Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące I wojny światowej i okresu międzywojennego.

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Ernest von Lauenburg » Sunday, 29 October 2017, 20:06

Mam jedno pytanie i prosiłbym o szybką odpowiedź:
Czy atakując jedno pole z kilku różnych pól można zaatakować używając więcej niż 4 jednostki?
Jeśli tak, co się dzieje z nadmiarowymi?
1. są niszczone przed bitwą?
2. są niszczone po bitwie (w wypadku zwycięstwa) przed rozpatrzeniem strat,
3. są niszczone po bitwie po rozpatrzeniu strat (zgodnie z normalną procedurą?)
4. można je wycofać po bitwie?

Proszę o jak najszybszą odpowiedź!
"Chcesz wiedzieć, jak wyglądała dawna chwała twojego Rzymu?
Spójrz na nasze państwo!
Na nas przeszła wraz z władzą cesarską. Tytuł cesarski nie przypadł nam nagi. Przybył odziany w swą siłę, klejnoty swoje przynosząc ze sobą. Twoi konsulowie są u nas. U nas twój senat. U nas wojsko twoje!"
Fryderyk I "Barbarossa" von Staufen do papieża Hadriana IV przed koronacją na cesarza.
User avatar
Ernest von Lauenburg
Adjudant
 
Posts: 203
Joined: Wednesday, 10 February 2016, 02:06

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Monthion » Monday, 30 October 2017, 00:02

Jeżeli mowa o Orle i Gwieździe, a nie o Strike of the Eagle którego nie znam, to o ile pamiętam jedno pole może być atakowane przez więcej niż 4 jednostki, jeżeli więcej pozostanie na polu po wycofaniu obrońcy i poniesieniu strat to wtedy dopiero nadmiarowe są eliminowane. Nadmiarowych nie można wycofać po bitwie bo wykonywały rozkazy aby wejść na pole z wrogiem.
User avatar
Monthion
Sous-lieutenant
 
Posts: 453
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:55
Location: Kraków

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Magnum-KR » Monday, 27 November 2017, 12:33

Jeśli ktoś z kolegów grających w Orła i Gwiazdę zna też dobrze zmienione przepisy obowiązujące w Strike of the Eagle (Academy Games), to zapraszam do osobnego tematu założonego dla SotE. Mam parę niejasności co do interpretacji instrukcji. Zadałem pytania na forum SotE ale jeszcze nie ma żadnego ochotnika do roli eksperta.
Magnum-KR
Adjudant
 
Posts: 259
Joined: Tuesday, 1 September 2015, 20:39
Location: Kraków

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby adalbert » Monday, 27 November 2017, 15:26

Dawne czasy, ale jestem przekonany, że atakujące bloczki mogą po bitwie nie dojść na atakowane pole. Wykonując rozkaz, bloczki są na linii przed punktem docelowym. Po rozstrzygnięciu ataku rozkaz do końca wykonuje zgodnie z zasadami min. 1, maks. 4 bloczki, a reszta nie kompletuje rozkazu, bo nie może (pole jest zapełnione).
adalbert
Major
 
Posts: 1211
Joined: Thursday, 17 April 2008, 09:54
Location: Szczecin

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Ernest von Lauenburg » Monday, 27 November 2017, 21:17

No i chyba pierwszy raz rozegrałem grę zgodnie z zasadami, w 2 graczy, scenariusz - Bitwa Warszawska.
Grałem Polakami i wygrałem. Sowieci najwięcej punktów stracili robiąc dwa razy głupi błąd - atakując mnie całą siłą z danego pola i zostawiając mi wolne pole z którego wyszli, które zajmowałem bez walki, przez co po nieudanym ataku tracili od razu wszystkie bloczki.
Generalnie partia była podobna do historii - krwawe walki o Lwów, kontrofensywa wzdłuż Wisły i znad Wieprza (acz dość niemrawa, nawet Brześcia nie zdobyłem. Za to bodaj Tarnopol się udało).
Najciekawsze były ostatnie dwa etapy, kiedy najpierw sowieci mimo niemal otoczenia przez moje bloczki, ze względu na ich osłabienie swoją niemal pełna armią przebili się do Sochaczewa i zagrozili Warszawie (acz zostali tam pobici), tymczasem konarmia wykorzystała dziurę w środkowej części mojego frontu południowego i wzdłuż zachodniej krawędzi planszy ruszyła na Warszawę. Szczęśliwie jednak mojej forsownie maszerującej armii udało się ją pokonać pod Sandomierzem, ale nie została odcięta. W następnym etapie nieopatrznie zwolniłem Warszawę robiąc ostatnie kontrataki i...
Tu właśnie pytanie: czy w Warszawie jest garnizon? Bo jeśli tak, to obroniłem Warszawę przed atakiem konarmii i wygrałem. Jeśli nie - to przegrałem.
"Chcesz wiedzieć, jak wyglądała dawna chwała twojego Rzymu?
Spójrz na nasze państwo!
Na nas przeszła wraz z władzą cesarską. Tytuł cesarski nie przypadł nam nagi. Przybył odziany w swą siłę, klejnoty swoje przynosząc ze sobą. Twoi konsulowie są u nas. U nas twój senat. U nas wojsko twoje!"
Fryderyk I "Barbarossa" von Staufen do papieża Hadriana IV przed koronacją na cesarza.
User avatar
Ernest von Lauenburg
Adjudant
 
Posts: 203
Joined: Wednesday, 10 February 2016, 02:06

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Ernest von Lauenburg » Thursday, 7 December 2017, 19:07

Czy jest gdzieś rozpisany scenariusz "bitwa niemeńska"?
"Chcesz wiedzieć, jak wyglądała dawna chwała twojego Rzymu?
Spójrz na nasze państwo!
Na nas przeszła wraz z władzą cesarską. Tytuł cesarski nie przypadł nam nagi. Przybył odziany w swą siłę, klejnoty swoje przynosząc ze sobą. Twoi konsulowie są u nas. U nas twój senat. U nas wojsko twoje!"
Fryderyk I "Barbarossa" von Staufen do papieża Hadriana IV przed koronacją na cesarza.
User avatar
Ernest von Lauenburg
Adjudant
 
Posts: 203
Joined: Wednesday, 10 February 2016, 02:06

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby leliwa » Thursday, 7 December 2017, 22:21

Nie ma. Dane możesz sobie wziąć choćby z gry Jarosława Flisa.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4259
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby adalbert » Monday, 11 December 2017, 10:24

Jest taki scenariusz w Strike of the Eagle.
adalbert
Major
 
Posts: 1211
Joined: Thursday, 17 April 2008, 09:54
Location: Szczecin

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby secretofthesteel » Wednesday, 13 December 2017, 14:47

Hej. Właśnie zakupiłem na rynku wtórnym grę "Orzeł i Gwiazda" w idealnym stanie. Chociaż jestem graczem z ery "Gwiezdnego Kupca" to od jakiegoś czasu poszukiwałem gry wojennej z prostymi zasadami ale dającymi możliwość niebanalnej rozgrywki. Ważny był również wybór teatru działań - jedna z najważniejszych wojen w dziejach świata, do tego wygrana przez nas i to z kim - Armią Czerwoną z Leninem, Trockim, Stalinem ... Dużo by pisać, ale mnie ta gra przypadła bardzo do gustu (gratuluję autorowi i zespołowi zaangażowanemu w ten projekt). Jest historyczny klimat, duża grywalność, "fog of war". Jedyny mankament to momentami niejasna instrukcja (ale może jak pogram więcej to mi się rozjaśni).

I moje pytanie do autora gry, może wciąż czyta ten wątek. Czy w związku ze zbliżającą się 100 rocznicą odzyskania niepodległości są jakieś plany wznowienia gry? Chodzi mi o wersję polską. Chyba, że umowa z Academy Games na to nie pozwala. Pomimo tego, że mam już egzemplarz, nie zawaham się kupić jeśli wyszłaby nowa, ulepszona wersja.

A jeśli nie to czy można by liczyć na publikację w jednym miejscu erraty czy FAQ do zasad polskiej instrukcji (może na BGG)? Padło już np. pytanie co z nadmiarowymi jednostkami po udanym ataku więcej niż 4 jednostek z więcej niż jednego kierunku. Też jestem ciekaw :)
secretofthesteel
Enfant de troupe
 
Posts: 1
Joined: Tuesday, 12 December 2017, 13:35

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Raleen » Thursday, 4 January 2018, 21:52

secretofthesteel wrote:A jeśli nie to czy można by liczyć na publikację w jednym miejscu erraty czy FAQ do zasad polskiej instrukcji (może na BGG)? Padło już np. pytanie co z nadmiarowymi jednostkami po udanym ataku więcej niż 4 jednostek z więcej niż jednego kierunku. Też jestem ciekaw :)

Tu chyba sprawa jest jasna i wynika to bezpośrednio z zasad. Tak jak pisał wyżej adalbert, na pole wchodzą max cztery jednostki, a pozostałe muszą zostać na polach, z których atakowały (mówiąc precyzyjnie - na polach, z których wykonywały ruch na pole, które atakowały). Wejść na pole zajmowane przez obrońcę musi co najmniej 1 jednostka.

Co do nowej wersji gry, obawiam się, że jeśli już, to ukazałaby się ona w wersji zagranicznej (Strike of the Eagle), zmodyfikowanej w kierunku gier euro. Mnie osobiście odpowiada bardziej pierwotna wersja.

Najnowsza wersja zasad jaką znam to chyba 1.1 (jedyne oficjalne poprawki), choć nie wiem skąd, ale kojarzy mi się, że była jeszcze wersja 1.2. Ponadto kopalnią wiedzy o zasadach gry, różnych wątpliwościach i uwagach ich dotyczących jest ten wątek. Jak się pogrzebie głębiej, to można znaleźć wypowiedzi autora gry (robert-wg).

Dziś miałem okazję zagrać, więc jestem na bieżąco, ale o tym w kolejnym wpisie.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Raleen » Thursday, 4 January 2018, 22:31

Wraz z Silverem i Czmielonem mieliśmy okazję odświeżyć sobie dziś grę.

Graliśmy, jak zazwyczaj, w scenariusz kampanijny w klasycznym układzie tzn. dwóch graczy sowieckich (Czmielon i Raleen) przeciwko jednemu graczowi polskiemu (Silver). Mimo, że graczy sowieckich było dwóch, nie doprowadziło to do jakiejś poważniejszej rywalizacji między nimi, w każdym razie nie takiej, która byłaby szkodliwa dla wyników osiąganych przez waleczne wojska sowieckie.

Postaram się napisać parę słów o rozgrywce. Polacy (Silver) od początku bardzo zawzięcie atakowali na południu. Na froncie południowym trafiła im się na samym początku tam karta "Masowe dezercje", której nie omieszkali zagrać, szybko pozbawiając Sowietów aż 6 punktów siły. To całkowicie zwichnęło i tak mocno zachwianą na rzecz Polaków równowagę sił. Sowieckie dywizje szybko cofały się w stronę Kijowa i Homla oraz zaplecza frontu, ponosząc po drodze dotkliwe straty. Tymczasem na północy Sowietom dość łatwo udało się opanować Bobrujsk i przechylić szalę zmagań na swoją korzyść na południu. Polacy zaczęli jednak ściągać posiłki, a dowództwo sowieckiego frontu północnego musiało zregenerować siły własnych oddziałów i pomóc przeżywającemu trudne chwile frontowi południowemu. Sytuacja na południu rozwijała się dalej w ten sposób, że Polacy nadal usiłowali wgnieść w ziemię pozostałe jednostki sowieckie, nawet po tym jak weszła Armia Konna Budionnego, i w pewnym momencie byli bardzo blisko, ale jakto nieraz bywa trochę zabrakło... Ciągłe ataki wykrwawiły polskie oddziały, a uzupełnień nie było widać... Na północy działania miały nieco bardziej złożony przebieg. Po zdobyciu Bobrujska Sowieci skupili się na opanowaniu Mozyrza. W pewnym momencie, dzięki zagonowi kawalerii, która przeszła na obszar działania frontu południowego, udało im się całkowicie odciąć twierdzę od zaopatrzenia. Część jednostek wyginęła, ale Polakom udało się podciągnąć siły ich frontu południowego i wydostać się jedną z dywizji. Później duże znaczenie miało opanowanie przez Sowietów Łunińca. Polacy koncentrowali tymczasem główne siły w północnej części frontu (koło Mińska). W pewnym momencie, po tym jak uzupełnili swoje oddziały, ruszyli na południe, opanowując centralną część obszaru operacyjnego frontu północnego i zajmując pozycję środkową (klasycznie, jak Napoleon). To pozwoliło im bardzo skutecznie działać, mimo słabości liczebnej. Odzyskali nawet Bobrujsk, a jedna z jednostek polskiej kawalerii przedarła się na dalekie sowieckie tyły. Sowieci musieli się sporo nagimnastykować, by część armii nie została odcięta od zaopatrzenia. Na szczęście sowieckie sukcesy na froncie południowym pozwoliły ciągnąć linię zaopatrzenia do najbardziej wysuniętego Łunińca przez obszar frontu południowego. Ostatecznie Sowietom udało się wytrzymać i wskutek odejścia najsilniejszych oddziałów polskich na wschód (wspomniany wyżej atak na Bobrujsk i inne działania) odciąć od zaopatrzenia niemal wszystkie jednostki polskie operujące na froncie północnym. Również sowiecki front południowy odniósł decydujące sukcesy niszcząc w walkach bezpośrednich i wskutek zagrywanych kart wydarzeń większość sił polskich na południu (pozostało 5 osłabionych jednostek), przy niewielkich stratach własnych. Po 4 etapach rozgrywki sytuacja była więc przesądzona.

O jednej ważnej rzeczy napiszę na koniec. Obszar walk znajdował się blisko wschodniej krawędzi planszy tzn. Polacy zbyt daleko nie odeszli na zachód. Cały czas kontratakowali i starali się wywalczyć dla siebie jak najwięcej terenu. Nad opłacalnością takiej strategii można dyskutować, moim zdaniem w ostatecznym rozrachunku była ona jedną z przyczyn klęski Polaków. Przyznam, że dla mnie gra jest ciekawsza, gdy front stopniowo się przesuwa i jeśli nasza rozgrywka byłaby tu jakoś miarodajna, potwierdzałaby, że gra zachęca do tego by bardziej manewrować armią polską, również wykorzystując głębię obszaru operacyjnego.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Silver » Friday, 5 January 2018, 10:30

Szczerze polecam grę na 4 osoby bo wtedy nie ma zastojów w grze.
Grając na 3 osoby Polakami i mając do obsługi 2 fronty starałem się wydawać rozkazy jak najszybciej by przeciwnicy, każdy po kolei, nie czekali zbyt długo.
Gdybym miał kiedyś więcej czasu do dyspozycji chętnie zagrałbym Polakami tym razem tak zaciekle nie dążąc by starać się wyniszczyć armię sowiecką na południu i po prostu cieszyć się z gry.
Silver
Général de Brigade
 
Posts: 2972
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:33
Location: Warszawa

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Raleen » Friday, 5 January 2018, 11:23

Od strony logistycznej świetnie sobie radziłeś, naprawdę byłem pod wrażeniem, jak chyba nigdy. Natomiast prawdą jest, że lepiej się gra na czterech, bo wtedy każdy ma mniej więcej taką samą liczbę wojsk i działań do ogarnięcia.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby czmielon » Saturday, 20 January 2018, 12:40

Muszę przyznać, że na początku rozgrywki ciągłe ataki Silvera na froncie południowym spełniały swoją rolę. Inicjatywa znajdowała się zdecydowanie po jego stronie i Sowieci zostali zapędzeni w kąt. Przez długi czas nie mogli przejść do ofensywy. Nawet Konarmia zaraz po wejściu na planszę została mocno nadszarpnięta a odbicie Kijowa z rąk Polaków wydawało się celem ponad siły. W pewnym jednak momencie ta ofensywna postawa zaczęła mocno szkodzić stronie polskiej i Sowietom pozostawało już tylko zbierać siły i czekać na właściwy moment do kontrataku, który wreszcie nadszedł i zakończył się totalnym nokautem. Nastąpiło to daleko na wschodzie, bo Silver nie chciał cofnąć się ani o krok. Szkoda, bo miałem nadzieję na triumfalne wmaszerowanie do Warszawy.
czmielon
Sergent
 
Posts: 101
Joined: Sunday, 29 October 2006, 11:34
Location: Warszawa

Re: Orzeł i Gwiazda (Leonardo)

Postby Ernest von Lauenburg » Monday, 2 April 2018, 20:42

Gram właśnie w ofensywę Tuchaczewskiego i nie wiem, czy dobrze rozumiem przepisy.
Tylko Polacy mają dodatkowe punkty za trzymanie liń, tak?
Czy one się sumują, czy są alternatywne?

Szczerze powiedziawszy po rozegraniu I etapu jakoś nie widać tej ofensywy, front w zasadzie utrzymuje się na linii Berezyny. Tylko jeden oddział jazdy sowieckiej objechał mi Wilno i zajął Grodno. Nadal jednak (jako Polska) mam +1 VP. Czy to kwestia mało agresywnej gry sowietów czy to normalne w tym scenariuszu?
"Chcesz wiedzieć, jak wyglądała dawna chwała twojego Rzymu?
Spójrz na nasze państwo!
Na nas przeszła wraz z władzą cesarską. Tytuł cesarski nie przypadł nam nagi. Przybył odziany w swą siłę, klejnoty swoje przynosząc ze sobą. Twoi konsulowie są u nas. U nas twój senat. U nas wojsko twoje!"
Fryderyk I "Barbarossa" von Staufen do papieża Hadriana IV przed koronacją na cesarza.
User avatar
Ernest von Lauenburg
Adjudant
 
Posts: 203
Joined: Wednesday, 10 February 2016, 02:06

PreviousNext

Return to I wojna światowa i dwudziestolecie międzywojenne

Who is online

Users browsing this forum: Google [Bot] and 2 guests