Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Literatura, ze szczególnym uwzględnieniem literatury historycznej i militarnej.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Zaczynam czytać. Bardzo mi się podoba.

Uwaga 1: japońskie Komety D4Y czyli Judyty zostały bojowo użyte już w czasie Ro-Go. Z Truku przeleciało 6 sztuk, kilka sztuk stacjonowało już w Rabaulu w ramach 151 i 501 Kokutai. 11 Floty Powietrznej. Z samolotami torpedowymi był ten problem, że generalnie atakowały z niską prędkością, więc były narażone na większe straty. Dawno temu w "Morzu" był artykuł o lotnictwie torpedowymi pod znamiennym tytułem "Następni po kamikadze".

Uwaga 2: A propos przepustnicy to pierwsza seria F4F używana przez Royal Navy (Martlet Mk I) to przejęte samoloty wyprodukowane dla Marine Nationale. Z tego co pamiętam Brytyjczycy je przerabiali.

Uwaga 3: A propos strategii w maju 1943 Japończycy już dawno zostali wyrzuceni ze wschodniego końca Szlaku Kokody czy z Bunt i Gony. Amerykanie pracowali nad położonymi w pobliżu lotniskami koło miejscowości Dobodura. Już wtedy armia broniła Lae na północnym brzegu Półwyspu Huon (patrz Bitwa na Morzu Bismarcka, marzec 1943). Kangury wylądowały z saperami boat and shore pod Lae 1 września 1943. 5 września 1943 amerykańskie parasole i australijscy kanonierzy wylądowali z powietrza na północ od Lae, pod Nadzab. Japończycy się obudzili poniewczasie.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB).

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Pod koniec I wojny Brytyjczycy posiadali już okręty z pokładami lotniczymi, zaś z pancerników nie katapultowania samolotów, tylko używano platformy startowej. Pierwszym lotniskowce z pokładem startowym był wielki lekki krążownik HMS Furious. Pierwszym z ciągłym pokładem startowym bodaj HMS Argus. Pierwszy okręt zaprojektowany jako lotniskowiec to HMS Hermes. Poza tym używano transportowców wodnopłatów, które przed startem opuszczano na wodę. Wprawdzie to nie lotniskowce, ale okręty lotnicze pełna gębą.

Obrazek
HMS Argus

Swoją drogą Taiho był budowany wg brytyjskiej koncepcji lotniskowca pancernego. Stąd solidne opancerzenie, które paradoksalnie zatopiło okręt.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Lakeman_GJ
Sergent-Major
Posty: 159
Rejestracja: czwartek, 23 lipca 2020, 11:55
Has thanked: 36 times
Been thanked: 116 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Lakeman_GJ »

Dziękuję za komentarze. Cieszę się że książka zaczyna wciągać. ;)
Dla uścislenia zapytam, bo chcę prawidłowo zrozumieć Twoją wypowiedź - Twoje powyższe uwagi to naświetlenie błędów czy rozwinięcie/komentarz do informacji zawartych w pracy?

Odniosę się przy okazji do pierwszego punktu Twojego posta.
Karel W.F.M. Doorman pisze: wtorek, 14 maja 2024, 14:54japońskie Komety D4Y czyli Judyty zostały bojowo użyte już w czasie Ro-Go. Z Truku przeleciało 6 sztuk, kilka sztuk stacjonowało już w Rabaulu w ramach 151 i 501 Kokutai. 11 Floty Powietrznej.
Prawda, Judy wzięły udział w operacji Ro-gō (listopad 1943), ale przede wszystkim były to egzemplarze rozpoznawcze. Z tego co kojarzę, 11. Flota pod koniec października miała sprawną tylko jedną Judy w wersji bombowej. Jeśli chodzi o lotnictwo pokładowe z 3. Floty przeniesione na czas operacji Ro-gō do Rabaul, to wśród nich były tylko samoloty w wersji rozpoznawczej D4Y-C (której dwa prototypy były na pokładzie Sōryū już podczas Midway w 1942).
Z powodu problemów produkcyjnych (m. in. z silnikami) przezbrajania z Vali na Judy nie ukończono nawet do czasu bitwy na Morzu Filipińskim (np. grupa bombowców nurkujących na Jun'yō składała się zarówno z D3A jak i D4Y).
Bardzo jestem ciekaw, jak Suisei radziłyby sobie, gdyby weszły na uzbrojenie już w 1942 roku (np. w bitwach k. Wschodnich Salomonów i Santa Cruz). Pewnie amerykańskie lotniskowce miałyby bardziej "ciepło". :)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Lakeman_GJ pisze: wtorek, 14 maja 2024, 21:51 Dla uścislenia zapytam, bo chcę prawidłowo zrozumieć Twoją wypowiedź - Twoje powyższe uwagi to naświetlenie błędów czy rozwinięcie/komentarz do informacji zawartych w pracy?
Można te uwagi nazwać glosami.
Mam ochotę recenzję napisać, a uwagi traktować jak notatki. W sumie to będę sobie notował tajnie i powstanie recenzja.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Lakeman_GJ
Sergent-Major
Posty: 159
Rejestracja: czwartek, 23 lipca 2020, 11:55
Has thanked: 36 times
Been thanked: 116 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Lakeman_GJ »

Teraz rozumiem. Wszelkie uwagi mile widziane, zarówno na plus jak i na minus.
I dzięki za założenie wątku.

Jeśli ktoś z forumowiczów ma jakieś pytania/uwagi to zachęcam do podzielenia się nimi w tym wątku. Z chęcią wezmę udział w dyskusji.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Ja wypowiadam uwagi, najczęściej nie zgadzając się z autorem. Skrzywienie zawodowe radcy. Natomiast nie mam w zwyczaju nikogo krytykować za pracę, chyba że efekt jest niechlujny. Wolę jednak chwalić.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

S. 82: jak miał na imię Adm. Turner? 😉
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Lakeman_GJ
Sergent-Major
Posty: 159
Rejestracja: czwartek, 23 lipca 2020, 11:55
Has thanked: 36 times
Been thanked: 116 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Lakeman_GJ »

Karel W.F.M. Doorman pisze: środa, 15 maja 2024, 00:11 S. 82: jak miał na imię Adm. Turner? 😉
To taki ukryty gest w stronę gospodarza tego forum ;)

A tak poważnie to dzięki! Odnotowałem sobie. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło, bo stronę później już jest prawidłowo. :)

Przy okazji, jak wyłapujemy błędy. W przypisie na stronie 195 jest błędnie podana wartość galonu (pomyliłem amerykański z brytyjskim), powinno być ok 3,8 litra. :roll:
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Lakeman_GJ pisze: środa, 15 maja 2024, 07:16
Karel W.F.M. Doorman pisze: środa, 15 maja 2024, 00:11 S. 82: jak miał na imię Adm. Turner? 😉
To taki ukryty gest w stronę gospodarza tego forum ;)

A tak poważnie to dzięki! Odnotowałem sobie. Nie mam pojęcia skąd mi się to wzięło, bo stronę później już jest prawidłowo. :)

Przy okazji, jak wyłapujemy błędy. W przypisie na stronie 195 jest błędnie podana wartość galonu (pomyliłem amerykański z brytyjskim), powinno być ok 3,8 litra. :roll:
Na następnej stronie jest i Richmond i Ryszard.
Tak tylko zwracam uwagę.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 43465
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 4019 times
Been thanked: 2556 times
Kontakt:

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Raleen »

Lakeman_GJ pisze: środa, 15 maja 2024, 07:16
Karel W.F.M. Doorman pisze: środa, 15 maja 2024, 00:11 S. 82: jak miał na imię Adm. Turner? 😉
To taki ukryty gest w stronę gospodarza tego forum ;)
Poczułem się zaszczycony ;)

Dziś chyba oficjalny dzień premiery, przynajmniej tak podają w sklepiku Bellony, więc gratulacje Grzegorz w związku z wydaniem Twojego dzieła. Na pewno zrecenzujemy na portalu, jak już kiedyś deklarowałem, i na chwilę obecną zanosi się na to, że będzie więcej niż jedna recenzja. Ja też na pewno przeczytam i wtedy oczywiście podzielę się tutaj wrażeniami.

Poza tym fajnie, że kolejna osoba z grona graczy wojennych coś napisała i udało jej się to wydać.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Lakeman_GJ
Sergent-Major
Posty: 159
Rejestracja: czwartek, 23 lipca 2020, 11:55
Has thanked: 36 times
Been thanked: 116 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Lakeman_GJ »

Raleen pisze: środa, 15 maja 2024, 08:47 Dziś chyba oficjalny dzień premiery, przynajmniej tak podają w sklepiku Bellony, więc gratulacje Grzegorz w związku z wydaniem Twojego dzieła. Na pewno zrecenzujemy na portalu, jak już kiedyś deklarowałem, i na chwilę obecną zanosi się na to, że będzie więcej niż jedna recenzja. Ja też na pewno przeczytam i wtedy oczywiście podzielę się tutaj wrażeniami.

Poza tym fajnie, że kolejna osoba z grona graczy wojennych coś napisała i udało jej się to wydać.
Zgadza się, to jest ten dzień, choć Ci, co zamówili wcześnie w przedsprzedaży otrzymali już książkę - mimo majówki wydawnictwo szybko się uwinęło.

Dziękuję za gratulacje i (z góry) za recenzję. Samo wydanie książki niewątpliwie jest wyczynem, natomiast sukcesem będzie jak książka będzie pozytywnie oceniona. Myślę, że za jakiś czas dowiemy się jak jest. Ja osobiście jestem zadowolony z wykonanej pracy, choć jak widać nie ustrzegłem się błędów.

Niewątpliwie ciekawie się to potoczyło, że z gier planszowych przeszedłem na książki. Tym bardziej, że kiedyś tu na forum pisałem, że nie zamierzam się uczyć japońskiego, bo wolę grać w planszówki. :D Wyszło inaczej (choć czasem na szybko coś rozłożę na stole). :)
Awatar użytkownika
Raleen
Colonel Général
Posty: 43465
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 4019 times
Been thanked: 2556 times
Kontakt:

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Raleen »

Stale tylko grać się nie da, jedno z drugim się splata i uzupełnia. Tak mi się przynajmniej wydaje. Dlatego warto sobie od czasu do czasu zrobić odskocznię z jednego świata w drugi, czasami także sięgnąć do tematów, o których zwykle się nie czyta.
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

Wszystko zależy jakie gry. Co się komu podoba.

S. 106: Otori to torpedowiec, a nie kuter torpedowy. Amerykańskie "Torpedoboat" to torpedowiec. Kuter torpedowy to "Patrol Torpedoboat" (stąd PT w sygnaturach). Swoją drogą w brytyjskiej nomenklaturze torpedoboat, bo kuter torpedowy to MTB czyli Motor Torpedoboat. W niemieckiej nomenklaturze Torpedoboot (kuter torpedowy to Schnellboot).
Ale samo TB to torpedowiec. Ootori (albo Otori z iloczasem) to piękny Łabędź.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Awatar użytkownika
Karel W.F.M. Doorman
Admiraal van de Vloot
Posty: 10763
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 16:24
Lokalizacja: lichte kruiser HrMs "De Ruyter"
Has thanked: 2176 times
Been thanked: 2875 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Karel W.F.M. Doorman »

S 139. Huff/Duff pozwalał na dokładny namiar zrodła fal radiowych. To jeden z elementów, które zaważyły na zwycięstwie na Atlantyku. Kmdr Trapp wspominał, jak w 1918 jego U 14 nie był w stanie znaleźć pozycji z powodu zachmurzenia. Nadali glupią depesze i za niedługo czas odebrali aliancki radiogram o pozycji wrogiego okrętu podwodnego.
Follow me!
Kontradmirał Karel Doorman do swoich podwładnych, Morze Jawajskie, 27 lutego 1942 roku.
Lakeman_GJ
Sergent-Major
Posty: 159
Rejestracja: czwartek, 23 lipca 2020, 11:55
Has thanked: 36 times
Been thanked: 116 times

Re: Morze Filipińskie 1944 (G. Jeziorny, Bellona-HB)

Post autor: Lakeman_GJ »

Karel W.F.M. Doorman pisze: środa, 15 maja 2024, 18:28 S 139. Huff/Duff pozwalał na dokładny namiar zrodła fal radiowych. To jeden z elementów, które zaważyły na zwycięstwie na Atlantyku. Kmdr Trapp wspominał, jak w 1918 jego U 14 nie był w stanie znaleźć pozycji z powodu zachmurzenia. Nadali glupią depesze i za niedługo czas odebrali aliancki radiogram o pozycji wrogiego okrętu podwodnego.
Dokładność wyniku pomiaru zależy od odległości stacji odbiorczych od źródła nadawania. W tym przypadku omawianym w książce transmisję Ozawy namierzały stacje na Alasce i Hawajach. Odległość z Alaski do namierzonej pozycji japońskiej (13 N, 136 E) to ok 4300 Nm, a z Hawajów ok 3900 Nm. Wystarczy błędny odczyt kierunku o jeden stopień, a pozycja będzie się różnić o około 70 mil morskich. Czy robi to różnicę, Amerykanie przekonali się 20 czerwca. :)
W tym konkretnym przypadku wyliczenia amerykańskie różniły się od pozycji Ozawy o ok. 40 Nm. Niedużo i dużo zarazem. Ale był to wieczór, więc ciężko było śledzić Ozawę na bieżąco (np. z samolotu).
Ponadto jeden namiar daje tylko punkt, a nie wiadomo w którą stronę namierzany cel się porusza. Wystarczy parę godzin, a namiar staje się nieaktualny.

Na poparcie powyższego wywodu zacytuję fragment książki W. Y'Blooda "Red Sun Setting" o bitwie na MF (swoją drogą polecam, bo napisana świetnym językiem i można połknąć na raz), s. 87:
A U.S. naval "Huff-Duff" shore station picked up the message and identified sender as Ozawa. The station also pinpointed the Mobile Fleet's position as 13 N, 136 E. This was good sharpshooting; Ozawa's ships were only about forty miles away from the spot.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”