War in the Pacific AE

Oczywiście najbardziej lubimy strategie i gry historyczne.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » wtorek, 13 sierpnia 2019, 11:29

Z tymi Mitchelami to mam nadzieję, że to było po prostu duże szczęście Alianta, a nie standard dla tych samolotów w grze/modzie, który macie. Przy 16 maszynach i jednak działającym CAP połowa samolotów osiągnęła trafienia bombami (chyba więcej niż zwyczajowo Dauntlesy bez CAP).
Pod Midway prawie bez obrony CAP atakował jakiś 7 nalot (mogę się mylić co do szczegółów, ale kiedyś wrzucałem tutaj historie i los poszczególnych nalotów), a do tego były to nurkowce nadlatujące z wysoka i zza chmur, gdy myśliwce zeszły już nisko. Wszystko co latało niżej było przechwytywane.
Tak swoją drogą to wiadomo, że krocie działek przeciwlotniczych z japońskich okrętów było nieskutecznych przeciw wyżej nadlatującym samolotom, ale jeżeli przeciwnik atakował ze 100 stóp to nie powinien być bezkarny, a przede wszystkim nie powinien być tak celny.
Alf
Caporal
Posty: 68
Rejestracja: środa, 13 lutego 2019, 18:48
Been thanked: 5 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Alf » wtorek, 13 sierpnia 2019, 21:43

29.06.1943

Nad Birmą miała miejsce jedna z większych bitew powietrznych tej wojny.
P-47 i P-38 okazały się lepsze niż nowe konstrukcje japońskie.

Morning Air attack on Taung Gyi , at 59,48

Weather in hex: Moderate rain

Raid spotted at 26 NM, estimated altitude 45,000 feet.
Estimated time to target is 7 minutes

Japanese aircraft
A6M5 Zero x 16
N1K1-J George x 3
Ki-43-IIb Oscar x 21
Ki-44-IIa Tojo x 31
Ki-44-IIb Tojo x 41
Ki-61-Ia Tony x 7

Allied aircraft
P-47D2 Thunderbolt x 22

Japanese aircraft losses
A6M5 Zero: 4 destroyed
N1K1-J George: 1 destroyed
Ki-43-IIb Oscar: 2 destroyed
Ki-44-IIa Tojo: 2 destroyed
Ki-44-IIb Tojo: 4 destroyed
Ki-61-Ia Tony: 1 destroyed

Allied aircraft losses
P-47D2 Thunderbolt: 3 destroyed

CAP engaged:
202 Ku S-1 with A6M5 Zero (0 airborne, 7 on standby, 0 scrambling)
7 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 3 being recalled, 0 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 13500 , scrambling fighters to 13000.
Time for all group planes to reach interception is 3 minutes
202 Ku S-1 Det A with A6M5 Zero (0 airborne, 4 on standby, 0 scrambling)
4 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 2 being recalled, 0 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 38500 , scrambling fighters to 38000.
Raid is overhead
202 Ku S-1 Det B with N1K1-J George (0 airborne, 2 on standby, 0 scrambling)
2 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 1 being recalled, 0 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 41010 , scrambling fighters to 41000.
Time for all group planes to reach interception is 3 minutes
24th Sentai with Ki-44-IIb Tojo (4 airborne, 12 on standby, 0 scrambling)
16 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 0 being recalled, 1 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 27000
Time for all group planes to reach interception is 40 minutes
25th Sentai with Ki-44-IIa Tojo (0 airborne, 21 on standby, 0 scrambling)
21 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 6 being recalled, 4 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 21000
Time for all group planes to reach interception is 38 minutes
31st Sentai with Ki-43-IIb Oscar (0 airborne, 14 on standby, 0 scrambling)
14 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 3 being recalled, 4 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 15000
Time for all group planes to reach interception is 40 minutes
47th I.F.Chutai with Ki-44-IIb Tojo (0 airborne, 6 on standby, 0 scrambling)
6 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 3 being recalled, 0 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 16740 , scrambling fighters to 16000.
Raid is overhead
64th Sentai Det with Ki-61-Ia Tony (0 airborne, 5 on standby, 0 scrambling)
5 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 2 being recalled, 0 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 37730 , scrambling fighters to 37000.
Raid is overhead
248th Sentai with Ki-44-IIb Tojo (4 airborne, 10 on standby, 0 scrambling)
14 plane(s) intercepting now.
0 plane(s) not yet engaged, 1 being recalled, 0 out of immediate contact.
Group patrol altitude is 6000
Time for all group planes to reach interception is 1 minutes

Morning Air attack on Taung Gyi , at 59,48

Weather in hex: Moderate rain

Raid spotted at 33 NM, estimated altitude 40,000 feet.
Estimated time to target is 6 minutes

Japanese aircraft
A6M5 Zero x 8
N1K1-J George x 2
Ki-43-IIb Oscar x 12
Ki-44-IIa Tojo x 23
Ki-44-IIb Tojo x 32
Ki-61-Ia Tony x 5

Allied aircraft
P-38G Lightning x 25
P-40K Warhawk x 8

Japanese aircraft losses
A6M5 Zero: 1 destroyed
Ki-43-IIb Oscar: 3 destroyed
Ki-44-IIa Tojo: 2 destroyed
Ki-44-IIb Tojo: 3 destroyed
Ki-61-Ia Tony: 1 destroyed

Allied aircraft losses
P-38G Lightning: 3 destroyed

Obrazek
runnersan
Capitaine-Adjudant-Major
Posty: 995
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Been thanked: 6 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: runnersan » środa, 14 sierpnia 2019, 07:09

I takie moje życie :) 100 vs 20 z wyszkolonymi pilotami kończy się rzezią Japończyków...
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » środa, 14 sierpnia 2019, 08:53

Raczej 120+ do 55. Ale samoloty to masz raczej takie sobie. Prowadzisz jakieś badania? W połowie 43 mogło być nieco (lub wyraźnie lepiej), chociaż Lightningi i Thunderbolty i tak trudno przebić.
runnersan
Capitaine-Adjudant-Major
Posty: 995
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Been thanked: 6 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: runnersan » środa, 14 sierpnia 2019, 10:01

Hmmm... Lepiej? Tojo IIc pojawiają się domyślnie w 1944, podobnie pierwsze Franki w połowie 44. To co ewentualnie mogłoby być szybciej to J2M3 Jack albo wyższe wersje Tony.
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » środa, 14 sierpnia 2019, 11:03

Wydaje Ci się. :-)
U mnie Tojo IIc weszły jakoś w początkach 43, ale w drugiej połowie roku były wycofywane, broniły wyłącznie niektórych baz (graliśmy bez PDU, więc musiałem używać).
Oscar IIIa jakoś podobnie, a w połowie roku Oscar IV. W większości przypadków stacjonowanie w bazach drugiego rzutu z bombowcami, chociaż część również broniła baz i to całkiem nieźle. Chyba Oscary były w modzie poprawione (nie dorównywały jednak nowoczesnym konstrukcjom aliantów, ale nie były deklasowane).
Franki a pojawił się chyba w kwietniu lub maju, więc w tym okresie już przejmowały na siebie ciężar walk.
Z lotnictwa floty na pewno już były Zera 5c, ale lada chwila wchodziły A5M8 (części baz broniły też zwykłe 5, ale to wynikało z braku PDU). Na pewno też były pierwsze wersje Jacków (z tym, że prawie nikt z nich nie mógł korzystać) oraz dwie pierwsze wersje Georgów.
Alf
Caporal
Posty: 68
Rejestracja: środa, 13 lutego 2019, 18:48
Been thanked: 5 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Alf » środa, 14 sierpnia 2019, 17:24

Niby Cesarstwo może przyspieszyć wejście do służby niektórych modeli ale wymaga to podjęcia decyzji o ścieżce rozwoju do końca grudnia 41. Franki i George są mocne ale mają ocenę serwisową 3 co wymaga działania w warunkach wręcz sielankowych (nieuszkodzone pasy startowe itp.) Ja przeciwnikowi takiego komfortu nie jestem w stanie zapewnić :) Osobiście grając Japonią pewnie zdecydowałbym się na maksymalne przyspieszenie Ki-100 i Ki-44c. Dla Zera we flocie alternatywy nie ma, dla dywizjonów lądowych dopiero N1K2 ma ocenę serwisową 2 (czyli da się go wykorzystać na uszkodzonych lotniskach). Niestety te samoloty (może poza Ki-44c) mogą wejść do służby realnie na początku 44.

Wracając do wyników bitwy powietrznej, te dwa zabójcze dywizjony które operują nad Birmą mają naprawdę dobrych pilotów co bardzo pomaga.

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » środa, 28 sierpnia 2019, 11:57

Co to za cisza na froncie? Wakacje czy nic się nie dzieje?
runnersan
Capitaine-Adjudant-Major
Posty: 995
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Been thanked: 6 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: runnersan » środa, 28 sierpnia 2019, 12:33

Urlopy... Z akcji tylko blitzkrieg na wyspach wokół nowej Kaledonii. Setki Liberatorów+B-17, B-24 Mitchell + kilka pancerników i z Japończyków na lądzie nie było co zbierać.
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5724
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 171 times
Been thanked: 49 times
Kontakt:

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Telamon » wtorek, 22 października 2019, 11:21

Jak się ma sytuacja na froncie?
runnersan
Capitaine-Adjudant-Major
Posty: 995
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Been thanked: 6 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: runnersan » wtorek, 22 października 2019, 17:21

Trochę zwolniliśmy rozgrywkę.

Od ostatnich raportów troszkę się działo. W rejonie Salomonów i Nowej Kaledonii Alianci niemal całkiem doszli do historycznego zasięgu w serii szybkich i skutecznych desantów. Przy wsparciu wymiatającego lotnictwa i działających niczym młotek bombowców nie dali szans Japonii. Później w tym rejonie ruszyli na Rossel Island, to taka wysepka w pośrodku trójkąta Port Moresby, Guadalcanal, Rabaul. Ponownie skuteczny desant, choć jeśli mój wywaid mówi prawdę kosztowało to ich jakieś 3 lotniskowce eskortowe.

W Birmie właściwie bez zmian. Niby coś Alianci uderzyli na południe, ale na szczęście jeszcze się bronię, tam gdzie broniłem. Usiłowałem nawet zrobić kontratak, ale B-24 niemal do nogi wyżynają całe dywizje, więc nie ma sensu się ruszać.

Dość ciekawie było znów wokół Jawy. Po ostatnim desancie, Alf zdecydował, że musi dosłać zaopatrzenie. Sformował więc pokaźne siły składające sie z nowych lotniskowców klasy Essex, transportowców itp. Doszło znów do bitwy między mały KB, a ta flotą. Alianci odnieśli sukces, dosłali znaczące posiłki na Jawe wraz z zaopatrzeniem. Ja poniosłem straty w lotniskowcach, a Alianci stracili według mojego wywiadu:
pancernik Resolution
CVL Independence
CVL Princton

i niby przebąkują coś o zatopieniu CV Yorktown II (Essex), ale moim zdaniem okręt był ciężko uszkodzony, ale dopłynął do portu gdziekolwiek on jest.

Tu mapka aktualnego stanu posiadania

Obrazek

Najcenniejsze zatopione (rzekomo) okręty wroga

Obrazek

Obrazek
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » wtorek, 22 października 2019, 20:24

Sporo nawet. Władca Mordoru nie dba o to jak walczą jego poddani i ilu ich zginie...
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » poniedziałek, 2 grudnia 2019, 10:40

Dzieje się tam coś u was?
Awatar użytkownika
Aldarus
Chef de bataillon
Posty: 1048
Rejestracja: wtorek, 12 września 2006, 08:56
Lokalizacja: Warszawa - Bielany

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Aldarus » poniedziałek, 2 grudnia 2019, 10:59

Ile zajmuje Wam wydanie rozkazów w "standardowym" etapie (tzn. np. nie pierwszym, gdzie trzeba zaplanować japońską ofensywę) ?
Z tego co słyszałem etap to od 1 do 3 dni. Czy 3 dniowe etapy mają w praktyce sens ?
Na ile pewne rzeczy można zautomatyzować (np. konwoje, misje lotnictwa, itd.) ?
Jak z poziomem AI np. w porównaniu do starego Pacific War ?
Gra jest obecnie do kupienia w naprawdę dobrej cenie, więc zaczynam się kruszyć, ale jeśli etap gry to ma być dzień czasu rzeczywistego (tak gdzieś czytałem), to nie wiem czy to ma sens (niestety nie lubię grać w scenariusze - tylko pełne kampanie).
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3141
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice
Been thanked: 2 times

Re: War in the Pacific AE

Post autor: Anomander Rake » poniedziałek, 2 grudnia 2019, 11:37

Jeśli nie musisz mieć odpowiedzi od tych konkretnych graczy to chętnie udzielę.
Rozkazy na etap dwudniowy to u mnie było około godziny, może półtorej, ale też dlatego, że lubiłem za każdym razem dotknąć gry. Czyli nawet jeśli nic się nie działo to coś to coś poprzestawiać, zaplanować, sprawdzić. Oczywiście pierwszy etap to baaaardzo dużo dłużej, drugi długo i kilka następnych też, ale późniejsze to średnia godzina/ półtorej, przy założeniu, że lubisz sobie posprawdzać różne rzeczy. Acha, najdłużej zajmowało mi zarządzanie procesem szkolenia pilotów, tak, żeby mieć to zoptymalizowane i na front trafiali tylko dobrze wytrenowani z niemałym doświadczeniem w lotach. Gdybym nieco mniej się tym zajmował tury byłyby jeszcze krótsze.
Nigdy nie grałem w etapy trzydniowe. Już etapy dwudniowe w przypadku walk są ryzykowne, a trzydniowe chyba wykluczają racjonalną rozgrywkę. Np. w pierwszym dniu okręt podwodny storpeduje jakiś twój i szansa na uratowanie bardzo maleje, jeśli nie możesz szybko dosłać dodatkowej eskorty, albo po prostu zorganizować akcji ratowniczej. Generalnie jest tak, że etapy trzydniowe są sensowne tylko w walkach lądowych, dwudniowe również w morskich (nie ma takiej samej kontroli jak w jednodniowych, ale te braki są klimatyczne), a jednodniowe również w lotniczych. Ja zwykle grałem dwudniowo, dla sprawności przebiegu wojny. Walki lotnicze są wtedy sporym minusem, bo komputer nie wstrzyma nieudanej akcji lotniczej na drugi dzień (a przynajmniej rzadko to się zdarza), co znacznie podnosi straty.
Misje lotnicze to jednak należy ustawiać ręcznie, konwoje spokojnie zautomatyzujesz, a potem przegląd raz na jakiś czas.
AI - nie wiem, ale pewnie nie będzie to szczególnie zadowalające.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gry komputerowe”