Artyleria

i inne gry oparte na jej zasadach

Re: Artyleria

Postby cadrach » Thursday, 4 February 2016, 13:53

OK, dzięki Raleenie. Teraz już wszystko jasne. W sumie tak sądziłem, ale chciałem nie mieć tu żadnych wątpliwości. W czasie rozgrywki z Tobą trochę mi się to mieszało i stąd pytanie.
Nie bądź obojętny! Dołóż swoją cegiełkę do upadku patriarchatu!
User avatar
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 605
Joined: Sunday, 6 November 2011, 11:30
Location: Las

Artyleria

Postby Gracz_82 » Thursday, 22 February 2018, 23:44

Hey
Artyleria strzela raz na etap.
Grając stroną rosyjska oszczędzam artylerie (nie prowadzę ognia w swojej fazie) aby ostrzelać przeciwnika po (W) jego fazie ruchu kawalerii i piechoty by uchronić się przed spodziewanym atakiem.
Strzelając ofensywnie po własnej fazie ruchu pozbawiam się możliwości osłony artyleryjskiej.
Grając strona polska mam możliwość ostrzelać przeciwnika po swojej fazie ruchu (walka, koniec etapu, artylerzyści ładują działa i strzelamy) w kolejnych rosyjskich fazach strzelamy.
Po rozegraniu wprowadzającego scenariusza uważam że strona polska w tym przypadku ma łatwiej.
Czy w poprawny sposób interpretuje zasady prowadzenia ognia przez artylerię?
Gracz_82
Caporal-Fourrier
 
Posts: 98
Joined: Saturday, 11 February 2017, 21:52

Re: [Zasady] Artyleria

Postby Raleen » Friday, 23 February 2018, 16:05

Tak, jak najbardziej poprawnie interpretujesz.
Akurat w tym przypadku można powiedzieć, że ma łatwiej, ale są takie sytuacje, gdy ma trudniej.
Są różne niuanse, np. przy powrocie artylerzystów na żeton dział po tym jak wcześniej z niego odeszli.
Czasem to jest świadoma decyzja, żeby jedna strona miała łatwiej, a po części to wynika z tego, że ktoś musi być pierwszy.
Generalnie i tak bardziej opłaca się strzelać w fazach przeciwnika, bo wtedy jak zdezorganizujesz mu oddział, to po jego fazach on zostaje zdezorganizowany, a jak go zdezorganizujesz w swojej fazie, to potem on w swoich fazach wystarczy, że się nie ruszy i go zreorganizuje. Oczywiście co innego, gdy atakujesz w danym punkcie i ostrzał artyleryjski tuż przed atakiem może Ci bardzo pomóc - wtedy trzeba strzelać. Może trudno to wyczuć z początku, ale jak się chwilę pogra, to zaczyna być widać.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34373
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Artyleria

Postby Gracz_82 » Sunday, 25 February 2018, 21:13

Hey
1. Czy w opisywanym powyżej przypadku możne by zaproponować "cało etapowe ładowanie dział" liczoną od etapu w którym artyleria strzelała, w ten sposób przeciwnicy mieli by wyrównane szanse. Czy takie rozwiązanie było testowane?
2. Grając Rosjanami posiadam na polu artylerzystów w D1 czy po reorganizacji, strzelają oni w fazie ruchu polaków z modyfikacjami za stan D1?
Gracz_82
Caporal-Fourrier
 
Posts: 98
Joined: Saturday, 11 February 2017, 21:52

Re: Artyleria

Postby Raleen » Sunday, 25 February 2018, 22:09

Co do równości stron w tym aspekcie gry, to strony z założenia nie są równe (w sensie takie same), bo mają różne siły, różne możliwości i zadania. Zobacz, że np. w "Odwrocie Łubieńskiego" generalnie musisz się Polakami cofać. Sprawia to, że nie za bardzo będziesz artylerią wykonywał zadania ofensywne, raczej będziesz musiał ją oszczędzać do obrony, więc ta opcja aż tak wiele Ci się nie przyda. Z kolei Rosjanie są w ataku, ale możliwości wykorzystania artylerii przez większą część czasu są ograniczone. W drugim scenariuszu także liczebność artylerii, jej możliwości i zadania jakie wykonuje są zupełnie różne. Akurat tam korzystne jest to, że Rosjanie cierpią tego typu dylematy, natomiast Polacy i tak ich raczej nie będą mieli zbyt wiele. Tak, że zdając sobie sprawę, że teoretycznie jest tu pewna nierównowaga, nie testowałem tej opcji, którą podajesz. Wydaje mi się, że wielu graczy może mieć praktyczny problem, żeby pamiętać o tym przekładaniu artylerzystów pod żetony dział i "resetowaniu" ich w odpowiednim momencie jak to będzie robione dwa razy na etap. Jeśli to będzie główna rzecz, której gracze będą pilnowali, to da się, ale wydaje mi się, że w ramach rozgrywki jest co najmniej kilka równie ważnych rzeczy, których trzeba pilnować. Powiem, że jeśli dostrzegałem niedostatki to trochę gdzie indziej - w tym, że w pewnych warunkach artyleria powinna móc częściej strzelać. Ale nie zniechęcam Cię - spróbuj jak to będzie działać, jak pograsz podziel się wrażeniami.

Odpowiadając na drugie pytanie, jeżeli Rosjanie zreorganizowali się w swojej fazie ruchu z D1, to potem w fazach przeciwnika strzelają bez ujemnego modyfikatora za D1, bo są już zreorganizowani. Natomiast jeżeli wykonują ogień ofensywny w tej samej fazie, w której reorganizują się z D1 to uznajemy, że mają D1. Nawiązując do poprzedniego pytania, jak widzisz, w tej sytuacji masz bonus dla drugiej strony, czyli tej poszkodowanej z tytułu tego, że pierwsza strzela. Właściwie już kolejny, bo jak powracasz artylerzystami pod opuszczone działa, to pierwszy gracz też ma trochę lepiej. Tak, że jest pewna równowaga.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34373
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Previous

Return to Ostrołęka 26 maja 1831

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest