Nasze raporty z bitew

Forum systemu bitewnego "Bolt Action".
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5518
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 95 times
Been thanked: 63 times
Kontakt:

Re: Nasze raporty z bitew

Post autor: Torgill » środa, 18 marca 2020, 14:38

Telamon pisze:
środa, 18 marca 2020, 11:51
Właśnie takie podejście promuję. Ba - takie podejście - grywalność & klimat - jest najczęściej spotykane wśród graczy Bolt Action (i nie tylko).
Pełna zgoda, choć każdy gracz ma indywidualne pojęcie grywalności. Ważne żeby znaleźć przeciwnika, który ma zbliżone.
Telamon pisze:
środa, 18 marca 2020, 11:51
Powiedziałbym iż "zmaksymalizowałem klimat" i pokazałem jak tym "klimatem" można (nie trzeba) grać w takiej sytuacji.
"Maksymalizowanie klimatu" ma się tak do "klimatu" jak "demokracja ludowa" do "demokracji" bez przymiotnika :)
Jeżeli grasz dla klimatu to wystawisz T 35, czy Chi Ha bo to fajny model i wystawisz rosyjskich inexpów czy japońskich bambuśników, bo to ładne figurki i NIGDY nie pomyślisz, że wystawisz coś, bo ma 20 kostek. Zresztą 20 kostek w tej grze to jest za przeproszeniem popierdzielenie - nie ma to nic wspólnego z realizmem. Jestem ciekaw jak załoga Stuarta byłaby w stanie jechać i jednocześnie strzelać z 4 km'ów. A jest to możliwe w BA. Dlatego w naszych grach pewne rzeczy obcinamy. Ale tutaj się zgadzamy - każdy gra jak chce. Ja też doradzam jak można grać :) Można ułożyć fajny scenariusz i kampanię i ustalić z góry co wystawiamy, a czego nie możemy, żeby nie było przegięć. U nas kolega gra wrześniowymi Polakami. Nie wyobrażam sobie brania późnego sprzętu w tych rozgrywkach. Z drugiej strony graliśmy też bitwy typu "wystawiamy wszystkie pojazdy i armaty jakie mamy" i też to było ciekawe - zresztą szykuję AAR z czegoś takiego.
W naszej kampanii Chałcyn Goł stosujemy tylko minimalne wyjątki i wystawiamy sprzęt taki, jakby wtedy był. Kolega nawet figurki Sowietów kupił w odpowiednich mundurach.
A do tego eksperymentujemy z różnymi "home rule" np. skaterka do artylerii (bo strzelanie ogniem pośrednim to jedna z gorzej rozwiązanych rzeczy w BA).

Masz natomiast rację - są jeszcze gorsze maksymalizacje, czyli przypadki powergamingu. Od takich graczy trzymam się z daleka. Nomen Omen do Bolta przeszło sporo ludzi z WH40k, zresztą Bolt jest tak określany 40tka w czasie II wojny.
Telamon pisze:
środa, 18 marca 2020, 00:47
2. W Polsce stoczono jeden-dwa turnieje boltowe. Nikt turniejowo u nas raczej nie gra. Ludzie spotykają się na luźne granie i nie maksymalizują raczej rozpisek ponieważ spotkaliby się z ostracyzmem w grupie.
Polska to nie tylko Małopolska - mimo całej mojej miłości dla moich rodzinnych stron ;)
W Ostrowie Wielkopolskim, albo w Poznaniu robią turnieje i było ich sporo. Nawet kłótnie były i niektórzy ludzie nie chcą ze sobą rozmawiać ;)
We Wrocławiu rzeczywiście turnieje zostały zarzucone na rzecz megabitew i to jest lepsze. Nie wiem jak w innych częściach kraju, ale te trochę znam.

Jak już pisałem - niechaj każdy gra jak lubi, byleby tylko znalazł przeciwnika, który lubi grać tak samo, bo wtedy jest z tego świetna zabawa. A no i byleby modele były pomalowane - dla mnie większym horrorem niż powergamerska rozpiska są szare figurki.
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5645
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 164 times
Been thanked: 47 times
Kontakt:

Re: Nasze raporty z bitew

Post autor: Telamon » wtorek, 24 marca 2020, 13:15

Niebawem odpowiem na Twój post, Torgillu. Zachęciła mnie do tego wczorajsza wiadomość od teilweisa. Zwłoka wynika z tego iż mam łapska ubabrane w farbie po łokcie. ;)
Teraz np. kończę gromadę 28mm sowietów na wczesny okres wojny.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Bolt Action”