Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby krajarek » Tuesday, 29 March 2016, 12:32

cdc9- świetne przykłady podałeś, ale właśnie na mój młyn :) Bo skoro w średniowieczu istniały nazwy z nosówką "ą" "an" i nie zamieniły się w "a", to dlaczego akurat Wąwel miał się przeistoczyć w Wawel? Nie zapominajmy też, że to jest pisownia łacińska, która próbowała oddać polskie samogłoski nosowe, nie występujące w łacinie. Zresztą istnieje taki argument na zmianę Wąwelu na Wawel, że skoro tę nazwę w Kronikach zapisywano przez "a", to tak z czasem Krakusi nauczyli się mówić. Makuch ten argument zbija w ten sposób, że dziwnym byłoby gdyby miejscowa ludność od zawsze używała jakiejś nazwy i nagle pod wpływem obcych za[pisanych źródeł, w liczbie kilku, tę swoją tradycję zmieniła.

Dyskusję na historycy.org czytałem. Ale zauważ, że poza ogólnym obśmianiem nie ma tam żadnych argumentów zbijających propozycje Makucha tylko właśnie "analiza" spisu treści. Zresztą jak się te anonimowe opinie mają do zdania prof. dr hab. Anny Krasnowolskiej (Instytut Orientalistyki UJ): "Trafne i dobrze udokumentowane wydaje się wyprowadzenie nazwy Wawelu z Babelu/Babilonu, i skojarzenie legendy o smoku wawelskim z mitem o smoku babilońskim zabitym przez proroka Daniela, oraz licznymi wariantami ruskimi tej legendy. Dyskusyjną kwestią pozostaje źródło jej i droga do kronik polskich. Prawdopodobny zdaje się również związek Krakusa i Krakowa z mitycznym Key Kavusem (...) i prawdopodobną kontaminację z hisoryczna postacią Kurosza/Cyrusa."

A teraz jazda bez trzymanki. Tak mi dzisiaj przyszło do głowy w czasie bezsennej nocy. To będzie tak, jak z Wahadłem Foucalda Umberto Eco - każde zdanie jest prawdziwe, ale czy wszystkie razem tworzą prawdę?:
Arabowie na Słowian mówili Saqaliba (Sakaliba) co w jasny sposób narzuca tożsamość ze Sklawinami (po odrzuceniu samogłosek pozostaje SKLB lub SKLW, gdzie powszechnym zjawiskiem jest, że B=W. Mam na myśli dość późne arabskie opisy (choćby znanego nam wszystkim Ibn-Jakuba) i chyba właśnie dlatego niektórzy interpretują to określenie jako pochodzące z greki. Tylko czy aby na pewno sytuacja nie była odwrotna, czyli że Grecy przyjęli to określenie z języków wschodnich? Analogicznie jak w przypadku słowa "alfabet" - ja się jeszcze uczyłem, że to pochodzi z greki od pierwszych liter greckiego alfabetu (alfa, beta). Tylko nikt nie zauważył, że alfabet grecki jest późniejszy od fenickiego, gdzie już istniały te dwie pierwsze litery (różnie w różnych alfabetach nazywane i wymawiane, ale zawsze podobnie: alef, bet itd.). I jeszcze jedno - istnieje określenie Scytów w postaci: SAKOWIE, czyli mamy ten sam rdzeń co w słowie Saqaliba (niezależnie, czy Sakowie to odłam czy też inna nazwa Scytów, używana przez Persów). Od Saków do Scytów droga niedaleka (właściwie mogą to być nawet dwie wersje tej samej nazwy (to wpływ łaciny spowodował zmianę z K na C, podobnie jak w przypadku Keltów/Celtów czy Kurusa/Cyrusa). Dodajmy do tego, że Biblia określa Scytów jako Aszkuza/Askenez (znowu mamy ten sam rdzeń spółgłoskowy) a to stało sie podstawą do określenia mianem Aszkenazyjczyków wszystkich semitów (w praktyce Żydów) zamieszkujących Europę Wschodnią, czyli też i Polskę. Może i tą drogą przyszły do Polski nazwy miejscowości (jak Olkusz od el Kusz) i narzędzi (jak kilof, które według najnowszych etymologii może pochodzić z hebrajskiego - takie samo słowo występuje w PS 74).

Jak widać też mogę pisać książki w stylu Bieszka :)
krajarek
Sergent-Major
 
Posts: 152
Joined: Thursday, 2 September 2010, 08:55
Location: Księstwo Siewierskie

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby WarHammster » Tuesday, 29 March 2016, 14:04

Sclaveni->Scytowie->Cyrus->Cyloni. Dość tego fanklubu Bieszka :D.

Kraków najprawdopodobniej pochodzi od kurhanów "cruak, crug". Wawel moim zdaniem to połączenie war (z Irańskiego schronienie) i weles (bóstwo słowiańskie mogło być interpretowane jako byk lub wcielenie żmija). Mamy Małopolskie Żmigrody, które mogą wskazywać, że kultem tzw. Wiślan był Żmij (gadzie wcielenie Welesa). Religia Słowian była politeistyczna więc mogli czcić tych samyuch bogów w formie różnych zoointerpretacji np. Złotego Kura czy Raroga. W związku z tym porównanie naszego żmija do jakiegoś babilońskiego zaskrońca mija się z celem.

Cztery powody, które skreślają tą książkę jako poważną literaturę:

1. Starożytna Polska czyli LECHIA - nie było i nie ma starożytnej Polski. Arabscy podróżnicy nie zanotowali nazwy "Polska"! Słowianie nie stosowali nazw dla swoich ziem tylko wobec grup jakie tworzyli, osad lub imion kniaziów - to jest cholernie proste: NIE BYŁO TO IM DO NIECZEGO POTRZEBNE, NIE ZNALI PAŃSTWOWOŚCI, SŁOWIANIE BYLI EGALITARNI na co są dowody w postaci Awarów czy Bizancjum a później ŚCR. Jednak ta egalitarność i łatwość wchłaniania kultur pokazuje jak silną i liczną byli grupą, która dokonuje slawizacji wielu ludów (Awarów, Madziarów, Rusów, Rumunów, Bułgarów etc). Arabscy podróżnicy (i łacinnicy) nie zanotowali żadnej nazwy poza "krajem Mska/Mieszka lub Słowian". Polanie byli jedną z wielu ojcowizn a tak naprawdę nawet nie wiemy jak dokładnie nazywali siebie sami ci "Polanie". W kronikach wymienia się różne nazwy krajów ale kiedy mowa o Słowianach (przed rokiem 1000) piszą o nich "ci Słowianie" albo "w kraju Słowian" a nie np. Polanie, którzy byli tylko składnikiem "kraju Słowian". Kronikarze zaczynają używać terminu "Polska" po milenium. Nazwa Polska (Palania, Polonie, Polanie) prawdopodobnie została nam nadana przez łacinników z tego względu, że ówcześnie każde państwo (posiadało już) powinno mieć nazwę własną a skoro państwo Chrobrego było już jedną nogą w kulturze zachodniej (łacińskiej) dobrze było odebrać z rąk cesarza nazwę dla siebie, ludu i kraju jakim władał.
2. Nasze korzenie sięgają dalej niż 966 roku - toszto kościół nawet o tym mówi :D, każdy naród ma korzenie.
3. Mieszko słowiańskim królem - Kniaziem! Słowo król powstało prawdopodobnie od imienia Karola (Wielkiego) i nie jest pochodzenia "Polskiego" :lol:. Skoro podróżnik Al - Ibn Jakub znał (można przypuszczać) język Słowian, zanotował słowo "qnaz, istba, ulisce" i dokładnie je zinterpretował i nie zanotował nazwy Polska! Królem można było zostać tylko i wyłącznie w formie ceremoniału z namaszczeniem przez arcybiskupa. Owszem Mieszko był nazywany wcześniej przez łacinników "królem" ale tylko dlatego, że nie znano w łacinie odpowiedniego słowa do formy "kniaź" i nie należał jeszcze do kultury łacińskiej. Podobnie było z tym "królem" dla Słowian, ci nie znając jak nazywa się władców łacińskich przyjęli tą formą od imienia władcy zachodu "Karola". Zaś kniaź oznaczało wodza, później było używane również wobec władców państw słowiańskich a skoro kniaź włada państwem, dla łacinników jest równy królowi/Rex. Zmienia się to po przyjęciu chrztu ponieważ jak pisałem wyżej aby zostać królem należało mieć zgodę władz cesarstwa i duchowieństwa. Zatem ta "królewskość" Mieszka I wynikająca z bycia kniaziem została później skorygowana przez łacinników z uwagi, że nie przysługiwał mu tytuł króla zgodnie z tradycją karolińską a samego władcę słowiańskiego zdegradowano do duxa/princepsa i dalej był tzw. "królem Słowian", tak jak jego syn Chroby - niestety panu Bieszkowi wszystko się pojebało.
4. Jesteśmy najstarszym ludem w Europie - najstarszym ludem w Europie byli neandertalczycy, którzy wedle dat Bieszka powinni już spotykać się z Homo Lechitami.

cadrach wrote:
Swoją drogą wielka szkoda, że nie dysponujemy tłumaczeniami dzieł historycznych (i w ogóle literatury) z Iranu. Bariera językowa i sytuacja polityczna nie rokują też dobrze na przyszłość, a jest to na pewno skarbiec wiedzy, który ja widziałem tylko zamknięty przed moim nosem (tzn. otwarty, ale pełen niewiele mówiących "szlaczków"). No chyba że koledzy historycy mogą polecić jakieś książki, które są przekładami irańskich historyków, bądź polskie, które czerpią z oryginalnej literatury i bezpośrednio ze źródeł?


Dobra uwaga ale co nieco mamy w swoich zbiorach. Kluczem do poznania wielu nowych, ciekawych i na pewno przełomowych faktów są kroniki podróżników arabskich i nie tylko. Wspomniani już przez Krajarka Saqlabowie, którzy byli sprzedawani jako niewolnicy przez m.in Piastów co nieco opowiedzieli swoim nowym panom o ich kraju, obyczaju etc. Wiemy to dzięki arabiście śp. Józefowi Bielawskiemu, który był uczniem T. Kowalskiego. Prof. Józef Bielawski zmarł 19 września 1997, a wraz z jego śmiercią zakończył się okres pionierów w dziejach polskich badań nad światem arabskim Wielka Szkoda.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Jan_Kowalski
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Bielawski
Last edited by WarHammster on Tuesday, 29 March 2016, 14:44, edited 2 times in total.
http://warhammster.blogspot.com/
W żywocie Herborda - starszyzna nie może podjąć żadnej decyzji bez konsultacji z ludem.
User avatar
WarHammster
Général de Division
 
Posts: 3254
Joined: Thursday, 8 March 2012, 23:56
Location: Warszawa

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby cadrach » Tuesday, 29 March 2016, 14:19

Dzięki cdc9. Zerknąłem i muszę zgodzić się z Krajarkiem: ta dyskusja polega wyłącznie na zaprzeczeniu, że książka ma wartość. Opinia o niej pochodzi z lektury spisu treści, który ktoś przeczytał i odłożył rzecz na bok, a kilka innych osób temu przyklasnęło. Nie wiem, na ile książka świadczy o upadku nauki, ale pod upadkiem krytyki mogą się tam podpisać prawie wszyscy dyskutujący. Rozumiem, że to mogą być tak wielcy znawcy tematu, że im się nawet nie chciało pochylać nad punktowaniem błędów autora pracy, poza tym "to tylko internet", a nie miejsce na poważną krytykę, ale mnie - laikowi - niewiele ich opinia pomogła, a temat jest na tyle ciekawy, że skoro mam tę książkę pod nosem w bibliotece, to wkrótce przeczytam. Najwyżej stracę ostatki poczytalności i na następne spotkanie z grami do Krakowa pojadę z przyczepionym fioletowym migaczem do czoła i z garnkiem na głowie. (Słowa te są inspiracją czerpaną z owego poziomu krytyki dotyczącego poziomu nauki).

Po przeczytaniu artykułu, do którego link podał wcześniej Krajarek, uważam, że rzecz jest z warta poświęcenia chwili czasu i wyjścia poza spis treści. Potrafię w razie czego w miarę nieźle korzystać z dziś niezbędnej i zarazem w ogóle nieuczonej w szkołach umiejętności rozpoznawania słabych książek po 15 przeczytanych stronach, której w razie czego bez wahania użyję.

Mnie praca ta ciekawi z powodu, o którym nieco wcześniej pisałem: w Iranie, co było dla mnie bardzo ciekawe i zdumiewające, powszechny jest zupełnie inny model pojmowania naszej, polskiej historii (zdumiewające - bo w życiu bym nie pomyślał, że Polska - albo uściślając: byt zwany przez nich Lechistanem - zajmuje w ogóle jakieś miejsce w dawnej historii Iranu) - nie znam jego szczegółów, ale skoro jest to model obejmujący nasze dawne dzieje, to dlaczego by nie poszukać w nim czegoś ciekawego? Praca Makucha, choćby składała się z błędnych wniosków, opiera się na nim i choćby dlatego zerknę do niej. Postaram się złożyć waszmościom raport :)
Nie bądź obojętny! Dołóż swoją cegiełkę do upadku patriarchatu!
User avatar
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 605
Joined: Sunday, 6 November 2011, 11:30
Location: Las

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby Przemos19 » Friday, 1 April 2016, 16:49

Czy autor tej książki to nie próbował kiedyś udowodnić, że Słowianie mieli alfabet, ale zapis czytany od tyłu i dlatego wiele naszych słów czytanych od tyłu brzmi jak słowa germańskie?
http://www.przemos85.blogspot.com/ - blog poświęcony OWW2 i wargamingowi

http://www.battlegroup.net.pl - strona poświęcona Operation World War 2 i wargamingowi
User avatar
Przemos19
General der Panzertruppen
 
Posts: 4927
Joined: Saturday, 10 June 2006, 22:46
Location: Zawiercie/Katowice

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby krajarek » Saturday, 2 April 2016, 07:41

:D O tej koncepcji nie słyszałem (widać złe książki czytam) ale brzmi równie intrygująco jak to:

"Cywilizacja Gobi... została założona 70 000 lat temu przez Ujgurów z pacyficznego kontynentu Mu... Była to największa kolonia cywilizacji Mukulia na Ziemi. Rozciągała się praktycznie od Oceanu Spokojnego do Oceanu Atlantyckiego."

Wykropkowałem trochę, bo nie chce mi się przepisywać. Ale najbardziej zaintrygowało mnie nie te 70 tysięcy lat (czyli dawniej, niż wypiętrzyły się Himalaje) tylko owa kolonia cywilizacji Mukulia".
krajarek
Sergent-Major
 
Posts: 152
Joined: Thursday, 2 September 2010, 08:55
Location: Księstwo Siewierskie

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby cdc9 » Saturday, 2 April 2016, 22:28

Skąd Wy macie takie dane towarzysze? Toż to jeden z najbardziej odkrywczych dla mnie wątków w całym Forum. :)
PS. Nie mogę: w "Pod wąsatym grenadierem" jest też coś o starożytnych lechickich bitwach. :D
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
User avatar
cdc9
Generał Broni
 
Posts: 5663
Joined: Thursday, 23 March 2006, 10:23
Location: Bydgoszcz

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby cadrach » Sunday, 3 April 2016, 00:18

Cywilizacja Mukulia to jedno, ale 70000 lat robi swoje i należy się szacunek dla badacza, który osadził cywilizację Mukulia w czasie. Wiadomo, że chodzi o przybliżoną datę, pewnie +/- 10000 lat, co to jest. Ale czy aby na pewno nie było to 90000? Albo 50000? Tak więc: czapki z głów.

Zacząłem więc poszukiwania. Jako amator wpisałem tylko w przeglądarce "cywilizacja Mukulia". Okazało się, że Mukulia ma chrześcijańskie korzenie. W tym wspaniałym państwie obywatele nie musieli pracować i zajmowali się rozmyślaniem nad życiem i śmiercią, a robili to tak zawzięcie, że między 40000 a 28000 rokiem przed Chrystusem nie zanotowano tam kradzieży. Jestem tylko ciekawy, cóż to był za gagatek, co wyłamał się w 28000 przed Chrystusem i coś komuś podwędził. Chciałem podać link do tych rewelacji, ale pomyślałem, że nie godzi się, by takie dane zamieszczać na forum o grach związanych z nędznymi paroma ostatnimi tysiącleciami historii.

Wypisuję się z wątku :)
Nie bądź obojętny! Dołóż swoją cegiełkę do upadku patriarchatu!
User avatar
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
 
Posts: 605
Joined: Sunday, 6 November 2011, 11:30
Location: Las

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby elahgabal » Saturday, 9 April 2016, 17:54

krajarek wrote:Na koniec trochę analogiczny przykład z własnego podwórka. Na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat w mojej okolicy (tak między Sławkowem a Będzinem) odkryto najstarsze w Polsce piece do wytopu ołowiu i srebra. Jest kilkadziesiąt czy nawet kilkaset, zgrupowanych w całe osady produkcyjne. To oczywiście burzy całą dotychczasową koncepcję, że jedyne wczesnośredniowieczne srebro w Polsce pochodziło z importów, głównie arabskich. Tymczasem okazuje się, że nasi pierwsi Piastowie* (piece są ostrożnie datowane na XI-XII wiek) stąd właśnie czerpali swoją kasę. A może to była jedna z przyczyn (drugie obok soli bogactwo naturalne) przeniesienia stolicy z Gniezna do Krakowa... Dyskutuje się o tym już na zagranicznych konferencjach naukowych, a w Polsce opór paru zasłużonych profesorów jest jak mur nie do przebicia. Chociaż - są już pewne wyłomy, jak choćby najnowsze wydania "Archeologii Polski średniowiecznej" A. Buko.


Strzeliła mnie oto w głowę taka refleksja: może to właśnie miał na myśli Gall Anonim, gdy pisał, że u nas "srebro było tanie jak słoma".
Czyli pod tym przesadzonym stwierdzeniem krył się być może fakt intensywnego własnego wydobycia?
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
User avatar
elahgabal
Général en Chef
 
Posts: 5880
Joined: Tuesday, 18 November 2008, 20:14
Location: Kraków

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby krajarek » Monday, 11 April 2016, 07:56

Refleksja słuszna i celna :) To zdanie z Galla jest jednym z dowodów historycznych potwierdzających to, co odkryli archeolodzy.
krajarek
Sergent-Major
 
Posts: 152
Joined: Thursday, 2 September 2010, 08:55
Location: Księstwo Siewierskie

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby WarHammster » Wednesday, 4 May 2016, 20:00

http://warhammster.blogspot.com/
W żywocie Herborda - starszyzna nie może podjąć żadnej decyzji bez konsultacji z ludem.
User avatar
WarHammster
Général de Division
 
Posts: 3254
Joined: Thursday, 8 March 2012, 23:56
Location: Warszawa

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby leliwa » Thursday, 5 May 2016, 10:30

WarHammster wrote:
3. Mieszko słowiańskim królem - Kniaziem! Słowo król powstało prawdopodobnie od imienia Karola (Wielkiego) i nie jest pochodzenia "Polskiego" :lol:. Skoro podróżnik Al - Ibn Jakub znał (można przypuszczać) język Słowian, zanotował słowo "qnaz, istba, ulisce" i dokładnie je zinterpretował i nie zanotował nazwy Polska! Królem można było zostać tylko i wyłącznie w formie ceremoniału z namaszczeniem przez arcybiskupa. Owszem Mieszko był nazywany wcześniej przez łacinników "królem" ale tylko dlatego, że nie znano w łacinie odpowiedniego słowa do formy "kniaź" i nie należał jeszcze do kultury łacińskiej. Podobnie było z tym "królem" dla Słowian, ci nie znając jak nazywa się władców łacińskich przyjęli tą formą od imienia władcy zachodu "Karola". Zaś kniaź oznaczało wodza, później było używane również wobec władców państw słowiańskich a skoro kniaź włada państwem, dla łacinników jest równy królowi/Rex. Zmienia się to po przyjęciu chrztu ponieważ jak pisałem wyżej aby zostać królem należało mieć zgodę władz cesarstwa i duchowieństwa. Zatem ta "królewskość" Mieszka I wynikająca z bycia kniaziem została później skorygowana przez łacinników z uwagi, że nie przysługiwał mu tytuł króla zgodnie z tradycją karolińską a samego władcę słowiańskiego zdegradowano do duxa/princepsa i dalej był tzw. "królem Słowian", tak jak jego syn Chroby - niestety panu Bieszkowi wszystko się pojebało.


Polskie słowo "król" powstało od imienia Karola Wielkiego dokładnie tak samo jak germańskie "Kaiser" powstało od od przydomka Gajusza Juliusza zwanego Cezarem (czyli kędzierzawym). Dodam że w przypadku uzyskania godności królewskiej w Polsce, podobnie jak i na Węgrzech kluczowa była zgoda papieża i zwykle odbywało się to wbrew roszczeniom królów niemieckich noszących tytuł cesarzy rzymskich, którzy rościli sobie prawo do zwierzchności nad ziemiami państwa piastowskiego. Koronacja była znakiem suwerenności i niezależności właśnie od cesarzy. Popatrzmy jak późno uzyskali godność królewską Czesi - podlegli w owym czasie władzy cesarskiej. Podobno rolę w podkreślaniu swej niezależności od władzy cesarskiej miało posiadanie własnej metropolii kościelnej wbrew roszczeniom zwierzchności arcybiskupów z cesarskiego Magdeburga. Dlatego Thietmar tak bardzo nie lubił Bolesława Chrobrego i dawał to odczuć w swej kronice.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
User avatar
leliwa
Général de Division Commandant de place
 
Posts: 4258
Joined: Thursday, 22 December 2005, 19:00
Location: środkowe Nadwieprze

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby Pawel.M » Thursday, 7 July 2016, 10:51

cadrach wrote:Dzięki cdc9. Zerknąłem i muszę zgodzić się z Krajarkiem: ta dyskusja polega wyłącznie na zaprzeczeniu, że książka ma wartość. Opinia o niej pochodzi z lektury spisu treści, który ktoś przeczytał i odłożył rzecz na bok, a kilka innych osób temu przyklasnęło.

Proponuję lekturę ostatniego postu - jego autor, Dargas to Dariusz Andrzej Sikorski - Pracownik naukowy Zakładu Historii Średniowiecznej na UAM. Makuch został zaorany i uciekł od dalszej dyskusji:
http://www.historycy.org/index.php?show ... &p=1534858
Pawel.M
Enfant de troupe
 
Posts: 2
Joined: Thursday, 7 July 2016, 10:41

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby Raleen » Thursday, 7 July 2016, 10:56

Myślę, że szkoda męczyć temat. Z daleka widać mniej więcej jakiego rodzaju to jest książka ;)
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
User avatar
Raleen
Colonel Général
 
Posts: 34367
Joined: Thursday, 22 December 2005, 15:40
Location: Warszawa

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby Grisznak » Sunday, 28 August 2016, 09:45

Próbowałem kiedyś dyskutować z autorem i jego zwolennikami na stronie wydawcy - usłyszałem, że jestem konwencjonalnym historykiem, myślącym schematami i niezdolnym do zaakceptowania czegoś, co burzyłoby mój porządek świata. Ot, klasyka u twórców takich teorii.
Osobiście myślę, że spora część tzw. "lechitów" to po prostu trolle. Część to pewnie pogrobowcy różnych Stachniuków i Stachów z Warty, czyli słowianofili z XX-lecia międzywojennego. A część to zwyczajni idioci.
Jeden z moich znajomych swego czasu pisał o jednym z głównych "dowodów" Bieszka et consortes, czyli rzekomej "mapie wielkiej lechii". Tu jest ten tekst: https://fanbojizycie.wordpress.com/2016 ... -podrobce/
User avatar
Grisznak
Caporal-Fourrier
 
Posts: 88
Joined: Monday, 20 June 2016, 10:36

Re: Słowiańscy królowie Lechii (J. Bieszk, Bellona)

Postby krajarek » Wednesday, 26 October 2016, 14:26

Tak dla ciekawości - właśnie widziałem kontynuację: "Chrześcijańscy królowie Lechii" (sic!!!) Nawet mi się nie chciało przeglądać...
krajarek
Sergent-Major
 
Posts: 152
Joined: Thursday, 2 September 2010, 08:55
Location: Księstwo Siewierskie

PreviousNext

Return to Literatura

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 4 guests