Holland '44 (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 34873
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 6 czerwca 2019, 19:46

Relacja z rozgrywki na Portalu Strategie (cz. 2):

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Silver
Général de Division
Posty: 3037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Silver » czwartek, 6 czerwca 2019, 20:54

Jeszcze może dodam o pogodzie dzięki której (np. oprócz rzutów na wysadzanie ważnych mostów) gracz grający Aliantem może zdobyć pewna przewagę - szybsze i liczniejsze zrzuty spadochroniarzy oraz udział lotnictwa.
Drugiego dnia operacji (18 września) pogoda była wyśmienita (clear i clear) i udało się szybko zrzucić wszystkich przewidzianych na ten dzień spadochroniarzy.
Kolejnego dnia pogoda popsuła się i niewiele ich lądowało oraz nie wylądowała polska brygada.
Na szczęście kolejny dzień był cudownie rozpoczęty i z samego rana możliwe było wylądowanie wszystkich zaległych desantów na szybowcach oraz Polaków.
Awatar użytkownika
ghostdog
Lieutenant
Posty: 558
Rejestracja: wtorek, 28 lutego 2006, 18:47
Lokalizacja: Warszawa

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: ghostdog » piątek, 7 czerwca 2019, 10:27

Nie macie wrażenia, że jednak gra faworyzuje Niemców?
"Obydwaj pochodzimy ze starożytnych plemion Obydwaj jesteśmy już na wymarciu Wszystko wokół nas zmienia się....."
Awatar użytkownika
Teufel
Legatus Legionis
Posty: 2306
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:55
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Teufel » piątek, 7 czerwca 2019, 13:13

Ja uważam odwrotnie, Alianci są przepakowani, szczególnie spadochroniarze. Chyba to clown słusznie zauważył, że Simonitch sztucznie dodał kolejny korpus oprócz XXX na południu co zwiększa siłę uderzenia dwukrotnie. Mamy zatem aż dwie DPanc Brytyjczyków.
Legiony i ja mamy się dobrze.
Silver
Général de Division
Posty: 3037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Silver » piątek, 7 czerwca 2019, 14:32

W moich dotychczasowych 2 samotnych rozgrywkach wygrywali Niemcy na punkty za zniszczone jednostki Aliantów.
Kot Bonifacy
Chasseur
Posty: 11
Rejestracja: piątek, 11 maja 2018, 19:47

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Kot Bonifacy » niedziela, 9 czerwca 2019, 16:45

Pytanie nowicjusza. Jak dobrze rozumiem. Po piątym etapie jednostki spadochronowe atakują połową siły (odwracany jest żeton zaopatrzenia). A czy ten stan się cofa, gdy dywizja spadochronowa ma już połączenie z krawędziami N i M? Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 34873
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Raleen » niedziela, 9 czerwca 2019, 18:13

Kot Bonifacy pisze:Pytanie nowicjusza. Jak dobrze rozumiem. Po piątym etapie jednostki spadochronowe atakują połową siły (odwracany jest żeton zaopatrzenia). A czy ten stan się cofa, gdy dywizja spadochronowa ma już połączenie z krawędziami N i M? Pozdrawiam.
To znaczy jak uda się utworzyć linię zaopatrzenia do stref wejściowych XXX Korpusu te jednostki są uznawane za zaopatrzone dopóki ta linia istnieje, to na pewno. Na logikę - raczej zasoby baz spadochronowych nie odnawiają się, bo wtedy te jednostki byłyby pod tym względem faworyzowane w stosunku do zwykłych oddziałów.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 34873
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 13 czerwca 2019, 13:45

Relacja z rozgrywki na Portalu Strategie (cz. 3):

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Radosław Kotowski
Chui
Posty: 583
Rejestracja: środa, 31 grudnia 2014, 17:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Radosław Kotowski » czwartek, 13 czerwca 2019, 22:49

Zacna relacja. ;)
Jak my tu przetrwaliśmy?
Silver
Général de Division
Posty: 3037
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Silver » piątek, 14 czerwca 2019, 00:18

My też swego czasu w emocjach pisaliśmy niezłe AARy i na czym to stanęliśmy przy II Wojnie w grze Steel Panther?
Awatar użytkownika
Radosław Kotowski
Chui
Posty: 583
Rejestracja: środa, 31 grudnia 2014, 17:40
Lokalizacja: Warszawa

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: Radosław Kotowski » piątek, 14 czerwca 2019, 17:57

Kiedyś to były czasy...
Jak my tu przetrwaliśmy?
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 277
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11

Re: Holland '44 (GMT)

Post autor: TommyGn » piątek, 14 czerwca 2019, 19:54

Teufel pisze:Ja uważam odwrotnie, Alianci są przepakowani, szczególnie spadochroniarze. Chyba to clown słusznie zauważył, że Simonitch sztucznie dodał kolejny korpus oprócz XXX na południu co zwiększa siłę uderzenia dwukrotnie. Mamy zatem aż dwie DPanc Brytyjczyków.
Ale to nie jest "sztucznie" dodany korpus. On tam był i atakował !!! Tyle, że historycznie z pewnym opóźnieniem w stosunku do XXX. Podobnie po lewej atakowały dwie dywizje piechoty 15 i 53, plus 7 pancerna. 11 pancerna teoretycznie należała do VIII korpusu, ale jak przyszło co do czego, to właśnie jej pułk pancerny wspomógł 101 odeprzeć ataki od zachodu niemieckiej 59 dywizji. Więc jednak się dało, tylko trzeba było chcieć.
Problemem całego M-G, było ślamazarne tempo ataku wojsk lądowych. Niestety brytyjscy dowódcy do Guderianów nie należeli. No i oczywiście fatalne zaplanowanie desantu. Zwłaszcza 1 brytyjskiej, ale i 82 zamiast zdobyć od razu mosty w Nijmegen, była nastawiona raczej na chronienie swoich stref zrzutu, zgodnie z sugestią Browninga.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”