Silver Bayonet (GMT)

Planszowe gry historyczne (wojenne, strategiczne, ekonomiczne, symulacje konfliktów) dotyczące okresu po II wojnie światowej.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37364
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 525 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 14 maja 2020, 09:37

Karel W.F.M. Doorman pisze:Fascynujące jest to, że można przerzucać siły po całej mapie korzystając z transportu śmigłowcowego. Ograniczenie dotyczy tylko terenu za- i wyładunku, a ściślej kosztu operacji załadowczych i wyładowczych w zależności od terenu.
Nie da się ukryć, że to bardzo dynamizuje grę. Podobnie zresztą jak desant spadochronowy w niektórych tytułach. Niestety w dawniejszych epokach trudno osiągalne (przynajmniej klasycznymi metodami ;)).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » czwartek, 14 maja 2020, 13:38

Raleen pisze:
czwartek, 14 maja 2020, 09:37
Karel W.F.M. Doorman pisze:Fascynujące jest to, że można przerzucać siły po całej mapie korzystając z transportu śmigłowcowego. Ograniczenie dotyczy tylko terenu za- i wyładunku, a ściślej kosztu operacji załadowczych i wyładowczych w zależności od terenu.
Nie da się ukryć, że to bardzo dynamizuje grę. Podobnie zresztą jak desant spadochronowy w niektórych tytułach. Niestety w dawniejszych epokach trudno osiągalne (przynajmniej klasycznymi metodami ;)).
Oj tacy lisowczycy to byli tacy komandosi. Koń nie był aż tak wolnym środkiem transportu jak w 1939 roku.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4348
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 2 times
Been thanked: 24 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: leliwa » czwartek, 14 maja 2020, 16:22

Dlatego stosowano sposób poruszania się tzw. komunikiem. Normalnie armia szła z taborami czyli wolno, ale by zaskoczyć przeciwnika stosowano zwykle na krótszych dystansach poruszanie się komunikiem, czyli kawalerią bez taborów. W taki sposób Żółkiewski wygrał pod Kłuszynem i wcześniej pod Białym Kamieniem w 1604 roku. Na tym polegała walka Stefana Chmieleckiego z Tatarami pod Martynowem 1624, Białą Cerkwią w 1626 i Gniłą Lipą w 1629. Tak działał Czarniecki pod Warką, czy wreszcie Sobieski podczas wyprawy na czambuły w 1672 roku. czasem wprawne wojsko potrafiło i z taborami iść dość szybko. Przykład grupy Sieniawskiego w 1683 roku. Lisowczycy oczywiście też są tu prekursorami, choć godzi sie wspomnieć że w zasadzie byli po prostu uzbrojeni i działali jak roty kozackie (Pretwicz w połowie XVI stulecia) tylko na większą skalę. Gryfów czy Smoków, albo Orłów jak Gandalf w czasie Bitwy Pięciu armii do dyspozycji Sarmaci niestety nie mieli.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37364
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 525 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Raleen » czwartek, 14 maja 2020, 16:43

Dzięki za przypomnienie lisowczyków i przewag naszej jazdy w czasach jej świetności za I RP. Wracając do tematu, według mnie uwzględnianie kwestii maskowania i rozpoznania podczas działań w mniejszej skali, może dużo wnieść także dla wcześniejszych okresów, ale dotyczy to bojów spotkaniowych, ewentualnie jakichś mniejszych starć, nie wycinków regularnej bitwy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » czwartek, 14 maja 2020, 19:45

Mi udało się skonstruować zasady dotyczące maskowania Burów w Bitwie pod Magersfontein. Grając Brytyjczykami autentycznie ma się wrażenie, że wroga nie widać. Choć rzecz jasna widać go jak na dłoni.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » piątek, 15 maja 2020, 22:14

Etap w którym nic się nie stało. Etap nr 6. Północni prą w stronę Pleiku. Południowi na razie łatają dziury. Jedyny planowany przez Północ atak nie wyszedł, gdyż moja dzielna piesza kawaleria sprawnie odskoczyła.

Obrazek
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37364
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 525 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 15 maja 2020, 22:24

Karel W.F.M. Doorman pisze:moja dzielna piesza kawaleria sprawnie odskoczyła
Nie ma to jak piesza kawaleria ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » piątek, 15 maja 2020, 22:28

Raleen pisze:
piątek, 15 maja 2020, 22:24
Karel W.F.M. Doorman pisze:moja dzielna piesza kawaleria sprawnie odskoczyła
Nie ma to jak piesza kawaleria ;)
Dokładniej to spieszona. Rumaki siedzą w bazach helikopterowych. Ta kompania zresztą została dostarczona na plac boju przez śmigłowce. Przerzuciłem ją z jednego miejsca na drugie ponad głowami tych, co mnie próbowali atakować.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37364
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 525 times
Been thanked: 332 times
Kontakt:

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Raleen » piątek, 15 maja 2020, 22:32

Jasne, co tu dużo mówić, 1st Cav. to najpopularniejsza jednostka amerykańska z wojny w Wietnamie, a logo z głową konika na żółtym tle i tym czarnym pasem chyba każdy kojarzy.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4348
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 2 times
Been thanked: 24 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: leliwa » poniedziałek, 18 maja 2020, 11:11

Kawaleria aeromobilna - tak chyba nazwali tą dywizję.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4348
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 2 times
Been thanked: 24 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: leliwa » wtorek, 19 maja 2020, 14:10

Widać że miejscowi górale (ci żółci) sprawnie przesłaniają teren i rozpoznają przeciwnika.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » czwartek, 21 maja 2020, 22:16

8 Etap.Amerykanie i żółci Wietnamczycy zaczynają kombinować. Ponieważ jestem bliski automatycznej przegranej (straciłem 10 poziomów amerykańskich, jak stracę 12 to kaplica). Na dole po lewej jest masyw górski o trudnej do zapamiętania nazwie. Siedzący tam batalion Wietkongu musi zostać wybity do nogi, a co najmniej cztery amerykańskie kompanie muszą się tam znaleźć. Tymczasem Północni twardo atakują w stronę Pleiku. Zniszczyli dwie południowowietnamskie kompanie piechoty i jedną kompanię zmechanizowaną. Wietnamczycy z południa muszą twardo bronić terenu, więc nie jestem w stanie ich oszczędzać. Jeden z nieudanych ataków Północni przeprowadzili na leżący u dołu po prawej obóz sił specjalnych w Plei Me. Artyleria i lotnictwo Sprzymierzonych znowu odegrało decydująca rolę masakrując napastników. Szczególnie odznaczyły się amerykańskie śmigłowce szturmowe.

Obrazek

Dodatkowo widok bazy śmigłowcowej w An Khe w trakcie 8 etapu. Widać których śmigłowców już użyłem, a które wciąż czekały na użycie.

Obrazek
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4348
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze
Has thanked: 2 times
Been thanked: 24 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: leliwa » poniedziałek, 25 maja 2020, 12:00

Co sie stało że Kawaleria takie straty poniosła. Gdzie dała się zaskoczyć?
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » poniedziałek, 25 maja 2020, 12:25

Nigdzie. Bombardowanie ofensywne i brak szczęścia przy odwrocie przed walką.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Vice-admiraal
Posty: 3806
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 131 times
Been thanked: 173 times

Re: Silver Bayonet (GMT)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman » środa, 22 lipca 2020, 12:27

Jestem po niedokończonej (brak czasu) kolejnej rozgrywce z Wojtkiem Szastem w scenariusz kampanijny. Tym razem "Silver Bayonet I". Ciągła gra Amerykanami i Południowym Wietnamem daje sporo umiejętności. Człowiek przyzwyczaja się do amerykańskiego "instrumentarium". Do prawidłowego wykorzystania posiadanych, mniej licznych sił i środków transportu (helikoptery, samoloty transportowe). Mając trochę szczęścia w kościach doprowadziłem ok. 6-7 etapu do sytuacji, gdy miałem tylko jeden punkt zwycięstwa mniej niż Północni. Nie jest to proste, a trzeba na maksa wykorzystywać posiadają przewagę ogniową (artyleria lufowa, artyleria śmigłowcowa, lotnictwo szturmowe) oraz zdecydowaną przewagę manewru (amerykańskie jednostki są na lądzie wolniejsze od północnowietnamskich, o szarej południowowietnamskiej piechocie szkoda wspominać - mięso armatnie, natomiast zdecydowaną przewagę dają śmigłowce; czasem trzeba zaryzykować, ale to się może mocno opłacić). W tym scenariuszu Amerykanie mają dość mało śmigłowców transportowych (np. tylko jedną kompanie Chinooków), co utrudnia manewr powietrzem, mają za to do dyspozycji dwa ataki B-52, które wymagają odpowiedniego dystansu od własnych wojsk. Stąd nie udało mi się ani razu takiego ataku wykonać, a byłoby co potraktować z powietrza. Kapitalna gra.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Po II wojnie światowej”