Klub interesującej książki

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Klub interesującej książki

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:31

Ciekawostka dla osób znających język rosyjski. Nareszcie na coś zaczyna przydawać się znajomość mowy Puszkina. Nigdy nie byłem orłem w tej dziedzinie ale jest szansa na odświeżenie zapomnianej wiedzy.
Moskiewskie wydawnictwo "Ołma Press" zaczyna wydawać prawdziwe rosyjskie książki historyczne. Możemy mówić tu o klasyce.
W antykwariacie nabyłem coś wspaniałego. Historia Państwa Rosyjskiego w triech knigach i w dwiedsati tomach wybitnego XIX wiecznego nacjonalistycznego rosyjskiego historyka Mikołaja Karamzina.
Kiedyś w konkursie historycznym zacytowałem jego wypowiedź o Batorym jako najwybitniejszym i najniebezpieczniejszym przeciwniku Rosji, mogącym zawrócić to państwo z drogi chwały.
Książka obejmuje okres od Ruryka do Wasyla Szujskiego. Władca po władcy.
Tak sobie myślę o realizacji mojego pomysłu gry (zapewne do szuflady) PtP plus karty o średniowiecznej Rosji. Walka o złoty tron Kijowski i zjednoczenie Rusi przed najazdem Mongołów. Trzy ośrodki i koncepcje władzy: Księstwo Halickie, Włodzimiersko-Suzdalskie, Nowogród. Rywalizacja wpływów, katolicyzmu, prawosławia i pogaństwa. Obce interwencje: polskich książąt, Węgier, Litwa i Zakony niemieckie, Dania i Szwecja, Hanza i handel nowogrodzki, Bizancjum, dylematy pogranicza - korzystać z pomocy koczowniczych Pieczyngów, Połowców czy też nie i w końcu czy da się powstrzymać Azję? itp :)
Karamzin to kopalnia wiedzy trudnej do uzyskania w polskiej literaturze. Średniowieczna historia ZSRR :wink: zajmowała mniej miejsca niż historia proletariatu rosyjskiego i walki o jedynie słuszny ustrój.
Ostatnio zmieniony piątek, 4 kwietnia 2008, 14:19 przez Strategos, łącznie zmieniany 1 raz.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Nico
Général de Division
Posty: 3932
Rejestracja: poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50

Post autor: Nico » środa, 13 września 2006, 18:31

Mogliby wydawac po angielsku :(, w ramach 'niszczenia wszystkiego co poradzieckie' skasowali z wiekszosci szkol jezyk rosyjski lub tez zepchneli go na margines i tak mamy cale pokolenia co juz tylko nur English nur Deutsch (a i z tym drugiem cienko...). Skoro USA wygralo to mogliby ustanowic angielski jezykiem naszej planety :).

Takie gry najlepiej robic w systemie "Sword of Rome" :).
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:31

Zwracam uwagę na książkę , która znika z księgarń .
Leksykon Wojny Polsko- Rosyjskiej 1919-1920. Oficyna Wydawnicza Rytm 2004 Janusza Odziemkowskiego .
Jest to pierwsza pozycja o charakterze enyklopedycznym dotycząca tej wojny.Około 1000 haseł. Opis 440 bitew.259 biogramów.
Można uzyskać informacje o każdej dwyizji i armii uczestniczącej w wojnie.Leksykon jest obiektywny i bardzo przydatny. Ba ... wręcz niezbędny dla graczy w słynną grę "Rok 1920 ".Można chyba jeszcze zamawiać tę pozycję w ksiegarni internetowej wydawnictwa Rytm.


Ps Gracze w Reds i ToCh pozwinni również rozważyć zakup :)
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:43

Zabrałem się w ramach wchodzenia w klimat Reds i Triumph of Chaos do dalszej części rozważan R, Pipesa o rewolucji rosyjskiej tym razem jest to książka "Rosja Bolszewików " Czyta się znakomicie . Jest to jedna z nielicznych pozycji dostępnych w języku polskim opisująca przebieg wojny domowej w sposób obiektywny - pierwsze 150 stron z liczacej 618 stron ksiązki.Polecam gorąco :)
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:43

Właśnie sobie czytam Pipesa :jak powstał Korpus Konny Budionnego :
strona 92" Rosji Bolszewików" opisująca wydarzenia z roku 1919 -go

"
Dziesiątego sierpnia ofensywa Denikina odniosła wspaniały sukces . Oddział kozacki w sile 8000 szabel pod dowództwem generała Mamontowa, korzystając z luki między czerwonymi armiami 8 i 9 wdarł się prawie 200 kilometrów w głąb sowieckiego terytorium i zajął Tambow . Kozacy przerwali linie komunikacyjne , wysadzili magazyny z amunicją i zniszczyli obiekty kolejowe. Na ich widok chłopi wystapili przeciwko władzy komunistycznej . Czerwonoarmiści , których wysłano do walki z Mamontowem byli tak przerażeni ,że nie chcieli wyjść z wagonów ,którymi przywieziono ich na front. Żołnierzy , którzy nie chcieli opuścić wagonów Lenin kazał rozstrzelać. Do niewoli dostało się 20 000 rekrutów , których miano właśnie wcielić do Armii Czerwonej, jak bydło zagoniono ich do białych szeregów. Konnica Mamontowa zajęła Tambow prawie bez walki , aż niebawem zdobyła Woroneż. Gdyby wypad ten kontynuowano , Armia Czerwona mogłaby ponieść nieobliczalne straty. Kozacy jednak szybko zajęli się rabowaniem zamiast walką i ich marsz spowolniały wozy wyładowane łupami. Wkrótce wielu żołnierzy pośpieszyło do domów , aby ukryć tam zdobycz i pomóc przy żniwach . 19 września kiedy działania się zakończyły w jednostce Mamontowa zostało mniej niż 1 500 żołnierzy. Jego rajd zwrócił czerwonym dowódcom uwagę na znaczenie kawalerii , którą wcześniej lekcewarzyli . Wkrótce utworzono I Korpus Kawalerii pod dowództwem Siemiona Budionnego , który w pażdzierniku i listopadzie zada wojskom Denikina druzgodzące straty."

Morał: trzeba korzystać z doświadczeń wroga .
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:43

Cytat z książki" Rosja Bolszewików "Pipesa str.151-152 z rozdziału Czerwone Imperium :

"Polacy byli wprawdzie Słowianami, ale ponieważ wyznawali katolicyzm , Rosjanie uważali ich za obcych. Trudno powiedzieć , na co liczyli Rosjanie usiłując podporządkować sobie ten prastary naród , kulturalnie stojący zancznie wyżej niż ich własne masy. Polska miała jednk dla Petersburga zbyt duże znaczenie geopolityczne, aby można było z niej zrezygnować. (...) Niektórzy polscy intelektualiści uważali , że tylko panując nad Polską Rosja może uchodzić za mocarstwo europejskie."
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » środa, 13 września 2006, 18:43

Warto dodać, że Warszawa była pod koniec panowania Romanowów trzecim a Łódź piątym miastem imperium.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:44

dało mi się kupić (niedrogo) w antykwariacie książkę z serii" marmurowych" biografii PIW . "Katarzyna Medycejska " Warszawa 1981 Jeana Heritiera .Dawno temu ją czytałem.
Według mnie to jedna z najlepszych ksiażek biograficznych serii. Na ponad 500 stronach tej książki przedstawione są między innymi dzieje konfliktów i wojen religijych w XVI- wieczej Francji ( doskonała lektura wprowadzajaca do gry Here I Stand GMT ) cytat ze strony 194 - 195 o majacej poważne reperkusje,masakrze pod Wassy :

" Gwizjusz czuje i rozumie jak przystało wielkiemu feudałowi. O tym nie wolno nam zapominać. Jedzie do Wassy , aby wymusić poszanowanie dla swojej władzy , której uchybiają zarówno hugenoci jak i urzędnicy królewscy. Gwizusz przybywa ze sowich włości w Joinville do Wassy rozstrzygnąć sprawy własnych poddanych.Nie może dopuścic aby wasale drwili z niego urządzając nielegalne zebrania pod pretekstem ,że Wassy jest miastem królewskim podległym zarządowi księcia de Nevers . Tak więc Wielki Gwizjusz spieszy przeprowadzić inspekcje wśród swoich poddanych z Wassy , którzy tam chodzą na protestanckie nabożeństwa. Pzrodem wysąłł oficerów i paziów. Ci przyłapują około tysiąc dwustu zgromadzonych hugenotów. Historyk , odwołując się do doświadczenia czytelników, którzy wiedzą coś niecoś o zgromadzeniach publicznych , czuje się zwolniony z wielkich słów. Ludzie księcia lotaryńskiego i poddani króla przemieszani zkasiążecymi poddanyymi , skacza sobie do oczu , obrzucają się nawzajem obelgami , biją się miedzy sobą. Pzrybywa książe de Guise. Przed pójściem na mszę jedzie do spichrza , gdzie już wre walka , rozpętana pzrez dwu jego niemeickich paziów, którzy pierwsi zaczęli strzelać do tłumu. Gwizjusz nie trudził się dochodzeniem, kto i czym zawinił. Chce tylko natychmiast przywrócić porządek .Spostrzega ,że hugenoci barykadują się w spichrzu. Reaguje jak wojownik : daje rozkaz do szturmu. Wydaje się to tak naturalne , że w swojej relacji z wyapadkóww Wassy pisze , iż chciał aby jego oddział ( około dwustu ludzi) opanował bramę. W swej zaciekłości i gniewie na zuchwalców wznoszących barykadę zapomina o pewnym szczególe : tylko jego ludzie mieli broń rusznice i pistolety. Ich przeciwnicy mają jedynie kamienie i polana. W tych warunkach rozpraszanie tłumu musiało zmienić się w masakrę. W zapale bojowym Franciszek de Guise nie myśli o tym ani przez chwilę. Spadło na niego kilka kamieni. Jego ludzie zauważyli ,ze wódz jest w niebezpieczeństwie. Trąbki grają. Żołnierze ruszają do ataku. Stzrelają z rusznic. Sieką szablami. Wtedy dopiero srogość bitwy przeraża Gwizjusza, zobaczył zmasakrowane kobiety i dzieci. Poniewczasie. Kto widział , kto przeżył krwawe rozruchy ten wie ,że morderczy szał niełatwo się uspokaja. W Wassy trwał godzinę. Dokładna analiza listy ofiar pozwala szacować ich liczbę na sześćdziesięciu mężczyzn i sześć kobiet zabitych a rannych osiemdziesięciu mężczyzn i cztery kobiety. listy te nie podają wieku , nie wiadomo więc czy chodzi o dorosłych czy o dzieci.(...) W szeregach Gwizjusza straty znikome :jeden zabity i kilku rannych. A więc była to po prostu masakra.
Książe lotaryński widywał w swoim życiu gorsze rzeczy na wielu polach bitew . W jego oczach była to zwykła bójka , awantura w której trochę ludzi straciło życie.(...)

Hugenoci podnieśli wielki krzyk opłakując swoich poległych i oskarżajac rzeźnika z Wassy . Co gorliwsi katolicy oidpowiedzieli sławiąc nowego Mojżesza i Jehu , który przelewając krew bezbożników poświecił własna prawicę i pomścił zniewagi wyrządzone Panu. w taki ton uderzono nim jeszce pojawiły się i rozpowszechniły paszkwile...
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Comandante
General de División
Posty: 3027
Rejestracja: piątek, 12 maja 2006, 21:51
Lokalizacja: Verulamium

Post autor: Comandante » środa, 13 września 2006, 18:44

A ja polecam "Wojnę Hannibala" Krzysztofa Kęcieka. Pozycja pod trochę niefortunnym tytułem (bo ukazująca szeroko konflikt dwóch wiekich miast) wydana przez Bellonę w serii Wielkie Bitwy, Wielcy Dowódcy (prosiłoby sie o serię Wielkie Wojny, do której książka pasowalaby doskonale). Jestem w trakcie czytania i dzięki autorowi zaczynam spoglądać na rzeczywistość choć w części z perspektywy tytułowego wodza.
Powyższe opinie są mojego autorstwa.
Wszystkie prawa zastrzeżone.

www.diablospolacos.com
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:50

Tak to bardzo dobra książka ale tytuł jest podwójnie mylący ponieważ na 296 stron merytorycznego tekstu aż 270 dotyczy okresu do bitwy pod Kannami włącznie. Skoro "Wojna Hannibala" to aż się prosiło o bardziej szczegółowe omówienie mniej znanego okresu od Kann do Zamy.
Krzysztof Kecik wydał też inną cenną , na wciąż ubogim polskim rynku wydawniczym opracowań o historii starożytnej, książkę - " Dzieje Kartagińczyków" ( Wydawnictwa Askon i Attyka Warszawa 2003 - stron bez przypisów 239 ) Omówione są tutaj nie tylko wojny Kartaginy z Rzymem ale również konflikty punicko - greckie na terenie Sycylii co pozwala widzieć wyprawę Hannibala w szerszym kontekście .

Może po przeczytaniu tej ostatniej książki Comandante nabierze ochoty na gry systemu GBoH - dodatek Tyrant . :) { w tym miejscu unoszący się nad Forum nieśmiertelny komentarz Nico - dłubaniana ! :wink:} W książce Kęcika o Kartagińczyklach opisane są między innymi bitwy tyranów sycylijskich z Kartagińczykami objęte tym wzorcowym dodatkiem do Wielkich Bitew Aleksandra ( W module jest ponad 10 bitew do wyboru do koloru , duże i małe - wszystkie rozgrywa się elegancko i dynamicznie :) )
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:50

Wydawnictwo "Ossolineum" we współpracy z "De Agostini "od pewnego czasu wznawia( po przystepnej cenie ) pozycje , które trafnie nazywa Arcydziełami Kultury Antycznej . Miedzy innymi wydano ponownie "Dzieje " Polibiusza ( za dwa tomy po około 500 stron zapłacicie około 21 złotych !)Swetoniusza "Żywoty Cezarów" Historię "Cesarstwa Rzymskiego" Herodiana "Wojnę Peloponeską" Tukidydesa, "Historię Grecką " Ksenofonta " Historię Rzymską " Appiana z Aleksandrii, wybrane księgi z 'Dziejów Rzymu od założenia Miasta" Tytusa Liwiusza , "Wyprawę Aleksandra Wielkiego " Flawiusza Arriana itd :D
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
leliwa
Général de Division Commandant de place
Posty: 4257
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 18:00
Lokalizacja: środkowe Nadwieprze

Post autor: leliwa » środa, 13 września 2006, 18:50

Strategos pisze:Tak sobie myśle o realizacji mojego pomysłu gry ( zapewne do szuflady) PtP plus karty o śedniowiecznej Rosji . Walka o złoty tron Kijowski i zjednoczenie Rusi przed najazdem Mongołów . Trzy ośrodki i koncepcje władzy Księstwo Halickie , Włodzimiersko -Suzdalskie, Nowogród. Rywalizacja wpływów , katolicyzmu , prawosałwia i pogaństwa. Obce interwencje: polskich książat , Wegier ,Litwa i Zakony niemieckie , Dania i Szwecja , Hanza i handel nowogrodzki , Bizancjum , dylematy pogranicza - korzytać z pomocy koczowniczych Pieczyngów, Połowców czy też nie i w końcu czy da się powstrzymać Azje ? itp :)
Karamzin to kopalnia wiedzy trudnej do uzyskania w polskiej literaturze.
Hmm... pogaństwo to raczej za dużo by sobie nie pograło. Za słabi byli już w średbniowieczu po chrzcie w stosunku do dwu "central' chrześcijańskich - Rzymu i Konstantynopola.
Co do historii Rusi (a nie Rosji) średniowiecznej (na Rusi raczej nie było epoki zwanej średniowieczem, jest ona charakterystyczna raczej dla Europy pozostającej pod wpływem Rzymu, ewentualnie wliczając ziemie bałkańskie Bizancjum i Outremer), to w Polsce zajmował się tym Feliks Koneczny. Wydawnictwo Antyk wznowiło jego "Dzieje Rosji". W trzech tomach do 1505 roku doprowadzone.
"Z kości moich powstanie mściciel"
Napis na grobie Stanisława Żółkiewskiego w Żółkwi.
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:51

Masz racje .Oczywiście Ruś średniowieczna a nie Rosja i chyba tylko elementy rywalizacji prawosławia z katolicyzmem - pogaństwu jako sile politycznej -damy spokój :).
Pracę Konecznego zamierzam przeczytać .
Trafiłem na ponadto na niezykle interesująca ,niskonakłądową książkę ,
"Polityka zagraniczna księcia Daniela Halickiego w latach 1217-1364" autor Mariusz Bartnicki. Wydownictwo Uniwesytetu Marii Curie Skłodowskiej Lublin 2005.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:51

Z cyklu książki wokół gry ToCh .

"Polsko - ukraiński sojusz polityczno - wojskowy w 1920 roku." Sebastian Szajdak Oficyna Wydawnicza 'Rytm' 2005.
Bardzo fajne wprowadzenie do grania kart dotyczacych Ukrainy w grze :) . Opisane są tu również-działania ukraińskich jednostek wojskowych działajacych w sojuszu z Polską.
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
Awatar użytkownika
Strategos
Censor
Posty: 8361
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:53
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Strategos » środa, 13 września 2006, 18:51

Coraz bardziej podoba mi się ta seria biorgafii Ambera- "Wielcy historii".
To lekko napisane, przez zagranicznych pisarzy , książki zawierajace masę anegdot , niektóre są z gatunku " mrożących krew w żyłach"... .

Ostatnio rozbawiły mnie następujące fragmenty książki 'Piotr Wielki -Geniusz i szaleństwo" Henri Troyanta .

" Obyczaje Piotra przy stole są najbardziej nieokrzesane . Je palcami , ochlapuje się sosem, reką wyciera sobie usta . Po posiłku spożytym z nim w Berlinie u księcia polski minister Manteuffel wychwala cara , który jak mói przeszedł samego siebie gdyż " ani nie czkał , ani nie bździł , ani nie dłubbał sobie w zębach , przynajmniej ja tego nie widziałem ani nie słyszałem"

"Jeżeli ma się zaszczyt siedzieć przy stole swoejgo władcy , należy mu za to podziękować , unosząc łokieć tak często jak on . Dyplomaci są przerażeni tym obowiązkiem . I nie oni jedni .Większość współbiesiadników z niepokojem patrzy na sześciu grenadierów wnoszących na nosidłach ogromne kubły pełne zwykłej gorzałki. Zapach tego napitku jest tak silny ,że zatruwa powietzre wokół stołu. Każdy musi pochłonąc jego ilość wyznaczoną przez cara. Ci którzy próbują się wykręcic są zmuszani do wypicia "karmniaka" , "pucharu Czarnego Orła". Jęli protestują twierdząc ,ze już dość wypili, major gwardii każe im dmuchnąc sobie w nos żeby sprawdzić czy ich oddech mocno zalatuje alkoholem"( strona 192)

"Podczas pobytu na dworze (...) także zapoznał sie z pałką "dubiną" swego pana . Ale ten rodzaj reprymendy nie jest zarezerwowany wyłacznie dla domowników cra> Czesto wzywa do swojego pokoju jakiegoś wysokiego dostojnika , z którego jest niezadowolony i tam ,bez świadków , bije go swoją laską. Być wychłostanym przez Jego Wysokośc to nie hańba. Tak kara , pozostajaca w sekrecie , to niemal akt łaskawości . Wychodząc z pokoju , pacjent się prosuje i udaje ,ze uczeestniczył w poufnej rzomowie najwyższej wagi"

Inne(s 193) nie mogły rozbawić ...
"W Kopenhadze car dostrzega mumie niezxykłej piekności i chce ja otrzymac w prezencie. Ale chodzi o przedmiot unikatowy i król Danii grzecznie odmawia swojemu gościowi . Car wraca do muzeum , wyrywa mumii nos i dokonuje jszcze kilku zniszczeń i mówi do wstzrąśnietego konserwatora 'Teraz mozecie ją sobie zatrzymać.Trzydziestego czerwca 1705 roku , wychodząc z nocnej orgii , odwiedza wczesnym rankiem klasztor ojców bazylianów ruskich w Połocku , staje przed posągiem błogosławionmego Jozafata , który jest na nim przedstawiony z toporem w czaszce i pyta zapijaczonym głosem ; A któz to wprawił tego świetego człowieka w tak żałosny stan ?
To schizmatycy odpowiada Piotr Kozikowski przełożony zakonu. Termin "schizmatycy "zastosowany przez papieskiego sługe na określenie prawosąłwnych wojowników , wytrąca cara z równowagi . Śmiertelnie pzrebija szpadą ojca Kozikowskiego. Oficerowie z jego świty zabijają jeszce trzech mnichów i gwałcą kilka pobożnych kobiet które oburzają się tą rzezią. Tegfo samego wieczora Makarow sekretarz cara , notuje w dzienniku Jego Cesarskiej Moścu " wszedłem do kościoła unickego w Połocku i zabiłem pięciu unitów za potraktowanie naszych generałów jak heretyków" Sprawa dotarła do Wtaykanu ale Piotr kpi sobie z wywołanego nią w oddali poruszenia kilku katolickich sutanny"

Tak, mający ciągle dzięki rosyjskiej propagandzie dobrą prasę na zachodzie, car pchnął Rosję na drogę imperialną ale ten azjatycki styl... ( trochę sie jednak ucywilizowali - choć Chruszczow podczas słynnego wystąpienia w ONZ i Żyrynowski bijący kobiety w Dumie , oblewajacy wodą dyskutanta w studiu telewizyjnym , drażniący małpy podczas wziyty zagranicznej nawiązali do tradycji )
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu
ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”