Marszałek Lannes (Ch. A. Thoumas, Napoleon V)

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.

Marszałek Lannes (Ch. A. Thoumas, Napoleon V)

Postby Raleen » Wednesday, 9 March 2016, 11:55

Recenzja książki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=112
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Marszałek Lannes (Ch. A. Thoumas, Napoleon V)

Postby gocho » Thursday, 29 September 2016, 08:07

Literówki i inne błędy językowe, jak wiemy, zdarzają się niemal każdemu autorowi i wydawnictwu. Jak zawsze, chodzi bardziej o to ile ich jest. W przypadku tej książki mamy ich więcej niż to się średnio zdarza w ostatnich czasach w publikacjach Napoleona V. Tu i ówdzie widoczne są też wyraźne problemy na poziomie składni i ogólnej logiki tekstu. Co najmniej w części wynika to z tłumaczenia. Dotyczy to w kilku przypadkach dłuższych fragmentów, więc pozwolę sobie darować ich cytowanie i szczegółowe roztrząsanie. Odnośnie jakości tłumaczenia, moją uwagę zwrócił fragment na stronie 14 (pogrubienie moje): Nagle pojawił się parlamentarzysta z prośbą o zawieszenie broni. Rozumiem, że chodziło tutaj o parlamentariusza…


Oględnie to ująłeś. Miłośnik tej epoki, powiedział mi że chyba nie doczyta do końca, ze względu na tłumaczenie, które jest nie do zaakceptowania.
Nie mówiłbym o średniej, gdyż w niektórych książkach Napoleona nie czuć w ogóle błędów. A jest kilka tytułów, których nie da się czytać bez zgrzytania zębami.
"Znalazłem armię Waszej Wysokości podzieloną trojako. Część naziemna składa się z rabusiów i maruderów; druga znajduje się pod ziemią, a trzecia w szpitalach. Czy powinienem wycofać się z pierwszą, czy czekać, aż dołączę do którejś z pozostałych" Clermont w liście do Ludwika XV
User avatar
gocho
Adjudant-Major
 
Posts: 295
Joined: Wednesday, 26 May 2010, 11:44
Location: Szczecin

Re: Marszałek Lannes (Ch. A. Thoumas, Napoleon V)

Postby Chevau-léger » Friday, 30 September 2016, 08:12

gocho wrote:
Literówki i inne błędy językowe, jak wiemy, zdarzają się niemal każdemu autorowi i wydawnictwu. Jak zawsze, chodzi bardziej o to ile ich jest. W przypadku tej książki mamy ich więcej niż to się średnio zdarza w ostatnich czasach w publikacjach Napoleona V. Tu i ówdzie widoczne są też wyraźne problemy na poziomie składni i ogólnej logiki tekstu. Co najmniej w części wynika to z tłumaczenia. Dotyczy to w kilku przypadkach dłuższych fragmentów, więc pozwolę sobie darować ich cytowanie i szczegółowe roztrząsanie. Odnośnie jakości tłumaczenia, moją uwagę zwrócił fragment na stronie 14 (pogrubienie moje): Nagle pojawił się parlamentarzysta z prośbą o zawieszenie broni. Rozumiem, że chodziło tutaj o parlamentariusza…


Oględnie to ująłeś. Miłośnik tej epoki, powiedział mi że chyba nie doczyta do końca, ze względu na tłumaczenie, które jest nie do zaakceptowania.
Nie mówiłbym o średniej, gdyż w niektórych książkach Napoleona nie czuć w ogóle błędów. A jest kilka tytułów, których nie da się czytać bez zgrzytania zębami.


Czytałem i niestety muszę potwierdzić zastrzeżenia Raleena, jak i Twoje.
User avatar
Chevau-léger
Sous-lieutenant
 
Posts: 389
Joined: Thursday, 24 August 2006, 09:06
Location: Varsovie

Re: Marszałek Lannes (Ch. A. Thoumas, Napoleon V)

Postby Chevau-léger » Saturday, 8 October 2016, 23:03

Tutaj odnośnik do recenzji potwierdzającej, że tłumaczenie jest słabe:
http://www.napoleon.org.pl/index.php/bi ... s-recenzja
User avatar
Chevau-léger
Sous-lieutenant
 
Posts: 389
Joined: Thursday, 24 August 2006, 09:06
Location: Varsovie

Re: Marszałek Lannes (Ch. A. Thoumas, Napoleon V)

Postby Raleen » Saturday, 8 October 2016, 23:28

Moja wstrzemięźliwość w ocenie brała się stąd, że to bardzo leciwa książka, dlatego starałem się nie stosować do niej wprost współczesnych standardów. Z tego co wyczytałem we wstępie nie była to też literatura typowo naukowa czy stawiająca sobie takie ambicje. Nie zmienia to faktu, że macie oczywiście rację i przyznaję, że trochę zbyt łagodnie i oględnie ją oceniłem (miałem jakąś przerwę wtedy w lekturze książek napoleońskich, naszego wiodącego wydawnictwo, prawdopodobnie to wpłynęło na większą dozę spolegliwości z mojej strony ;)).

Z drugiej strony, jak weźmiecie jakieś publikacje XIX-wieczne i spojrzycie co tam czasami wypisują różni autorzy, to łatwo można znaleźć oczywiste z naszej perspektywy błędy. Przyczyna tkwi w tym, że wiedza szczegółowa nie była dawniej tak powszechna i po prostu mniej wiedziano.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34365
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa


Return to Literatura

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 2 guests