Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Forum systemu bitewnego "Wrzesień 1939".

Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby sowabud » Sunday, 26 October 2014, 20:45

Recenzja modeli na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=130
User avatar
sowabud
Lieutenant
 
Posts: 579
Joined: Tuesday, 10 November 2009, 19:50
Location: Budapeszt-Warszawa na zmianę

Re: Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby WarHammster » Monday, 27 October 2014, 12:29

Materiał: Plastik jest dość miękki. Figurki się nie wyginają, lufy już tak, ale jest on lepszy niż np. ostatnio wydani niemieccy kolarze z HaTa. Niestety na niektórych figurkach są leciutkie nadlewki tu gdzie stykały się połówki formy, które trzeba będzie usunąć płomieniem, gorącym drutem lub skalpelem, kto czym woli. Niestety są też dość grube wejścia formy w głowy. Przy dwóch pozach będzie problem z odcięciem figurki tak, aby nie uszkodzić hełmu.

Jeśli Twoje modele się nie wyginają, a moje się gną, znaczy że mamy zestawy odlane z innych materiałów. Mam kilka zastrzeżeń:
- materiał
- podstawki
- wlewy na głowach
- ograniczona ilość póz
- brak oficerów
http://warhammster.blogspot.com/
W żywocie Herborda - starszyzna nie może podjąć żadnej decyzji bez konsultacji z ludem.
User avatar
WarHammster
Général de Division
 
Posts: 3254
Joined: Thursday, 8 March 2012, 23:56
Location: Warszawa

Re: Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby sowabud » Monday, 27 October 2014, 14:57

Figurki FtF nie zegniesz tak jak Hatowskiego kolarza, bo ją złamiesz.
O podstawkach pisałem - zdanie możesz mieć inne
O wlewach na głowach pisałem - zdania mamy podobne
O pozach pisałem - 8 nie powala i mogłobyć więcej, ale z drugiej strony to nie tragedia
Oficerowie i broń cieżka będzie w kolejnych zestawach.

W sumie nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
User avatar
sowabud
Lieutenant
 
Posts: 579
Joined: Tuesday, 10 November 2009, 19:50
Location: Budapeszt-Warszawa na zmianę

Re: Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby Raleen » Monday, 27 October 2014, 16:14

Wymieniliśmy dzisiaj zdjęcia załączone do recenzji. Zamiast pokazywać kolejno wszystkie wypraski zdjęcia pokazują całościowo jedną wypraskę z przodu i z tyłu, a następnie kolejno po 2 figurki z przodu i z tyłu. Dzięki temu każdy powinien móc je sobie lepiej obejrzeć w powiększeniu. Zdjęcia są też bardziej szczegółowe i lepszej jakości.

Stare zdjęcia, które były dotychczas w recenzji, zamieszczam niżej. Można na nich obejrzeć wszystkie wypraski (nie wiem czy są jakieś istotne różnice, ale gdyby ktoś był ciekaw i chciał porównywać, być może będzie mu to w jakiś sposób pomocne).

Image

Image

Image

Image

Image

Image
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34377
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby Umpapa » Friday, 31 October 2014, 23:48

Figurki są niezłe, oceniałbym na 4 z małym plusem. Łatwe w obróbce dość.

Jestem bardzo zadowolony z dedykowanego amunicyjnego (yeah!, zawsze mi ich brakuje, dotąd miałem tylko kilku) oraz z takiego a nie innego ustawienia kmisty.

Po pierwsze, zarzuty dotyczące braku podpórek pod postacią drzewka czy płotu są IMVHO mało trafne:
- żaden problem samemu sobie zrobić niepowtarzalne drzewko z patyka,
- zamiast figurki drzewka wole dodatkową figurkę,
- i tak na 6 kmistów tylko jeden miałby oryginalne drzewko, pozostali mieliby skonwertowane podpórki.

Po drugie, sprawdziłem, że te figurki kmisty IDEALNIE pasują do popularnych prepaintów Amercomu Sdkfz 251 i w trochę gorzej do 250. Wystarczy odciąć z podstawki półksiężycowate boki, pozostawiając milimetrowy pasek (łączący stopy) i tym paskiem można wetknąć figurkę pomiędzy ławki Sdkfz 251. Pozwala to łatwo oznaczyć Sdkfz obsadzone i nieobsadzone. Rewelacja! :)

Bardzo się cieszę, że pozycja strzelca Panzerbusche też będzie stojąca - pozwoli to niezmiernie łatwo wykonać konwersję Amercomowskiego Sd.Kfz. 250 ("wóz Rommla za 5 PLN") do 250/11 (wiem, inny karabin, i co z tego ;)).

Tylko ten bezhełmiasty piechur jest trochę bez sensu - trzeba będzie paru dorobić czapki a paru obandażować głowę.

Generalnie jak na pierwsze podejście do figurek - jest dobrze! :)
http://umpapas.blogspot.com/

Choć słońce skrył bojowy gaz / Choć żołdak pławi się w rozbojach
Wciąż przed upadkiem chroni nas / Zbroja
Umpapa
Général de Division
 
Posts: 3081
Joined: Thursday, 10 September 2009, 01:58
Location: Szczecin

Re: Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby Marcin2501 » Saturday, 1 November 2014, 12:11

Umpapa wrote:Bardzo się cieszę, że pozycja strzelca Panzerbusche też będzie stojąca - pozwoli to niezmiernie łatwo wykonać konwersję Amercomowskiego Sd.Kfz. 250 ("wóz Rommla za 5 PLN") do 250/11 (wiem, inny karabin, i co z tego ;)).


Herezja!
sPzB 41 to było małe działko i PzB 39 ma się nijak do niego!

W ramach pokuty - pielgrzymka na kolanach do Bovington ;)
User avatar
Marcin2501
Major
 
Posts: 1206
Joined: Wednesday, 10 October 2007, 11:33
Location: z miasta Łodzi

Re: Piechota niemiecka 1939 (nr 16)

Postby szumigaj » Monday, 6 April 2015, 13:05

Wszystkie sylwetki są w jednej skali, posiadają normalne proporcje anatomiczne i wyraźny ryt. Bez problemu miksują się z popularnymi zestawami „Airfixa”, „koszykarzami” „Revella”, a nawet niektórymi „Caesara”. Co ciekawe, zupełnie dobrze sąsiadują z siostrzanym tematycznie „Pegasusem” z 1939 roku, zestawem par excellence modelarskim. Autentyczność wyposażenia nie budzi zastrzeżeń. Mamy tu natomiast rarytasy w postaci unikalnych sylwetek. Porządek atrakcyjności widzę następująco:
- amunicyjny lkm (oczywiście przez plecy powinien mieć przewieszony karabin; można też prawą rękę wymienić na ramię z bronią)
- autentycznie składający się do strzału (przechylony, na ugiętych nieco nogach) idący piechur, prawie niespotykany w innych zestawach Wehrmachtu
- rzucający granatem żołnierz w przysiadzie – normalna przy rzucie granatem obronnym pozycja, unikalna wśród figurek
- maszerujący Landser, który widać jeszcze nie posmakował polskiego bagnetu, a raczej zaskakującego ognia armat 75mm czy moździerzy, a udaje weterana bez hełmu; podobna sylwetka w zestawie plutonu „Zvezdy”
- maszerujący celowniczy z lkm w gotowości (feuerbereit) z opcją strzelania z płotu/parkanu, parapetu, sągu, burty/maski samochodu tudzież innych wymienionych przez P.T. krytyków i krytykantów podstaw sztucznych i naturalnych; idealny strzelec przedniego MG34 transportera SdKfz 251
- klęczący strzelec, nastawiający celownik Mausera przed otwarciem ognia; odpowiednik jest chyba tylko w niedawno wydanym zestawie „zimowych” Rosjan „Pegasusa”
- podbiegający, z właściwym taktycznym pochyleniem sylwetki; stabilna figurka oparta na obu nogach
- poprawny klęczący strzelec, przydatny zarówno w natarciu, jak i w obronie.
Brak figurek leżących nie stanowi problemu – „Airfix” oferuje tu spore możliwości za niewielkie pieniądze.
szumigaj
Carabinier
 
Posts: 28
Joined: Saturday, 4 October 2014, 17:21


Return to Wrzesień 1939

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 3 guests