Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest sobota, 23 lutego 2019, 22:42

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Iganie 1831 - pierwsze wrażenia
PostNapisane: piątek, 14 grudnia 2018, 23:24 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34458
Lokalizacja: Warszawa
Zachęcam do dzielenia się pierwszymi wrażeniami co do gry, a z czasem mam nadzieję z pierwszych rozgrywek.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Iganie 1831 - pierwsze wrażenia
PostNapisane: czwartek, 27 grudnia 2018, 23:55 
Lieutenant-Adjudant-Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 listopada 2011, 11:30
Posty: 610
Lokalizacja: Las
Dwukrotnie rozegrałem Iganie solo. Za pierwszym razem skończyłem po 3 etapie. Polacy zajęli Iganie oraz zablokowali most, całkowity sukces, ale w dużej mierze dlatego, że zapomniałem wprowadzić zza rzeki jegrów, choć mogli wejść od 2 etapu. Ponieważ sytuacja Rosjan była beznadziejna, postanowiłem zagrać od nowa. Pierwsza porada dla grającego Rosjanami: pamiętać o jegrach...

Kolejna rozgrywka trwała 6 etapów. Jako Rosjanin z założenia zagrywałem natychmiast wydarzenia w rodzaju Obawy Kickiego, Panika, czy Ogień huraganowy, a nie zbierałem na grenadierów. Jako Polak nie miałem okazji użyć dowodzenia inaczej niż defensywnie i do przedłużenia ostrzału Bemowi. Tym razem bitwa była bardzo zacięta. W okolicy 4-5 etapu toczyła się w kilku punktach i sprawiała wrażenie desperackiej po obu stronach. Artylerzyści Bema stracili 1.5 punktu siły, ale nie dałem rady ustrzelić kolejnej połówki (po stracie połowy załogi artyleria dostałaby -2 do strzału, -3 przy kartaczach). Zadecydowało wyszkolenie Polaków. Mniejsza ilość zdezorganizowanych jednostek zaczęła przynosić przewagę. W Iganiach Rosjanie nie mają takich rezerw jak pod Ostrołęką, nie mogą wymieniać zdezorganizowanego wojska na świeże. Po 6 etapie większość jednostek rosyjskich uciekała za planszę - za nimi postępowały polskie tyraliery, blokując tym trakt brzeski. Most również został zajęty (tzn. jego zachodnia część). Tylko w Iganiach pozostawał jeden batalion jegrów w obronie okrężnej, ale znikąd dla niego pomocy, nie było punktów dowodzenia na wprowadzenie grenadierów (musieliby wówczas atakować po moście, co i tak nie wróżyło niczego dobrego), a VI korpus został rozbity i jego uciekające jednostki raczej same czekały na przełom, niż miały możliwość go dokonać. W tej sytuacji rosyjska część mojego ja skapitulowała.

Grało się rewelacyjnie, choć długo. Druga gra zajęła mi jakieś 4 godziny. Po tych solówkach mam wrażenie, że Iganie są trudniejsze dla Rosjan. Niełatwo kierować obroną wioski oraz traktu tak, by wytrzymać tyle etapów i wyprowadzić VI korpus na drugi brzeg. Mała gra, ale duża łamigłówka.

_________________
Nie bądź obojętny! Dołóż swoją cegiełkę do upadku patriarchatu!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.