Raporty bitewne

Raporty bitewne

Postby Torgill » Thursday, 5 October 2017, 19:03

Dzisiaj mamy dla Was pierwszy raport bitewny z grania w BW-Lee. Symbolicznie wybraliśmy do tego pierwszą bitwę nad Bull Run/Manassas. Komu udało się odnieść zwycięstwo? Miłej wieczornej lektury :)

https://bogowiewojny.wordpress.com/2017/10/05/aar-pierwsza-bitwa-nad-bull-run-aar-first-battle-of-bull-run/

Image
User avatar
Torgill
General
 
Posts: 5210
Joined: Monday, 14 June 2010, 00:00
Location: Wrocław

Re: Raporty bitewne

Postby Torgill » Wednesday, 13 December 2017, 14:32

Kolejny przykładowy raport bitewny i przy okazji wizualny eksperyment, losowa bitwa pod Hex Hill:

https://bogowiewojny.wordpress.com/2017/12/13/raport-bitewny-bitwa-pod-hex-hill-aar-battle-of-hex-hill/

Image
User avatar
Torgill
General
 
Posts: 5210
Joined: Monday, 14 June 2010, 00:00
Location: Wrocław

Re: Raporty bitewne

Postby krajarek » Thursday, 14 December 2017, 12:15

Wróćcie do kolorów jednak :)

Tak przy okazji - wiele razy się zastanawiałem nad sensem robienia tego czarno-białego (lub sepiowego, albo jeszcze innego) klimatu żeby podbić trochę pozór starości (a czasem nawet... autentyczności). Tymczasem w tamtych sepiowych czasach ludzie rzeczywistość odbierali w pełnych kolorach, tak samo jak my dziś. Ale to tylko takie moje trzy po trzy...
krajarek
Sergent-Major
 
Posts: 152
Joined: Thursday, 2 September 2010, 08:55
Location: Księstwo Siewierskie

Re: Raporty bitewne

Postby Torgill » Thursday, 14 December 2017, 14:16

krajarek wrote:Wróćcie do kolorów jednak :)

Tak przy okazji - wiele razy się zastanawiałem nad sensem robienia tego czarno-białego (lub sepiowego, albo jeszcze innego) klimatu żeby podbić trochę pozór starości (a czasem nawet... autentyczności). Tymczasem w tamtych sepiowych czasach ludzie rzeczywistość odbierali w pełnych kolorach, tak samo jak my dziś. Ale to tylko takie moje trzy po trzy...


Ależ oczywiście, że tak, z tymże my odbieramy ich rzeczywistość w barwach czarno - białych. Co ciekawe wojny napoleońskie kojarzą się kolorowo, ale już późniejsze epoki - gdzie była fotografia: czarno - biało. To jest trochę zmienione dzięki filmom fabularnym, ale mimo wszystko jest.
Cóż, licencia poetica :)

Następne będą kolorowe, chociaż jesteśmy namawiani na jeden raport sepiowy i być może to się wydarzy :)
User avatar
Torgill
General
 
Posts: 5210
Joined: Monday, 14 June 2010, 00:00
Location: Wrocław

Re: Raporty bitewne

Postby Torgill » Friday, 11 May 2018, 02:12

Krótki raport bitewny ze starcia pod Sarmatian Hills, rozegranego między Torgillem (Unia) i Dardzinem (Konfederacja) w sklepie Bolter.

Image
Unijne dowództwo. Po stronie Konfederatów dowodzili gen. Beauregard i Longstreet.
Image


Niech mnie kule biją – nie widziałem dziwniejszej bitwy w całej wojnie – rzucił O'Doherty i splunął resztę tytoniu na ziemię.
Wy Irlandczycy ciągle narzekacie – czyszczący swój karabin Peter Seewald wyraźnie nie czuł satysfakcji ze słów rosłego Irlandczyka. Na tyle rosłego, że Seewald musiał mocno zadzierać głowę, jeśli rozmawiali na stojąco. Nie przejmował się tym zbytnio. Jak mówił kurduplowaty Włoch, Bagnini, im wyżej głowa, tym prędzej urwie ją pocisk od armaty. O'Doherty na razie nie przeżył żadnej większej bitwy, z wyjątkiem tej, która skończyła się dziś po południu.
Masz coś do nas, Irlandczyków – rzucił O'Doherty.
Mam do twojego narzekania – odparł Seewald. Powinniśmy się cieszyć, że nie było wiele okazji do strzelania. Kolejny dzień bliżej końca powołania.
Ja chcę zabijać południowców – oświadczył O'Doherty.
I będziesz miał jeszcze wiele okazji, chyba, że oni ustrzelą ciebie pierwszego – wtrącił nadchodzący kapral Kozłowski.
Będzie jutro bitwa kapralu? - zapytał Irlandczyk.
To wie tylko Bóg jeden Wszechmogący, bo nie przypuszczam, żeby generał Wilcox też to wiedział.
Mam nadzieję, że Konfederaci się wycofają. Longstreet kilka razy przeprowadził taki manewr. Może nie tak często jak Johnston, ale był raczej ostrożnym generałem – dodał Seewald.
Generał Meagher to jest generał! On chce walczyć! - Irlandczyk zdecydowanie lubił ofensywnych dowódców.
Dosyć tego gadania – przerwał kapral Kozłowski. - Musimy rozbić obóz i przygotować strawę, takie są rozkazy od regimentu. Nasza kompania najbardziej na lewo, potem następne w kolejności. Jak przyjdzie pan porucznik to wszystko ma być już gotowe. Jasne?!
Tak panie kapralu! - krzyknęli Seewal, O'Doherty i kilkunastu pozostałych żołnierzy, którzy siedzieli dookoła. Dzisiaj mieli rzeczywiście szczęście, armie manewrowały, poruszały się, atakowały, cofały, ale nie doszło do zdecydowanego starcia. Kto wie, co miał przynieść następny dzień...

---

17 października Generał Wilcox wykonał rozkaz dowodzącego armią generała Meade'a i ruszył naprzeciwko wojskom generała Longstreeta, celem zajęcia strategicznych pozycji w pobliżu wzgórz zwanych Sarmatia Hills – zanotował w swoim dzienniku Joseph Robertson, adiutant generała Carla Schurza, jednego z dowódców dywizji z korpusie Wilcoxa.

Longstreet zajął najpierw pozycję w lesie – nikt nie wiedział tylko gdzie jest Stuart i jego jazda. Wilcox zmylił przeciwnika, nasza jazda pod generałem Bufordem i artyleria armii pod generałem Huntem pojawiła się na północ od bagien, a korpus na południe od nich. Przeciwnik chyba spodziewał się zastać ich w innym miejscu. Nasze patrole wykryły bowiem jego kawalerie daleko na tyłach południowców.

Generał Wilcox zdecydował się na bardzo ryzykowny manewr i ustawił swoje dywizje plecami do bagna, w razie ataku Konfederatów nie byłoby gdzie się wycofać. Nasza artyleria miała udzielać wsparcia i trochę postrzelała artylerię południowców. Ku naszemu zdziwieniu Longstreet wycofał się z lasu bardziej na północ. Wtedy nasza piechota zajęła las, osłaniania przez jazdę. Później kawaleria poszła bardziej w lewo od naszych jednostek i starła się na polu z jazdą Stuarta. Generał Wilcox nie udzielił jej jednak wsparcia, a generał Hunt był w ogóle mało aktywny w tej bitwie. Artyleria milczała przez drugą część dnia. W rezultacie dwie brygady generała Buforda zostały rozbite i opuściły pole bitwy.

Image
Ryzykowny manewr Wilcoxa.

Image
Po wycofaniu się Longstreeta, Unia zajmuje las.

Image
Hunt był bardzo pasywny (3 razy nie zdał rozkazu!)

Image
Walka jazdy na lewym skrzydle Unii.

Image
Pozbawiona wsparcia piechoty jazda Unii musiała ulec.

Image
Stuart zwyciężył, ale nie przyniosło to wygranej w całej bitwie.

Tymczasem nasz korpus natarł na nieprzyjaciela i nawet udało się odciąć jego drogę odwrotu. Widząc jednak problemy jazdy, generał Wilcox zdecydował się nie przeprowadzać ataku i wycofał się na wcześniejsze pozycje. W rezultacie bitwa zakończyła się bez rozstrzygnięcia, można powiedzieć – remisem. Kto wie, co przyjdzie nam przeżyć następnego dnia.

Image
Wilcox gotowy do zaatakowania Konfederatów.

Image
Ostatecznie Wilcox wycofał się (ostrożny charakter, nie zdał rozkazu natarcia).
Bitwa zakończyła się remisem (12-9 dla Dardzina - 3 punkty różnicy to remis).

---

Następnego dnia Joseph Robertson wiózł rozkaz do sztabu korpusu i zginął od kuli konfederackiego snajpera. O'Doherty i kapral Kozłowski byli pod Appomatox i widzieli kapitulację generała Lee. Peter Seewald zachorował w obozie pod Cold Harbour i zmarł miesiąc później. Do końca powołania zostały mu trzy tygodnie...

https://www.youtube.com/watch?v=uZmxZThb084
User avatar
Torgill
General
 
Posts: 5210
Joined: Monday, 14 June 2010, 00:00
Location: Wrocław

Re: Raporty bitewne

Postby Torgill » Thursday, 19 July 2018, 00:02

https://www.facebook.com/groups/615266705289069/permalink/1135545673261167/

Jak ktoś ma Facebooka to zapraszam do lektury raportu bitewnego.
User avatar
Torgill
General
 
Posts: 5210
Joined: Monday, 14 June 2010, 00:00
Location: Wrocław

Re: Raporty bitewne

Postby Torgill » Friday, 27 July 2018, 09:43

https://youtu.be/8QOHw8ziO-g

Videoraport bitewny. Jest sporo rysowania na "mapie" i trochę filmików. Polecam :)
User avatar
Torgill
General
 
Posts: 5210
Joined: Monday, 14 June 2010, 00:00
Location: Wrocław


Return to Bogowie wojny: Lee

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest