Wydawnictwo Napoleon V

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.
Awatar użytkownika
cadrach
Adjoint
Posty: 727
Rejestracja: niedziela, 6 listopada 2011, 10:30
Lokalizacja: Puszcza Piska
Has thanked: 1 time
Been thanked: 21 times
Kontakt:

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: cadrach »

Jak najbardziej od lat nasze książki (nie wszystkie) są dostępne w wersji elektronicznej
Dzięki za wiadomość, będę zaglądał pod ten link. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony. Ale w związku z tym mam taką uwagę: kupowanie czegokolwiek w formacie elektronicznym przypomina wypożyczanie książek w elektronicznej bibliotece. Nie chodzi się, tak jak w dawnej bibliotece lub księgarni, między półkami i nie wybiera pomiędzy okładkami, lecz wpisuje w wyszukiwarkę konkretny tytuł lub autora, ewentualnie temat. Na Waszej stronie internetowej nie znalazłem informacji, że prowadzicie sprzedaż takich książek, wszystko jest tam tylko na papierze. No chyba że coś przeoczyłem. W każdym razie skoro na stronie internetowej wydawnictwa nic na temat sprzedaży elektronicznej nie ma, to nie przyszło mi nawet do głowy, by sprawdzać te tytuły gdzie indziej. Może warto, byście zamieścili na stronie wydawnictwa jakiś odnośnik do któregoś ze sklepów oferujących Wasze książki w wersji elektronicznej. Żeby było wiadomo, że są, nawet jeśli nie bezpośrednio u Was.

Co do redakcji, tłumaczeń, korekty: do książek, które czytałem, nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, wręcz przeciwnie, same pozytywne wrażenia. Jedna z nich wydana w 2013 (to praca polskiego historyka), pozostałem dwie z 2018 (tłumaczenia). Dzisiaj już zawsze jeśli szukam czegoś nt. historii, zaczynam od Waszego wydawnictwa, nawet przy tematach, co do których mam świadomość, że jest niewielka szansa, że je podejmujecie. Polecam też Wasze wydawnictwo osobom, o których wiem, że interesują się historią. Nie robię tego z innego powodu, jak tylko tego, że doceniam pracę, którą wkładacie w wydanie tych książek. Ją naprawdę widać. Chciałbym być tylko częstszym czytelnikiem :-)
no school, no work, no problem
Wysoki
Sergent
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 29 maja 2014, 21:06
Been thanked: 4 times

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Wysoki »

Bardzo dziękuję za kolejne miłe słowa i cieszę z zadowolenia czytelnika :) .

Natomiast jeśli chodzi o nasze książki w formie elektronicznej, to pewien problem jest w tym, że nie my je robimy, a zlecamy ww. firmie. Dlatego na stronie nie znalazła się bezpośrednia informacja odsyłająca. Oczywiście rynek e-booków się rozwija, obecna epidemia to przyśpieszyła, więc i my zapewne wprowadzimy tutaj jakieś zmiany.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Raleen »

@Wysoki

Przyznam, że z pewnym zdziwieniem przeczytałem ostatni Twój post, w którym zachęcasz mnie do drążenia tematu (choć przyznam, że zbytnio nie miałem na to ochoty), jak również z uwagi na to co czytam.

Dyskusja, prowadzona zresztą z innymi osobami, zaczęła się od mojego luźnego stwierdzenia:
Raleen pisze:Jakiś czas temu wydawca palnął w sieci emocjonalny wpis, że sprzedaż jego książek historyczno-militarnych jest słaba i że będzie się bardziej koncentrował na książkach o innym profilu. Potem ta wypowiedź dość szybko zniknęła, prawdopodobnie za sprawą jednej z życzliwych mu osób zaangażowanych w działalność wydawnictwa.
Zinterpretowałeś to jako wypowiedź odnoszącą się do siebie i usunięcia przez Ciebie jakiegoś postu, chociaż z tego wpisu to nie wynika, podobnie jak z kolejnego, który zamieściłem.
:arrow: Pierwotna wypowiedź mogła zniknąć, a w jej miejsce pojawić się inna. Mogła być wyedytowana część postu.
:arrow: Usunąć pierwotną wypowiedź mógł równie dobrze sam wydawca za radą życzliwej mu osoby, niekoniecznie moderator czy administrator.
:arrow: Nie pisałem też o forum Historycy.org
Celowo sformułowałem to szerzej. Inna sprawa, że skąd mam wiedzieć kto to usuwał/edytował i w jakich okolicznościach. Jak każdy odbiorca mogę widzieć tylko efekt końcowy. Tamta wypowiedź wydawcy była tak rzucająca się w oczy, nietypowa i zadziwiająca jak na standardy komunikacji z czytelnikami, że jak mało która zapadła mi w pamięć, i jak rozmawiam z kilkoma znajomymi, okazuje się, że nie jestem w tym odosobniony.

Interesujące dla mnie i dające wiele do myślenia jest to, że spośród kilku możliwych interpretacji powyższego mojego wpisu przypisałeś mu od razu takie oto znaczenie, że chodzi o Ciebie i o usuwanie przez Ciebie postów.

Idąc dalej:
Wysoki pisze:Ależ proszę drążyć, dla mnie lepsze to niż czytanie sugestii, że coś usuwam.
Najpierw obruszasz się za sugestie, że coś usuwasz z forum Historycy.org

a chwilę później w kolejnym zdaniu czytam:
Wysoki pisze:Wystarczy przecież podać gdzie owa wypowiedź miała się znajdować i wszystko jest do znalezienia i wyjaśnienia. Ja mam dostęp do wszystkich, również tych usuniętych postów. Nie widzę wśród tych ostatnich niczego choć zbliżonego tematyką.
Czyli na Historycy.org istnieje zamknięty dział, gdzie umieszczasz wszystkie usunięte posty, do którego masz dostęp (zapewne wraz z innymi moderatorami tamtego forum). Z tego jednak wynika, że usuwasz posty. Ale wiesz co wygląda najzabawniej? W jednym zdaniu obruszasz się na sugestię, że usuwasz posty (choć przypomnę - wprost Ci tego tam nie zarzuciłem), a w następnym, zaraz po nim, gładko rozwodzisz się o swoim tajnym archiwum z usuniętymi postami. Chyba powinieneś się zdecydować, bo nawet od strony czysto logicznej pewne rzeczy nie do końca da się ze sobą pogodzić.

Z kolei wcześniej sam przedstawiłeś się jako osoba odpowiedzialna za dział wydawnictwa Napoleon V na Historycy.org i na FB:
Wysoki pisze:Jako osoba zajmująca się działem wydawnictwa na forum Historycy.org oraz jego stroną na FB miałbym na początek prośbę o nie tworzenie i rozpowszechnianie takich plotek.
Skoro tak, to można przyjąć, że wszystko co się dzieje w tym dziale od strony moderacji albo robisz sam albo w najgorszym razie nadzorujesz. W tym momencie nie bardzo da się więc zwalać na innych w sytuacji jeśli coś w tym dziale znika i to z wątpliwych powodów.

Z kolei zaciekawiła mnie też Twoja propozycja sposobu weryfikacji skasowanych postów. Jeszcze raz zacytuję fragment, który wyżej powoływałem:
Wysoki pisze:Ależ proszę drążyć, dla mnie lepsze to niż czytanie sugestii, że coś usuwam. Wystarczy przecież podać gdzie owa wypowiedź miała się znajdować i wszystko jest do znalezienia i wyjaśnienia. Ja mam dostęp do wszystkich, również tych usuniętych postów. Nie widzę wśród tych ostatnich niczego choć zbliżonego tematyką.
Gdybym miał wchodzić z Tobą w spór, to proponowanie mi bym opierał się wyłącznie na Twoim archiwum usuniętych postów na Historycy.org jest trochę zabawne. Co najmniej z kilku powodów:
:arrow: Samo archiwum jest tajne i widzisz je tylko Ty i Twoi koledzy moderatorzy, i co chcesz możesz mi z niego pokazać, a co nie chcesz to mi nie pokażesz.
:arrow: Możesz usunąć całkowicie dowolny post i potem twierdzić, że nigdy go nie było.
:arrow: Na ile orientuję się w rozwiązaniach technicznych for, nie da się w ten sposób archiwizować ZMIAN treści postów, a prawdopodobnie wydawca nie tyle usunął całkowicie wpis co zmienił jego treść - dla stwierdzenia takich rzeczy Twoje archiwum jest bezużyteczne.
:arrow: Jeśli masz uprawnienia administracyjne (choćby częściowe), to fora posiadają szereg innych rozwiązań technicznych, w oparciu o które można zafałszować sytuację (a przynajmniej próbować - jeśli się ma do czynienia z niezorientowanymi odbiorcami).
Reasumując, Twoja propozycja, wybacz, ale jest propozycją dla osoby zupełnie niezorientowanej w temacie i z mojego punktu widzenia niepoważną. Nie uważam się za znawcę w zakresie rozwiązań technicznych, jakie są na forach (i nie będąc informatykiem z pewnością nim nie jestem), ale po niemal 15 latach prowadzenia tego forum trudno bym się w tym zupełnie nie orientował.
Takie rzeczy są do zweryfikowania, ale żeby mieć całkowitą pewność to potrzeba do tego pełnego dostępu do bazy danych i przepływów danych, a to wątpię czy posiadasz, bo właścicielem forum Historycy.org z tego co się orientuję nie jesteś.
Wysoki pisze:
Żywotność naszych książek jest dosyć długa, myślę że są nienajgorsze i z czasem się sprzedadzą, tylko że trwa to bardzo długo i powoli.
Ja bym bardzo chciał robić tylko takie książki, ale już brakuje mi sił i motywacji, wsparcia Czytelników też za wiele nie ma. Dlatego w przyszłym roku będzie sporo zmian i reorganizacji.
Była to informacja z listopada roku 2017, element jednej z dyskusji na forum Historycy.org, informująca jedną stronę, czytelników, o wrażeniach tzw. drugiej strony - publikującego i starającego się z tego żyć. Oraz planach na przyszłość.
Była niewątpliwie emocjonalna, ale oczywiście człowiek to nie maszyna i kiedy się w coś angażuje, to często reaguje na to właśnie emocjonalnie ;).
Rzeczywiście była taka dyskusja i prawdopodobnie w związku z nią pojawiło się to co tak utkwiło mi w pamięci (i nie tylko mi). Zgadzam się co do tego że, warto zaznaczyć, iż to był jeszcze 2017 rok, więc nie ma to bezpośredniego związku z tym co dzieje się obecnie, czyli po 3 latach. Zgadzam się również, że wydawca ma prawo do własnych wrażeń i spostrzeżeń, i że nie jest maszyną. Chociaż jako profesjonalista nie może sobie pozwolić na to, co jego klienci.

Inna sprawa, że jak się porówna cytowany wyżej wpis wydawcy z tym co na początku pisałem, to właściwie są zgodne, a Twoje sprostowania i uzupełnienia niewiele wnoszą. Wydawca pisze, że książki historyczne słabo mu się sprzedają, że brakuje mu sił, motywacji i wsparcia czytelników i że w związku z tym w przyszłym (czyli 2018) roku będzie sporo zmian i reorganizacji. Na tym tle można się było domyślać na czym z grubsza miały polegać te zmiany i reorganizacje. To co dalej piszesz tylko to potwierdza:
Wysoki pisze:Zgodnie z tą informacją w roku 2018 zaczęły następować zmiany - wydawnictwo położyło większy nacisk na tematy, które rokują większą sprzedaż, ograniczyło liczbę publikowanych tytułów (przez dosyć długi czas utrzymywaliśmy poziom około 20 miesięcznie), oraz zaczęło zakładać imprinty, które wydają tematy bardzie popularne niż historia militarna.
Przyznam, że aż musiałem sprawdzić w słowniku internetowym znaczenie nieco tajemniczego dla przeciętnego czytelnika słowa "imprint". Najkrócej mówiąc Napoleon V wchodzi w książki innego rodzaju niż historyczne i wydaje je pod innymi markami. Te marki to owe tajemnicze "imprinty". Czyli to o czym dużo prościej i przystępniej dla przeciętnego odbiorcy pisałem na samym początku (podkr. moje):
Raleen pisze:Jakiś czas temu wydawca palnął w sieci emocjonalny wpis, że sprzedaż jego książek historyczno-militarnych jest słaba i że będzie się bardziej koncentrował na książkach o innym profilu.
No, ale jak ktoś przeczyta o tych "imprintach" (ponoć słowo stosowane w branży komiksowej i publikacji multimedialnych, chyba że teraz takie rzeczy Napoleon V też wydaje), to może nie dostrzeże o co chodzi.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Mariusz
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 661
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:53
Lokalizacja: Warszawa/Bruksela
Has thanked: 24 times
Been thanked: 6 times

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Mariusz »

@Wysoki

Dziękuję za wyjaśnienia, ale ja mam prawo patrzyć z punktu widzenia klienta. Przedstawiacie się jako wydawnictwo wydające książki o historii wojskowości z "wyższej półki". Ksiazki są droższe niz u innych wydawnictw. Z całą sympatią dla wydawnictwa, po którego ksiażki pewnie jeszcze nie raz sięgnę, jak to ma być coś z wyższej półki i muszę wydać więcej pieniędzy to oczekiwania mam większe. Także do jakości redakcji i korekty oraz tłumaczenia. Dla porównania: w Inforteditions też różnie bywa, ale redakcję i korektę na ogół mają lepszą.
Alea iacta est.
Awatar użytkownika
Telamon
Maréchal d'Empire
Posty: 6005
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 289 times
Been thanked: 120 times
Kontakt:

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Telamon »

Teufel pisze: piątek, 19 czerwca 2020, 10:57 Vesper jest bardzo niszowy. Też parę pozycji posiadam, generalnie zauważyłem, że jeśli wydawca inny niż Napoleon V, Infort czy Bellona, wydają coś sensownego, to jest to często przedruk z wyd. Pen&Sword. A i w cyt. się zdarza coś wydać od Brytyjczyków
Jeżeli chodzi o wielkość wydawnictwa to Vesper można uznać za wydawnictwo niszowe. Nie jest tak dostrzegalne jak inne. Z drugiej strony ma bardzo zróżnicowaną ofertę np. wiele różnych horrorów oraz albumów traktujących o rozmaitych tematach. Czasami dość żartobliwych. Zapełnia tym samym wiele różnych nisz i zyskuje zróżnicowaną klientelę.

Np:

https://www.youtube.com/watch?v=Awj3tR8E2js

https://www.youtube.com/watch?v=213_TKx6ZtQ

https://www.youtube.com/watch?v=mmkh07TP5R4 - świetny pomysł na zakładkę. :)

Bardzo lubię ich albumy dotyczące umundurowania jak też "zwykłe książki".
Wysoki
Sergent
Posty: 123
Rejestracja: czwartek, 29 maja 2014, 21:06
Been thanked: 4 times

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Wysoki »

@Mariusz

Nie odbieram Ci prawa Mariuszu do swojego spojrzenia, ale też jeśli wspomniałeś akurat Infort, to jako posiadacz grubo ponad 100 tytułów wydanych przez to wydawnictwo i czytelnik znający je ode samego powstania (jak też i starający się śledzić opinie na FB i "moim" forum) pozwolę sobie zostać przy swoim zdaniu ;) .


@Raleen
Zarzuciłeś coś, odpisałem, poprosiłem o konkret, czy jesteś w stanie wskazać gdzie owa wg Ciebie usunięta wypowiedź miałaby paść. W zamian dostaję jakieś kolejne wpisy sugerujące, że na pewno będę Cię oszukiwał, coś ukrywał, oferta jest niepoważna itd.
Dziękuję, ale mnie tego rodzaju "dyskusje" słabo interesują i mówiąc wprost nie chce mi się czegoś takiego kontynuować. Nie jesteś w stanie komuś po prostu uwierzyć, no to faktycznie sprawa jest nie do rozwiązania.

Te stworzone przez Ciebie chochoły nt. rzeczy, o których ani nie pisałem, ani nie sugerowałem po prostu pominę, bo szkoda dyskutować na takim poziomie.

Dobre wyjaśnienie określenia imprint jest na Wikipedii, proszę: https://pl.wikipedia.org/wiki/Imprint Jeśli jakieś użyte przeze mnie wyrażenie jest niezrozumiałe, wystarczy po prostu zgłosić ten problem.


Dziękuję wszystkim za uwagi i zainteresowanie, gdyby ktoś miał jakieś pytania nt. wydawnictwa zapraszam najlepiej na skrzynkę na FB wydawnictwa lub moją prywatną, ponieważ tam zaglądam codziennie i tam mogę odpisywać na bieżąco.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Raleen »

@Wysoki

Myślę, że pośrednio wskazałem, odpisałeś co odpisałeś. Ja natomiast wybacz, ale bardziej ufam temu co sam swego czasu widziałem niż Twoim deklaracjom na temat tego co masz a czego nie masz w swoim tajnym archiwum. Jak pisałem, to co tam wtedy przeczytałem było na tyle rzadkie i charakterystyczne, że zwróciło uwagę. Nie tylko moją zresztą, co chciałbym podkreślić. Nie śledzę na bieżąco forum Historycy.org ani profilu FB wydawnictwa i innych miejsc, gdzie wydawca się wypowiada. Nie jestem człowiekiem działającym w branży wydawniczej, stąd aż tak bardzo mnie to nie zajmuje.
Wysoki pisze:Nie jesteś w stanie komuś po prostu uwierzyć, no to faktycznie sprawa jest nie do rozwiązania.
Świetny argument. Pozwól, że również go zastosuję choćby po to by zobrazować Ci jak takie argumenty wyglądają z drugiej strony: Powinieneś mi po prostu uwierzyć, że to co przeczytałem rzeczywiście padło, a jak nie to trudno. Mam nadzieję, że czujesz się przekonany :) .

Co do chochołów, najpierw zachęcałeś mnie do drążenia tematu, obruszając się, że zwróciłem uwagę na to, iż pierwotny wpis został usunięty, i jednocześnie oświadczałeś, że Ty masz tajne archiwum z usuniętymi postami na forum Historycy.org. Teraz, po tym jak zwróciłem Ci uwagę, że delikatnie mówiąc, nie jest to zbyt roztropna wypowiedź i pokazałem dlaczego, piszesz o chochołach i że szkoda dyskutować na takim poziomie. Może to i lepiej, że zamiast zachęcać mnie do drążenia tematu wycofujesz się z tej dyskusji.
Wysoki pisze:Dobre wyjaśnienie określenia imprint jest na Wikipedii, proszę: https://pl.wikipedia.org/wiki/Imprint Jeśli jakieś użyte przeze mnie wyrażenie jest niezrozumiałe, wystarczy po prostu zgłosić ten problem.
Jeśli łaskawie jeszcze raz przeczytasz mój poprzedni post, to nietrudno zauważyć, że to co tam napisałem o imprintach, oparte jest właśnie na linkowanej przez Ciebie definicji zawartej w Wikipedii. Tak, że dziękuję, ale poradziłem już sobie sam. I pewnie większość czytelników też sobie poradzi. Natomiast sformułowałeś to tak, żeby zaciemnić obraz i stworzyć wrażenie, że przekazujesz jakąś nową wiadomość.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 37654
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 700 times
Been thanked: 403 times
Kontakt:

Re: Wydawnictwo Napoleon V

Post autor: Raleen »

Wszystko wskazuje na to, że tajne archiwum usuniętych postów na Historycy.org, o którym pisał kolega Wysoki, wzbogaciło się wczoraj o nowe usunięte posty. Rzecz dotyczy wątku na Historycy.org zawierającego ankietę o HB-ekach planowanych przez Bellonę do wydania w 2021 roku (analogiczny wątek z ankietą istnieje na naszym forum: https://strategie.net.pl/viewtopic.php?f=194&t=19076 stąd temat mnie zainteresował). Niżej zrzut pokazujący wpis Damiana W., zamieszczony na trzeciej stronie wątku, który to post następnie zniknął. Kto chce, może sprawdzić (niżej zamieszczam zrzut, gdyby jeszcze coś stamtąd zniknęło). Post, jak widać, pojawił się wczoraj, tj. 24.06.2020, o godz. 11.34 (po zalogowaniu godz. 12.34, bo forum ma przesunięcie czasowe o godzinę), po poście użytkownika sandokan74 z tego samego dnia, godz. 9.26 (po zalogowaniu zapewne godz. 10.26). Obecnie bezpośrednio pod wspomnianym wcześniej postem sandokana74 jest post użytkownika ryba_pila z tego samego dnia, z godz. 15.01 (po zalogowaniu zapewne godz. 16.01).

Zrzut z wczoraj, sprzed usunięcia postu:

Obrazek

Dla porównania, zrzut zrobiony dzisiaj, pokazujący jak wygląda to teraz:

Obrazek

Link do wątku: http://www.historycy.org/index.php?show ... 8084&st=30

Nie bardzo wiem co takiego szczególnie złego było w tym poście, że został usunięty. Wg mnie można było pociągnąć temat i wywiązałaby się jakaś dyskusja. Co do wcześniejszej wypowiedzi Wysokiego oburzającego się za sugestie, że on coś usuwa na forum Historycy.org:
Wysoki pisze:Ależ proszę drążyć, dla mnie lepsze to niż czytanie sugestii, że coś usuwam.
myślę, że w oparciu o powyższy, całkiem świeży przypadek, każdy może sobie sam wyrobić zdanie. Dodam jeszcze, że z rozmów z jedną z osób wiem, że ponoć to nie jedyny usunięty post z tej dyskusji, ale zrzutów nie zdążyła zrobić, więc poprzestanę na tym co widać na zrzutach.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”