Stalingrad '42 (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3143
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: Silver » wtorek, 14 stycznia 2020, 13:03

Ogólnie to gra mnie mocno pochłonęła (jak gra przygodowa) i nie robiłem wystarczająco zdjęć – tylko na początku i końcu. Chyba jutro je pokażę.
Ja właśnie takich gier szukam, gdzie mapa jak step szeroka i dogodna do przemieszczania i manewrów.
Te zmieniające się pory roku – akurat ja uniknąłem głębokiego błota a i zima nie obfitowała w zadymki. Mix narodowości. Zagadka gdzie będą kontratakować Sowieci.
U mnie Włosi bardzo pomogli Niemcom w drodze do pól naftowych. Rumuni dzielni na kierunku Stalingradu a Węgrzy osłaniali północny zachód.
Nie było pogody powodującej błoto, a zima nie obfitowała w zadymki. Więc pogoda w miarę dogodna dla Niemców.
W 28 turze Niemcy zdobyli Stalingrad – akurat jak pojawiła się tam specjalna niemiecka jednostka inżynieryjna.
Jeśli chodzi o maskirowkę to zgromadziłem sporo jednostek w 1 z tych tajemniczych formacji, a gdy przyszedł czas by je rzucić do boju to wylosowałem spośród tych które miały największe szanse coś groźniejszego przedsięwziąć i wypadło że te nowe jednostki pojawią się w centrum sił nadchodzących z północy (na zachód od Stalingradu).
Stalingrad przeszedł do rąk Sowietów w przedostatniej turze a pozostałe w tamtym rejonie siły szybko kapitulowały.
Na koniec gry było 20VP a więc Niemcy przegrały. Zresztą z rejonu Stalingradu szły na zachód w kierunku Rostowa szybkie i liczne siły pancerne i Niemcom byłoby bardzo trudno utrzymać linię kolejową z południa gdzie ugrzęzły liczne siły faszystów i były o krok zdobycia Groznego – głęboko wdarły się w to miasto.
Jestem gotowy na kolejne rozgrywki, a w tej popełniłem parę błędów których mogę już uniknąć, chyba że wystąpią z pospiechu.
Takiej gry potrzebowałem ale w pełni będę szczęśliwy gdy będę miał wydzielony pokój lub piwnicę by tam bezpiecznie mieć ja rozłożoną z natychmiastowym dostępem do niej w każdym czasie. Tu musiałem dokonywać cudów by część mapy chować jak zwykle moim sposobem na sklejce i na szafie ale cześć mapy fotografowałem i usuwałem do następnej rozgrywki.
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » wtorek, 14 stycznia 2020, 13:32

Silver pisze:
wtorek, 14 stycznia 2020, 13:03
będę szczęśliwy gdy będę miał wydzielony pokój lub piwnicę by tam bezpiecznie mieć ja rozłożoną z natychmiastowym dostępem do niej w każdym czasie. Tu musiałem dokonywać cudów by część mapy chować jak zwykle moim sposobem na sklejce i na szafie ale cześć mapy fotografowałem i usuwałem do następnej rozgrywki.
W więc mogę się uznać za szczęśliwego człowieka :>. Choć przesiadywanie w piwnicy ma kilka mankamentów, to przyznaję, iż możliwość rozegrania nawet pojedynczej tury gdzieś w czasie wygospodarowanym w ciągu dnia, to wyśmienita rzecz - zwłaszcza obecnie, gdy czasu jest tak mało...

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3143
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: Silver » wtorek, 14 stycznia 2020, 13:56

No ja nie mam takiego szczęścia. Teraz zobaczyłem że podczas leżakowania pod zabezpieczeniem krawędzi mapy do Stalingradu zostały nadżarte przez moją papugę której udało się sięgnąć pod zabezpieczenie mapy.
U ciebie może jakieś gryzonie mogą poczynić szkodę?
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » wtorek, 14 stycznia 2020, 14:01

Teoretycznie mogą - kilka lat temu miałem myszę, ale na szczęście wolała karmę dla psa (którą przechowuję w piwnicy).
Póki co jednak, plansze mimo kilku tygodni leżenia, nie nabawiły się żadnych dolegliwości - może z wyjątkiem nieco większej, niżby to miało miejsce w domu, warstewki kurzu (aczkolwiek tragedii z tym nie ma :)).

Większymi mankamentami są:
- względny chłód,
- niedoskonałe światło,
- wątpliwy "urok" otoczenia :P.

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2334
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times
Kontakt:

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: Teufel » wtorek, 14 stycznia 2020, 20:53

Chłopaki z grupy ZOC Bond twierdzą, że należy iść wojskami pancernymi na Kaukaz i zdobyć 24 punkty w etapie, w którym jest ich więcej o 6 od wymaganych, co kończy grę automatem dla Osi. Ja mam nieco inny plan na kampanię ich wojskami.
W weekend rozegraliśmy operację Uran, udało mi się prawie do końca utrzymać łączność z 6 armią i częścią 4 armii pancernej w kotle, ponadto Rosjanie zdobyli za mało VP. Była to jednak gra zapoznawcza i teraz tak łatwo nie będzie. Gra jest świetna.
Swoją drogą pojawiła się przy op. Uran wątpliwość, czy można atakować wyłącznie jednostkami, które startują obok wrogich co jest jasne, a co do tych, które się ruszają, to tylko w ruchu tactical movement. Moim zdaniem normalny ruch uprawnia również do ataku, poza strategicznym i kolejowym. Bo słowo may przy ruchu taktycznym oznacza wg. mnie, iż autor wskazuje, że zaznacza wprost - można atakować przy tactical movement. Gdyby było inaczej zakazałby ataków z normalnego ruchu. Sens tactical movement widzę przy pokonywaniu trudnego terenu przez dwa heksy, co normalnie zajęłoby więcej punktów ruchu.
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3143
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: Silver » środa, 15 stycznia 2020, 00:38

Zdjęcia już bez opisu i parę pierwszych z pierwszych tur a ostatnie z jej końcówki.

https://photos.app.goo.gl/k9bnAZKXQJuk4NZb9
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » czwartek, 16 stycznia 2020, 11:55

Teufel pisze:
wtorek, 14 stycznia 2020, 20:53
Swoją drogą pojawiła się przy op. Uran wątpliwość, czy można atakować wyłącznie jednostkami, które startują obok wrogich co jest jasne, a co do tych, które się ruszają, to tylko w ruchu tactical movement. Moim zdaniem normalny ruch uprawnia również do ataku, poza strategicznym i kolejowym. Bo słowo may przy ruchu taktycznym oznacza wg. mnie, iż autor wskazuje, że zaznacza wprost - można atakować przy tactical movement. Gdyby było inaczej zakazałby ataków z normalnego ruchu. Sens tactical movement widzę przy pokonywaniu trudnego terenu przez dwa heksy, co normalnie zajęłoby więcej punktów ruchu.
Oczywiście, że po normalnych ruchu można atakować.
Po taktycznym również można (mi najbardziej przydaje się przy opuszczniu ZOC przez piechotę).
Po kolejowym oczywiście, nie można.
Po extendent ruchu też nie można.

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2334
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times
Kontakt:

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: Teufel » czwartek, 16 stycznia 2020, 20:27

Też i tak robiliśmy po prostu autor dodał w Stalingradzie i Ukrainie słowa - may attack, przy opisywaniu tact.mov. co wzbudziło wątpliwości.
Legiony i ja mamy się dobrze.
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » wtorek, 21 stycznia 2020, 16:36

Fajna gra.

Gram (uczę się) rozgrywając kampanię-solo. Jestem teraz w 10-tej turze.
Postępy Niemców idą, generalnie, historycznym kierunkiem - nie było to zamierzone, ot, do tego skłania teren i punkty.
Tempo postępów jest nieco wolniejsze.
Dopiero w 8-mej rundzie Niemcy przeprawili się przez Don, ku południowi.
Szybciej niż historycznie upadł Woroneż, mimo trwania pierwszej dekady sierpnia, nadal trzyma się Rostow (teraz żałuję, że nie zaatakowałem miasta od razu - zwlekałem, żeby najpierw uporać się z siłami sowietów w centrum frontu) - mimo zgromadzenia ogromnych sił piechoty, wspartych artylerią i lotnictwem, miasto się trzyma - dostając ciągłe posiłki zza rzeki. W przeciągu 1 lub 2 tur Niemcy powinni jednak odciąć miasto od południa.
W 9-tej i 10-tej turze Niemcy byli (trochę niechcąco) o włos (1 punkt) od wygranej automatem - nie udało się i mam wrażenie, że szybko taka okazja się nie powtórzy. Pewnie kiedyś Niemcy będą z nostalgią wspominali tą utraconą okazję :D.

Zupełnie inaczej, niż w partiach w U43, niemiecka piechota ma się bardzo dobrze (tam większość była "uszkodzona", wiele dywizji zniszczonych - tu obywa się, na razie, prawie bez strat),
za to siły pancerne są w opłakanym stanie (w U43 staram się je oszczędzać do precyzyjnych kontrataków wspieranych piechotą, tu zaś siły pancerne często działają samodzielnie w szpicy plus mają wyjątkowego pecha do trafiania tych znienawidzonych Xów). Kiedy przyszedł czas aby odesłać 2 dywizje pancerne na inne fronty, była to bardzo czarna godzina...

Fajnie czuć bezmiar stepu. Z uwagi na nienadążanie linii kolejowych za frontem, Niemcy (zwłaszcza piechota i zaoptrenie artyleryjskie) muszą przemierzać bezmiar planszy na piechotę. Już teraz, mimo ograniczonych postępów, jest to bardzo upierdliwe - przerzucanie mas wojsk lub zaopatrzenia na duże odległości to koszmar.

Chwilę trwa przestawienie się w kwestii niektórych zasad - S42 i U43 są bardzo podobne, ale różnią się w kilku istotnych niuansach:
- brak bonusu bitewnego za przewagę jakości oddziałów,
- brak heavy casulties po ataku na fortyfikacje (w U43 atak na fortyfikacje był bardziej ryzykowny, zwłaszcza dla niemców, którzy liczyli każdy PSB),
- niemożność budowanai fortyfikacji w miastach...

Na tą chwilę dojście Niemcami do do Kaukazu i Stalingradu wydaje mi się niepojęte.
Z drugiej strony, zatrzymanie Niemców przez Sowietów również wydaje się niepojęte.

PS
Silver, jeszcze raz BARDZO Ci dziękuję za pomoc! :)

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » wtorek, 28 stycznia 2020, 08:42

Powoli sobie gram (choroba zastopowała postępy).
Jestem w 14-tej turze, kiedy to Niemcy nadal są bliscy automatu - właśnie dotarli (od południa) pod Stalingrad, a ich zagony pancerne przełamały sowieckie linie obronne na drodze na Kaukaz.

Spojrzałem dziś na zdjęcie rozstawienia początkowego do Operacji Uran i trochę się zmartwiłem.
Mam nadzieję, że się mylę, ale póki co nie wierzę, by kampania mogła rozwinąć się do sytuacji jaką widzę na tym zdjęciu - a jeśli tak jest, to gra dostanie u mnie potężnego minusa.
Cóż, czas pokaże :).

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » piątek, 31 stycznia 2020, 08:43

Hmm...

Zacząłem 21 turę, pierwsza tura "rasputistia". Od razu wylosowałem deszcze...

Niemcy wygrali w 14-tej turze (o której wspominałem wcześniej). Ha.
Jak widać, nie przejąłem się tym i gram dalej.
Oczywiście rozumiem, czemu służą zasady automatycznego zwycięstwa i jak najbardziej to pochwalam... ale nie działa to zbyt fajnie - jest to bowiem zwycięstwo/przegrana zupełnie bez "klimatu". Realnie rzecz biorąc, Stalin nie poddałby przecież ZSRR tylko dlatego, że Niemcy zajęli kilka miast o tydzień szybciej... - walki trwałyby dalej, co najwyżej kogoś by rozstrzelano, inaczej przekierowanoby posłki...
Tak więc, wymyśliłem na poczekaniu kilka HR (kary i bonusy dla ZSRR spowodowane zbyt szybką utratą terenu) i... wio.


Po tych kilku miesiącach kampanii Niemcy osiągnęli prawie idealnie linię frontu swych historycznych poprzedników.

Odcinek Woroneski (na północy)
Pocżątkowo (w gonitwie za punktami do automatu) Niemcy zagalopowali się dalej na wschód niż historycznie - udało się im zająć 2 punkty logistyczne (punktowane wejścia na mapę). Ogólnie, przez cały okres kampanii toczyły się tu walki z róznym nasileniem. Obecnie, z uwagi na ciągłą presję Stalina na odzyskanie punktów (moje HR), Niemcy zostali zepchnięci do historycznej linii.

Linia Donu.
Tu trudno wymyślić coś innego, niż utrzymanie linii rzeki.
Rumuni obsadzają linię Donu, Sowieci z kolei kilka tygodni temu przekroczyli ją w 2-uch punktach by uchwycić przyczułek na poczet przyszłego Uranu. Przyczułek jest, posiłki Niemieckie są, walki trwają.

Stalingrad.
O rany... Wszyscy wiemy jak było - po co zdobywać ten Stlaingrad, nie?
No więc, w ogóle nie miałem zamiaru tego robić - olać Stalingrad, zdobyć Kaukaz.
Po przekroczeniu Donu, które to wiązało się z przemarszem masy wojsk na południe, przez rzekę, powstał w niemieckich szeregach wielki harmider - jednocześnie prowadząc walki z sowieckimi dywizjami dopiero co wysiadającymi z pociągów i umacniającymi się na linii jezior, Niemcy dzielili się na 3 grupy uderzeniowe:
jedna uderzała na południowy zachód, w kierunku Krymu,
druga kierowała się "na przełaj" ku Baku,
trzecia zaś skręciła na północny wschód w kierunku Stalingradu. I ta,z godnie z planem i priorytetami, była najmniej liczna :>.
Ale, jak kampania pokazała, początkowo to ta najmniejsza grupa odnosiła największe sukcesy, skutecznie spychając sowietów do Stalingradu i uniemożliwiając im okrzepnięcie na linii ufortyfikowanej rzeki.
Szybko też Niemcy zdali sobie sprawę, że podejście do Stalingradu jest niezbędne, by odciąć sowiecki Kaukaz od posiłków wysyłanych koleją z północy.
Tak więc, chcąc nie chcąc pod Stalingrad Niemcy dotarli.
A skoro już tam byli, to przegonili sowieckie dywizje z linii Donu, otwierając tym samym drogę innym Niemieckim wojskom czekającym z drugiej strony rzeki. Tak więc, Niemców pod Stalingradem "nagle" zrobiło się całkiem sporo.
A skoro już tam byli, a uderzenie ku pułónocy wydawało się mało sensowne, to żeby nie stać bezczynnie, zaatakowali miasto...
Walki trwały około 6 tur, ciągle wspierane artylerią i lotnictwem. Normalnie czułem smród dymu i huk wystrzałów...
W turze 20-tej, mimo pojawiających się pierwszych kontrataków sowieckich od północy, jedno z pól Stalingradu zostało zdobyte (to północne, mniej warte :().
Z uwagi na zbierające się za Wołgą sowieckie posiłki, nie widzę większych szans na zdobycie drugiego pola... ale chyba Niemcy i tak spróbują :O.
Magnetyzm Stalingradu...

Krasnodar i kierunek Krym.
To jest ten odcinek, który odbiega od historii. Sowietom udało się na tym kierunku zorganizować skuteczną obronę - odcieli zachodni kraniec Kaukazu, na linii rzeki Kuban. Do teraz Sowieci się trzymają - jednostku Bluchera z Krymu nie są więc, nadal, odblokowane.

Kierunek Baku.
Po początkowych trudnościach w przełamaniu umocnień na linii jezior, postępy Niemców były błyskawiczne. Zatrzymali się dopiero na (historycznej) linii rzeki Terek, gdzie Sowietom udało się stworzyć naprędce linię umocnień (ładnie wyjaśnia się linia maksymalnego postępu Niemców z mapek dotyczących kampanii). Mając na uwadze skromność i wyczerpanie sił Niemieckich, przełamanie tej linii nie wydaje się możliwe.


Ogólna sytuacja.
Wcześniej pisałem o świetnej kondycji piechoty Niemieckiej - to już przeszłość. Co prawda tragedii nie ma, ale od jakiegoś czasu nie jest już łatwo odnaleźć piechotę w pełni sił.
Wojska pancerne zaś, po przejściowym ustabilizowaniu sytuacji (punkt maxymalny osiągnęly w turze 14-tej, kiedy to wszystkie 7 dywizji posiadały po 2 Poziomy Sprawności Bojowej - tak, by zachować elitarny modyfikator pancerny) zaliczają ciągły zjazd. Mimo przezornego ich używania i nie szafowania w ryzykanckich atakach, pancerniacy stopniowo się wykrwawiają - z powyższych 7-miu dywizji 3 są obecnie na poziomie kadr a 1 nie istnieje. Wielkim zagrożeniem okazały się ataki na sowieckie kotły - odcięta sowiecka piechota, zmuszona do desperackiej obrony, potrafi zniszczyć wybranego atakującego - w ten sposób, w jednym ataku (okolice Stalingradu) niemcy stracili całą dywizję (najpierw DRX, a potem "6"-tka w desperackiej).
Strach jest, normalnie, atakować. Zresztą bronić się również :>.

Piechota Sowiecka... nie mam porównania do innych rozgrywek (ta jest pierwsza), ale ta kampania okazała się prawdziwą maszynką do sowieckiego mięsa :O. Pole wyeliminowanych jednostek sowieckich pęka w szwach od dywizji strzeleckich. Trudno mi powiedzieć, czy tak miało być. Tak czy inaczej, mimo tych strat, Sowieci zachowali możliwości ofensywne na kierunkach, które są dla nich istotne. Co jest dość dziwne, gdyż...

Sowieckie wojska pancerne są w jeszcze większej rozsypce niż Niemieckie. Niepostrzezenie, jeden po drugim (znienawidzone DRX działają w obie strony) korpusy pancerne znikały z mapy - remuvale z ostatnich tur dopełniają skali problemu. Tak więc, pancerniacy funkcjonują obecnie jedynie tam, gdzie sowieci chcą/muszą kontratakować.


Wymagająca gra - powaga pewnych decyzji i pewnych strat trochę człowieka przytłacza. Ale to jest... fajne.
Mapa duża - często trzeba grać na stojąco. Ale fajnie, fajnie oddaje bezmair tamtejszego stepu. Przestrzeń operacyjna wielka, ogromne pole do manewru - a przy tym są takie części mapy, gdzie mamy duże poczucie ciasnoty: Stalingrad i teren pomiędzy Krasnodarem a Krymem. Do pewnego stopnia również Woroneż.
Resource points - fajny pomysł. Ciągła walka o dowiezienie na czas amunicji do jednostek artyleryjskich - super :).
Zaopatrzenie (tu używamy dróg, a nie kolei - jak to jest w U43) jest łatwe. Zasadniczo, postoje wojsk w oczekiwaniu na zaopatrzenie, nie występują. Budowa torów jest potrzebna jedynie dla artylerii i wystawiania nowych jednostek...
Trochę irytują zmiany zasad w stosunku do Ukrainy - gry są niezmiernei podobne, stąd te zmiany trochę rozpraszają...
Ogólne wrażenie - bardzo, bardzo dobre :).

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
Silver
Général de Division
Posty: 3143
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 6 times
Kontakt:

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: Silver » piątek, 31 stycznia 2020, 17:22

Te na południu zajazdy są hamowane przez brak zaopatrzenia tez w amunicje bo jednostki zaopatrzeniowe nie od razu dostarczą je na miejsce z powodu braku drożnych linii kolejowych.
Gdy piechota niemiecka słabnie to trzeba mieszać ją z wojskami sojuszniczymi bo wtedy do strat można je wybrać zamiast pełnosprawnych niemieckich.
A sowieckie jednostki mimo masowo giną w kotłach i nie tylko to i tak będzie ich wystarczająca ilość by w zimie wybijać przeciwników.
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » poniedziałek, 3 lutego 2020, 15:56

Gdzieś jednak musiałem pokpić sprawę sowietami. Jestem właśnie o 2 tury przed historycznym Uranem - nie ma opcji, by ten przebeigł choć w przybliżeniu historycznie.
Stalingrad padł przed połową listopada.
W połowie listopada Rumuni (ośmieleni posiadaniem lotnictwa, dywizji pancernej i artylerii) rozpoczęli ofensywę przez Don, ku północy - która okazała się duzym sukcesem. 2 tury przyzwoitej pogody pozwoliły zepchnąć Sowietów prawie do półnconej krawędzi mapy :O.
Za to na południu Sowieci utrzymali swoje pozycje w rogach mapy... - może właśnei w tym problem? Za dużo sił oddelegowałem do obrony na tych odcinkach? Niby powstrzymałem Niemców przed zdobyciem kilku punktów przy Krymie i powstrzymałem wejście korpusu Bluchera, ale jeśli odbyło się to kosztem utraty Stalingradu, to zdecydowanie nie było warto.

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
Awatar użytkownika
farmer
Adjudant-Major
Posty: 335
Rejestracja: niedziela, 4 czerwca 2006, 12:47
Has thanked: 19 times
Been thanked: 3 times

Re: Stalingrad '42 (GMT)

Post autor: farmer » środa, 5 lutego 2020, 15:58

A jednak - z lekkim opóźnieniem i pewnym przesunięciem (raptem kilkaset km) Operacja Uran jednak się dzieje :>.
Zamiast pod Staligradem, temat rozgrywa się dookoła Woroneża, gdzie przed odcięciem desperacko bronią się Wegrzy, Niemiecka 2-ga Armia z elementami 4-tej Armii Panzernej.
Inny odcinek dla uderzenia nie był możliwy z uwagi na późnojesienną ofensywę Rumuńską na północ od Donu - co prawda wraz z początkiem zimy Rumuni w pośpiechu wycofali się na wyjściowe pozycje, jednak Sowieci nie byli już w stanie przygotować się na poważną ofensywę w tym rejonie. Jej szanse powodzenia i tak byly mizerne.
Woroneż, z racji bliskości do zaplecza (sąsiedztwo krawędzi mapy) był świetną alternatywą z kilku powodów:
- bliskość baz sowieckich (łatwość zaopatrzenia, korzyści wynikające z ataku spoza mapy),
- słabość Osi (Wegrzy, 2Armia, tylko jedna pz div i jedna pzgren div, szybkiej pomocy mogą udzielić jedynie Rumuni),
- główne masy wojsk Niemieckich znajdują się pod Stalingradem i na Kaukazie - miną eony, nim jakieś znaczące siły mogą zostać przesunięte pod Woroneż,
- w przypadku powodzenia sowietów Niemcy ryzykują nie tylko odcięciem 2-giej armii. Ryzykują całkowitym odcięciem od Ukrainy i terenów Rzeszy. Jeśli to by nastąpiło, to będzie to bezprecedensowa katastrofa, przy której Stalingrad to mały pikuś...
Tura 32-ga, zima daje się Osi we znaki, ciężkie walki trwają. Niemcy wlasnie stracili w kotle pełną pzgren div.
Piłka w grze :).

pozdr,
farm
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”