Strona 2 z 2

Re: Pustynna Burza (Lampart)

: środa, 31 lipca 2019, 22:52
autor: Roman
Właśnie odzyskałem tę grę, a właściwie tylko same plansze. Instrukcja i żetony zaginęły.

Re: Pustynna Burza (Lampart)

: czwartek, 1 sierpnia 2019, 07:35
autor: Darth Simba
Roman pisze:
środa, 31 lipca 2019, 22:52
Właśnie odzyskałem tę grę, a właściwie tylko same plansze. Instrukcja i żetony zaginęły.
A ja mam w archiwum, żetony powycierane, instrukcja też swoje wycierpiała, map ma nie wiem skąd dwa komplety :)
Pamiętam, że raz Irakijczycy mieli takie szczęście, że HOT-ami rozbiłem kompanię Abramsów :P
A potem przyszli reszta Amerykanów i Irakijczykom został jeden BWP-2 schowany w miasteczku :P

Re: Pustynna Burza (Lampart)

: czwartek, 1 sierpnia 2019, 08:28
autor: czarek0402
Pamiętam tę grę. Sprzedałem już dawno temu. Te Abramsy to starsze M1 bardziej niż nowsze M1A1? ;)

Re: Pustynna Burza (Lampart)

: czwartek, 1 sierpnia 2019, 10:21
autor: Roman
Pamiętam przez mgłę, że grając Irakijczykami rozproszyłem obronę w pojedyncze punkty oporu i zmieniałem pozycję. I już nie było szybkiego zwycięstwa aliantów z marszu.

A plansze znalazłem w pudełku Arden, które w końcu wydębiłem od brata.

Re: Pustynna Burza (Lampart)

: czwartek, 1 sierpnia 2019, 14:10
autor: McNab
Były zarówno M1 z armata 105mm chyba L7 i M1A1 z armatą 120mm z RH-120 zakładów Kruppa (czyt. Rheinmetall ), do tego M2 i M3 (taka odmiana M2 z Hotami albo Towami).
Grałem w to wiele razy, zasady oprócz tego, że mocno dziurawe, to zapamiętanie bez znaczników kto strzelał a kto nie (w wersji zaawansowanej - w wersji podstawowej strzelała najpierw jedna strona, później druga, po salwie aliantów można już było powoli zwijać grę bo dużo Irakijczykom nie zostawało) w sytuacji gdzie na stronę przypadało 20-40 żetonów WB bardzo ćwiczyło pamięć, takie "memory" dla nastolatków.
Po drugiej stronie były dziesiątki T-55, które prawie zawsze pudłowały na średnim dystansie, chyba, że wyrzuciło się dwie jedynki albo dwie szóstki - uszkodzenie u przeciwnika działa albo gąsienicy, T-62 też niecelne ale z mniejszej odległości można było coś tam przebić (to chyba ma 115mm na gładkiej lufie), BWP-1 z "malutkimi" zasięg coś koło 40 heksów czyli prawie cała mapa i BWP-2 z "konkursami" - celniejsze ale zasięg "ledwo" 25 heksów, BRDM-2 chyba też z malutkimi i kilka sztuk czegoś co mogło zrobić krzywdę aliantom - Panhardy z Towami.

Po rozstawieniu dużej liczby żetonów jedn przy drugim na mikroskopijnych heksach, jeden przy drugim wystarczyło, że obok przeszedł ze średnią prędkością pies i podmuch poruszając jeden żetonik wywoływał reakcję łańcuchową.
Ahh to były czasy.