Gra "Bellum Civile"

Gra o rzymskiej wojnie domowej 49-45 p.n.e.

Postby Teufel » Monday, 15 June 2009, 15:25

Sam najlepiej Raleen wiesz, jak cięzko jest wydać grę w polskich realiach.
Temat na pewno rozkręcę w wakacje, więc proszę o cierpliwość.
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Raleen » Monday, 15 June 2009, 15:28

Jasne, niech się kręci. Nasi koledzy mam nadzieję też wkrótce się ruszą, chociaż z zachodu jest tyle rzeczy, że czysta rozpusta... :)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby wizun » Monday, 15 June 2009, 21:52

Panowie coś tu nie gra :) Może to kogoś urazi, ale zbyt wielu z nas żali się na to, że nie można wydać gry w Polsce lub, że jest to ciężkie - a ja spytam czyżby ? dobrze wiemy co chłonie w niewielkich nakładach polski rynek i kto się z tego cieszy - dlaczego ludzie nie mieliby kupować czegoś lepszego i bardziej dopracowanego niż obecnie. Jest nas tutaj wielu - załóżmy jakieś stowarzyszenie/wydawnictwo - przecież nie musimy robić tego by zarabiać - ważne żeby nie ponosić strat, ważne żeby wypuszczać na rynek lokalny produkt dobry i sprawdzony - tworzony dla graczy z myślą o historii. Ja jestem za.

Teufel - piszę się na testy :) choć starożytność to nie mój konik - ale pomysł mi się bardzo podoba :) trzymam kciuki ;)
User avatar
wizun
Lieutenant
 
Posts: 537
Joined: Tuesday, 1 January 2008, 22:55
Location: Poznań i ziemia gnieźnieńska

Postby Raleen » Tuesday, 16 June 2009, 12:59

Z wszelkimi inicjatywami zawsze jest tak, że musi być "przewodnik stada", bo bez tego wszystko szybko upada (ha, ale mi się zrymowało ;) ). Może na konwencie jakowymś uda nam się pograć.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby Teufel » Tuesday, 16 June 2009, 13:09

Gdy poskładam wszystko, tak by miało ręce i nogi, oraz gdy przetestujemy to odpowiednio z Wujawem, to wtedy chętnie udostępnię projekt chętnym, już do testów szlifujących temat. Dziękuję za gotowośc pomocy :)
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Raleen » Friday, 19 June 2009, 14:40

Ogólnie sądzę, że bardzo dobrze wybrałeś okres z takiego względu, że jak to są wojny domowe, to po obu stronach będzie armia rzymska, plus ewentualnie jacyś sojusznicy, co może być ciekawe. Wiele konfliktów starożytności, nawet bardzo ciekawych, słabo się nadaje moim zdaniem na gry pod względem grywalności, rozumianej tak, żeby wszystkie strony miały dużo możliwości ciekawych zagrywek. Bo jak ktoś dostanie jakichś barbarzyńców, powiedzmy Galów, to cóż, wiele można nimi nakombinować. Nie mieli oni jakiejś rozwiniętej sztuki wojennej (nie ich wina oczywiście), choć pewnie zaraz ktoś może mnie poprawić (liczę się z tym ;) ). Oczywiście dla fanów starożytności to jest wielka radocha dowodzić takimi jednostkami, w wielu bitwach mogą być one też zwycięskie, zwłaszcza tam gdzie posiadają znaczną przewagę nad Rzymianami albo walczą z wykorzystaniem umocnień. W tle rozmyślań oczywiście GBoH, przyznam, że nie jestem tu też ekspertem, ale trochę się na tę grę napatrzyłem na różnych konwentach. Wojna domowa w Rzymie odsuwa te problemy. W dodatku ci sojusznicy, o których rozdział wkleiłeś dziś, mogą wiele wnieść.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby Teufel » Friday, 19 June 2009, 14:46

Raleen wrote:Ogólnie sądzę, że bardzo dobrze wybrałeś okres z takiego względu, że jak to są wojny domowe, to po obu stronach będzie armia rzymska, plus ewentualnie jacyś sojusznicy, co może być ciekawe.


A ja mam spore obawy. W końcu nie każdemu pasuje walka jednych wojsk przeciwko drugim, identycznym. Choć z drugiej strony zauważyłem, że dość często występuje u graczy syndrom " ja chcę grać tymi ładnymi legionami a nie barbarią", albo "wolę falangę macedońską od podłych Persów", chociaż reguł tu nie ma. Gra pozwoli zminimalizować ten problem, ale podejrzewam, że większą sympatię czuje większość do Cezara, a prawda jest taka, że powinien zawisnąć na największej kolumnie w Rzymie za to co uczynił. Ale jak wiadomo historię piszą zwycięzcy. :)
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Raleen » Friday, 19 June 2009, 14:54

Teufel wrote:"ja chcę grać tymi ładnymi legionami a nie barbarią"

Dokładnie o to mi chodzi. Dlatego jak dodasz tych sojuszników, będzie tak samo i zarazem nie tak samo.

Między Persami czy falangą macedońską nie jest jeszcze tak źle. To chodzi raczej o to, że jak jedna strona ma różne jednostki, o zróżnicowanych cechach, fajniej się nią gra niż np. barbarzyńcami posiadającymi ileś tam jednostek piechoty, które wszystkie są takie same albo prawie takie same. Ja przynajmniej tak mam :) . To, że np. Persowie przegrali z Aleksandrem nie zniechęcałoby mnie do nich, bo oni też mieli różne ciekawe formacje np. rydwany z kosami, dobrych łuczników, ale takimi Galami na dłuższą metę jakoś mniej chce się wojować. Po prostu może to się szybko robić nudne.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34363
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Postby wujaw » Friday, 19 June 2009, 21:09

A ja zawsze na ochotnika się zgłaszam po stronie galijskiej.
Nie powiem, żebym wygrywał, ale bawię się dobrze. :cool:
User avatar
wujaw
Général de Brigade
 
Posts: 2072
Joined: Saturday, 11 March 2006, 12:15
Location: Bydgoszcz

Postby Teufel » Saturday, 20 June 2009, 09:28

W moim przypadku grając GBoH mam ochotę zagrać każdą nacją, bo wszystkie są interesujące. Ale oczywiście swoje sympatie posiadam ;) Gdyby Galowie nie mieli tych wszystkich ujemnych modyfikatorów, to gra nimi byłaby na pewno dłuższa, ale ahistoryczna ^^
W BC Galowie będą jedną z lepszych kawalerii.
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Mariusz » Thursday, 25 June 2009, 14:06

Fajnie, że nowe gry powstają :]

Nieśmiertelne pytanie: czy to będzie bardziej gra dla strategów czy dla eurograczy? :D
Alea iacta est.
User avatar
Mariusz
Lieutenant
 
Posts: 588
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:53
Location: Warszawa/Bruksela

Postby Teufel » Friday, 26 June 2009, 10:27

Chyba bardziej dla strategów, ale chcę by grę zawsze można było skończyć w 1 dzień.
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby Thanatos » Thursday, 15 October 2009, 12:50

Też sie zgłaszam na testera. Mam tu pare ludków dodatkowych, co też chętnie przetestują gierke.
Thanatos
Enfant de troupe
 
Posts: 1
Joined: Thursday, 15 October 2009, 12:40
Location: Kędzierzyn-Koźle

Postby Teufel » Tuesday, 3 November 2009, 13:44

Cześć. Miło, że zawitałeś na forum. Gdy gra dojrzeje do testów, na pewno roześlę ją"w Polskę". Najlepiej jakbyś miał 1-2 kolegów do testowania.
Legiony i ja mamy się dobrze.
User avatar
Teufel
Legatus Legionis
 
Posts: 2280
Joined: Thursday, 22 December 2005, 16:55
Location: Stadt Thorn/Festung Posen

Postby RyTo » Friday, 1 January 2010, 18:28

Nie wiem, czy to dobry temat na takie pytanie, ani dobry czas na nekromancję :P ale chciałem zadać pytanie.

Czy byłaby możliwość powiązania zniszczeń towarzyszącym wojnom domowym z zasadami gry? Stąd moje dociekanie, bo zawsze interesowało mnie spojrzenie na działania wojskowe "nie tylko militarne". Epoki nie znam na tyle, żeby się pewnie wypowiadać, ale legioniści chyba nie szczędzili drugiej strony po zdobyciu miasta/prowincji przeciwnika (chyba że wódz zakazywał).

Ograniczone środki każdej ze stron plus fakt, że środki te zmniejszają się, cokolwiek byś nie zrobił - to chyba moja antyrzymskość się w tym przejawia. Rzym przeciwko Rzymowi - wygrać musi ten trzeci (Partowie???) :D
As-tu le cauchemar, Hoffmann?
User avatar
RyTo
Major
 
Posts: 1175
Joined: Monday, 24 April 2006, 22:14
Location: Kraków

PreviousNext

Return to Bellum Civile

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest