AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące okresu po II wojnie światowej.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 41175
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2709 times
Been thanked: 1556 times
Kontakt:

AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: Raleen »

Świeżo wydana gra karciana o toczącej się wojnie na Ukrainie. Stworzona przez Ukraińca i wydana przez ukraińską firmę z Kijowa.

Już na wstępie powiem, że zazwyczaj mam w takich sytuacjach poważne wątpliwości, bo ta wojna trwa i ogólnie wiadomo jak wygląda, ale gra zrobiona jest w przemyślany sposób. Nie można grać Rosjanami. Obaj gracze kierują siłami ukraińskimi walczącymi z okupantami i rywalizują który z nich osiągnie lepsze wyniki (oczywiście muszą równocześnie współpracować, przynajmniej w pewnych aspektach). Jest też tryb gry solo, wygląda na dobrze zrobiony, ale nie jestem tu specem. Jak wspomniałem, jest to w całości produkcja ukraińska, więc myślę, że nie narusza ukraińskiej wrażliwości. Tym bardziej, że samo pudełko zawiera ukraińskie hasła patriotyczne używane często w tej wojnie ("Glory to the heroes! Glory to Ukraine!" - w wersji anglojęzycznej) i ogólny wydźwięk gry jest taki, jakiego chyba życzyliby sobie Ukraińcy.

Strona wydawnictwa: https://kilogames.com.ua/nashi-igri/201 ... riane.html
Profil gry na BGG: https://boardgamegeek.com/boardgame/368 ... gs?rated=1

Obrazek
Pudełko

Obrazek
Przykładowe karty jednostek rosyjskich (wg nazewnictwa stosowanego w grze - "okupantów")

Obrazek
Przykładowe karty jednostek ukraińskich

Obrazek
Przykładowe karty dodatkowe (w tym pomocy międzynarodowej)

Zagraliśmy z Maćkiem i gra nie jest taka prosta jak się może na pierwszy rzut oka wydawać. Na pewno jest trochę bardziej zaawansowana niż większość karcianek. Wyraźnie rozróżnione zostały dwie fazy wojny: wstępna (uderzenie w kierunku Kijowa na początku wojny) i wojna pełnoskalowa. Walczymy oddziałami ukraińskimi przeciwko pojawiającym się co rusz oddziałom okupantów. Początkowo jednostki ukraińskie są słabe, ale z czasem dzięki kartom pomocy międzynarodowej mamy możliwość pozyskiwania ("kupowania") nowych jednostek, zwykle coraz silniejszych. Jeśli nie stawiamy oporu okupantom (unikamy walki), wzrasta nam poziom paniki. Poza jednostkami liniowymi, mamy jednostki wsparcia (tutaj efektywna jest zwłaszcza artyleria). Pojawiają się też jednostki lotnicze, obrony przeciwlotniczej itd. Z czasem, w wojnie pełnoskalowej dochodzą nam cele do obrony, specjalne wydarzenia i inne atrakcje. Jeśli chodzi o polskie akcenty, póki co dostrzegłem jeden - pierwsza karta pomocy międzynarodowej, którą dostajemy od razu na początku ma polską flagę. Kolejne, które trzeba już kupić, mają flagę UE, co biorąc pod uwagę przebieg wojny i to jak wyglądało dostarczanie pomocy Ukrainie jest pewną ironią, ale te karty można powiedzieć są generyczne. Amerykanie zostali docenieni w inny sposób - głównie przejawia się to w kartach specjalnych, jak widoczna na zdjęciu "Alex Saint". Gra nie jest łatwa, a przynajmniej pierwsza rozgrywka wyszła nam tak, że mimo iż staraliśmy się walczyć ofiarnie, w pewnym momencie nazbieraliśmy tyle kart paniki, że nie dało się walczyć i rozgrywka dobiegła końca (wyczerpanie stosu kart paniki powoduje koniec gry). Wyglądało to na pierwszy rzut oka tak, jakbyśmy Ukrainą przegrali wojnę (przynajmniej takie odniosłem wrażenie), ale gra ponoć nie definiuje tego w takich kategoriach. Ogólnie wrażenia co do gry bardzo pozytywne. Jeśli chodzi o fabułę (narrację historyczną), jaką niesie z sobą - wręcz niesamowite. Myślę, że to może być hit najbliższych miesięcy, przynajmniej jeśli chodzi o karcianki i prostsze gry historyczne.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 41175
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2709 times
Been thanked: 1556 times
Kontakt:

Re: AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: Raleen »

Ja swój egzemplarz już mam, gdyby ktoś szukał, gra jest do kupienia w Forcie Gier. Na najbliższym spotkaniu klubu Strategos będzie można zagrać.

A tymczasem na BGG w ocenach i komentarzach toczy się miejscami walka ideologiczna wokół gry (mam na myśli komentarze Rosjan): https://boardgamegeek.com/boardgame/368 ... gs?rated=1

Jedynie tytułem przykładu:

Obrazek
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
RAJ
Général de Division
Posty: 3570
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 77 times
Been thanked: 305 times

Re: AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: RAJ »

Zdaje się że trzeba złamać zasady i dać 10 żeby ruskim pękły dupy.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
dbj
Adjoint
Posty: 726
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 15:09
Lokalizacja: Muszyna
Has thanked: 210 times
Been thanked: 193 times

Re: AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: dbj »

Ciekawy temat, może warto się grą zainteresować. Ciekawe, czy wpływ ze sprzedaży gry w jakikolwiek sposób wspiera Ukrainę?
Co do ocen gry na BGG - polityczne...
Nie ma idealnych systemów, są tylko takie, które akceptujemy bardziej lub mniej.
Autor nieznany, przełom XX i XXI wieku.
Lehto
Sergent-Major
Posty: 182
Rejestracja: środa, 23 września 2015, 20:38
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 7 times

Re: AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: Lehto »

Według info na pudełku część dochodu ze sprzedaży idzie na wsparcie armii ukraińskiej.
RAJ
Général de Division
Posty: 3570
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 77 times
Been thanked: 305 times

Re: AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: RAJ »

dbj pisze: środa, 23 listopada 2022, 15:10 Ciekawy temat, może warto się grą zainteresować. Ciekawe, czy wpływ ze sprzedaży gry w jakikolwiek sposób wspiera Ukrainę?
Co do ocen gry na BGG - polityczne...
Autor to Ukrainiec a wydała to ukraińska firma, więc zapewne niemało dorzucają.



Panowie, jaka ogólna ocena? sprawdza się gra jako solówka? czy jest sens grać jako koop?
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 41175
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 2709 times
Been thanked: 1556 times
Kontakt:

Re: AFU: Armed Forces of Ukraine (Kilogames)

Post autor: Raleen »

Jeśli chodzi o treści polityczne/propagandowe, najmocniejszy przekaz niesie z sobą moim zdaniem rewers kart jednostek rosyjskich z czerwoną plamą przypominającą plamę krwi (zdjęcie niżej). Z tego co zauważyłem te rewersy zbytnio nie były pokazywane do tej pory, w każdym razie na BGG nie znalazłem zdjęć z nimi.

Obrazek

Przejrzałem karty, również pod kątem treści politycznych/propagandowych. Generalnie opisy poszczególnych jednostek są neutralne. Po prostu podana jest nazwa jednostki, czasami w którym rejonie Ukrainy walczyła. Wyjątkiem są niektóre karty jednostek rosyjskich, które dopuściły się mordów na cywilach i zbrodni wojennych/ludobójstwa. Są przy nich wyraźne informacje na ten temat. Dotyczy to zwłaszcza Buczy, ale i np. Hostomela. Z kolei na kartach objectivów, gdzie mamy miasta, oraz na kartach wydarzeń, przewijają się informacje o atakach na poszczególne miasta i innych ważnych wydarzeniach tej wojny. W wielu przypadkach podana jest liczba zabitych cywilów, czasami ze szczegółami, np. wspominane są dzieci. Tych kart nie ma jednak wiele. Główną część stanowią karty jednostek ukraińskich i tam zawsze są tylko dane jednostki. Przyznam, że przeglądałem karty także pod tym kątem by zobaczyć czy jakoś uwzględniono pomoc w postaci zagranicznego sprzętu np. nasze Kraby czy amerykańskie Himmarsy, o ponad 200 czołgach, które im oddaliśmy, nie wspominając. Nie ma o tym nigdzie żadnej wzmianki, ale można bronić gry, że konwencja była taka by pokazać różne jednostki ukraińskiej armii walczące w tej wojnie i tak zostały przygotowane karty. Jedyny wyraźny akcent to karty pomocy zagranicznej, w tym dwie polskie karty posiadane wyjściowo (po 1 dla każdego gracza), a także karta Alexisa de Santis z amerykańską flagą w tle, ochotnika i vlogera walczącego po stronie Ukrainy.

Jeśli chodzi o rozgrywkę, kluczowe znaczenie mają karty Paniki, z czego nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę na początku. Jest to widoczne zwłaszcza w grze solo, gdzie zebranie na ręce 3 kart Paniki, oznacza koniec gry i przegraną. W grze na dwóch ten limit jest większy, ale jak się zbierze 5 takich kart na ręce, to też jest po zabawie. W każdym razie gra nie jest do jednej bramki i można ją przegrać. Dla rozgrywki solo przewidziano w sumie 3 warianty (łatwy, trudny, bardzo trudny).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Po II wojnie światowej”