Fire in the Lake (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące okresu po II wojnie światowej.

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Neoberger » Monday, 20 July 2015, 23:05

Valarus - clown jest grzeczny i ci grzecznie wyłożył żebyś nie mieszał ludziom w głowach.
Dla dwóch osób jest H&M.
Dla czterech FiTL. Tak został pomyślany i stworzony.
Nikt nie neguje, że da się grać, ale jest to zupełnie inna gra. Ani nie chciał tego autor, ani tak nie była testowana, ani tak nie wychodzi (co jasno napisał clown).
Chcesz mieć rację to dostajesz oficjalnie medal z kartofla i czuj się już usatysfakcjonowany.

Zupełnie nie rozumiem o co chodzi z II wojną.
Berger
User avatar
Neoberger
Adjudant Commandant
 
Posts: 1845
Joined: Saturday, 7 November 2009, 20:19
Location: Wwa

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby maciunia » Tuesday, 21 July 2015, 00:22

Valarus wrote:nie słuchajcie clownów, gra na dwie osoby chodzi dobrze i można ją spokojnie kupować.

Głos rozsądku w temacie COIN dla dwóch osób, podpisuję się pod tym obydwoma rękoma :D
User avatar
maciunia
Porucznik
 
Posts: 758
Joined: Friday, 1 February 2008, 17:00
Location: WWY

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Tuesday, 21 July 2015, 07:48

Chyba przestanę być grzeczny :twisted: ale wtedy Raleen znowu będzie musiał sprzątać :P
Valarus - tak, szkoda Twojego czasu. Brunnera także :P
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Neoberger » Sunday, 25 October 2015, 13:05

Wariant autorski:

https://www.boardgamegeek.com/thread/14 ... -and-volko

Fire in the Lake VARIANT
By Mark Herman and Volko Ruhnke
Players feeling that the U.S is favored should agree before play to use 1 or more of the following changes to Air Strike (4.2.3) or Commitment (6.5) --

"Sortie Limit": An Air Strike Special Activity may either remove pieces or Degrade the Trail, not both.

"Rotation": In the Commitment Phase, US relocates Troops from Casualties to the map instead of to Available, selecting spaces as if relocating them from Available.

"Withdrawal": In the Commitment Phase, for every 2 US pieces (rounded down) relocated from map to Available, VC may shift 1 Population by 1 level toward Opposition. Population shifted may be spread among spaces as desired (as long as no more than allowed Population amount is shifted). No space may be shifted by more than 1 level.

"Escalation": In the Short 1965-1967 scenario only, US in the Commitment Phase may not relocate from map to Available.
Berger
User avatar
Neoberger
Adjudant Commandant
 
Posts: 1845
Joined: Saturday, 7 November 2009, 20:19
Location: Wwa

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Aldarus » Sunday, 25 October 2015, 21:19

Ciekawe - warto by wypróbować.
Pierwsza zmiana powinna wzmocnić NVA. Przydałoby się jeszcze usnąć kartkę LRRP bo ta kartka potrafi cofnąć NVA do epoki kamienia łupanego (poprzez usunięcie nawet 6 baz).
Pozostałe powinny utrudnić US odnoszenie zwycięstw "z zaskoczenia".
Kto chętny na testy?
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
User avatar
Aldarus
Chef de bataillon
 
Posts: 1017
Joined: Tuesday, 12 September 2006, 08:56
Location: Warszawa - Bielany

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby maciunia » Monday, 26 October 2015, 14:10

W jakimś stopniu za sensowne uznaję Rotation, wszystkie te zmiany jednak wywracają rozgrywkę. Amarykanie jak zwykle mają problem, nie potrafią wygrywać NVA i każą autorom takimi pierdułami się zajmować. A mgliby w tym czasie nowe gry robić ;)
User avatar
maciunia
Porucznik
 
Posts: 758
Joined: Friday, 1 February 2008, 17:00
Location: WWY

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Strategos » Monday, 26 October 2015, 14:19

Byle dostosowane do mechanizmów COIN a nie o Rzymianach w Galii ... ;)
Ja lubię kiedy autorzy nie porzucają swoich gier i wymyślają różne nowe warianty .
Zawsze istniej szansa ,że ich doświadczenie w pracy nad grą i we współpracy z testerami oraz wsłuchanie się w odgłosy odbiorów ( nie tylko tych wymagających wspomagania intelektualnego :P ) zaprocentuje czymś ciekawym, nie pozwalającym na popadanie w rutynę podczas rozgrywek.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
User avatar
Strategos
Censor
 
Posts: 8363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 18:53
Location: Łódź

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Aldarus » Tuesday, 27 October 2015, 21:30

maciunia wrote:W jakimś stopniu za sensowne uznaję Rotation, wszystkie te zmiany jednak wywracają rozgrywkę. Amarykanie jak zwykle mają problem, nie potrafią wygrywać NVA i każą autorom takimi pierdułami się zajmować. A mgliby w tym czasie nowe gry robić ;)

O Amerykanach nie chcę się wypowiadać, ale po kilku rozgrywkach w Warszawie mieliśmy wrażenie, że faktycznie US ma za łatwo, a NVA za trudno. Dlatego te zmiany wydają się ciekawe, choć wymagają przetestowania.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
User avatar
Aldarus
Chef de bataillon
 
Posts: 1017
Joined: Tuesday, 12 September 2006, 08:56
Location: Warszawa - Bielany

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Neoberger » Tuesday, 27 October 2015, 22:23

Aldarus - a mnie ciągle męczy w tej grze kwestia finansowania przez Vietcong działań NVA w pewnym momencie gry. Ta słabość NVA jest być może celowa, ale widziałem jak Pędrak zbierał kasę poprzez partyzantów by potem przekazać ja władzom właściwego Wietnamu by ten mógł ruszyć swoje dywizje. Horror. :D
Berger
User avatar
Neoberger
Adjudant Commandant
 
Posts: 1845
Joined: Saturday, 7 November 2009, 20:19
Location: Wwa

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Aldarus » Tuesday, 27 October 2015, 23:43

Tak - tu jest coś skopane. W rzeczywistości transfer był w drugą stronę. Słabością NVA jest to, że jako jedyna frakcja może zostać w praktyce zupełnie zablokowana poprzez brak zasobów. I może tak się stać poprzez pechowy układ kart (zwłaszcza LRRP - 50% szans w układzie historycznym, że będzie w pierwszej talii). NVA powinno mieć gwarantowany minimalny poziom zasobów w każdym przewrocie (coś jak ARVN) - jeżeli jest poniżej, dostaje minimum (w ramach bratniej pomocy zawsze by trochę sprzętu dostarczyli, żeby konflikt przedłużyć).

Mimo wszystko, jak dla mnie, najlepsza gra o tym konflikcie :)
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
User avatar
Aldarus
Chef de bataillon
 
Posts: 1017
Joined: Tuesday, 12 September 2006, 08:56
Location: Warszawa - Bielany

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby maciunia » Wednesday, 28 October 2015, 01:11

Aldarus wrote:Tak - tu jest coś skopane. W rzeczywistości transfer był w drugą stronę. Słabością NVA jest to, że jako jedyna frakcja może zostać w praktyce zupełnie zablokowana poprzez brak zasobów. I może tak się stać poprzez pechowy układ kart (zwłaszcza LRRP - 50% szans w układzie historycznym, że będzie w pierwszej talii). NVA powinno mieć gwarantowany minimalny poziom zasobów w każdym przewrocie (coś jak ARVN) - jeżeli jest poniżej, dostaje minimum (w ramach bratniej pomocy zawsze by trochę sprzętu dostarczyli, żeby konflikt przedłużyć).

Co do transferu na linii VC-NVA, to się nie wypowiem, bo za mało o szlaku czytałem. Znane są jednak przypadki, np. z frontu wschodniego, że partyzanci "transferowali" dobra, z małej do dużej ziemii, która w teorii miała mieć wszystkiego opór, czyli sam mechanizm nie jest wcale ahistoryczny. Co do LRRP, to bardzo mocno przesadzasz. To, że karta jest w talii, nie oznacza że będzie zagrana jako event. To jest COIN - od aktualnego eventu często jest wazniejszy ten po nim.
Bez urazy Panowie, ale grając ciągle w Warszawie,w tej samej klubowej ekipie, łatwo popaść w błędny group thinking przy ocenie najpopularniejszych tytułów.
User avatar
maciunia
Porucznik
 
Posts: 758
Joined: Friday, 1 February 2008, 17:00
Location: WWY

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Aldarus » Wednesday, 28 October 2015, 18:40

Ze strategią w grze, jak z modą - kwestia gustu ;) Z tym odróżnieniem, że dla stosowanych strategii można mierzyć efekty. Oczywiście nie zawsze będzie tak, że LRRP będzie dla NVA śmiertelny, ale możliwość usunięcia 6 baz (częsty efekt zagrania tej karty), potrafi posłać NVA na deski. Jak dla mnie jest to jedna z najmocniejszych kart w grze. Tak, że w większości przypadków nad zagraniem go nie ma się co zastanawiać.
Nie dyskutuj z idiotą.
Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, potem pokona doświadczeniem.
User avatar
Aldarus
Chef de bataillon
 
Posts: 1017
Joined: Tuesday, 12 September 2006, 08:56
Location: Warszawa - Bielany

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Kpt. Bomba » Wednesday, 28 October 2015, 19:25

Mało to historyczne :)
Long Range Reconnaissance Patrols nie niszczyły baz NVA czy VC. To raczej były uszy i oczy dywizji i ich rozpoznanie miało raczej charakter taktyczny, względnie operacyjny. Nie zapuszczały się na terytorium Laosu czy Kambodży (a tam głownie przebiegał szlak). Robiły jeszcze ewentualnie tzw. Bombardment assessment, czyli ocenę skutków bombardowań.

Od rozpoznania strategicznego był raczej SOG - to oni wykonywali misje "over the fence" i patrolowali szlak na terytorium Laosu, Kambodży i Wietnamu Północnego.

Tak się czepiam ;)
"Chit Pull system - my favorite mechanic in wargames. Give me a chit, I'll pull it. That’s just a kind of wargamer I am."

http://kptbomba.wordpress.com
https://www.facebook.com/GryPlanszoweKapitanaBomby
User avatar
Kpt. Bomba
Général de Brigade
 
Posts: 2385
Joined: Monday, 22 August 2011, 20:14
Location: Warszawa/Jabłonna

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Wednesday, 28 October 2015, 19:37

Trochę się zgodzę z maciunią a trochę nie :) LRRP jest mocne, ale w określonych warunkach. Dodatkowo jak nie zajdzie (50% szans) to nie ma co gdybać. Efekt jest poza tym jednorazowy. W moich rozgrywkach doświadczyłem dwa razy działania tej karty i ani razu nie spadło 6 baz.
Moim zdaniem w tej grze słabsze jest rozwiązanie z Capabilities. Nie ma mechanizmu jak w ADP, gdzie w kartach odrzuconych Capabilities zachodzą tak czy siak. Tutaj można się pozbawić porządnych bonusów (SA-2 chociażby).
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Vandal » Friday, 26 February 2016, 22:50

Pytanko - czy jest sens edukacyjne grać w scenariusz krótki, lub medium, czy lepiej zagrać pół długiej gry gdzie ma się więcej możliwości przetestować swoje działania?
Chcemy usiąść w czwórkę, przy czym reszta grała tylko z 3 razy w AA i 1 ADP.
User avatar
Vandal
Sergent
 
Posts: 111
Joined: Thursday, 6 March 2014, 17:01
Location: Warszawa

PreviousNext

Return to Po II wojnie światowej

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest