaopatrzeniem wojsk sowieckich nie było tak źle i dość długo były one w stanie znosić brak zaopatrzenia. I tak np. dywizje odcięte 22 maja były jeszcze w stanie walczyć 28 maja, czyli przekładając to na grę przez 7-8 etapów, tymczasem tutaj są całkowicie eliminowane po 3 etapach.
2. Nieprawidłowa jest dyslokacja wyjściowa niemieckich 3 i 23 Dywizji Pancernej oraz częściowo nieprawidłowa 16 DPanc. Problem polega m.in. na tym, że te dwie pierwsze weszły one do działań nieco później niż przewiduje gra, tzn. Niemcy nie od razu byli w stanie ich użyć. W grze są na starcie na dobrych pozycjach wyjściowych do ataku.
3. Autor utworzył Niemcom kilka przyczółków za Dońcem, które skutecznie ułatwiają im działania. I tak kontrolują oni m.in. miasto Izjum, znajdujące się wtedy i do końca operacji w rękach rosyjskich, zarazem będące przyczółkiem dla Niemców po wschodniej stronie Dońca. Inny dogodny przyczółek, którego nie było, zajmuje 23 DPanc. Pozwala jej on skutecznie odrzucić Sowietów ze wzgórz i manewrować od północy zachodnim brzegiem Dońca w kierunku mostu, a następnie szybko odciąć odwrót przeciwnikowi.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 lutego 2010, 11:09 przez Raleen, łącznie zmieniany 2 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » sobota, 30 stycznia 2010, 17:16

Scenariusz "Charków Bolszoj" z TiS nr 11

Właśnie zakończyliśmy z Andrzejem kolejną rozgrywkę. Tym razem zajęliśmy się scenariuszem "Charków Bolszoj" z "Taktyki i Strategii" nr 11 z 2004 r. autorstwa Bartłomieja Batkowskiego. Scenariusz, jak wynika z opisu, miał być swego rodzaju nową odsłoną tej gry. Autor wspomina o nowych materiałach (nie podał niestety jakich), w oparciu o które dokonał poważnych zmian rozstawienia, odb i zasad rozgrywki. Do numeru czasopisma, w którym ukazał się scenariusz, dodano też dodatkowe żetony, którymi dysponuję i które wykorzystaliśmy. Kilka jednostek całkowicie wypadło ze składu, za to pojawiły się w ich miejsce nowe. Uzupełniono też niektóre braki, np. brak z 14 DPanc. pułku grenadierów pancernych. Szkoda tylko, że pod względem współczynników stare i nowe żetony nie są zgodne, np. stare pułki piechoty zmot. mają inną ruchliwość niż ten dorobiony, oraz inną siłę (to ostatnie akurat wydaje się uzasadnione). W większości rozstawienie scenariusza jest takie samo i odpowiada rozstawieniu scenariusza pierwszego z gry, na 11 maja 1942, jest jednak trochę drobnych zmian, o których szerzej nie będę się rozwodził.

Najpoważniejsza zmiana to liczne wprowadzenie przez p. Batkowskiego żetonów "Oddech Stalina", którymi przykrył wiele jednostek sowieckich w oryginalnej grze całkowicie go pozbawionych, w tym prawie całą 9 Armię na odcinku głównego natarcia Niemców. Podobnie jednostki z drugiej strony niemieckich kleszczy, koło miejscowości Wielikaja. Z kolei tytułowe sowieckie korpusy pancerne (XXI i XXIII) także, w zasadzie po staremu, nie mogą się poruszać do 12 i 13 maja, czyli 1 i 2 etapy, z tym, że nie są przykryte żetonem "Oddech Stalina". To samo dotyczy jednostek 57 Armii, które początkowo także są unieruchomione. Dla Niemców istotną zmianą jest z kolei zmniejszenie ilości lotnictwa. Ale po paru pierwszych etapach i tak mają go wystarczająco dużo, by skutecznie blokować ruch kluczowych zgrupowań przeciwnika.

Rozgrywka zaczęła się standardowo, od uderzenia Niemców od południa na odcinku gdzie stoją 14 i 16 DPanc. Z kolei poprzedziło je natarcie Rosjan na północny zachód, w których szybko odrzucili jednostki niemieckie na odcinku 108 Dywizji węgierskiej i 62 DP oraz na styku z 454 Dywizją Ochrony. Co się działo dalej będzie widać na zdjęciach.


Na początek ogólny rzut oka na planszę. Większość jest w zasadzie po staremu, z daleka widać natomiast (mam nadzieję, że widzicie) które jednostki są przykryte żetonami "Oddech Stalina". Są one dość istotne, bo jednostki nimi przykryte w ogóle nie mogą się ruszać ani cofać po przegranej walce. Jeśli przeciwnik zmusi je do wycofania, ponoszą od razu straty, co często powoduje ich eliminację. Z dala "Oddechy Stalina" wyglądają na brązowo:
Obrazek

Syuacja wyjściowa po prawej czyli od południa - główne zgrupowania niemieckie przed atakiem na linię sowieckiej obrony.
Obrazek

Niemcy uderzają 3 i 23 DPanc. w centrum, ku mostowi, jedna z dywizji pancernych pozostaje w rezerwie na wypadek kontrakcji Rosjan.
Obrazek

Po ataku na linię sowieckiej obrony na południu, 4 jednostki przykryte "Oddechem Stalina" zostają wyeliminowane, naprzeciw Niemców stoją już tylko samotne sztab 9 Armii i artylerie.
Obrazek

Odrzucenie sił przez Sowietów, ale Niemcy kontrolują sytuację, ponieważ ich ofensywa na południu zaczyna skupiać uwagę przeciwnika.
Obrazek

Tymczasem na północ od Charkowa niemieckie lotnictwo skutecznie blokuje ruch jednostek sowieckich i ich ofensywę.
Obrazek

Drugi etap i drugie uderzenie przez opuszczone przez przeciwnika wzgórza.
Obrazek

Dobijanie jednostek 9 Armii przykrytych "Oddechem Stalina".
Obrazek

Uderzenie po wschodniej stronie Dońca rozwija się. Niemcy włączają do akcji drugą dywizję pancerną, jeden z oddziałów zostaje wyznaczony do ruchu strategicznego, by wykonać rajd na głębokie tyły.
Obrazek

Tymczasem 28 Armia nadal stoi blokowana przez silne lotnictwo niemieckie.
Obrazek

Na głównym odcinku natarcia niemieckiego Rosjanie postanawiają utrzymać pozycje kosztem strat....
Obrazek

.. z kolei na odcinku swojego natarcia rozpoczynają odwrót.
Obrazek

W 3 etapie część sił lotniczych rozpoczyna blokowanie XXI i XXIII Korpusu Pancernego, uniemożliwiając im przesunięcie na wschód i przecięcie linii niemieckiego natarcia.
Obrazek

Okrążenie powoli się zamyka...
Obrazek

Po wschodniej stronie Dońca jeden z oddziałów, wykonując ruch strategiczny dotarł do krawędzi planszy, w okolicach sowieckiej strefy wejściowej.
Obrazek

Jak widać, sytuacja zaczęła się "wyjaśniać", o tyle że okrążenie wokół Sowietów zamykało się już, przy czym Niemcy mieli dwie szanse - na kierunku ataku po zachodniej stronie Dońca albo po wschodniej. Obie możliwości były realne i nadawały się do wykorzystania. Z kolei lotnictwo poblokowało główne siły pancerne w 3 etapie, tak że nie były w stanie zbliżyć się do mostu przy Izjum, by wzmocnić obronę tutaj, z kolei te jednostki, które już tam były, zostały odrzucone (tzn. Andrzej jak widać było ze zdjęć, zdecydował się w 2 etapie trzymać pozycje za cene strat i zdejmował w ramach strat w pierwszej kolejności artylerię i sztaby, tak więc brygady pancerne przetrwały, ale gdzieniegdzie i one musiały ponieść ciężar strat. Z kolei na odcinku 28 Armii także działało lotnictwo, którego siły tymczasem wzrosły, tak że było w stanie skutecznie szachować Sowietów. Zakończyliśmy w zasadzie po 3 etapie, bo nie było sensu kontynuować przy takim układzie scenariusza.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 1 lutego 2010, 11:15 przez Raleen, łącznie zmieniany 2 razy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Paweł Sulich
Podporucznik
Posty: 418
Rejestracja: wtorek, 7 listopada 2006, 10:16
Lokalizacja: Józefów
Kontakt:

Post autor: Paweł Sulich » sobota, 30 stycznia 2010, 19:24

Aj waj, jak "Moda na sukces", urwało się w najciekawszym momencie...
A co to taka poszarpana linia na mapie: skarpa, czy jakaś linia umocniona?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37356
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 524 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Post autor: Raleen » poniedziałek, 1 lutego 2010, 11:36

Co chwilę coś mnie odrywało, ale uzupełniłem końcówkę. Jeśli chodzi o to urwanie, to właściwie już wszystkie zdjęcia (jest jeszcze trochę, ale dot. one rozstawienia początkowego - to może być przydatne dla osób, które chciałyby porównać rozstawinie początkowe z danymi historycznymi, wkrótce je też wrzucimy).

Po 3 etapie nie było w zasadzie co grać, ale wydaje mi się, że to nie tyle wina Andrzeja i tego, że źle pograł tylko raczej scenariusza. Tam gdzie naciera trzon niemieckich sił pancernych czyli od południa (południe jest po prawo na planszy, północ po lewo), wszędzie gdzie atakowałem stosunki były takie, że niezależnie od tego co rzucę jednostka sowiecka jest eliminowana, bo ma "Oddech Stalina", który nakazuje jej poniesienie strat zamiast wycofania, zatem jak dostanie B2 to już jest po niej. Oczywiście Andrzej wsparł je artylerią, uwzględniliśmy skrupulatnie wszystkie modyfikacje, w tym za dowództwa i za teren (fortyfikacje stałe plus niekiedy las), ale przy tej przewadze, którą mają tam Niemcy nic nie da się zrobić. Z kolei nie ma za bardzo jak wzmocnić tych sił. Sowieckie XXI i XXIII Korpus pancerny nie mogą się w pierwszym etapie w ogóle ruszać. Prawie całość sił jest związana "Oddechem Stalina" przez co też nie może się ruszyć. Tak więc wyglądało to tak, że całkowicie wyeliminowałem w pierwszym etapie większość jednostek sowieckiej 9 Armii. Gdyby się postarać to możnaby i całą 9 Armię wyeliminować. Jak zajrzałem do Glantza to tam te jednostki występują jeszcze na mapkach parę dni później i walczą. W porównaniu do scenariuszy z oryginalnej gry w tym jest bardzo duża różnica, polegająca na przykryciu całych rzesz jednostek żetonem "Oddech Stalina", przez co są one de facto biernymi statystami. Dla niektórych zgrupowań, choć nie są przykryte "Oddechem Stalina", przewidziano też zakaz ruchu w pierwszym etapie czy też kilku pierwszych etapach. Poza wspomnianymi kokrpusami pancernymi są to np. jednostki 57 Armii, które także muszą tkwić na umocnieniach, które zajmują na początku rozgrywki i nie ma jak ich w inny sposób wykorzystać. W pierwotnej grze "Oddechem Stalina" przykryte były tylko te dwa korpusy pancerne. Reasumując, z tych zmian sądzę, że chciano, żeby Sowieci nie ruszali się "za bardzo", i generalnie, żeby większość sił stała w miejscu, tylko niestety popadnięto z jednej skrajności w drugą. Do tego dochodzi kwestia postępów terenowych Niemców. P. Batkowski chciał zdaje się, żeby oddziały sowieckie stawiały mniejszy opór niż to umożliwiał pierwotny scenariusz, stąd doprowadził do takiego efektu, że w zasadzie większość sił 9 Armii zostaje "zdmuchnięta" w pierwszym uderzeniu i potem Rosjanie muszą wykonywać dramatyczne posunięcia by załatać wielką wyrwę jaka powstała w linii frontu.

Odnośnie Twojego pytania o poszarpaną linię - tak jest to linia umocnień stałych. Historycznie można od razu powiedzieć, że umocnień stałych tam w zasadzie nie było, a te umocnienia, które Rosjanie wybudowali na wybrzuszeniu pod względem jakości za bardzo nie różniły się od niemieckich. Praktyczna zaleta tej linii jest natomiast taka, że ułatwia rozstawianie i nie trzeba podkładać masy żetonów pomocniczych umocnień polowych pod jednostki sowieckie.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Andrzej
Kapitan
Posty: 760
Rejestracja: wtorek, 24 stycznia 2006, 20:41
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Andrzej » poniedziałek, 1 lutego 2010, 17:39

Ze swojej strony dodam, że gra po zmianach stała się jeszcze mniej grywalna. Popełniono też błędy w jednostkach np. 8 DZmot., której tu wcale nie było. Nie poprawiono też starych błędów, np. 14 i 16 DPanc przybywały częściami do 17 maja. Po tej rozgrywce dostałem wyrzutów sumienia i współczucia dla sowieckich żołnierzy.
Ostatnio zmieniony czwartek, 1 stycznia 1970, 01:00 przez Andrzej, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Petru Rares
Capitaine
Posty: 813
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 22:37
Lokalizacja: Bełchatów/Warszawa
Been thanked: 8 times

Post autor: Petru Rares » wtorek, 2 lutego 2010, 10:17

Bardzo ciekawie czyta się opisy Waszych rozgrywek Panowie. Aż się chce od razu zasiąść nad planszą i rozegrać partyjkę.
A tak swoją drogą: jaką nację reprezentują wojacy na soczystozielonych żetonach 108 dywizji zmotoryzowanej (Węgrzy/Rumuni)?
Bo ci szarozieloni z oznaczeniem 1 dywizji piechoty to o ile dobrze kojarzę i odczytuję ze spisu jednostek zamieszczonego przez Raleena, to chyba Rumuni właśnie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”