Crossing the Line – Aachen 1944

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące II wojny światowej.
renald
Adjudant-Major
Posty: 300
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52

Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: renald » środa, 15 maja 2019, 16:20

https://boardgamegeek.com/boardgame/267 ... achen-1944

Nowość z Niemiec. Wygląda niezwykle interesująco. Po BGG widzę, że nie tylko mnie ciekawi ten tytuł. Miał już ktoś bliższy kontakt z grą?

Jak oceniacie charakter i satysfakcję gry stroną niemiecką w tej skali? Niby różne smaczki są w zasadach, ale właściwie po stronie niemieckiej były tylko lokalne kontrataki zwykle rozbijane przez artylerię. Coś o Akwizgranie miało być w serii GTS – może ta skala byłaby lepsza, ale nie wiem na czym stanęło.
Awatar użytkownika
karawanken
Carabinier
Posty: 28
Rejestracja: środa, 18 lipca 2018, 13:09
Lokalizacja: Poznań

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: karawanken » środa, 15 maja 2019, 17:22

Też jestem zainteresowany i czekam na opinie. Wygląda bardzo porządnie. Przez instrukcje jescze nie przebrnąłem, chociaż pdf zawsze gorzej mi się czyta niż wersję papierową.
renald
Adjudant-Major
Posty: 300
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: renald » środa, 15 maja 2019, 17:38

Ja instrukcję nazwijmy to przejrzałem i całość wygląda bardzo, bardzo dobrze.
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1516
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: Leo » środa, 15 maja 2019, 19:02

Ja też przejrzałem instrukcję i zauważyłem kilka bardzo fajnych rzeczy, takich jak mechanizmy reakcji oraz kwestie wsparcia artylerii (można to w prosty sposób rozwiązać nie tworząc dodatkowych żetonów? - można!).

W Szczecinie była już zapoznawcza rozgrywka - podobno bardzo udana.
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."
Smerf Maruda
Adjudant
Posty: 223
Rejestracja: sobota, 29 sierpnia 2009, 22:27
Lokalizacja: Ziemia
Kontakt:

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: Smerf Maruda » środa, 15 maja 2019, 23:03

Dziergam Vassala do tego, mnóstwo dłubaniny (w Vassalu).

Wezmę na konwent, dam wypchnąć żetony i pomacać.
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 578
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: nexus6 » czwartek, 16 maja 2019, 09:51

Posiadam grę i przymierzam się do jakiejś rozgrywki w ciągu 2-3 tygodni. Edytorsko to jest świetnie wydane - przejrzysty manual, dużo kart pomocy, set upów, żetony zaokrąglone, tylko wypchnąć z kartonika.
renald
Adjudant-Major
Posty: 300
Rejestracja: czwartek, 4 stycznia 2007, 23:52

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: renald » czwartek, 16 maja 2019, 11:01

Właściwie to można byłoby przyczepić się do dwóch małych rzeczy.
Raz, to dosyć staromodne oznaczanie przyporządkowania niezależnych jednostek – za pomocą kartki i długopisu hmmmm :)
Dwa, to zeskryptowane wycofywanie jednostek (takie rozwiązania jakoś mnie drażnią w grach). Tytuł jako całość jest na tyle sprytny, że autor mógł się pokusić o bardziej elastyczne (np. oparte o punkty zwycięstwa) zaimplementowanie tego tematu.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4711
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: clown » czwartek, 16 maja 2019, 13:52

Renald - przyznam, że i mnie te rzeczy zastanowiły, ale ostateczną ocenę wystawię po rozegraniu całości kampanii. Trzeba mieć na uwadze fakt, że to jest wycinek frontu, więc pewne rzeczy są załatwiane niejako "odgórnie", przez wyższych stopniem dowódców, stąd takie rozwiązanie. Z tego co czytałem u MacDonalda, to 116 DPanc została wycofana celem uzupełnienia i w zasadzie tutaj ma to sens, bo wraca dużo silniejsza. 9 DPanc również została wycofana i uzupełniona, ale trafiła na bagna Peel. Generalnie też nie lubię skryptowania tego typu rzeczy (może jakieś rzuty kością miałyby sens, aczkolwiek nie wiadomo jak wtedy gracze używaliby takich jednostek), ale jak wspomniałem, poczekam z ostateczną oceną.
Na pewno w kwestii całości gry istotne będzie dla mnie sprawdzenie jak będzie wyglądać tempo wyczerpywania się wojsk. Amerykanie mają możliwość częściowego uzupełniania strat co etap, natomiast Niemcy "kanibalizują" jednostki.
Pierwsze wrażenia pozytywne (oby nie zapeszyć!) - jest to pewna świeżość w zakresie gier operacyjnych drugowojennych, przede wszystkim ze względu na aktywne uczestnictwo obu graczy w ciągu całego etapu, bez żmudnych i obciążających mechanikę przepisów.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 578
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: nexus6 » czwartek, 18 lipca 2019, 11:11

Jestem w trakcie grania kampanii i jestem zachwycony grą i systemem (choć pare edytorskich błędów się wkradło). Dla mnie ten system to najlepsza rzecz jaką do tej pory widziałem w grach IIWW. Podoba mi się tutaj wiele rzeczy - to, że otoczone jednostki nie stają się z automatu out of supply, czy izolowane, to, że gracz ma dużo decyzji przed sobą w prostych czynnościach - czy wydawać punkty aktywacji na poruszanie się, czy mniej lub bardziej zorganizowany atak, no i sam system aktywacji i punktów - autorzy mogą fajnie sterować czy dana dywizja jest bardziej aktywna lub mniej i dopasować do realiów historycznych.

Tura 3 w mojej kampanii...
https://drive.google.com/file/d/1-lLJsc ... j4uaHUDxho
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3055
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: Anomander Rake » czwartek, 18 lipca 2019, 11:28

Dwa, to zeskryptowane wycofywanie jednostek (takie rozwiązania jakoś mnie drażnią w grach).
(może jakieś rzuty kością miałyby sens, aczkolwiek nie wiadomo jak wtedy gracze używaliby takich jednostek),
Akurat wycofywania jednostek jako skryptowania bym nie określił. Natomiast rozwiązanie mogłoby być bardzie eleganckie. Po pierwsze lepiej, żeby nie dotyczyło konkretnych jednostek, ale np. jednostek o określonej sile/ilości poziomów sprawności, względnie utraconych poziomów sprawności (jeżeli celem ma być uzupełnienie). Można by tu jeszcze dodać pewną losowość zaistnienia sytuacji. Np. w konkretnym etapie gracz rzuca kostką za ile czasu następuje wycofanie.
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 578
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: nexus6 » czwartek, 18 lipca 2019, 12:47

Po pierwsze mówimy o wycofaniu całej formacji (dywizji), więc jak sobie wyobrażasz wycofywanie poszczególnych jednostek. Albo się wycofuje z frontu dywizję, albo nie. Po drugie 116 wraca wzmocniona w ciągu dwóch tur więc tak na dobrą sprawę kwestia dotyczy jednej dywizji pancernej (i jednej, mało istotnej, piechoty, która w moim przypadku nawet nie miała stycznosci z wrogiem)
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3055
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: Anomander Rake » czwartek, 18 lipca 2019, 14:50

Dwojako, zależnie czy chodzi o wycofanie celem uzupełnienia, czy celem przerzucenia. Jeśli celem uzupełnienia to gracz wycofuje jedną lub więcej dywizji, które wracają dwa etapy później uzupełnione o x poziomów. Jeżeli celem przerzucenia gdzieś indziej to gracz wycofuje dywizję lub więcej z minimum x poziomów bojowych. Nic skomplikowanego w każdym razie.

Zapobiega to nieuzasadnionemu zużywaniu formacji w związku ze świadomością, że już nią nie pogramy, albo, ze za chwilę Fuhrer i tak przyśle nową i śliczniejszą.
Druga sprawa, pozwala to rozsądnie wybrać formację do oddania (np. nie zabiorą nam jakiejś czołówki uderzeniowej lub formacji broniącej kluczowej pozycji).
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 578
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: nexus6 » czwartek, 18 lipca 2019, 15:45

Anomander Rake pisze:
czwartek, 18 lipca 2019, 14:50
Zapobiega to nieuzasadnionemu zużywaniu formacji w związku ze świadomością, że już nią nie pogramy, albo, ze za chwilę Fuhrer i tak przyśle nową i śliczniejszą.
Druga sprawa, pozwala to rozsądnie wybrać formację do oddania (np. nie zabiorą nam jakiejś czołówki uderzeniowej lub formacji broniącej kluczowej pozycji).
Nic z tych rzeczy - wszelkie straty siły jednostek są podliczane jako VP, nawet tych jednostek, które zostały wycofane.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3055
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: Anomander Rake » czwartek, 18 lipca 2019, 15:50

Co nie zmienia faktu, że jak już tracić to lepiej tracić z tych, które będą wycofane.
Zresztą logicznie podchodząc do sprawy to 116 może być zupełnie bez strat po czym wycofają ją do uzupełnienia - bez sensu.
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant
Posty: 578
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin

Re: Crossing the Line – Aachen 1944

Post autor: nexus6 » czwartek, 18 lipca 2019, 16:10

Jak ja lubie dyskutować z osobami, którzy grę nawet na oczy nie widzieli. Widzę, że to twój konik.
ODPOWIEDZ

Wróć do „II wojna światowa”