Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące I wojny światowej i okresu międzywojennego.
adalbert
Colonel en second
Posty: 1328
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: adalbert »

Jest to gra nowego francuskiego wydawnictwa. W stosunkowo niewielkim pudełku dostajemy bardzo dużą utwardzaną planszę, sporo (niezbyt równo wyciętego) drewna reprezentującego oddziały i okopy, trochę tekturowych znaczników i po talii przepięknie ilustrowanych (w stylu komiksowym) i klimatycznych kart dla każdego z graczy. Niestety przy koszulkowaniu okazało się, że w moim egzemplarzu gry karty francuskie są odrobinę większe od niemieckich i nie mieszczą się w te same koszulki (rozmiar jak do 7 Cudów Świata).
Jest to gra typu CDG, w której zagrywamy karty na zasadniczo 3 sposoby: punkty akcji, wydarzenia, albo ostrzał. Punkty akcji możemy wykorzystać na ruch taktyczny, strategiczny, ściągnięcie posiłków, odbudowę jednostek, budowę okopów. Ostrzał jest możliwy dzięki kartom Barrage albo kartom wydarzeń, które możemy wykorzystać jako Barrage. Ostrzał jest przy tym koniecznym warunkiem przeprowadzenia natarcia piechoty. Podczas ostrzału rzucamy kośćmi, natomiast walka piechoty jest bezkostkowa. Jeżeli chodzi o wydarzenia, to zwraca uwagę znaczenie uzyskania panowania w powietrzu (karty Air Superiority).
Ogólnie rzecz biorąc, gra się bardzo fajnie. Rozgrywka jest przy tym asymetryczna: Niemcy atakują na początku, a potem stopniowo do głosu dochodzą Francuzi. Jeżeli coś budzi wątpliwości, to karty ofensyw/bitew zewnętrznych (Jutlandia, ofensywa nad Sommą itp.). W Verdun Steel Inferno gra się na punkty i te karty mogą spowodować bardzo duże zmiany w tym zakresie, przy czym rozstrzygane są za pomocą rzutu kostką. Być może więc będę próbował grać z wariantem bezkostkowym tych kart zawartym w zasadach opcjonalnych.
adalbert
Colonel en second
Posty: 1328
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: adalbert »

Podczas AgroWaru pograłem trochę więcej. Szczególnie ciekawa była sytuacja, w której Niemcy odcięli od zaopatrzenia kilka pól francuskich, w tym dwa forty (Douaumont i Vaux), co sprowokowało dyskusję o "syndrom Ścieżek Chwały". Zasady zaopatrzenia są bardzo proste (idzie ono do własnej krawędzi mapy przez pola friendly, nieważne czy contested, czy uncontested). Jednostki odcięte od zaopatrzenia najpierw nie mogą się poruszyć, potem są wyczerpane i wreszcie zostają wyeliminowane. Pomoc może przyjść jedynie z zewnątrz. W odniesieniu do fortów ten brak możliwości samodzielnego działania wydaje się dziwny. Wg mnie to typowe rozwiązanie, które ma wymusić określone zachowania po stronie graczy, choć prawdopodobnie nie ma ono wiele wspólnego z historią.
Rozrzut w punktach z kart wydarzeń lekko rozwala. Karta Jutlandii może dać -5, 5 albo 10 PZ, w zależności od wyniku na 2 k6. W jednej z moich gier dała -5 PZ. Z punktu widzenia tego, co możesz zyskać na mapie, to są gigantyczne różnice. W ewentualnej grze turniejowej konieczne byłoby stosowanie opisanego w zasadach wariantu bezkostkowego.
Gra się jednak bardzo przyjemnie. Raz wygrałem Niemcami, mając 0 PZ (Francuzi wygrywają od poziomu -1). Do typowych zastosowań karty w CDG (wydarzenie, punkty akcji), dochodzi nowinka: ostrzał, który można połączyć z natarciem piechoty.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4375
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 6 times
Been thanked: 36 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: leliwa »

Niestety nie dane mi było a szkoda.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
adalbert
Colonel en second
Posty: 1328
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: adalbert »

Rozegrałem kampanię przy użyciu bezkostkowego wariantu rozgrywania kart ofensyw i amerykańskiej dyplomacji. Wg mnie dobrze to działa. Poza tym rozproszyły się pewne moje wątpliwości odnośnie do realnego czasu trwania gry. Jakby nie patrzeć, w trybie pełnym rozgrywamy aż 11 miesięcy. Czas w granicach 3,5 godzin uważam za akceptowalny, a pewnie da się jeszcze szybciej. Należy wyraźnie zaznaczyć, że Steel Inferno premiuje pewne doświadczenie. Szczególnie dobra znajomość talii (swojej i przeciwnika) jest bardzo znacząca. Odnośnie do balansu, to dotąd nie widziałem jeszcze przekonującego zwycięstwa Niemców. Chyba nie pamiętam, żeby kiedykolwiek przekroczyli 20 PZ (a tor sięga aż 50 PZ). Nawet przeciwnik mi się obraził na grę, że Niemcy nie mają szans, ale wg mnie zdecydowanie za wcześnie, żeby ferować takie wyroki.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4375
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 6 times
Been thanked: 36 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: leliwa »

Skoro Francuz robił grę, to nawet mimo woli sprzyjał swoim. Dlatego Niemcy nie maja łatwo. To samo można powiedzieć o grach robionych przez Amerykanów dla Amerykanów, w których występują Brytyjczycy, patrz Imperial Struggle.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
adalbert
Colonel en second
Posty: 1328
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: adalbert »

Generalnie wygląda to tak, że gra z początku faworyzuje Niemców i nawet w playbooku autor sugeruje, by gracz mniej doświadczony ich właśnie prowadził. Rzecz jednak w tym, że aby myśleć o wygranej w sensie określonym przez grę, Niemcy muszą osiągnąć naprawdę dużą przewagę i wręcz przycisnąć Francuzów do lin. Tymczasem już od 2. tury Francuz może (i zdecydowanie powinien) dobrać kartę bohaterkę, która wzmacnia go aż 12 jednostkami bez konieczności ponoszenia kosztów w PZ (normalnie jest tak, że każda dodatkowa jednostka kosztuje cię PZ). Tu trzeba dodać, że gracze mogą sobie wybrać 1 kartę z talii na początku każdego miesiąca. Jestem bardzo ciekawy historii powstania tej karty i dobrania jej parametrów.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4375
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 6 times
Been thanked: 36 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: leliwa »

To nie jest przypadkiem owa Poświęcona Droga? Na pamiątkę zaopatrywania walczących tą linia komunikacyjną. Związaną z objęciem dowództwa przez Petaine'a. Maurice Barres znany tradycjonalista i nacjonalista francuski był autorem nazwy. 72 kilometry z Bar-le Duc do Verdun. Tak o tym we francuskiej Wikipedii.
"Dès son arrivée, le 25 février 1916, à minuit le général Pétain, tombe malade, en effet le 26 février il se réveille grelottant avec une toux vive, bronchite diront les uns ou pneumonie diront les autres. Il parait néanmoins à 9 h devant l'état-major à Souilly et réorganise la défense en traçant lui-même les limites de cinq secteurs, disposant chacun d'une bonne voie d'accès. Dans chaque secteur, un chef prend le commandement absolu des troupes qui s'y trouvent et la responsabilité de la défense. Ces chefs sont de gauche à droite : sur la rive gauche de la Meuse Bazelaire, sur la rive droite de la Meuse Guillaumat, Balfourier, Baret et Duchêne. Considérant que le contrôle de la rive droite de la Meuse est conditionné par la conservation de la dernière ligne de hauteurs Froideterre - Souville - Tavannes, il prescrit, pour la seule fois au cours de la guerre, de ne pas reculer et de défendre les positions à tout prix. Il fait néanmoins évacuer préventivement la bourgade de Fresnes-en-Woëvre dont la situation avancée est périlleuse et gênante. Il confie à son état-major le soin de proposer toutes les mesures qui permettront, dans les jours qui suivent, de remettre de l'ordre dans les unités et de rétablir les liens organiques. Pétain doit garder le lit. Il réapparaît, guéri, le 3 mars.
Une artillerie renforcée dans la mesure des disponibilités couvre les unités en ligne. Les forts sont réarmés. Pour ménager ses troupes, il impose le « tourniquet » ou « noria ». Les troupes se relaient pour la défense de Verdun. En juillet 1916, 70 des 95 divisions françaises ont participé à la bataille, soit un million cinq cent mille hommes, les soldats restant quatre ou cinq jours en premières lignes, puis la même durée en secondes lignes et dans les villages de l'arrière-front (alors que les soldats allemands restent sur place et voient leurs effectifs complétés au fur et à mesure des pertes).
Dans un second temps, il réorganise avec le généralissime Joffre, la logistique. La seule voie de ravitaillement possible consiste en une voie ferrée sinueuse doublée d’une route départementale. La route ne fait que sept mètres de large et se transforme en bourbier dès les premières pluies. Sur ces 56 km de piste, il fait circuler une succession ininterrompue de camions roulant jour et nuit41[réf. nécessaire].
Cette artère vitale pour le front de Verdun est appelée « La Voie sacrée » terme grandiloquent, par Maurice Barrès. Il y circule plus de 3 000 camions, un toutes les quinze secondes. 90 000 hommes et 50 000 tonnes de munitions sont transportés chaque semaine.
Des carrières sont ouvertes dans le calcaire avoisinant. Des territoriaux et des civils empierrent en permanence la route. Des milliers de tonnes de pierres sont jetées sous les roues des camions qui montent et descendent du front. Les deux files font office de rouleau compresseur et dament les pierres.
Un règlement draconien régit l’utilisation de cette route. Il est interdit de stationner. Le roulage se fait pare-chocs contre pare-chocs, de jour comme de nuit. Le flot ne doit s’interrompre sous aucun prétexte. Tout véhicule en panne est poussé au fossé."
W ostatnich zdaniach jest o drakońskim regulaminie poruszania się po drodze, która nie mogła być zablokowana pod żadnym pozorem.
https://en.wikipedia.org/wiki/Voie_Sacr%C3%A9e
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
adalbert
Colonel en second
Posty: 1328
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 10 times

Re: Verdun 1916: Steel Inferno (Fellowship of Simulations)

Post autor: adalbert »

Tak, karta nosi nazwę Voie Sacrée. Po zagraniu na wydarzenie karta spada z gry.
ODPOWIEDZ

Wróć do „I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne”