Walec Parowy 1914 (PTH, Muzeum Region. Ziemi Limanowskiej)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące I wojny światowej i okresu międzywojennego.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4618
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: clown » wtorek, 17 czerwca 2014, 09:44

No proszę, a Dave wystawił grze taką laurkę pod względem jakościowym, że spodziewałem się conajmniej standardu GMT.
A może on dostał inny egzemplarz, a Berger samoróbkę? :idea:
Ciekawe jak się w to gra?
Podejrzewam, że nie gra się w ogóle.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » wtorek, 17 czerwca 2014, 18:38

Żetony mają być czytelne.
Zrobiłem to na pierwszym lepszym programie kiedyś dodanym do skanera.
Obrazek z jednej z gier AGEOD.
Demo.
Załączniki

[Rozszerzenie jpg zostało wyłączone i nie będzie dłużej wyświetlane.]

Berger
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » wtorek, 17 czerwca 2014, 23:43

Po ostatecznym rozstawieniu pełnego scenariusza pozostało mi 5 jednostek, które nie są rozpisane w OdB.
A-H:
90 DP.

Rosja:
9DK z 11 Armii odnalazła się z oznaczeniem 3 Armii. Przerobiłem długopisem :-(
W 9 Armii - 3DGwardii - nie ma w żadnych spisach.
W 11 Armii - 69 DP. Jest w innym Korpusie 8 Armii też 69 DP.
W 8 Armii - 36 DP. Nie ma w rozstawieniu. Z materiałów wynika, że taka dywizja rosyjska na końcu roku reorganizowała się w głębi Rosji.
W 8 Armii - 3 DKaw.

Taaa.

Sztancowanie straszne. Wypośrodkowanie kart i żetonów niezachowane więc nawet nie można nic przyciąć. Żetonów od nowa nie chce mi się robić.

Plansza tak zaplanowana, że połowa planszy jest zasadniczo do niczego nie przydatna.

I te małe literki i cyfry na kartach. Litości dla oczu! :-)
Berger
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36522
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 228 times
Been thanked: 148 times
Kontakt:

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Raleen » środa, 18 czerwca 2014, 08:04

Neoberger pisze:I te małe literki i cyfry na kartach. Litości dla oczu! :-)
Berger, bo może to jest gra dla młodzieży, która ma zdrowe oczy, a nie takich dziadków jak Ty :D . Spytaj dzieci co sądzą o tych cyferkach.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Darth Simba
Sous-lieutenant
Posty: 379
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:46
Lokalizacja: Przasnysz

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Darth Simba » środa, 18 czerwca 2014, 12:37

K.u.K 90 ID??? To była taka? I to jeszcze na początku wojny?

36 DP rosyjska wchodziła w skład XIII KA, rozbitego pod Tannenbergiem, więc ni cholery nie mogła być w tym czasie w Galicji...
3 Dywizja Gwardii to z kolei XXIII KA, nie kojarzę żeby walczył w Galicji.

Miałem chęć kupić, ale czytając co Waszmościowie piszecie, odpuszczę sobie...
Awatar użytkownika
pablo8019
Praefectus Castorium
Posty: 586
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:44
Lokalizacja: Markuszów
Kontakt:

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: pablo8019 » środa, 18 czerwca 2014, 14:08

Darth Simba pisze:3 Dywizja Gwardii to z kolei XXIII KA, nie kojarzę żeby walczył w Galicji.
To też zdaje się Tannenberg...
Z ciekawością czekam na pierwsze Wasze relacje z rozgrywek - póki co z rozmaitych względów wstrzymałem się z zakupem.
Ubi concordia, ibi victoria.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » środa, 18 czerwca 2014, 14:48

Gdzie jest autor.

Może by wyjaśnił poruszone kwestie (ale nie techniczne, rozumiem, że okazjonalne wydanie gry spowodowało brak kontroli nad jakością).

Dopiero dziś odkryłem, że Kozacy nie niszczą każdego pola, ale pola niemieckie i węgierskie. A wystarczyło napisać, że są to pola oznaczone ogienkiem. Dwa dni kombinowałem co za cholerny ogienek narysowany jest na niektórych kwadratach i dopiero dziś do mnie dotarło, że to te cholerne pola w Niemczech i na Węgrzech. :-)

Co z mostami? Nigdzie w scenariuszach nie podano czy jakieś mosty już są na planszy. A brak mostów chyba trochę przeszkadza i Rosjanom i co najmniej jednemu zgrupowaniu austriackiemu. Gdzie są mosty? ;-)

Zaczynam myśleć, że nie warto w tej grze mieć wyższej inicjatywy dowódcą niż przeciwnik. Niech się pierwszy ruszy. Jak my go drudzy walniemy to dostajemy bonus +2 za to, że obrońca był w ruchu. Niestety nie ma kart powodujących wzrost głupoty dowódcy i zmniejszających w ten sposób jego inicjatywę. :-) Teoretycznie nawet można przyjąć świetną taktykę. Ustawiamy kawalerię na przednim polu z rozkazem ucieczki. Wróg nadchodzi, my wiejemy. Nasz ruch. Atakujemy rezerwą i mamy bonus +2. I to dzięki temu, że nasz dowódca to większa niedorajda niż przeciwnik. :-) Na szczęście w grze takie sytuacje to rzadkość.

Najbardziej przeszkadza brak miejsca, zbyt duże karty i zbyt duże żetony pomocnicze (nota bene mostów mniej niż kropek na wielkich rzekach). Zacząłem je obcinać, ale wyglądają okropnie. :-(
Berger
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » środa, 18 czerwca 2014, 15:44

Miazmaty pionkowe.
Załączniki

[Rozszerzenie jpg zostało wyłączone i nie będzie dłużej wyświetlane.]

Berger
Islam Gerej III
Sergent-Major
Posty: 194
Rejestracja: środa, 24 maja 2006, 17:02
Lokalizacja: Kraków - Stare Miasto
Kontakt:

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Islam Gerej III » środa, 18 czerwca 2014, 22:30

Jestem, jestem. Jestem świadomy wykonania części elementów - niestety zabrakło czasu i doświadczenia grafikowi a przede wszystkim budżetu.

Co do Kozaków - to wydaje mi się, że w instrukcji jest to dość jasno napisane przy opisie warunków zwycięstwa. Plądrowanie tych terenów ma oczywiście oddać próbę wywarcia nacisku na rządzie A-W i skłonić ją do szybszej kapitulacji.
Mostów początkowo nie ma. Oczywiście kropek jest więcej niż żetonów mostów -nigdy w grze nie wybudowano ich więcej jak 2-3. Co do inicjatywy to obstawiam jednak, że jest ważna. Zwłaszcza na północy, gdzie przerwanie frontu może wywołać zgubne dla Austriaków konsekwencje. Wspomniany bonus +2 jest niewielki zwłąszcza dla Rosjan, którzy dysponują w tym rejonie silnymi jednostkami.

Co do OdB to oczywiście mogą pojawić się rozbieżności - nikt do dzisiaj nie opisał pełnego dla Galicji na jesień 1914 roku. Dzięki pomocy p. Ormanów, autorów Wojny na Jurze, krytycznie zmodyfikowaliśmy rozpiski z OULK. Często mapy ta dołączone rozbiegają się znacznie z samym tekstem i opisem dyslokacji.
Semper Fidelis. Bitwa o Lwów 1918-1919 https://www.facebook.com/GraSemperFidelis/
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » środa, 18 czerwca 2014, 23:16

Czy ja się wyraziłem nieprecyzyjnie?

Przy okazji pytanie? Pan robił tę grę? I nie wiem Pan, że jest 5 oddziałów, które nie są uwzględnione w obu kartach scenariuszy?
Tu nie chodzi o dyskusję gdzie one były w rzeczywistości.
Powiem jeszcze raz:
Po ostatecznym rozstawieniu pełnego scenariusza pozostało mi 5 jednostek, które nie są rozpisane w OdB.
A-H:
90 DP.

Rosja:
9DK z 11 Armii odnalazła się z oznaczeniem 3 Armii. Przerobiłem długopisem :-(
W 9 Armii - 3DGwardii - nie ma w żadnych spisach.
W 11 Armii - 69 DP. Jest w innym Korpusie 8 Armii też 69 DP.
W 8 Armii - 36 DP. Nie ma w rozstawieniu. Z materiałów wynika, że taka dywizja rosyjska na końcu roku reorganizowała się w głębi Rosji.
W 8 Armii - 3 DKaw.

Te jednostki istnieją fizycznie w postaci żetonów. Ale nie ma ich w rozpisce w obu kartach scenariuszy.

Inną kwestią jest, że tych jednostek w tym rejonie nie było.
Berger
piwoslaw
Caporal
Posty: 51
Rejestracja: wtorek, 15 stycznia 2013, 13:18

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: piwoslaw » poniedziałek, 23 czerwca 2014, 18:34

I cisza, temat bez odzewu :(
Szary
Sous-lieutenant
Posty: 354
Rejestracja: środa, 26 lutego 2014, 20:16
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Szary » środa, 25 czerwca 2014, 00:03

A ja będę bronił.
U mnie wszystkie żetony takiej samej grubości, choć końce strzałek w większości rzeczywiście padły ofiarami złego sztancowania-no, nasze drukarnie, co Pan zrobisz. Zaczęliśmy grę i jest całkiem przyjemnie-znajomy się nawet autentycznie zachwycił. Na mapie wszystko się mieści. Scenariusz dwuosobowy nie ma żadnych rozbieżności w rozstawianiu poza jedną małą literówką.

O ruchu kolejowym wspominałem wcześniej-nie jest to jakaś szczególna wada, bo brakujący szczegół wszyscy dostrzegliśmy sami.

Czy jednak nie przegapiłem reguły o maksymalnym rozmiarze stosu? Bo na razie, to szykuje nam się Tolkienowska zabawa w dwie wieże pod Krakowem.
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » środa, 25 czerwca 2014, 16:33

Szary --> Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem o tym, że zostaje 5 żetonów bez przydziału. Nie ma ich w obu scenariuszach. Gdzie są rozbieżności?
W scenariusz na 4 osoby występuje 11 Armia, która ma inny kolor niż 8 Armia, która są dowodzone przez Brusiłowa.
Żeby było śmieszniej na żetonach są dwie brygady 78 zamiast 71 i 78.
Więc daruj sobie. Jak chcesz coś powiedzieć to sprawdź.

Argument, że kolega zrobił w spodnie z wrażenia nie jest dla mnie argumentem. Grając 30 lat temu w pierwszą grę (na ksero) myślałem, że jestem w raju. Podobnie możesz znaleźć równie mądre wpisy na R. wielkim sklepie na Pn Polski: właśnie dostałem paczkę. Paczka pancerna, przesyłka szybka, dziękuję za genialną grę. :-) Litości.

Nie wiem jaką masz planszę, ale połóż żetony okrągłe przynależności do strony, połóż z jeden most, zmasuj stosy i... spróbuj na szybko odnaleźć połączenia między miastami, dotknij jednego stosu a przewróć drugi (mnie się to zdarzyło).
Pewnie, że jak górnik znieść mogę wszystko, ale chyba jednak dzisiejsze gry zachodnie dbają też o komfort gracza, a nie tylko o jakość gry.

A już argument, że "nasza" drukarnia jak zwykle zawiodła. A co mnie to obchodzi. Jakoś Phalanx mógł wydać Wyścig do Renu na poziomie światowym, bez ani jednej kuchy technicznej!!!

A to czy gra jest dobra jako gra? Nie wiem. Mam 20 gier na półce może równie dobrych, ale o wiele lepszych technicznie, które nie narażają mnie na wycinanie kart i przycinanie okrągłych żetonów do właściwych rozmiarów. Mają swoje wady, ale nie w takiej ilości. :-)
Berger
Awatar użytkownika
Antek
Tesserarius
Posty: 186
Rejestracja: wtorek, 9 maja 2006, 11:42
Lokalizacja: Limanowa-Kraków
Kontakt:

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Antek » czwartek, 26 czerwca 2014, 20:32

Witajcie!

Tak się składa, że jako Limanowianin nie mogłem przejść obojętnie obok "Walca Parowego 1914". Mam tę grę na półce i nawet już w nią trochę pograłem. Pomyślałem też, że zerknę na forum, by zobaczyć czy inni mają podobne do moich odczucia związane z grą, początkowo nie miałem zamiaru nic pisać, ale po głębszym zastanowieniu...

W kwestii grafiki (bo ona rzuca sie w oczy najpierw). Gra jest IMHO wydana całkiem fajnie jak na polskie warunku. Nie są to standardy gigantów pokroju FFG, ani nawet GMT, ale pewnie i budżet jest z 20x mniejszy. Pudełko podoba mi się bardzo (jakość/grafika), instrukcja też estetyczna, uwagi miałbym za to do żetonów i planszy. Ilustracje jednostek na żetonach są fajne, natomiast kompozycja mogłaby być inna, nie czepiam się czytelności - ja tam z tym nie mam problemów, a wiem, że to co mogło wydawać się czytelne w plikach graficznych na komputerze po wydruku takie nie było (ku zaskoczeniu autorów zapewne). Grafiki na żetonach pomocniczych podobają mi się już dużo mniej, białe pola na planszy też nie są tym o czym śnię po nocach (chyba że w koszmarach ;) ) - z jednej strony jest to wszystko czytelne, ale jednocześnie niezbyt cieszy oczy. Reasumując graficznie 6-7/10, biorąc też pod uwagę niewielką cenę gry (60 zł) wykonanie jest tym lepsze (7-8/10).

Co zaś się tyczy wszelkich niedoróbek i niezgodności zawartość-lista elementów w instrukcji. Sam przygotowałem niedawno grę (nieco inny segment i grupa odbiorców) i również drukowałem ją w drukarni, w której powstał "Walec". Z grami jest jak z książkami - póki się takowej nie wyda nie wie się BARDZO wielu rzeczy. ;) Mój projekt np. był dużo mniejszy niż "Walec" (chodzi o pozom skompliowania i liiczbę elementów), jednak i tu współpraca na linii autor i grafik-drukarnia często kulała, zwłaszcza, że goniły nas terminy. Graficzka np. przygotowała bardzo ładne żetony różnej wielkości, drukarz jednak powiedział, że nie ma wyprasek w tym formacie i wybił je inaczej niż bym sobie tego życzył, podobnie było z kartami... miały być boki zaokrąglone, ale okazało się, że nie jest to możliwe ­– ponoć z winy graficzki, ale graficzka z tego co pamiętam przygotował odpowiednie wzory. Wreszcie pionki - każdy z pionków miał posiadać odpowiednią podstawkę, ale na 2 dni przed deadlinem dowiaduję się, że podstawek nie ma i nie będzie w najbliższym terminie, w efekcie dostałem sprytnie składane i sklejane pionki - niby nie wyglądają źle, ale... W INSTRUKCJI NAPISAŁEM, ŻE W SKŁAD ZESTAWU WCHODZĄ PODSTAWKI!!! :| Oczywiście instrukcja poszła do druku przed tym jak dostałem informację, że podstawek nie ma, więc zmiany nie wchodziły w grę. Z długiej listy wad i nieścisłości mogę też wspomnieć, że w przypadku gier nie wchodzi też w rachubę wydrukowanie egzemplarza próbnego (jak się robi w przypadku książki), więc nie wiem jak będzie wyglądał mój produkt w chwili wydania, jeśli coś jest spaprane, np. żetony nie pasują do pól, to są szansę, że dowiem się o tym dopiero od wściekłych graczy... Oczywiście to moje subiektywne spostrzeżenia, może w przypadku innych gier, drukarni, projektów nie ma takich problemów, ja jednak z moim budżetem, wiedzą i możliwościami tego doświadczyłem.

Zasady i instrukcja:

Po przeczytaniu instrukcji nie wszystko może wydawać się jasne, ale myślę, że grający w gry wojenne to ludzie inteligentni (za takich przynajmniej zazwyczaj się uznają kpiąc np. z Eurograczy :P), więc jako ludzie inteligentni powinni bez problemu w kilka minut połapać się co i jak. Odwołam się do kilku z powyższych wypowiedzi, tego co napiszę proszę nie traktować jako wycieczek ad personam, jako że większości z forumowiczów i tak nie znam, nie pamiętam też kto co pisał, wybrałem jedynie te fragmenty, które uznałem za warte przeanalizowania (niekoniecznie zwracając uwagę na znajdujący się obok wypowiedzi nick):

1) Transport koleją? Nie ma problemu, działa jak transport morski/lotniczy w wielu strategiach, w które grałem. "Płacisz raz, potem Spaß" – nawet jak nie jest to powiedziane wprost, to z tabelki terenu, rozdziału o ruchu i szeroko pojętej logiki wynika.

2) Plądrowanie. Zrozumienie po co są te płomyczki na polach Węgier i Rzeszy też przyszło stosunkowo szybko - po lekturze rozdziału o plądrowaniu i dzięki ogólnej znajomości geografii. ;)

3) Limit jednostek na polu. Nie ma o tym wzmianki więc nie istnieje. Możemy tworzyć klocki, wieże, pentagramy, różowe jednorożce. Problem pojawia się gdy chcemy tym zaatakować/przewozić to koleją. Istnieją bowiem limity na to co mogą pomieścić drogi. Ktoś może się czepiać, że nie ma limitów jednostek na polu, a ja się zapytam czemu mają być? Bo są w innych grach? :D Tu wygrywa ekonomia sił – duże klocki średnio się w grze sprawdzają zazwyczaj formuje się je w celach ofensywnych kosztem utrzymania solidnej obrony na innych frontach, a sam klocek łatwo okrążyć, wtedy premie do ataku są POTĘŻNE. To, że np. w Nowym Sączu może być 10 dywizji też mi nie przeszkadza, bo jak znam zasady tworzenia p2p, w opinii autorów oznacza to, że jednostki te w praktyce są rozciągnięte od Nowego Sącza do wszystkich sąsiednich miejscowości oznaczonych na mapie.

4) Mosty. Nie podoba mi się fakt, że sprawa mostów jest opisana dość pobieżnie. Dziwne było dla mnie to, że na początku gry takowe nie istnieją na planszy (mimo, że mamy do dyspozycji mrowie żetonów). Samo rozwiązanie kwestii przepraw natomiast jakoś bardzo mi nie przeszkadza. Można przyjąć, że teoretycznie mosty na rzekach są, a to co my robimy wydając rozkaz przeprawy to ich rozbudowa, tworzenie nowych by usprawnić logistykę (i wtedy kładziemy żeton). Ktoś się może czepiać, że interpretacja taka wskazuje na dużą abstrakcyjność gry... no ale to gra więc może być mniej lub bardziej abstrakcyjna... nawet te najbardziej realistyczne gry mają jeden istotny element, który sprawia, że są totalnie abstrakcyjne – bitwa dzieli się na tury, a my czekamy grzecznie aż ruch wykona nasz przeciwnik.

5) Wtórność zasad wobec "Orła i Gwiazdy" – jeśli chodzi o system wydawania rozkazów, to gdyby autorzy OiG chcieli pozwać autorów WP, to sami powinni przygotować się na pozew od autora "Gry o Tron", bo ów system wydawania rozkazów znam przede wszystkim z GoT, która chyba jest nieco starsza od OiG. A czy nie pojawił się on jeszcze wcześniej? Zbadanie tej kwestii zostawiam prawnikom-analitykom. ;)

Reasumując. Instrukcja jest napisana nieźle, ale chyba niektórych elementów autorzy nie uwzględnili, uznając je za logiczne, ew. "zapomnieli" o nich napisać. Dlaczego? Może po prostu testowali grę z grupą o stałym składzie, stąd wiele pytań jakie stawiają tzw. nooby, nie padło podczas testów. Gra na pewno potrzebuje FAQ... i to szybko.

Trochę się rozpisałem, więc póki co na tym poprzestanę. Relację z rozgrywki wrzucę za czas jakiś. Myślę, że powinna ona pomóc niezdecydowanym w wyborze "kupować/nie kupować" zwłaszcza, że grałem zarówno ze zwolennikiem tytuły jak i ze sceptykiem.

Pozdrawiam!
Fortuna non fallus, in manus non receptus...
Awatar użytkownika
Neoberger
Adjudant Commandant
Posty: 1962
Rejestracja: sobota, 7 listopada 2009, 19:19
Lokalizacja: Wwa
Has thanked: 2 times
Been thanked: 31 times

Re: Walec Parowy 1914

Post autor: Neoberger » czwartek, 26 czerwca 2014, 21:35

Antek --> Zabawny tekst napisałeś.

1. Gra nie jest wydana fajnie jak na polskie warunki! To kłamstwo. Chyba, że dla Ciebie ideałem są gry Pana Wojciecha Z. Jest kilka firm w Polsce, które wydają na poziomie FFG. Czyli można. Faktem jest, że jak się nie wybierze drukarni tylko weźmie tę za rogiem oraz jak się im nie będzie siedziało na karku i dobrze nie sporządzi umowy to kanał gotowy.
2. Pudełko jest niesamowite. To prawda. Grube, świetnie polakierowane, mnie się podoba grafika. Niektórym moim znajomym nie. rzecz gustu.
3. Instrukcja. Tu cię zaskoczę. Nie lubię chałtury. Ktoś poszedł na łatwiznę w drukarni. Instrukcja na tym samym papierze co okładka (grubym i błyszczącym) to marnowanie pieniędzy! Ładniej wygląda instrukcja na cieńszym błyszczącym papierze.
4. Żetony. Są źle przycięte. Ale to pryszcz. Są źle zakomponowane. To pryszcz. Chodzi o to, że istotne informacje do ustawienia na planszy są małe jak pensja robotnika w Dhace. Czyli numery brygad lub dywizji. Piszesz, że co innego widziano na monitorach komputerów. To jak odbywano testy? Bez druku? A może nie było testów?
5. Karty. Niewymiarowe ani do pudełeczek, w których leżały w pudełku, ani do kart armii. I na nich też jest czcionka tak mała, że z daleka nie da się wiele wyczytać.
6. Koleje. Rozbawiłeś mnie tak, że mało nie oplułem klawiatury. Się wie. Co się wie? Jak się mamy domyślać z innych gier to od razu można napisać instrukcję na jednej kartce. Grajcie jak w innych grach. Szeroko pojęta logika? Jak szeroko? Gra wymaga precyzji. Szczególnie jak twój partner w grze ma inne spojrzenie. Podobnie twoje wypiski o instrukcji. Ludzie inteligentni powinni się połapać. Połapali się, ale czy mają pewność o co chodziło autorowi?
7. Cena gry. I tu się mylisz chyba. Cena jest bez marży, a przynajmniej marży sklepowej. Więc wsad finansowy jest porównywalny z tytułami za 110-120 zł.
8. Twoje przygody w drukarni świadczą o nieprofesjonalizmie i twoim i wydawcy Walca. Wydanie gry to nie jest pomysł ledwo przetestowany i potem jakoś będzie.
9. Limity jednostek. O jakich znowu limitach na drogach Pan mówi? "Istnieją bowiem limity na to co mogą pomieścić drogi" ??? Poza tym limity są ważne nie dlatego, że są w innych grach, ale dlatego, że tak było w rzeczywistości. Ale może w samej rozgrywce naturalnie się to odbywa. Tu dyskutuję tylko z Pana logiką. Szeroką. :-)
10. Mosty to taka zabawa żetonami i tyle. Nie ma co wspominać. Gra jest sztuczna i ten przepis do niej pasuje. A Pana wyjaśnienia to czyste fantasy. Można wymyślić jeszcze parę uzasadnień lub wprost przeciwnie.
11. Ma Pan absolutną rację a propos testów. Jeżeli odbyły się na czymś podobnym do finalnego produktu, a nie na karteczkach (vide miasta na planszy)? Testowanie gier w grupie znajomych, a szczególnie w jednym klubie jest zabójcze dla gry. Wiele rzeczy umyka, a niechlujstwo grania w klubach (wszystko porozrzucane, brak dbałości o adekwatność zastosowanych żetonów pomocniczych lub monet, chaos w rozgrywce) nie sprzyja komponowaniu ostatecznego interfejsu gry i jej jakości. :-)

Pozdrawiam

Berger
Berger
ODPOWIEDZ

Wróć do „I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne”