Holland '44 (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4574
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Holland '44

Post autor: clown » wtorek, 16 stycznia 2018, 20:31

I jeszcze jedno:
Zarzut o losowości, to kwestia gustu
Opowiedz teraz kolegom na forum jak ostatnio przegrałeś w Breakout: Normandy i narzekałeś na losowość :lol: kwestia gustu prawda?
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 733
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Holland '44

Post autor: maciunia » środa, 17 stycznia 2018, 23:28

clown pisze:I jeszcze jedno:
Zarzut o losowości, to kwestia gustu
Opowiedz teraz kolegom na forum jak ostatnio przegrałeś w Breakout: Normandy i narzekałeś na losowość :lol: kwestia gustu prawda?
Clown, biorąc pod uwagę, co wcześniej pisałeś na ZOC Bondzie zastanawiam się czy ty aby nie masz jakiejś obsesji na moim punkcie :lol: Może zacytuj co mówiłem o Normandii na forum, na fejsie, na BGG? z Piotrkiem Bambotem może o tej grze rozmawiałem? bo przeciez nie z toba. Już chyba ci się śnią moje wypowiedzi :roll:
A co do H'44 to niezły myk z twojej strony, nie załapałeś się na darmówkę, zobaczyłeś na Vassalu, że gra fajna, a teraz zbijasz cenę second handów. Stary cwaniak, z naciskiem na cwaniak ;)
Awatar użytkownika
maciunia
Porucznik
Posty: 733
Rejestracja: piątek, 1 lutego 2008, 16:00
Lokalizacja: WWY
Kontakt:

Re: Holland '44

Post autor: maciunia » środa, 17 stycznia 2018, 23:43

Clown, apropos B:N. Proponuję ci mały czelendż, jeśli znajdziesz jakiś mój zarzut o losowości w tej grze, to ci sprezentuję kolejny egzemplarz. Jeśli nie, to oddasz swój na Wyszkowską Inicjatywę Planszówkową ;)
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4574
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Holland '44

Post autor: clown » czwartek, 18 stycznia 2018, 09:24

W The Devil's Cauldron było coś takiego jak dowolne rozstawienie (dowolne strefy zrzutu) i graliśmy tego typu scenariusz z JB bodajże i Alianci wygrali z palcem w d...
"Granularność" TDC moim zdaniem lepiej oddawała klimat zmagań w Arnhem i Nijmegen, mimo "dłubaninowatości". Np. w strefach zrzutu 1DPD, najpierw Brytole męczyli się z Krafftem (trzy kompanie plus moździerze, które dawały mocno popalić) a potem von Tettau ze swoim orkiestrami pułkowymi i żandarmerią, którzy zalewali strefy zrzutu i nawet nie będąc w stanie wyprzeć spadochroniarzy, utrudniali im życie samą obecnością.
To samo było w Nijmegen z 406 Dywizją. Miszung masakryczny, ale sama liczba tych wojaków wystarczała, żeby napsuć krwi 82 DPD i rzeczywiście była zagwozdka, co można posłać do Nijmegen na most. Chętnie bym jeszcze kiedyś w TDC zagrał...
Co do wyboru jednostek do zrzucania w konkretnym miejscu, to z tego co pamiętam, decyzja o zrzuceniu 1DPD w Arnhem wynikała z tego, że etat brytyjskich oddziałów powietrznodesantowych przewidywał większe nasycenie bronią przeciwpancerną i ogólnie bronią ciężką, co było logiczne, biorąc pod uwagę, że Brytole musieli utrzymać swoje pozycje jak najdłużej.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 298
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 7 times
Been thanked: 2 times

Re: Holland '44

Post autor: TommyGn » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 00:09

clown pisze: garść przemyśleń po moich pięciu rozgrywkach i trwających kolejnych:
Ogólnie rzez biorąc, jest to kolejny "typowy Simonitch", czyli ZOC Bondy, żmudne ciułanie punkcików, żeby dostać upragnione 3:1 w tabelce, dużo chromu i ciekawostek w przepisach. Jak to w grach o Market Garden bywa, problemem jest powiązanie tego co historyczne z tym, co ma być przyjemne dla graczy.
Co mi się w grze podoba:
- oddanie ogólnego klimatu operacji powietrznodesantowej,
- obaj gracze mają co robić w obronie oraz w ataku, (cztery różne ogniska zmagań, które się ze sobą zazębiają),
co się nie podoba:
1.- zbyt duże możliwości Aliantów:
a) dodanie im prawoskrzydłowego korpusu z 11 dywizją pancerną ...
b) praktycznie niezniszczalne oddziały powietrznodesantowe: ...
c) idiotyczny przepis o overstacking - ...
2.- zbyt małe możliwości Niemców:
a) oprócz tego, że Simonitch uznał, że Aliantów pod Arnhem pokonali harcerze i dziadolki z batalionów usznych i żołądkowych, to zrobił tak szeroką mapę (szczególnie w kluczowej, środkowej części), że przecięcie drogi zaopatrzenia jest praktycznie niemożliwe przez Niemców, którzy nie mogą sobie pozwolić na ataki w lepszej kolumnie niż 2:1 od zachodu (59 i 179 dywizje) plus jeden atak na 3:1, gdzie użyta artyleria. Na wschodzie 107 BPanc walczy z 11 pancerną na krawędzi planszy albo w Helmond i w ogóle nie ma szans na atak. Na dodatek przy takiej liczbie kolejnych oddziałów XXX Korpusu (8 brygada pancerna, 43 dywizja Wessex) te ataki są stopowane szybko, bez wstrzymywania marszu na Arnhem,
b) duża zależność od rzutów - pogoda, to wiadomo, ale jeszcze do wytłumaczenia, wysadzanie mostów też, ale tych mostów jest tak dużo, że Alianci zawsze coś tam zdobędą i pociągną zaopatrzenie.
c) ukryte jednostki -
3. No i na koniec warunki zwycięstwa - okazuje się, że w grze nie chodzi o mosty, tylko o punkty za miasta. Jak Anglicy i Polacy wytrzymają do końca gry (w moich rozgrywkach zawsze wcześniej automatem wygrywali Alianci a spadochroniarze mieli się dobrze), to liczymy pzty za miasta (Eindhoven za 3, Nijmegen za dwa, Arnhem za trzy, Helmond i jakieś wiochy na obrzeżach mapy za jeden). Niemcy dostają pzty tylko za zniszczone jednostki. Prowadzi to do absurdów, bo Niemcy muszą pilnować tych wiosek na obrzeżach oraz próbować niszczyć spadochroniarzy ...
Ogólnie rzecz biorąc warto zagrać, szczególnie jak się lubi Simonitchowe dłubaninki, ale ja czuję niedosyt i zawód. :lol:
Niestety wciąż nie grałem.
Więc teoretycznie odniosę się do punktu 1. Historycznie właśnie przyczyną klęski M-G było to, że [1] fatalnie zaplanowano zrzuty, [2] słabo wykorzystano dostępne jednostki lądowe. Więc w dobrej i historycznej grze powinna być możliwość wykorzystania wojsk sąsiednich korpusów. Nie doszedłem nigdy do jasnej odpowiedzi, dlaczego nie pchano XII i VIII korpusu. Ale nie pchano nawet jednostek XXX - DG walczyła przeważnie połową sił, 50 pałętała się nie wiadomo gdzie. Punkt 1.b słyszałem z kolei, że tak jak historycznie na most w Arnhem da się przerzucić jeden bn spadochroniarzy i jest on zbyt szybko potem niszczony.
Punkt 2.a znów historycznie. Niemcy nie byli w stanie nigdzie wyrzucić aliantów z pozycji które oni zajmowali na H-H, ale przecinali ją w miejscach gdzie aliantów nie było.
Punkt 3. Akurat punktację i warunki zwycięstwa zmienić najłatwiej. Tak samo jak w Ardenach Dragona wystarczyło sforsowanie Mozy dowolną jednostką Niemców, podczas gdy wg mnie taki automat mógł mieć miejsce, gdyby przekroczyły ją przynajmniej 4 dywizje pancerne.
Więc według Ciebie jaka jest najlepsza gra o M-G w skali operacyjnej? Nie chodzi mi o taktyczne, jakim są moim zdaniem Devil Cauldron i W.E.D, gdyż rozgrywka operacyjna jest praktycznie niemożliwa bez przynajmniej 10 graczy na stronę. Zresztą i tak słyszałem opinię, że część północna [d.c.] jest za łatwa dla Niemców, a południowa dla aliantów - zresztą historycznie jak by nie było.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4574
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Holland '44

Post autor: clown » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 07:00

TommyGn - proponuję, żebyś zagrał sam i ocenił.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 298
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 7 times
Been thanked: 2 times

Re: Holland '44

Post autor: TommyGn » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 08:13

clown pisze:TommyGn - proponuję, żebyś zagrał sam i ocenił.
Zagram na pewno. Natomiast, tak jak pytałem, którą Ty grę o M-G uważasz za najlepszą?
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4574
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Holland '44

Post autor: clown » poniedziałek, 22 stycznia 2018, 09:20

Holland'44 :lol: poza Arnhem'44 Dragona i dwiema miniaturowymi grami (Target Arnhem: Across 6 Bridges i Battle for Arnhem) nie grałem w nic innego w podobnej skali o tej operacji.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
panMaks
Caporal
Posty: 59
Rejestracja: poniedziałek, 25 lutego 2019, 11:21
Lokalizacja: Warszawa/Białystok
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: Holland '44

Post autor: panMaks » piątek, 15 marca 2019, 10:09

Witam wszystkich
Zainteresowałem się grą Holland 44, ściągnąłem sobie Vassal'a, moduł 0.92 i instrukcję.
Skąd wziąć tabelę wyników walk i charakterystykę terenu ?
EDIT
Już znalazłem, były w module VASSALA
To inaczej.

Czy jest gdzieś wersja do wydrukowania sobie ? Czy może GMT nie udostępnia tego ?
Miku
Sergent-Major
Posty: 175
Rejestracja: poniedziałek, 30 grudnia 2013, 17:16
Lokalizacja: Warszawa

Re: Holland '44

Post autor: Miku » piątek, 15 marca 2019, 13:25

Gry się kupuje, a nie drukuje.
Awatar użytkownika
Menszu
Chasseur
Posty: 17
Rejestracja: niedziela, 22 marca 2015, 12:28
Lokalizacja: Warszawa Bielany

Re: Holland '44

Post autor: Menszu » sobota, 16 marca 2019, 08:58

Już nie bądźmy takimi ortodoksami.

Aczkolwiek ja nigdy nie wpakuję się w jakieś drukowanie, chyba że porządany tytuł byłby absolutnie niedostępny. Wystarczy że raz kupiłem Deux Bretagnes od VaeVictis (gra magazynowa) i od ponad 3 lat nie zdołałem wykroić tej gry mimo szczerych chęci (oczywiście naklejam sobie żetony na grubą tekturkę, a nie jedynie wykrajam i sklejam dwa papierki).
Do czego zmierzam - taka "oszczędność" kosztuje tyle godzin późniejszej robocizny, że podliczając mój czas, wychodzi na to że zakup gry, nawet w polskich warunkach, wyjdzie mi taniej, a efakt będzie o wiele lepszy. Oczywiście zrobienie jakiejś super taniej wersji na papierze biurowym z żetonami, które zdmuchnie westchnięcie nad stołem może wymagać nieco mniejszych nakładów - tylko po co?
panMaks
Caporal
Posty: 59
Rejestracja: poniedziałek, 25 lutego 2019, 11:21
Lokalizacja: Warszawa/Białystok
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: Holland '44

Post autor: panMaks » poniedziałek, 18 marca 2019, 14:42

Żeby nie było nie porozumień, nie chodzi o całą grę tylko o tzw. player aids, są one dostępne w module VASSAL, ale dość ciężko mi się korzysta z nich na mniejszych ekranach.
Awatar użytkownika
ghostdog
Lieutenant
Posty: 538
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Holland '44

Post autor: ghostdog » poniedziałek, 18 marca 2019, 21:46

Wszystko masz na BGG.
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
Gracz_82
Sergent
Posty: 126
Rejestracja: sobota, 11 lutego 2017, 20:52

Re: Holland '44

Post autor: Gracz_82 » wtorek, 19 marca 2019, 20:25

Hey
Wraz z kolegą rozstawiliśmy wojska na planszy Arnhem i rozpoczęła się wstępna batalia rozpoznająca grę,
i po 6 etapach du.. nie urywa nie ma tych emocji co się spodziewałem, walki mało koncentracja pod Arnhem, a 82 rozszarpała Niemców.
A jakie Wy macie wrażenia?
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36689
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 286 times
Been thanked: 184 times
Kontakt:

Re: Holland '44

Post autor: Raleen » niedziela, 2 czerwca 2019, 15:55

Relacja z rozgrywki na Portalu Strategie (cz. 1):

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”