Wojna Polsko-Ukraińska - ukraiński film dokumentalny

Filmy, seriale, programy telewizyjne i wszelkie inne tematy związane z kinem i telewizją.
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5553
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 151 times
Been thanked: 40 times
Kontakt:

Wojna Polsko-Ukraińska - ukraiński film dokumentalny

Post autor: Telamon » wtorek, 24 grudnia 2019, 13:16

https://www.youtube.com/watch?v=ysGCsSxVl4o

Świeże znalezisko podrzucone przez YT. Wyprodukowane kilka lat temu... Może gdzieś się znajdzie wersja z angielskimi napisami.
Awatar użytkownika
jabu
Chu-i
Posty: 740
Rejestracja: niedziela, 12 marca 2006, 19:37
Lokalizacja: Warszawa/Płock
Has thanked: 4 times
Been thanked: 28 times

Re: Wojna Polsko-Ukraińska - ukraiński film dokumentalny

Post autor: jabu » wtorek, 24 grudnia 2019, 14:31

Witam,
Bardzo dobrze, że zasygnalizowałeś ten paradokument. Nie tak świeżo podrzucone przez YT. Oglądałem to 3-4 lata temu i wydaje mi się, że właśnie na YT.
Ma swoje słabe i mocne strony, ale finalnie wg mnie te drugie przeważają i bilans wychodzi dodatnio. Napisów doń nie znajdziesz, ale ukraiński to prosty język a i po polsku też tam sporo relacjonują (we wstawianych relacjach niby weteranów lub uczestników walk). Oczywiście jest do produkcja ukraińska, więc i przygotowana przede wszystkim z ich perspektywy. Ukraińcy są stroną trzymającą inicjatywę, przedsiębiorczą, dominującą na polu walki, organizującą wypady i efektywne zasadzki w kozackim stylu a Polacy to niejako niezbędne w tych podchodach rekwizyty. Ukraińcy na ogół wygrywają a w tle oczywiście musiało się znaleźć parę obowiązkowych wstawek wyjaśniających kto zaczął, która strona była agresorem i to w dodatku chwilami nieładnie stygmatyzowanym (vide scena z polskimi „pijakami” rozpędzanymi przez ukraińskich legionistów).
Niemniej jak już wspominałem bilans wg mnie wychodzi dodatnio. Mamy też sporo dbałości o broń, mundur i ekwipunek z wszystkich pokazanych w dokumencie stron. Nie tylko obu głównych antagonistów, ale także np. wojskowych z armii austro-węgierskiej, czy francuskiej. Jest nawet migawkowo sygnalizowany pierwszy w dziejach polski pojazd pancerny. Kilka drobiazgów może (choć nie musi) zastanawiać, jak np. duński kaem Madsena wz 1903 u Hallerczyków (? – i tym podobne), ale całość pomyślano i zrealizowano na wg mnie akceptowalnym poziomie. Zadbano także, aby reprezentant każdej narodowości operował ojczystym językiem, co stanowić powinno miły standard w podobnych produkcjach, do którego jednak nie wszyscy niestety przywiązują wagę (vide dokumenty Ntflixa, czy większość znanych mi paradokumentów produkcji rosyjskiej).
Warto też docenić końcówkę filmu z jego podsumowaniem w kontekście sygnalizowanego polsko-ukraińskiego pojednania, którego twórcy i pomysłodawcy nie zaniedbali. A wierzcie mi, rozmawiam i dyskutuję na co dzień z wieloma Ukraińcami lub Rosjanami (po Świętach podzielę się bieżącą dyskusją, wartą udokumentowania) i tego typu jasne światełka w ciemnym tunelu to dla mnie jak kaganki rozpalane w mroku nocy.
Należy jedynie ubolewać, że ja sobie nie przypominam (jak dotąd – ale może nie jestem na bieżąco, zakopany w swoich Japończykach) podobnego dokumentu czy paradokumentu, nakręconego ze strony polskiej w równie widowiskowym stylu.
Po Świętach podzielę się z Wami wrażeniami z dwóch nowych indyjskich filmów wojennych, jakie dane mi było obejrzeć w tym tygodniu (jeden z okresu WWI, drugi traktujący o walkach w Birmie i w Imphalu, choć, co ciekawe twórcy wyszli z założenia, iż sceneria jak z Hindukuszu, bez jednego rachitycznego krzaczka – nikogo z widzów nie zdziwi… ).
Pozdrawiam.
Wszystkiego nie napiszesz. O wszystkim można tylko pomarzyć - Szamil Basajew.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”