Klub interesującej książki

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5648
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Klub interesującej książki

Post autor: cdc9 » wtorek, 10 kwietnia 2018, 13:14

Dołącz do tego jeszcze skurwysynów z Selbstchutzu i nie zapomnij na konto Polaków dodać bydgoskiej Doliny Śmierci lub Piaśnicy na Kaszubach.
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
Awatar użytkownika
Przemos19
General der Panzertruppen
Posty: 4961
Rejestracja: sobota, 10 czerwca 2006, 22:46
Lokalizacja: Zawiercie/Katowice
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Przemos19 » wtorek, 10 kwietnia 2018, 18:58

cdc9 - liczba 200 000 wynika z tego co podałem, liczenia obywateli polskich sprzed września 1939. Przewijało się to nawet w programach publicystycznych i dyskusjach na TVP Info. To że wnioski autora są nieprawidłowe to inna kwestia. Realnie aktywnych Polaków mogło być z 20-50 tysięcy - ktoś wszakże donosił np. na rodzinę Ulmów doniósł granatowy policjant, Polak.
Jeszcze przed wojną dochodziło do antyżydowskich incydentów, np. w okręgu białostockim w 1936 roku było 800 incydentów - pobicia, zabójstwa, niszczenie mienia. Taki był klimat.
http://www.przemos85.blogspot.com/ - blog poświęcony OWW2 i wargamingowi

http://www.battlegroup.net.pl - strona poświęcona Operation World War 2 i wargamingowi
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5648
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Klub interesującej książki

Post autor: cdc9 » wtorek, 10 kwietnia 2018, 19:30

Naprawdę chcesz się licytować? Chcesz stawiać znak równości między zamieszkami na uczelniach, a współpracą ludzi narodowości żydowskiej z NKWD w latach 1939-41? Delikatnie zwrócę tylko uwagę, że wybijający w żydowskim sklepie szybę endek musiał liczyć się, że dostanie pałą przez plecy od policjanta (co by nie pisać, to sanacja nie była antysemicka), natomiast na Kresach Żyd-denuncjator (nie każdy Żyd był denuncjatorem, aby była jasność) wysyłał Polaków na śmierć w Sybirze, czy innym Kazachstanie.
Zwróć uwagę, że ja nie mam problemu z pisaniem (także w domyśle), że nie wszyscy Żydzi byli oprawcami, ba dla prawowiernych Żydów byli to pewnie szumowiny, natomiast Ty po prostu piszesz o Polakach i polskich zbrodniach. A, że pod Polaków podkładasz Ukraińców czy Niemców, to już nie ma dla Ciebie jak widzę znaczenia.
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Re: Klub interesującej książki

Post autor: elahgabal » środa, 11 kwietnia 2018, 18:14

Przemos19 pisze:Pod pojęciem Polacy rozumie obywateli polskich sprzed września 1939 roku. W takim wypadku spora część kolaborantów ukraińskich to Polacy po obywatelstwie. Co więcej, Bandera też był obywatelem polskim :)
Mam pytanie logiczne: jeżeli żydowski komunista (powiedzmy spod Tarnopola) z polskim dowodem osobistym w kieszeni wydałby żydowskiego oficera WP (np. rodem z Krakowa) sowietom to to się liczy do "mordów Polaków na Żydach"?
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 292
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Klub interesującej książki

Post autor: TommyGn » środa, 11 kwietnia 2018, 20:43

elahgabal pisze:
Przemos19 pisze:Pod pojęciem Polacy rozumie obywateli polskich sprzed września 1939 roku. W takim wypadku spora część kolaborantów ukraińskich to Polacy po obywatelstwie. Co więcej, Bandera też był obywatelem polskim :)
Mam pytanie logiczne: jeżeli żydowski komunista (powiedzmy spod Tarnopola) z polskim dowodem osobistym w kieszeni wydałby żydowskiego oficera WP (np. rodem z Krakowa) sowietom to to się liczy do "mordów Polaków na Żydach"?
Jak najbardziej elahgabalu. Dla ortodoksyjnych Żydów, Żydem jest tylko ten który jest wierzący i praktykujący, itd. Więc na logikę, komunista [na logikę] wyparł się Jehowy, więc Żydem nie jest tylko komunistą.
I to by było na tyle jeśli chodzi o wygibasy logiczne.
Ja czekam niecierpliwie na "Kraśnik 1914", i mnie zżera, bo oficjalnie ma być dostępny od 19, a w ofercie księgarni wysyłkowych już jest. Tylko nie jest jasne, czy już jest, czy to tylko przedsprzedaż.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 292
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Klub interesującej książki

Post autor: TommyGn » środa, 11 kwietnia 2018, 20:52

Przemos19 pisze:cdc9 - liczba 200 000 wynika z tego co podałem, liczenia obywateli polskich sprzed września 1939. Przewijało się to nawet w programach publicystycznych i dyskusjach na TVP Info. To że wnioski autora są nieprawidłowe to inna kwestia. Realnie aktywnych Polaków mogło być z 20-50 tysięcy - ktoś wszakże donosił np. na rodzinę Ulmów doniósł granatowy policjant, Polak.
Jeszcze przed wojną dochodziło do antyżydowskich incydentów, np. w okręgu białostockim w 1936 roku było 800 incydentów - pobicia, zabójstwa, niszczenie mienia. Taki był klimat.
Niestety klimat był na donoszenie, nie tylko na Żydów. Moja babcia zaliczyła Gestapo, bo jakieś bydle doniosło [nie wiem czy tylko dla pieniędzy, czy nabijało punkty na folklistę]. A nie był to odosobniony przypadek. Kiedyś był artykuł o znalezionych w niemieckich archiwach donosach. Dużo tego było.
Ostatnio zmieniony czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:23 przez TommyGn, łącznie zmieniany 1 raz.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Re: Klub interesującej książki

Post autor: elahgabal » środa, 11 kwietnia 2018, 22:09

TommyGn pisze:Jak najbardziej elahgabalu. Dla ortodoksyjnych Żydów, Żydem jest tylko ten który jest wierzący i praktykujący, itd. Więc na logikę, komunista [na logikę] wyparł się Jehowy, więc Żydem nie jest tylko komunistą.
I to by było na tyle jeśli chodzi o wygibasy logiczne.
Na podstawie poniższego wnioskuję o skreślenie Izraelczyków z listy Żydów. :lol:

https://warszawskagazeta.pl/felietony/j ... den-sposob
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 292
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Klub interesującej książki

Post autor: TommyGn » czwartek, 12 kwietnia 2018, 00:22

O miót gazetka. Na moim innym forum modelarskim był jeszcze znawca tematu, co to najpierw dzielił Żydów na sef. i ask. Ty może wiesz o co mu chodziło?
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5571
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 155 times
Been thanked: 41 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Telamon » czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:03

Prawdopodobnie o aspekt etniczny. Według niektórych Sefardyjczycy nie są spokrewnieni z Aszkenazyjczykami. Nie mają wspólnych przodków.

W takim razie wypada jeszcze sięgnąć po Felaszy, Kaifengów i chyba nawet żydów karaibskich.
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 292
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Klub interesującej książki

Post autor: TommyGn » czwartek, 12 kwietnia 2018, 01:14

Telamon pisze:Prawdopodobnie o aspekt etniczny. Według niektórych Sefardyjczycy nie są spokrewnieni z Aszkenazyjczykami. Nie mają wspólnych przodków.

W takim razie wypada jeszcze sięgnąć po Felaszy, Kaifengów i chyba nawet żydów karaibskich.
Otóż to Telamonie, dziękuję. Tak więc były "znawcy" wywody typu, którzy Żydzi są koszer, a którzy nie.
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4236
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Klub interesującej książki

Post autor: leliwa » czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:38

TommyGn pisze:
elahgabal pisze:
Przemos19 pisze:Pod pojęciem Polacy rozumie obywateli polskich sprzed września 1939 roku. W takim wypadku spora część kolaborantów ukraińskich to Polacy po obywatelstwie. Co więcej, Bandera też był obywatelem polskim :)
Mam pytanie logiczne: jeżeli żydowski komunista (powiedzmy spod Tarnopola) z polskim dowodem osobistym w kieszeni wydałby żydowskiego oficera WP (np. rodem z Krakowa) sowietom to to się liczy do "mordów Polaków na Żydach"?
Jak najbardziej elahgabalu. Dla ortodoksyjnych Żydów, Żydem jest tylko ten który jest wierzący i praktykujący, itd. Więc na logikę, komunista [na logikę] wyparł się Jehowy, więc Żydem nie jest tylko komunistą.
I to by było na tyle jeśli chodzi o wygibasy logiczne.
Ja czekam niecierpliwie na "Kraśnik 1914", i mnie zżera, bo oficjalnie ma być dostępny od 19, a w ofercie księgarni wysyłkowych już jest. Tylko nie jest jasne, czy już jest, czy to tylko przedsprzedaż.
Ale to byłby mord komunisty na Żydzie (lub Polaku - jeśli ten oficer utożsamiał się też z państwem polskim), a nie Polaka na Żydzie, bo komunista nie jest Polakiem, ani Żydem tylko człowiekiem sowieckim, a tego dotyczyło pytanie. Czyli nie jest to prawda. A swoją drogą, w niektórych publikatorach komuniści żydowskiego pochodzenia jak tylko zaczynają kogoś mordować to tracą swoją żydowskość i stają się komunistami, a jak ich spotka sprawiedliwa kara z rąk polskiego, czy innego podziemia to nagle swoją żydowskość cudownie odzyskują i wtedy jest to "antysemityzm".
Poza tym z tym wyparciem się Boga to nie jest tak prosto. W końcu syjoniści, którzy utworzyli nie wszyscy byli religijnymi Żydami, a uważali się za Żydów. Stworzyli jakby taką świecką i państwową religię-ideologię nacjonalistyczną.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2794
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 8 times
Been thanked: 9 times

Re: Klub interesującej książki

Post autor: RAJ » czwartek, 12 kwietnia 2018, 10:46

Dodajmy, że żydowskie organizacje tworzące Izrael były lewicowe i chętnie współpracowały z Sojuzem.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
TommyGn
Adjudant-Major
Posty: 292
Rejestracja: piątek, 29 sierpnia 2014, 12:11
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Klub interesującej książki

Post autor: TommyGn » czwartek, 12 kwietnia 2018, 11:28

leliwa pisze:
TommyGn pisze:
elahgabal pisze: Mam pytanie logiczne: jeżeli żydowski komunista (powiedzmy spod Tarnopola) z polskim dowodem osobistym w kieszeni wydałby żydowskiego oficera WP (np. rodem z Krakowa) sowietom to to się liczy do "mordów Polaków na Żydach"?
Jak najbardziej elahgabalu. Dla ortodoksyjnych Żydów, Żydem jest tylko ten który jest wierzący i praktykujący, itd. Więc na logikę, komunista [na logikę] wyparł się Jehowy, więc Żydem nie jest tylko komunistą.
I to by było na tyle jeśli chodzi o wygibasy logiczne.
Ja czekam niecierpliwie na "Kraśnik 1914", i mnie zżera, bo oficjalnie ma być dostępny od 19, a w ofercie księgarni wysyłkowych już jest. Tylko nie jest jasne, czy już jest, czy to tylko przedsprzedaż.
Ale to byłby mord komunisty na Żydzie (lub Polaku - jeśli ten oficer utożsamiał się też z państwem polskim), a nie Polaka na Żydzie, bo komunista nie jest Polakiem, ani Żydem tylko człowiekiem sowieckim, a tego dotyczyło pytanie. Czyli nie jest to prawda. A swoją drogą, w niektórych publikatorach komuniści żydowskiego pochodzenia jak tylko zaczynają kogoś mordować to tracą swoją żydowskość i stają się komunistami, a jak ich spotka sprawiedliwa kara z rąk polskiego, czy innego podziemia to nagle swoją żydowskość cudownie odzyskują i wtedy jest to "antysemityzm".
Poza tym z tym wyparciem się Boga to nie jest tak prosto. W końcu syjoniści, którzy utworzyli nie wszyscy byli religijnymi Żydami, a uważali się za Żydów. Stworzyli jakby taką świecką i państwową religię-ideologię nacjonalistyczną.
A faktycznie, późno było i umknęło mi, że oficjalnie ZSRR obowiązkowo przyznał obywatelstwo całej ludności ziem wcielonych.
Więc wychodzi na to człowiek sowiecki doniósł na drugiego człowieka sowieckiego.
Nie byli religijni, czy nie byli ortodoksyjnie religijni?
Kiedy drzewa padają, i pni wycieka żywica jak krew - Janusz Reichel - Czorsztyn '91 https://www.youtube.com/watch?v=7cdP1fm4VjM
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4236
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Re: Klub interesującej książki

Post autor: leliwa » czwartek, 12 kwietnia 2018, 14:58

TommyGn pisze:
leliwa pisze:
TommyGn pisze: "Mam pytanie logiczne: jeżeli żydowski komunista (powiedzmy spod Tarnopola) z polskim dowodem osobistym w kieszeni wydałby żydowskiego oficera WP (np. rodem z Krakowa) sowietom to to się liczy do "mordów Polaków na Żydach"?"
Jak najbardziej elahgabalu. Dla ortodoksyjnych Żydów, Żydem jest tylko ten który jest wierzący i praktykujący, itd. Więc na logikę, komunista [na logikę] wyparł się Jehowy, więc Żydem nie jest tylko komunistą.
Ale to byłby mord komunisty na Żydzie (lub Polaku - jeśli ten oficer utożsamiał się też z państwem polskim), a nie Polaka na Żydzie, bo komunista nie jest Polakiem, ani Żydem tylko człowiekiem sowieckim, a tego dotyczyło pytanie. Czyli nie jest to prawda. A swoją drogą, w niektórych publikatorach komuniści żydowskiego pochodzenia jak tylko zaczynają kogoś mordować to tracą swoją żydowskość i stają się komunistami, a jak ich spotka sprawiedliwa kara z rąk polskiego, czy innego podziemia to nagle swoją żydowskość cudownie odzyskują i wtedy jest to "antysemityzm".
Poza tym z tym wyparciem się Boga to nie jest tak prosto. W końcu syjoniści, którzy utworzyli nie wszyscy byli religijnymi Żydami, a uważali się za Żydów. Stworzyli jakby taką świecką i państwową religię-ideologię nacjonalistyczną.
A faktycznie, późno było i umknęło mi, że oficjalnie ZSRR obowiązkowo przyznał obywatelstwo całej ludności ziem wcielonych.
Więc wychodzi na to człowiek sowiecki doniósł na drugiego człowieka sowieckiego.
Nie byli religijni, czy nie byli ortodoksyjnie religijni?
Ale Kraków nie został włączony do Sowietów, tak więc wychodząc z jednego błędu wpadasz w gorszy. Proszę nie brnij w to dalej. Oficer z Krakowa nie był oficerem sowieckim tylko polskim, więc identyfikował się z państwem polskim. A poza tym ty tak na serio idziesz za tym przyznaniem obywatelstwa sowieckiego przez ZSRS? Pytanie dotyczyło zdeklarowanego komunisty pochodzenia żydowskiego, a więc człowieka, który z własnej woli stał się człowiekiem sowieckim, a nie został w ich poczet pod przymusem i wbrew własnej woli wpisany.

Poza tym syjonizm zaprzeczył identyfikacji Żyd = wyznawca judaizmu. Syjonista nie musi już wierzyć w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, wystarczy, że wierzy w naród żydowski. Bardziej odnosi się to do lewicowych syjonistów, bardziej skłonnych do materialistycznego widzenia świata, bo z kolei syjoniści-rewizjoniści podkreślali rolę religii jako spoiwa narodu żydowskiego, na wzór wielu ruchów narodowych o rodowodzie chrześcijańskim. Zresztą poza ortodoksyjnym judaizmem pozostają też chasydzi i inne sekty żydowskie.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
cadrach
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 687
Rejestracja: niedziela, 6 listopada 2011, 10:30
Lokalizacja: Puszcza Piska
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: cadrach » środa, 18 kwietnia 2018, 17:52

And now for something completely different...W podzięce za polecenie jednej czy dwóch ciekawych książek, które dzięki wątkowi przeczytałem, postanowiłem dołączyć do klubu i wrzucać tu ciekawsze rzeczy z „historią” w tytule lub temacie.

„Odlot. Kulturowa historia odurzenia”, Stuart Walton, wydawnictwo Aletheia, 2017. Tłumaczyła Anna Kunicka.
Książka przedstawia przekrój technik odurzania się oraz kulturotwórczą funkcję substancji psychoaktywnych. Jest też głosem w dyskusji na temat legalizacji tych środków oraz krytycznym komentarzem wobec jakości sporu z nimi związanego. Z tego względu duża część pracy jest historią różnych prohibicji i szerokim omówieniem powodów, dla których te substancje były przez tzw. cywilizację zachodnią zakazywane lub, w nielicznych jak dotąd przypadkach, ponownie legalizowane (głównie kofeina, alkohol). Opisane zostały - przekrojowo - wszystkie klasy substancji psychoaktywnych pod względem działania na świadomość, na zdrowie, historii ich stosowania i zakazu, z licznymi anegdotami związanymi z literaturą przedmiotu, czasem kontaktem z „respondentami”, czasem doświadczeniami autora oraz odniesieniami do dyskusji, w których po pierwszym wydaniu książki autor brał udział w brytyjskich mediach. Jest trochę ciekawych informacji na temat działań DEA i różnych organizacji „anty”, na temat czarnego rynku i jego rozmiarze (ponoć 1% światowego PKB). Interesująco, choć ciągle to przekrój, omówiony jest okres prohibicji w USA oraz efekty, jakie zakaz sprzedaży alkoholu przyniósł na właściwie cały aparat państwowy w ciągu trzynastu lat obowiązywania. Omówione są też przypadki krajów, które odeszły od dotychczasowego modelu.
Spośród książek „w temacie” dostępnych na rynku polskim, ta wydaje się najbardziej przystępna, a przede wszystkim porusza problem społeczny z najbliższej nam perspektywy, bo napisano ją ledwie kilkanaście lat temu, a czytelnik polski dostaje od razu jej drugie wydanie, z 2015.
„Odlot” polecam wszystkim zainteresowanym tematem. Konserwatywny krąg kulturowy, w jakim się znajdujemy, nie sprzyja poszerzaniu wiedzy na omawiane przez Waltona problemy. Łatwo o wpadnięcie w pułapkę i posługiwanie się obiegowymi opiniami, dalekimi od rzeczywistości. Kto chciałby nabrać szerszej perspektywy i wyjść poza chyba standardowy (tak sądzę) u nas model pobłażliwości wobec alkoholu i zarazem nieufności choćby wobec trawki, by nie mówić o różnego rodzaju stymulantach czy halucynogenach, może zacząć od Waltona. Wiedza na temat takich substancji jak heroina, metamfetamina, psylocyna itp. jest na pewno lepsza od niewiedzy lub ignorancji. Kto perspektywę ma, na pewno znajdzie w niej wiele interesujących danych. Książka roi się od anegdot. Niestety, ma ona też sporo nudnych momentów, większość w przedostatnim rozdziale „X muza”, gdzie omawiany jest na zbyt licznych przykładach alians ludzi sztuki z narkotykami. Moim zdaniem taki sam rozdział o „ludziach nauki”, np. lekarzach byłby o wiele ciekawszy, a materiału jest przecież dość (by wymienić tu choćby przypadek Alberta Hofmanna). Reszta jest ciekawa, poczynając od rozdziału o rodzaju prohibicji wprowadzanej przez chrześcijan w czasach późnego cesarstwa, a kończąc na analizie wyrzucania poza nawias odmiennych stanów świadomości za sprawą obsesji prohibicyjnej XX wieku przez rozrośnięte i znacznie już bardziej wpływowe współczesne administracje państwowe.
no school, no work, no problem
ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”