[AAR] Ostrołęka 16 lutego 1807 – Kristo vs Raleen, 17.11.2019

Iganie 1831, Ostrołęka 16 lutego 1807 i inne gry oparte na zasadach systemu
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36008
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 115 times
Been thanked: 54 times
Kontakt:

Re: [AAR] Ostrołęka 16 lutego 1807 – Kristo vs Raleen, 17.11.2019

Post autor: Raleen » sobota, 28 grudnia 2019, 11:21

Ta część rozgrywki pokazuje dość ostrożną grę Kristo, który wprowadził drugą grupę, ale nie był w stanie nią poszaleć, ponieważ nie jest tak liczna, do tego klęska pierwszej grupy podziałała na niego deprymująco. Stąd trochę zachowawcze działania. Inna sprawa, że Francuzi zajęli dobre pozycje i nie będzie łatwo ich z nich wygonić, a frontalny atak to bardzo duże ryzyko. Problem Rosjan polega też na tym, że nie mogą sobie pozwolić, by druga grupa uległa demoralizacji, bo wtedy automatycznie przegrają.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Kristo.kk
Lieutenant
Posty: 599
Rejestracja: poniedziałek, 14 lipca 2008, 18:50
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 3 times

Re: [AAR] Ostrołęka 16 lutego 1807 – Kristo vs Raleen, 17.11.2019

Post autor: Kristo.kk » poniedziałek, 13 stycznia 2020, 22:01

Etap 4

Obrazek

Etap czwarty zaczyna grupa trzecia. Wykonała ruch zajęła pozycje i czeka. Niestety wykonując ruch, jako pierwsza zdradza swoje zamiary. Francuzi mając dwa ruchy są w stanie skutecznie odpowiedzieć na każdą próbę zajęcia jakiejś kluczowej pozycji. Taki układ losowania jest wyjątkowo niekorzystny dla Rosjan. Niestety nie wziąłem poprawki na to, że Francuzi mają dwa ruchy i ruszyłem śmiało do przodu. W tym momencie myślałem o próbie zdobycia dodatkowego ruchu. Kolumna na wzgórzu w czerwonym kole jest w odpowiedniej odległości. Ale do zdobycia bonusowego ruchu potrzebne są dwie jednostki piechoty, a ja mam tylko jedną. Stało się tak, ponieważ zabrakło mi zdecydowania w poprzednim etapie. W tym miejscu mogły bronić się trzy bataliony piechoty, miałyby też wsparcie dwóch oddziałów kozackich, które weszły teraz.

Tymczasem mam porozrzucane oddziały próbujące stworzyć osłonę wchodzącym trzem kolumnom. Dobrze, że oddział Kozaków zaangażował się i strefą kontrszarży blokuje ruch francuskim tyralierom.

Obrazek

W drugim losowaniu ruch uzyskała druga grupa rosyjska. Przyznam, że nie byłem z tego zadowolony. O wykonaniu jakiejś akcji z zaskoczenia nie może być mowy. Wszystko jest oczywiste. Teraz to Francuzi mogą mnie czymś zaskoczyć.

Rozstawiłem dwie baterie, piechotą zabezpieczyłem front i tył łącznie z wydzieleniem tyraliery blokującej obejście. Po rozstawieniu dział mam w zasadzie całą obronę francuską w polu rażenia.
Trzecią baterię zostawiłem w szyku transportowym. Zamierzam ruszyć się nią razem z atakującą piechotą. Zostanie rozstawiona gdzieś z przodu by umocnić przyczółek.

Następny krok to pozbycie się dwóch oddziałów blokujących przejście. Różowe pola to strefa kontroli, w której będę musiał się zatrzymać. Oby tylko w niej nie utknąć.

Obrazek

Do wylosowania zostały dwa ruchy francuskie i jeden rosyjski. Rosyjska aktywacja jest w tej chwili bez znaczenia. Grupa pierwsza wciąż jest poza grą. Za to dwa ruchy francuskie mogą sporo namieszać. Pierwszy los francuski umożliwił dalsze ostrzały pozycji rosyjskich. Trafiony został oddział kozacki, który musiał uciekać przez sąsiednią kolumnę psując jej szyk na D2. Droga ucieczki została wymuszona przez strefę kontroli francuskiej tyraliery. Francuzi sprytnie to rozegrali. Strzelając w podatnych na ucieczkę Kozaków mogli śmiało liczyć, że uciekną. Podsuwając tyralierę wymusili kierunek ucieczki. Można powiedzieć, że kierunek ucieczki został zaplanowany. Tym sposobem jedno trafienie przyniosło dwie korzyści. Drugi strzał starał się rozbić baterię na wzgórzu. Na szczęście dla Rosjan spudłowali.

W tej części walk Francuzi wykonali jeszcze jeden drobny ruch tyralierą. Jedna z dwóch tyralier pilnujących wąskiego przejścia została lekko wycofana. To na wypadek gdyby Rosjanie postanowili obejść skraj skrzydła wysyłając do zagajnika kilka własnych tyralier. Teraz Francuzi mają małą ściankę zaporową.

Na północ od miasta zdecydowane ruchy wojsk francuskich. Wysłany został tam jeden dywizjon jazdy i kolejne dwa bataliony piechoty. Po zrezygnowaniu z obrony zabudowań i pilnowania przejścia przez bagna widać, że Francuzi jadą ostro. Rosjanie tam gdzie mogli wydzielili tyraliery by ostrzałem karabinowym zatrzymać natarcie wroga.

Obrazek

Rosjanie po niecelnym ostrzale karabinowym wycofali tyraliery, po czym kolumnami wykonali odwrót. Manewr zwijania osłony tyralierskiej przebiegł słabo i dwie kolumny lekko popsuły sobie szyk. Druga część unikania walki poszła jeszcze gorzej. Kolumna wycofująca się przez zagajnik przeszła w stan ucieczki. Zamieszanie w szyku powstało też w kolumnie wycofującej się ze wzgórza. Na zdjęciu przykryta żetonem wycofania.

Po tak wzorowym unikaniu walki wszystkie kolumny mają odsłonięte boki. Teraz widać jak słabo jestem ustawiony. Za duże odstępy między oddziałami i całkowicie niepotrzebna tak wielka kolumna w zagajniku. Rozdzielenie tej kolumny dałoby lepszą pozycję obronną. Z drugiej strony jest to dobry punk do dalszego ruchu. Gdyby Francuzi nie ruszyli tak zdecydowanie, miałbym szansę dotrzeć trzema kolumnami do wzgórza dającego ruch bonusowy. Łącznie z pozostałymi kolumnami miałbym silnie obstawione wzgórze i wyparcie mnie stamtąd mogłoby być kłopotliwe.

Druga grupa również była aktywna. Na koniec ruchów francuskich wykonałem pierwszy ostrzał artyleryjski. Niestety dwa pudła. Czworobok, który jest głównym celem, przetrwał nienaruszony.

Obrazek

W przerwie ruchów francuskich pierwsza grupa rosyjska porządkowała szyki. Jeszcze trochę i włączy się do walki. Na razie ruch oddziałem Kozaków na wzgórze.

Obrazek

Wracamy do Francuzów i ich drugiej aktywacji i zarazem ostatniej w tym etapie. Zaczął oddział jazdy przerzucony na ten odcinek. Zaryzykował szarżę na piechotę rosyjską. Wroga kolumna stoi w strefie kontroli, ma lekką dezorganizację i średnie wyszkolenie. W tych warunkach nie udało się jej sformować czworoboku i powiększa bałagan w szyku do D2. Szarża od boku na mocno zdezorganizowaną kolumnę łatwo odniosła sukces. Kawaleria kontynuowała atak na Kozaków.

Drugiej rosyjskiej kolumnie również nie udało się sformować czworoboku. Celny ostrzał karabinowy był jedyną szansą dla stojących obok Kozaków. Bez tego wsparcia stali się następnym łatwym łupem. Trzeci atak napotkał dobrze ustawiony oddział jazdy rosyjskiej. Niestety znowu są to Kozacy, którzy maja niewielką szansę na wygraną. Są za to dobrzy w unikaniu starć. Zadeklarowali kontrszarżę i po nieudanej próbie wciągnięcia w zasadzkę wycofali się z walki. To jednak wystarczyło by zatrzymać Francuzów. Pozorowany atak Kozaków liczy się jako walka. Oznacza to, że Francuzi zużyli ostatnią kontynuację na manewry Kozaków.

Obrazek

Widok po szarży. Dwie ucieczki i wycofany oddział Kozaków z D2.

Tak łatwe zwycięstwa nad jednostkami trzeciej grupy nie wróżą sukcesów. Jeszcze piechota francuska zrobi dobitkę i będzie pozamiatane. Słabo to wykonałem.

Obrazek

Widok po ataku piechoty.

Kolejna ucieczka i ku mojemu zdziwieniu brak ataku na rosyjski stos. Francuzi postanowili wykończyć Rosjan ostrzałem karabinowym. Szczególnie dotkliwe są ostrzały boczne. Na razie trafienia wprowadziły lekki zamęt w szeregach na D1. Do tego Rosjanie nie będą mogli wyrównać szyku mając wroga na sąsiednim polu. Będą musieli wytrwać aż nadejdą kolejne oddziały.

Poza akcją tyralierami Francuzi ustawili czworobok w przejściu między bagnami a zagajnikiem. Ma być to zabezpieczenie przed kawalerią, która wyjdzie w następnym etapie. Chcą tym posunięciem zablokować dwa punkty wejściowe.

Obrazek

Na koniec ostrzały artyleryjskie. Tym razem wyszło krwawo. Ucierpiało siedem jednostek!

Pierwszy strzał oddała lekka artyleria stojąca bliżej bagien. Penetracja przeszła przez trzy jednostki artylerię i dwie kolumny. Wszyscy na linii strzału ponieśli obrażenia. Najbardziej ucierpiały kolumny jedna uciekła, druga zarobiła D2. Artyleria przetrwała z lekkim zamieszaniem. Drugi ostrzał artyleryjski spowodował jeszcze większe straty. Uciekła silna jazda mogąca pokonać kawalerię francuską i co gorsze artylerzyści z baterii stojącej z tyłu. Dalsze straty to bałagan w szyku dwóch oddziałów, przez które przechodziły ucieczki.

Taki wynik ostrzału jest więcej niż kłopotliwy. Demoralizacja tego zgrupowania wystąpi przy 8 ucieczkach. Francuzi osiągnęli połowę tego limitu stawiając Rosjan w trudnym położeniu. Dalszy atak to groźba demoralizacji i w konsekwencji przegrana przez nokaut. Dwie demoralizacje kończą partię.

Francuzi wysyłając pięć batalionów i kawalerię do walki przeciw trzeciej grupie lekko osłabili pozycję obronną. Szczególnie odczuwalny jest brak kawalerii przy działach. Poprawienie ustawienia osiągnęli przez dodanie czworoboku tak by droga do dział biegła przez dwie strefy ostrzałów karabinowych. Rosyjskie jednostki podatne na ostrzał mogą mieć trudność z dotarciem do francuskiej baterii.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 36008
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 115 times
Been thanked: 54 times
Kontakt:

Re: [AAR] Ostrołęka 16 lutego 1807 – Kristo vs Raleen, 17.11.2019

Post autor: Raleen » wtorek, 14 stycznia 2020, 20:13

Parę słów komentarza od wrażej strony. Wydaje mi się, że Kristo trochę przespał ten etap. Mam na myśli to co się wydarzyło na północy. Widząc, że pojawia się tam poważne zagrożenie i że Rosjanie śmiało podchodzą, podjąłem brzemienną w skutkach decyzję o chwilowym przerzuceniu na ten odcinek większych sił i pobiciu rosyjskich oddziałów zbliżających się do Ostrołęki od tej strony. Udało mi się je zaskoczyć, bo Rosjanie raczej nie byli przygotowani na taki obrót wydarzeń. Patrząc na ich działania widać, że spodziewali się głównie walk na południu. Sądzili, że tam skupi się przez dłuższy czas uwaga Francuzów, a w tym czasie oni spokojnie zbiorą swoje siły i podejdą do miasta od północy. Tyle, że południowy odcinek frontu da się stosunkowo łatwo zabezpieczyć, ze względu na to, że znajduje się tu przewężenie między bagnami a lasem, które może obsadzić niezbyt duża liczba oddziałów. To pozwala na pewien czas osłabić ten odcinek i przerzucić siły na północ.

Niestety to jest właśnie ten moment, gdzie najbardziej mogła zaważyć obecność dwóch dodatkowych batalionów. Nawet nie początek, ale właśnie ta faza walk. W tym momencie, gdy ma się mało sił i trzeba się rozdzielić dwa bataliony znaczą dużo, bo naprzeciwko grupy południowej trzeba jednak także zostawić odpowiednią ilość wojska, by nie zostać pobitym. W początkowej fazie te dwa bataliony moim zdaniem aż tak bardzo nie ważą, jak w tym momencie. Przyjrzyjcie się uważnie i wyobraźcie sobie, że tych Francuzi mają na północy dwa bataliony piechoty mniej. Jest różnica. To samo, gdyby na południu mieli jeden batalion mniej. To jest taki moment, gdzie jak przyjrzymy się uważnie planszy można ocenić jak gra jest zbalansowana. Widać duże możliwości Francuzów, ale środków do tego w postaci oddziałów brakuje. Krótka kołderka, jak to mówią...
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ostrołęka 26 maja 1831”