Fire in the Lake (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące okresu po II wojnie światowej.

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby maciunia » Friday, 10 July 2015, 00:51

MiG wrote:
Camillus wrote:18 lipca turniej tej gry w Hong Kongu, ktoś chętny na delegację? ;)

W Sajgonie, to byłby dopiero klimat ;)

W Warszawie to byłby klimat! O ile przyjechałby ktoś z Amerykanów, to dostaliby bęcki w każdej konfiguracji. Niestety dla GMT jesteśmy drugorzędnym rynkiem. A sami nawet w TS nie potrafiliśmy porządnych mistrzostw zrobić...
User avatar
maciunia
Porucznik
 
Posts: 758
Joined: Friday, 1 February 2008, 17:00
Location: WWY

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Camillus » Friday, 10 July 2015, 01:10

A to nie wątpię, że dostaliby bęcki, no ale rynek jest jaki jest, a dochody obywateli są jakie są.

Ciekawe swoją drogą czy w Wietnamie grają w Fire in the Lake lub Flames of War Vietnam :lol:
User avatar
Camillus
Sergent
 
Posts: 135
Joined: Monday, 30 January 2006, 19:20
Location: Prusy Królewskie

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Herman » Wednesday, 15 July 2015, 15:27

maciunia wrote:
MiG wrote:
Camillus wrote:18 lipca turniej tej gry w Hong Kongu, ktoś chętny na delegację? ;)

W Sajgonie, to byłby dopiero klimat ;)

W Warszawie to byłby klimat! O ile przyjechałby ktoś z Amerykanów, to dostaliby bęcki w każdej konfiguracji. Niestety dla GMT jesteśmy drugorzędnym rynkiem. A sami nawet w TS nie potrafiliśmy porządnych mistrzostw zrobić...


Był niedawno całkiem konkretny turniej w Warszawie. No, ale organizowali go... Holendrzy :lol:

Na MP w Krakowie pojechaliśmy w 4 osoby, ale na tym jednym razie chyba zakończymy. Jak usłyszałem od organizatora z Barda, że nie jest mi w stanie wytłumaczyć zasad systemu punktacji, bo ułożył go jeden z uczestników, to zwątpiłem...
User avatar
Herman
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 664
Joined: Monday, 24 October 2011, 17:05
Location: ukochana Warszawa

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Jan1980 » Sunday, 19 July 2015, 08:21

Jak gra się na 2 lub 3 osoby. Obsługuje się więcej niż 1 stronę czy zamiast brakujących graczy gra sama Gra?
Ой дарожка доўгая да дому
За Вялікае Княства за Карону
Пераможам ворагаў спакусы
Мы ж Літвіны, Мы ж Беларусы
http://wojennieplanszowkowo.blogspot.com/
User avatar
Jan1980
Lieutenant
 
Posts: 587
Joined: Saturday, 30 November 2013, 15:44

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Sunday, 19 July 2015, 12:26

Przy dwóch graczach można zagrać dwiema frakcjami na każdego gracza. W 3 osoby trzeba użyć bota, czyli sztucznej inteligencji. Ogólnie jednak odradzam. Tylko komplet graczy.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Camillus » Sunday, 19 July 2015, 21:09

O przepraszam, można grać w trzy osoby. Jeden gracz może kontrolować armię Północnego Wietnamu i Viet Cong jednocześnie. Sam fakt wprowadzenia dwóch frakcji komunistycznych autorzy gry opisali w instrukcji jako temat kontrowersyjny, ale gra daje osobom o innym zdaniu niż autorzy możliwość potraktowania komunistów łącznie. Obie frakcje w rękach jednego gracza nie mogą wymieniać między sobą zasobów, a wygrywa się na punkty frakcji z większą pulą punktów (Coup Phase) lub mniejszą pulą punktów (koniec gry). Akurat ostatniego zdania o punktach zwycięstwa nie jestem pewien, ale można sprawdzić w instrukcji.
User avatar
Camillus
Sergent
 
Posts: 135
Joined: Monday, 30 January 2006, 19:20
Location: Prusy Królewskie

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Monday, 20 July 2015, 07:44

Camillus - a grałeś w trzy osoby? Grałeś w ogóle w Fire in the Lake? Każdy, kto zna serię wie doskonale, że gracz kontrolujący dwie frakcje ma na tyle dużą przewagę, że wypacza to sens rozgrywki. Grać można. W szachy też można grać w trzy osoby. Można też solo.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Valarus » Monday, 20 July 2015, 09:38

Ja polecam granie na dwie osoby. Gra chodzi świetnie i wydaje się być o wiele mniej chaotyczna niż na 4 graczy. Fakt, traci się politykowanie i negatywną interakcję pomiędzy "sojusznikami", ale zyskuje się większą kontrolę i lepsze planowanie. Czyli na dwie osoby jest super, można się nawet spierać, czy nie lepiej niż na 4 - ale to już kwestia gustu.

Na 3 osoby jest rzeczywiście trochę gorzej i tutaj bym raczej nie polecał. Raz tak zagraliśmy i wydaje mi się, że balans rzeczywiście na tym traci.
User avatar
Valarus
Chasseur
 
Posts: 17
Joined: Friday, 21 March 2014, 10:39
Location: Gdańsk

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Neoberger » Monday, 20 July 2015, 13:48

Valarus - na 2 osoby to już przestaje być wojna w Wietnamie. Gdyby Amerykanie w pełni panowali nad sojusznikami to byłaby inna wojna. ;)
Berger
User avatar
Neoberger
Adjudant Commandant
 
Posts: 1845
Joined: Saturday, 7 November 2009, 20:19
Location: Wwa

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Monday, 20 July 2015, 13:53

Nic dodać, nic ująć. Uff, myślałem, że sam jestem na tym świecie :P
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Valarus » Monday, 20 July 2015, 15:38

Czyli wszelkie gry osadzone w realiach drugiej wojny światowej, gdzie jeden gracz kontroluje zarówno Aliantów jak i Sowietów (np. Europe Engulfed) są z góry skreślone i nie mają sensu? :roll:

Realizm realizmem, a na dwie osoby gra się bardzo dobrze i tyle 8-)
User avatar
Valarus
Chasseur
 
Posts: 17
Joined: Friday, 21 March 2014, 10:39
Location: Gdańsk

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby leliwa » Monday, 20 July 2015, 15:43

Oczywiście, bo tak naprawdę w II wojnie światowej były trzy strony konfliktu.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Monday, 20 July 2015, 21:40

Ale co ma Wietnam do DWŚ?
Na dwie osoby w FitL gra się tak, że Amerykanin i ARVN robią sobie kombo pacyfikacja + Govern w takim miejscu, żeby jeden drugiemu krzywdy nie zrobił i jest pełna koordynacja działań polowych (klucz!), natomiast NVA i VC modlą się o dobry układ kart, żeby czasem poziom resource'ów NVA nie spadł do zera (co i tak ma miejsce dość szybko, bo zagranie Pivotali US+ARVN nastąpi znacznie szybciej, niż Pivotale NVA+VC), bo przy braku przekazywania zasobów zabawa nie ma sensu. No fajna gra.
Jak ktoś chce Wietnam w dwie osoby uskuteczniać, polecam Hearts&Minds. Tam też jest zmaganie się Amerykanów z chimerycznym rządem Południowego Wietnamu (stabilność + niemrawość wojsk).
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby clown » Monday, 20 July 2015, 21:50

Ostatnio miałem kapitalną rozgrywkę w 4 osoby. Kierowałem Amerykanami. Grający ARVN był jedynym debiutantem, co dobrze pasowało do roli. NVA i VC raczej dość długo współpracowali, natomiast kolega sojusznik raczej nie chciał współpracować ze mną. Po kilku sugestiach odnośnie wsparcia, itp. stwierdziłem "a gnij sobie w tym kraju sam" i w fazie Commitment wycofałem wszystkie jednostki poza bodajże dwoma kostkami. I wtedy się zaczęło - ponieważ mocno się wysforowałem, to najpierw były próby zmniejszenia poparcia. To nie do końca działało (kontrowałem to pacyfikacją), więc nagle każdy zaczął grać na własną rękę. NVA zrobił Ofensywę Wielkanocną i wskoczył na podium, VC zostało mocno zinfiltrowane i nagle wszyscy trzej liczyliśmy się w końcówce. ARVN natomiast spokojnie ciułał sobie Patronage i na koniec też przekroczył swój próg zwycięstwa. Ostatnie karty to już ciśnienie, które mało wszystkich nie zabiło przy stole. Wygrał VC, bo miał tyle samo punktów co ja, a że VC wygrywa remisy, to skończyło się jak się skończyło. Nie do końca historycznie (NVA dotknął standardowy syndrom braku zasobów, a "kolega" z VC już pożyczek nie udzielał), ale były emocje. Przy dwóch graczach nie do osiągnięcia.
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
User avatar
clown
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4658
Joined: Monday, 9 January 2006, 18:07
Location: Festung Stettin

Re: Fire in the Lake (GMT)

Postby Valarus » Monday, 20 July 2015, 22:17

clown wrote:Ale co ma Wietnam do DWŚ?

No argument przeciwko graniu na dwie osoby był taki, że niehistoryczne.

clown wrote:No fajna gra.


Nie mam pojęcia, o co Ci chodzi. Gracz ARVN/US może i jest silniejszy, ale balans jest zachowany, bo siły NVA/VC muszą grać tylko pod jedną frakcję. Jak nie umiesz tego wykorzystać to rzeczywiście, czekaj aż Ci karty podejdą. No ale, coja będę przekonywał, szkoda mojego czasu.

Dla osób które nie grały a jednak są grą zainteresowane i właśnie tutaj zajrzały - nie słuchajcie clownów, gra na dwie osoby chodzi dobrze i można ją spokojnie kupować.
User avatar
Valarus
Chasseur
 
Posts: 17
Joined: Friday, 21 March 2014, 10:39
Location: Gdańsk

PreviousNext

Return to Po II wojnie światowej

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest