Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące I wojny światowej i okresu międzywojennego.
ODPOWIEDZ
Ogmios
Caporal-Fourrier
Posty: 85
Rejestracja: wtorek, 27 lutego 2018, 20:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Post autor: Ogmios » sobota, 3 sierpnia 2019, 15:19

Już po udanej sesji w Europe in Turmoil, podziękowania dla Silvera za czekanie (z półtorej h na Wschodniej czekałem; bodajże padł inny skład w tunelu i zablokował ruch). Gra okazała się ciekawszym i trochę bardziej żwawym 1989 w sosie okolic IWŚ. Trochę razi wrzucenie w jeden worek komunistów i liberałów (może coś jak w COINach lepiej by było, ze 4 asymetryczne frakcje?), dziwna kolejność zdarzeń (np. możliwa rehabilitacja Dreyfusa PRZED oskarżeniem), trochę mechanika miejscami kuleje, a miejscami fajna i sprawdzona.

Silver popraw mnie jeśli coś przekręciłem. Dzisiaj był dobry dzień dla Autorytarian (autowin -20pkt), zacząłem od -6VP za scoring Francji w pierwszej akcji (to zagranie chyba zaważyło, bo normalnie to Liberał powinien tak zapunktować, czyli wahnięcie z 8-12pkt), ciułanie punktów, gdzie się dało (np 3 z kart Stabilizacji). Wyszło trochę dziwnie w Wiktorianizmie - powoli dominowałem Francję (była walka o Afrykę przez parę etapów) i szybciej Austro-Węgry, w Rosji kiepsko, minimalizacja strat. Tor morski początkowo powoli, potem Silver mi podbił o 2 do obniżki kart 3+OP (2 trójki na ręku, reszta gorsza, masakra! :shock: ), jakoś odrobiłem kartką i słabymi rzutami ciągnącymi się przez całą grę. Potem robiłem częściej przewroty, m.in opanowując Paryż i większość Francji. W Rosji walka o Polskę (7-4 na koniec), całkiem udana zsyłka na Sybir (4 na kości), przez co sam się wkopałem, bo Liberał dostał przewagę w rejonach (burżuazja rosyjska złośliwie nie poddawała się przewrotom), póżniej sam ich wracałem kartką za OP :? . Po scoringach, nawet gdy musiałem wyciąć sam kościół we Francji, punkty oscylowały w okolicy -8 pkt. Przy najsłabszej mojej ręce (tylko 2 moje karty, reszta niebieska) Silver odrobił do -5pkt. A potem była masakra w Austrowęgrach - chyba nawet brak obecności Liberałów (tu chyba zaszkodziły Silverovi 2 czy wręcz 3 scoringi na ręku). Ja z niebieską ręką i nie najgorszą sytuacją dla mnie na planszy, po zauważeniu, że mam większość kart zwiększających Tension albo z Crisis rollami spróbowałem wywołać wojnę :twisted: , co okazało się niewykonalne przy żywym Ferdku. Może coś źle liczyliśmy, ale nie dało się fizycznie tyle na k6 rzucić :evil: . No nic, punkty z Austrowęgier i przy okazji skoki na torze morskim wywindowały mnie do najwyższego rządka.
Środkowy etap: Dochodzą nowe karty, wiemy, że scoringi będą tylko w NIemczech i na Bałkanach, stąd powolna, ale zażarta walka o NIemcy, gdzie przez długi czas scoring oznaczałby przegraną Liberałów. Prusy 10-6, Kilonia do 9 okazały się ostoją niebieskich. Bałkany początkowo odpusciłem, ale później walki tam były porównywalne (Bośnia rekord na planszy 13-10 dla Liberałów i nie dziwię się, bo to jedyna ich obecność w Austrowęgrach była). Gra w zasadzie zakończyła się pod koniec 6 etapu bodajże, gdy kombinacją pkt z toru morskiego, gdzie miałem ze 3 paski przewagi dojechałem do -18pkt, a ostatnie 2 punkty mogłem chapnąć z karty na discardzie branej i zagranej inną na ręku. Z ciekawości pociągnęliśmy dalej. W dalszej grze Autorytanie stracili parę, trzeba było zacząć oddawać Francję (Clemencau zagrany), Bałkany w większości niebieskie, w zapomnianej Rosji ostał mi się tylko car. Dzięki przewadze na torze morskim mogłem zagrać kartę jako event i OPsy i zagrać dodatkową kartę na wyścig. Po przetasowaniu dograliśmy jakoś do prawie końca 9 tury, scoring Austrowęgier bodaj kończył.

Uwagi: widoczny brak balansowania na krawędzi jak w Zimnej wojnie - Tension rosnie, można rzucać na Crisisy, ale Ferdek zagrany to brak szansy na wojnę przy braku innych modyfikatorów - dla mnie fail, może powinien mieć szansę tylko na niepodwyższenie Tension, a sam tor dłuższy? W każdym razie limit tension na 3 to kiepski pomysł.
Też dziwne, że przewroty w punktach strategicznych nie podnoszą tension jak w Zimnej Wojnie, a tak przewrót za przewrotem na Bałkanach.
2+ Scoringi na ręku to przepis na poważne problemy, ale to bolączka CDG z nimi.
Liberał chyba powinien iść mocno w tor morski, przewaga paru pasków jest znaczna; też widziałem u mnie jakąś kartkę dającą mi szansę na zagrywanie 2 kart na wyścig, tylko pierwsza AUTO FAILUJE! To to chyba niebieskim służy :? .
Karty Stabilization ciekawy pomysł, tyle, że przeważnie mogłem ze 2-4 w ogóle użyć, a sensownie 1-2. Przynajmniej szybsze niż minigra w 1989.
Start wyścigu morskiego zależny od Liberałów. Wychodzi, kto się zbroi :twisted:
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4730
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time

Re: Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Post autor: clown » sobota, 3 sierpnia 2019, 16:54

Ferdek zagrany to brak szansy na wojnę przy braku innych modyfikatorów - dla mnie fail, może powinien mieć szansę tylko na niepodwyższenie Tension, a sam tor dłuższy? W każdym razie limit tension na 3 to kiepski pomysł.
Karta Ferdynanda ma warunek - Wiedeń i Budapeszt muszą być pod kontrolą autorytarnych, żeby niemożliwe było podniesienie Tension wyżej niż 3. Dodatkowo limit Tension ma swoje dobre strony - można grać eventy przeciwnika na podniesienie Tension i inkasować w ten sposób punkty zwycięstwa.
Start wyścigu morskiego zależny od Liberałów. Wychodzi, kto się zbroi
Nieprawda - Tirpitz przesuwa autorytarnych bez rzutu i bez oglądania się na to, czy liberałowie zaczęli wyścig.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Ogmios
Caporal-Fourrier
Posty: 85
Rejestracja: wtorek, 27 lutego 2018, 20:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Post autor: Ogmios » sobota, 3 sierpnia 2019, 19:56

clown pisze:
sobota, 3 sierpnia 2019, 16:59
Start wyścigu morskiego zależny od Liberałów. Wychodzi, kto się zbroi
Nieprawda - Tirpitz przesuwa autorytarnych bez rzutu i bez oglądania się na to, czy liberałowie zaczęli wyścig.
:lol: żarty się kolegi trzymają - po możliwym skoku o dwie pozycje nadal Autorytarni czekają na Liberałów, żeby normalnie robić akcje na torze. Tak więc co najwyżej falstart. Już lepiej było wskazać kartkę wymuszającą na niebieskim 2x (albo i 3x przy spełnionych warunkach) akcję na torze morskim. Oczywiście ta czy tamta kartka musi być zagrana, a z tym może być różnie.

Co do Wiednia i Budapesztu, to twardo kontrolowałem przez większość gry (zasady z drugiego zdania nie zauważyliśmy, efekt podejrzewam by się znosił, moooże jakieś -2VP dla mnie max). Swoją drogą to daje do myślenia: jeśli Autorytarni kontrolują AustroWęgry to przy zagranym żywym Ferdku nie ma szans na wojnę, dopiero jak liberałowie/komuniści destabilizują to państwo to jest szansa na globalny konflikt :roll:
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4730
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time

Re: Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Post autor: clown » niedziela, 4 sierpnia 2019, 08:07

Oczywiście, że czekają, tylko wtedy logiczne jest, że liberałowie ruszą w pościg. Kolega pisał, że start wyścigu morskiego jest zależny od liberałów. Jak widać nie jest.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Ogmios
Caporal-Fourrier
Posty: 85
Rejestracja: wtorek, 27 lutego 2018, 20:00
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Re: Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Post autor: Ogmios » niedziela, 4 sierpnia 2019, 20:19

clown pisze:
niedziela, 4 sierpnia 2019, 08:07
Oczywiście, że czekają, tylko wtedy logiczne jest, że liberałowie ruszą w pościg.
Nadal decyzja niebieskiego czy i kiedy = start zależny od liberała.
A jeśli jest masochistą, może grać z -1OPsem do 3+ kart; sam tak cierpiałem w tej rozgrywce przez półtorej tury (jakieś 10 akcji; warto zauważyć, że jak liberał zagra 2OPsową kartkę to przy jedynce sfailuje i koniec prób w tej turze - dokładnie tak miałem, ale dzięki jakiejś kartce ruszającej znacznik o pozycję wyrobiłem się w 2 tury. Wyścig opóźniłby się w takiej sytuacji nawet przy liberalnych chęciach.).
Jak widać po moim wyniku 2-3 tury takiej kary nie są zabójcze, tak więc liberał jak się uprze, albo pechowo dochodzi mu mało kart 3+Opsowych może spróbować grać nie decydując się na wyścig.

Nie chcę tu jakoś specjalnie eskalować tego sporu, po prostu takie rozwiązanie autora wydaje mi się głupiutkie. Że niby, co Niemcy potrzebują pozwolenia od Wielkiej Brytanii na budowę floty? Czy może kaiserowscy konstruktorzy są debilami czekającymi na brytyjski projekt dreadnoughta pokazujący kierunek rozwoju wielkich okrętów? Bo inaczej wychodzi, że to WB była prowodyrem tego wyścigu (co w pewien sposób przekłada się na wywołanie 1WŚ). Wytłumaczeniem mogą być jakieś bugi w grze, że jak Autorytarni wyrwą do przodu, to Liberałowie nie dogonią (wskazują na to niektóre raporty z gier, także w tej rozgrywce końcowo miałem przewagę 2 szczebelków nad niebieskim).

Osobiście nie podoba mi się ten tor - efekty są za mocne w stosunku do tego co przedstawiają. W Zimnej wojnie można zrozumieć, satelity szpiegowskie, zaawansowane technologie rakietowe, ale trochę lepsze okręty? Naciągane, bardziej by pasował jakiś tor/tory technologiczne (być może dla każdego większego państwa) - rozwijały się przecież też lotnictwo, broń maszynowa, potencjalnie czołgi i taktyka. Ale i tak wpływ powinien być głównie na wynik wielkiej wojny. Poprawcie mnie jeśli się mylę (nie wybuchła nam wojna zatem nie znam jej zasad dokładnie), ale czy tor morski ma jakiś wpływ na nią? Na ile pamiętam objaśnienia Silvera, to nie wpływa :shock:
Też mnie kłuje, że skaczemy po tych samych statkach, zamiast osobnych nazw; pewnie wynik długości toru.

Z innej beczki: w rozgrywce brakowało mi w kilku momentach wydarzeń dekady, ale po jednej grze nie jestem pewien, czy powinny być. 1989 wydaje się nie potrzebować takiego mechanizmu, Europe jest podobniejszy do niego niż do Zimnej wojny, to może też nie potrzebuje.

A i tak gorsze są te przewroty w strategicznych lokacjach nie zwiększające tension i Ferdek-laureat-Pokojowej-Nagrody-Nobla, tego nie przeboleję ;) .

Kręcę nosem, ale i tak jak będzie okazja to zagram :D
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4730
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time

Re: Europe in Turmoil: Prelude to The Great War (Compass Games)

Post autor: clown » poniedziałek, 5 sierpnia 2019, 07:59

Poprawcie mnie jeśli się mylę (nie wybuchła nam wojna zatem nie znam jej zasad dokładnie), ale czy tor morski ma jakiś wpływ na nią? Na ile pamiętam objaśnienia Silvera, to nie wpływa :shock:
Wpływa.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
ODPOWIEDZ

Wróć do „I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne”