Klub interesującej książki

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37030
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 345 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Raleen » niedziela, 8 października 2017, 09:10

Zajrzałem na tamto forum, zresztą wyżej cytuję jedną wypowiedź z niego. Nie wiem w związku z tym po co po raz kolejny mnie tam odsyłasz.
Wysoki pisze:Wszystko fajnie tylko mamy jeden problem, który pomijasz.
Ja jestem nie tylko potencjalnym klientem, ale i książkę kupiłem.
Dla mnie podany tytuł jest idealny i w prosty sposób oddaje o co chodzi - nie jakieś wojny wewnętrzne, tylko konkretne wojny konkretnych ludzi. Dlatego piszę, że ja sobie lepszego nie wyobrażam.
Ty sobie wyobrażasz - OK, tylko Ty tej książki nie kupiłeś i podejrzewam nie kupisz.
A tytuły mają dotrzeć do swojego docelowego targetu, nie być tylko przyjemną w odbiorze literaturą.
To jest argument czysto personalny. Co to ma za znaczenie, że dla Ciebie osobiście z jakichś ściśle indywidualnych względów to jest dobre, i co ma za znaczenie, że ja tej książki prawdopodobnie nie kupię (zresztą zakładanie tego też jest delikatnie mówiąc ryzykowne z Twojej strony, bo skąd wiesz co ja kupię a czego nie kupię)? Wartość argumentów opartych na czysto subiektywnych ocenach tego typu, że mnie się podobają książki w zielonych okładkach, a komuś tam w czerwonych (bo tak...) jest generalnie rzecz biorąc dość niewielka jeśli z kimś polemizujesz.
Wysoki pisze:Autor używa w pracy różnych określeń, miejscami dominuje dujun. Pojawia się też i słowo watażka, ale z tego co widzę jest raczej stosowane do mniejszych warlordów (typu rządzących powiatem a nie prowincją) lub po prostu przywódców band. Oprócz tego, co widać choćby po spisie treści są i panowie wojny.
Jeśli tak autor zrobił, to bardzo dobrze zrobił. Powinien jedynie dać inny tytuł, bez tych warlordów, i nikt nie miałby żadnych zastrzeżeń (no, może poza najbardziej zainteresowanymi...). Sądzę, że poza tymi dwoma propozycjami, które wyżej zamieściłem, z pewnością można jeszcze wymyślić jakiś inny tytuł. Ja oceniam to czysto językowo. Nie rozumiem po co narażać się na tego typu spory terminologiczne i dyskusje, skoro można to wszystko ominąć. Nie rozumiem dlaczego ignorujesz najprostszy i najskuteczniejszy argument, jaki się tu pojawia.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37030
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 345 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Raleen » poniedziałek, 9 października 2017, 08:29

Nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać, na szczęście też nie muszę, patrzę na to z boku, bez żadnych sympatii czy antypatii zarówno do książki, jak i do autora. Szkoda natomiast, że usiłujecie ze mną polemizować argumentami odnoszącymi się do mojej osoby (w pierwszym przypadku kolega wcześniej - o tym, że książki nie kupię, nie wiem co to ma do rzeczy, pomijając już fakt, że nie wszyscy muszą ją kupować, bo są jeszcze biblioteki, w drugim przypadku - wywodami na temat moich umiejętności, w sytuacji gdy nigdzie nie pisałem ani nie sugerowałem, że jestem specjalistą w tej dziedzinie, i robi to ktoś kto ani mnie bliżej nie zna ani nie ma pojęcia co w życiu robiłem).
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Trampon
Adjudant-Major
Posty: 293
Rejestracja: poniedziałek, 3 listopada 2014, 18:05
Lokalizacja: blisko fabryki traktorów
Been thanked: 1 time

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Trampon » poniedziałek, 9 października 2017, 11:15

Wysoki pisze:(...)
Bo warlord w j. polskim jest używany od lat 70. XX w. (...)
Wiem że mało merytorycznie i w w zasadzie nie na temat - ale niektórzy zagrywali się w 1 część Warlords - a ta ukazała się na PC gdzieś na początku lat 90-tych. Wątpię jednak aby to miało znaczenie dla tłumacza 8-)
"W świecie kolekcjonerów nader często dochodzi do zbrodni. Kolekcjonerzy to szaleńcy albo fanatycy na granicy szaleństwa, zaślepieni żądzą posiadania zdolni są do najgorszych przestępstw".
E. Niziurski, Nowe Przygody Marka Piegusa.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37030
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 345 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Raleen » poniedziałek, 9 października 2017, 12:59

Moim zdaniem z historykami to jest tak, że często potrzebują takich trochę sztucznych sporów. Można powiedzieć, że po części stanowią one sens ich istnienia. W takich sytuacjach mogą podzielić się na dwa bądź więcej obozów i bardzo długo przekonywać się co do słuszności bądź nie jakiegoś terminu czy sformułowania. Nie przeczę, że takie dyskusje bywają czasem same w sobie interesujące, ale zazwyczaj nie prowadzą do rozstrzygnięcia, do jakichś konkretniejszych wniosków, które byłyby powszechnie przyjmowane, chyba że wniosek sprowadza się do tego, że we wszystkich prezentowanych wersjach czy poglądach jest ziarnko prawdy i w jakiejś mierze każdy należałoby zaakceptować, czyli właściwie pozostajemy w punkcie wyjścia. To samo zjawisko można niekiedy dostrzec wśród pokrewnych specjalności i wśród pasjonatów, którzy w jakiejś mierze wsiąkli w środowisko historyków - z racji dłuższego obcowania z nim.

W tej sytuacji pojawia się ktoś taki jak ja, kto stosuje argument nie tyle historyczny, co językowy, dziennikarski, pokazujący, że pewne rzeczy można ująć w taki sposób, że cała ta dyskusja (w tym przypadku nad jednym kontrowersyjnym słowem w tytule) staje się w jakiejś mierze zbędna. W związku z tym, że dość liczne grono (w tym przypadku na sąsiednim forum) mocno się w tą dyskusję zaangażowało, pozajmowało różne stanowiska, wykonało pewną pracę intelektualną nad tym, by je uzasadnić, przyjęcie ot tak, że jest inne rozwiązanie, wobec którego te dyskusje i spory tracą sens, nie jest łatwe, bo oznacza to, że w jakiejś mierze napracowali się niepotrzebnie (choć taka dyskusja sama w sobie - jak pisałem wcześniej - zawsze ma pewną wartość).
Trampon pisze:
Wysoki pisze:(...)
Bo warlord w j. polskim jest używany od lat 70. XX w. (...)

Wiem że mało merytorycznie i w w zasadzie nie na temat - ale niektórzy zagrywali się w 1 część Warlords - a ta ukazała się na PC gdzieś na początku lat 90-tych. Wątpię jednak aby to miało znaczenie dla tłumacza 8-)
To chyba dobry trop 8-) . Też się w nich kiedyś zagrywałem.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5873
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 212 times
Been thanked: 66 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Telamon » poniedziałek, 9 października 2017, 13:15

Mnie bardziej niż dywagacje nad sensem i prawidłowością "warlordów" interesuje opinia na temat samej książki. Czy Polit poprawił się w kwestiach militarno-technicznych?

Mam "Gorzki Triumf" jego autorstwa. Napisany dobrym stylem, zamierzam przeczytać gdy znajdę czas. Dobry zakup.
Na temat kwestii politycznych nie chcę się wypowiadać, nie znam się na XX wiecznej historii Chin. Jednak "babolki" podczas wertowania książki potrafiły walnąć mnie prosto w oczy. To takie bzdurne drobiazgi, które można zweryfikować nawet przy pomocy wikipedii.
Tak więc P-40 strzela z 50mm działek... dobra, redaktor pomylił "półcalówki" z milimetrami. Zdarza się. Natomiast gdy autor zaczyna pisać o czołgu Stuart to trochę zaczyna mi być słabo. Myli wersję, ich uzbrojenie, źle ocenia ich właściwości. Rozumiem, że uzbrojenie to wątek poboczny ale po co wnikać w niego skoro autor się w nim gubi?
Natomiast strony o uzbrojeniu armii chińskiej w '37 podobały mi się (raczej nowość dla mnie). Brakowało jakiegoś wykresu struktury dywizji "niemieckich".
Awatar użytkownika
Leo
Colonel
Posty: 1558
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 19:08
Lokalizacja: Warszawa
Been thanked: 4 times

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Leo » poniedziałek, 9 października 2017, 21:52

W swojej najnowszej książce p.Polit nie rozpisuje się zbytnio na tematy techniczne. Analiza uzbrojenia poszczególnych armii walczących w Chinach jest dość pobieżna.

A "Gorzki triumf" koniecznie przeczytaj. Otwiera oczy na wiele kwestii.
"Szlabany w głowach podnoszą się najwolniej..."
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5900
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Klub interesującej książki

Post autor: elahgabal » czwartek, 16 listopada 2017, 15:32

Tak przy okazji gdyby ktoś potrzebował wiedzieć:
Nauczony smutnym przykładem "Heiligerlee" przeglądałem w księgarni kwestię korekty w dwóch nowych tomach Infortu. Wychodzi na to, że:
"Taktyka, strategia i przywództwo Aleksandra Wielkiego" przeszło proces poprawek (jest podana korektorka z imienia i nazwiska)
"Ród książąt Glińskich t.1" owej korekty nie przeszedł - odpowiedzialny jest za nią "Zespół", podobnie jak w felernym tomie poświęconym Niderlandom.
Pierwszy z dwóch pewnie nabędę. Co do drugiego mam poważne wątpliwości.
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
Profes79
Lieutenant General
Posty: 4466
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Profes79 » czwartek, 16 listopada 2017, 15:58

Ja jestem po lekturze "Pluton pancerny batalionu 'Zośka' w Powstaniu Warszawskim wyhaczonej za grosze w Matrasie.
Książka obejmuje nie tylko walki na Woli i rzeczywiste wykorzystanie zdobycznych czołgów, ale także późniejsze losy żołnierzy tej sformowanej ad hoc jednostki w walkach na Starym Mieście, Czerniakowie i Powiślu, Mokotowie i wreszcie kapitulację w Śródmieściu. Sporo niepublikowanych wcześniej wspomnień, dostępnych tylko w AAN. Bardzo ciekawa pozycja.

Obrazek
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37030
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 345 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Raleen » wtorek, 6 lutego 2018, 10:46

Czytam sobie powoli "Austerlitz" Olega Sokołowa. Już na samym początku znalazłem fajny cytat, taki z tych co to warto go gdzieś utrwalić. Rzecz dotyczy ambicji rosyjskich opanowania Stambułu u schyłku panowania Katarzyny II (s. 19):

Brytyjski poseł w Sankt Petersburgu sir Charles Whitworth życzył sobie, żeby Rosja „zajmowała to miejsce wśród państw Europy, jakie dała jej natura”.

Pięknie powiedziane!
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2923
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 23 times
Been thanked: 36 times

Re: Klub interesującej książki

Post autor: RAJ » wtorek, 6 lutego 2018, 11:08

Raleen pisze:żeby Rosja „zajmowała to miejsce wśród państw Europy, jakie dała jej natura”.
Wściekłego psa?
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37030
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 345 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Raleen » wtorek, 6 lutego 2018, 12:57

Wydaje mi się, że z grubsza chodziło o to, żeby pozostała mocarstwem lądowym, a nie próbowała konkurować z Anglią na morzach (oczywiście Rosja miała już porty i flotę na północy, ale druga baza morska na południu, pozwalająca im swobodnie operować na Morzu Śródziemnym zmieniłaby sytuację). Anglicy wspierali wtedy Turcję, bo Rosja w pewnym momencie była bardzo blisko opanowania Stambułu, co dałoby flocie czarnomorskiej swobodne wyjście na Morze Śródziemne itd.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
duc de Fort
Capitaine
Posty: 846
Rejestracja: sobota, 21 stycznia 2012, 18:34
Lokalizacja: Warszawa

Re: Klub interesującej książki

Post autor: duc de Fort » środa, 7 lutego 2018, 00:02

To się Ryszardzie zgraliśmy :) Także teraz czytam tą pozycję.
Mi się bardzo podoba. Oczywiście wyraźnie widać sympatie autora, antypatie także ;) Ale trudno odmówić Autorowi logicznego wywodu uzasadniającego jego tezy. Aż dziw, że napisał to Rosjanin. Ale co to za Rosjanin... ;), sam mówi, że w żyłach ma domieszkę polskiej krwi :)
A poza tym to się po prostu bardzo dobrze czyta. Ja serdecznie polecam!
FortGier.pl - najlepszy sklep z wojennymi grami planszowymi
Awatar użytkownika
LordDisneyland
Adjoint
Posty: 777
Rejestracja: środa, 23 września 2015, 18:06
Lokalizacja: Warszawa, Warszawa Warszawa

Re: Klub interesującej książki

Post autor: LordDisneyland » środa, 7 lutego 2018, 01:14

RAJ pisze:
Raleen pisze:żeby Rosja „zajmowała to miejsce wśród państw Europy, jakie dała jej natura”.
Wściekłego psa?
A może chodziło o to, żeby trzymali się na uboczu i nie wtrącali się w sprawy Europejczyków? ;)
Awatar użytkownika
Fromhold
Général de Division
Posty: 3398
Rejestracja: poniedziałek, 1 marca 2010, 21:38
Lokalizacja: obóz warowny
Has thanked: 9 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Fromhold » środa, 7 lutego 2018, 06:41

LordDisneyland pisze: A może chodziło o to, żeby trzymali się na uboczu i nie wtrącali się w sprawy Europejczyków? ;)
I dlatego na dużą skalę dostarczali Rosjanom broń, a oficerowie brytyjscy pozostawali przy sztabie rosyjskim? :-)
Są doskonałe figurki i modele. Są też doskonałe plany i materiały źródłowe, ale nigdy nie idzie to w parze.
http://fromholdblog.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37030
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 345 times
Been thanked: 251 times
Kontakt:

Re: Klub interesującej książki

Post autor: Raleen » środa, 7 lutego 2018, 08:24

FortGier.pl pisze:To się Ryszardzie zgraliśmy :) Także teraz czytam tą pozycję.
Mi się bardzo podoba. Oczywiście wyraźnie widać sympatie autora, antypatie także ;) Ale trudno odmówić Autorowi logicznego wywodu uzasadniającego jego tezy. Aż dziw, że napisał to Rosjanin. Ale co to za Rosjanin... ;), sam mówi, że w żyłach ma domieszkę polskiej krwi :)
A poza tym to się po prostu bardzo dobrze czyta. Ja serdecznie polecam!
Jestem dopiero na początku, ale mam podobne wrażenia.

Parę takich "cegiełek" u mnie zalega. Mam nadzieję zimą nadrobić trochę zaległości.
Fromhold pisze:I dlatego na dużą skalę dostarczali Rosjanom broń, a oficerowie brytyjscy pozostawali przy sztabie rosyjskim? :-)
Ale to było potem. Ten cytat dotyczy czasów przednapoleońskich.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”