1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące okresu po II wojnie światowej.
Kadzik

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: Kadzik »

Janio pisze:Przy okazji odświeżenia wątku zapytam jak wrażenia z balansu gry? Po jednej partii mam mieszane uczucia co do przechodzenia krajów na demokrację i łatwości punktowania przez komunistę - o czym pisał rzabcio. Dosyć łatwo wygrałem komunistą, poprzednie dwie partie mojego oponenta też zakończyły się łatwym zwycięstwem komunisty. Grałeś więcej rzabcio?
Jestem po kilkunastu partiach, w większości rozegranych jako demokrata przeciwko swojemu bratu. Trzy ostatnie rozgrywki zakończyły remisem 0 :)
Balans jest moim zdaniem świetny, tylko czasem tego nie widać (a mój brat ma jeszcze do tego tendencje do narzekania, więc końcowa faza gry, gdzie jest wykopywany z większości krajów, jest ciągłym słuchaniem złorzeczeń na imba demokratę). Zauważalny jest powolny rozpęd demokraty. W trakcie gry przychodzą mu coraz to nowe karty z efektami karcącymi komunistę, jak choćby Helsinki. Mam wrażenie, że w odróżnieniu od TS tutaj naprawdę warto zagrywać większość kart jako event (a te czerwone to praktycznie konieczność!). Ważne jest agresywne rozgrywanie mini gierki. Demokracie zależy na konkretnym zwycięstwie i wywaleniu komuszka z kraju. Przegrana trochę nam szkodzi (ale niewiele, bo sami wybieramy miasta, gdzie tracimy wpływy), lekka wygrana nie daje wiele, ergo liczy się tylko solidna zwycięstwo.
Dobrą opcją jest tworzenie sobie "bastionów" dominacji. Komuszek ma sporo kart pozwalających na zamianę wpływów, a każde kontrolowane przez nas miasto sąsiadujące z celem ataku daje mu -1 do rzutu. Bardziej opłaca się kontrolować kilka skupionych w jednym miejscu miast, niż się rozpraszać (tak podarowałem kilka zwycięstw na początku).
Awatar użytkownika
rzabcio
Caporal
Posty: 71
Rejestracja: sobota, 2 czerwca 2012, 23:27
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: rzabcio »

Mogę jedynie potwierdzić. :)

Faktycznie, balans może się wydawać zachwiany, szczególnie po stronie Komunisty. Kilka razy grałem po stronie Demokraty z graczami początkującymi, choć zaznajomionymi już z Twilight Struggle i wpadali wręcz w szefską pasję widząc, gdy kolejne państwo chyli się ku demokracji. Pod koniec gry okazało się jednak, że ich przegrana wcale nie była taka oczywista. Wydaje mi się jednak, że można śmiało stwierdzić, iż balans jest zachowany. Druga rzecz, która wydaje się zaburzać balans to bitwy na karty podczas punktowania regionów. Zagorzali fani Twilight Struggle tutaj znowu będą narzekać, jednakże - jak już pisałem wcześniej - nie decyduje to o zwycięstwie, jedynie zmienia sytuację o kilka CPków, rzadziej o kilka VPków.

Jak też Kadzik słusznie zauważył, w przeciwieństwie do Twilight Struggle w 1989 rzadko zdarza się, by wydarzenie z karty było dla gracza bezużyteczne. Większość jest bardzo ciekawa - nie tylko ze względu na mechanikę, ale także na fabułę opowiadaną przez kartę. Wydarzenia naprawdę chce się zagrywać karty, w przeciwieństwie do Twilight Struggle, z czym zgadzają się także fani klasyka. Jeden z zaznajomionych mocno z TW kolegów, podczas dobierania nowych kart na początku rundy, przeglądając je pierwszy raz co chwila komentował pod nosem: "O ja pier..., ale silna karta..." Summa summarum - karty to jeden z silniejszych elementów 1989.
Janio
Caporal-Fourrier
Posty: 76
Rejestracja: czwartek, 21 grudnia 2006, 10:46
Lokalizacja: Warszawa

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: Janio »

Po kolejnej partii wydaje mi się ze gra jest dosyć zbalansowana (może lekki przechył na stronę komunisty z uwagi na bonusowe VP przy punktowaniu po utrzymaniu władzy). Przeanalizowałem karty i są one zdecydowanie korzystniejsze dla demokraty np. komunista ma jedno silne wydarzenie o wartości 4 a demokrata kilka. Wydaje mi się że po prostu umiejetne granie demokratą wymaga większego doświadczenia i ogrania. W partiach z nowicjuszami, gracz bardziej doświadczony powinien grać demokratą. Takie są moje wrażenia po kilku partiach.
Awatar użytkownika
rzabcio
Caporal
Posty: 71
Rejestracja: sobota, 2 czerwca 2012, 23:27
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: rzabcio »

Janio pisze:W partiach z nowicjuszami, gracz bardziej doświadczony powinien grać demokratą. Takie są moje wrażenia po kilku partiach.
Faktycznie, tak powinno być. Chociaż z powodu i tak nieuchronnego przechodzenia krajów na demokrację, gra Komunistą może być dla początkujących deprymująca - przynajmniej podczas pierwszej partii, zanim okaże się, że to nie ma znaczenia.
Kadzik

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: Kadzik »

I tak jakieś państwa przejdą na demokrację; prędzej lub później ale jednak. W żadnym jednak przypadku komunista nie powinien być tym zdeprymowany. Na początku ma sporą przewagę i zarówno Polska jak i Węgry są jak najbardziej do utrzymania. Pod koniec gry jednak demokrata nabiera rozpędu i nie da się utrzymać wszędzie. Wydaje mi się wręcz, że całkiem korzystnie jest stracić ze 2 państwa na początku, by nie czuć się zobligowanym do bronienia wpływów we wszystkich 6-ciu pod koniec :P (co jest niewykonalne). Generalnie gra (nie licząc skrajnie beznadziejnych rzutów kostkami) jest tak skonstruowana, że działając w jednym miejscu musimy odpuścić inne. Sztuką jest odpowiednio wybrać, w co inwestować :) Jak pisałem, ostatnie 3 gry zremisowaliśmy, a graliśmy bardzo, bardzo odmiennie (nie mamy jakiegoś schematu rozgrywki)
prezestomek
Sergent
Posty: 125
Rejestracja: czwartek, 17 października 2013, 09:55
Lokalizacja: Głogów
Been thanked: 2 times

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: prezestomek »

Pytanie o zasady. W trakcie Power Struggle jeżeli atakujący zagra lidera i określi rodzaj karty to czy broniący się może odpowiedzieć także liderem?
VASSAL tomek
Awatar użytkownika
Maciejz94
Caporal
Posty: 57
Rejestracja: czwartek, 1 marca 2018, 21:54
Has thanked: 13 times
Been thanked: 20 times

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: Maciejz94 »

Można, lider robi za wszystko tylko muszą być spełnione warunki do spełnienia dla użycia lidera
prezestomek
Sergent
Posty: 125
Rejestracja: czwartek, 17 października 2013, 09:55
Lokalizacja: Głogów
Been thanked: 2 times

Re: 1989: Dawn of Freedom (GMT i darmowo w sieci)

Post autor: prezestomek »

Maciejz94 pisze: czwartek, 9 września 2021, 18:45 muszą być spełnione warunki dla użycia lidera
Tu jasna sprawa jest.
Czyli lider to swoisty dżoker :mrgreen:
VASSAL tomek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Po II wojnie światowej”