Star Wars - Episode VIII

Filmy, seriale, programy telewizyjne i wszelkie inne tematy związane z kinem i telewizją.
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5172
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 82 times
Been thanked: 12 times
Kontakt:

Star Wars - Episode VIII

Post autor: Telamon » czwartek, 14 grudnia 2017, 10:51

Kto był i chce się podzielić wrażeniami? Podobno jest jeszcze gorzej niż poprzednio. Mniej logiki i odpowiedzi, więcej taniego efekciarstwa.
Profes79
General
Posty: 5656
Rejestracja: wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: Profes79 » czwartek, 14 grudnia 2017, 10:53

Może dajmy sobie czas do Nowego Roku na dyskusje; przez te dwa tygodnie wszyscy zainteresowani zdążą obejrzeć.
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4748
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: clown » czwartek, 14 grudnia 2017, 12:01

Ja idę dziś, ale nie spodziewam się na tym forum zbyt merytorycznej dyskusji 8-)
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
Awatar użytkownika
Anomander Rake
Général de Brigade
Posty: 3083
Rejestracja: poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Lokalizacja: Wawa i okolice

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: Anomander Rake » czwartek, 14 grudnia 2017, 12:38

O logikę to ja bym tej serii nie podejrzewał. Dla mnie zawsze najzabawniejsze były straty wśród pilotów myśliwców. Jedna strona 100%, druga z 50%, a jednak ciągle byli chętni. :-D
Fakt, że w grach komputerowych wszystko leci wg. tego samego schematu, więc skąd niby mieli brać inne wzorce?
Bardziej się zastanawiam czy będzie po raz n-ty to samo.
Awatar użytkownika
zk1944
Appointé
Posty: 31
Rejestracja: wtorek, 7 kwietnia 2015, 16:48

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: zk1944 » czwartek, 14 grudnia 2017, 17:34

Ja logiki nie wymagam od tej serii.
Byłem, zobaczyłem i pójdę jeszcze raz.
Efekty super, kilka kawałków do śmiechu, kilka zarzutów logicznych i fantazyjnych, jednakże dużo lepsze niż poprzedni epizod.
Jak na Disney'a to extra
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2707
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: RAJ » piątek, 15 grudnia 2017, 08:57

Emmm, kilka zarzutów logicznych? Mi się licznik przekręcił...
Niestety naiwność wręcz skapywała z ekranu. :(
Sam film ok, zwroty akcji fajne, efekty w porządku... ale ogólnie jakoś mnie to wszystko zniesmaczyło...
Nie mam już poczucia, że SW jest lepsze od Star Treka.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2707
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: RAJ » piątek, 15 grudnia 2017, 09:41

A zwróciliście uwagę na to, że wśród pilotów i dowódców jest mnóstwo kobiet, kolorowych i obcych?
Ale BPP to juz w 100% ludzie, mężczyźni, biali.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: elahgabal » piątek, 15 grudnia 2017, 13:12

RAJ pisze:A zwróciliście uwagę na to, że wśród pilotów i dowódców jest mnóstwo kobiet, kolorowych i obcych?
Ale BPP to juz w 100% ludzie, mężczyźni, biali.
Standard.

"Ósemka" to efektowna wydmuszka pozbawiona sensu i logiki. Nawet w ramach "space opera".
Jak było kilka niezłych scen tak wszystko zostaje potłuczone o kant idiotycznych gagów.
Wypada mi się zgodzić z opinią na Filmweb, wg której obecna "trylogia" to buldożer, którego zadaniem jest zgruzowanie wszelkich pozostałości po Trylogii.
Wygląda, że trwa przygotowywanie widza na całkowitą dowolność (braku) pomysłów nowego właściciela.
W każdym razie zarzynanie marki idzie Dis(ith)ney`owi bezbłędnie.
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2707
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: RAJ » piątek, 15 grudnia 2017, 13:19

Szczytem żenady była akcja z Leią.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5910
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: Darth Stalin » poniedziałek, 18 grudnia 2017, 07:39

1. Która i dlaczego?
Przecież ona też była "silna w Mocy"... :ugeek:

2. Skądinąd po Epizodzie V wszystkie inne fabularnie to generalnie słabizna (włącznie z Epizodem VI) - fabularnie i charakterologicznie komiksy (i dawne Dark Horse'a i nowe Marvela) biją filmy (a nawet książki!) na głowę, co mam okazję na bieżąco obserwować choćby w wydawanych teraz seriach. Z samego cyklu Star Wars/Darth Vader wyszłyby dwa zarąbiste filmy...

3. Rebelia to zawsze było "galaktyczne multi-kulti" za to Imperium wprost przeciwnie - taki Thrawn to był wyjątek, nie reguła, i to był wprost zapodane jeszcze w dawnym EU, co utrzymuje Disney.

4. Swoją droga Epizod VIII mimo wszystko całkiem niezły, mimo całej góry odwołań/zapożyczeń/nawiązań do poprzednich części; no i te fabularne zakręty w trakcie też nawet, nawet... zwłaszcza "przejęcie władzy" fajne :D

5. "Star Trek" od czasó J.J. Abramsa zdecydowanie poszedł w górę, chociaż fabularnie oraz logicznie też całkiem często leży i kwiczy. Ale te trzy nowe przynajmniej dało się oglądać, czego nie mogę powiedzieć o poprzednich częściach... :P
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
Awatar użytkownika
clown
Général de Division Commandant de place
Posty: 4748
Rejestracja: poniedziałek, 9 stycznia 2006, 17:07
Lokalizacja: Festung Stettin
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: clown » poniedziałek, 18 grudnia 2017, 07:42

A ja w ten czwartek idę kolejny raz :lol:
"Cała kraina gier jest oczywiście krainą maniactwa, a jednak rejon gier naśladowczo-wojennych jest w tej krainie bardziej maniacki niż inne rejony. Jak na mój gust, jest to już 'konik' posunięty zbyt daleko, hermetyczny, bez przyszłości."
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2707
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: RAJ » poniedziałek, 18 grudnia 2017, 07:59

1) Chodzi oczywiście o kosmiczny spacer. Żadne "silna mocą" tego nie załatwia.
2) Zgoda, ale jednak była tam jakaś konsekwencja i myśl przewodnia. Z ciekawostek:
https://www.starwars.gildia.pl/publicys ... aku_klonow
3) No i? Co to ma spólnego z tym co napisałem?
4) VIII epizod sprowadził się do: "Weźmy to co było i w połowie przekręćmy, żeby było inaczej. I tak kilka razy.".
Absurd goni absurd. A już ten radosny pościg bije na głowę wszystkie pozostałe absurdy z SW i ST razem wzięte.
5) I po VIII ep., dla mnie logicznie i fabularnie obie serie leżą na tym samym dnie. Obejrzę następne odcinki ale już nie będzie ekscytacji i oczekiwania. Ot kolejny film o superbohaterach.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 18 grudnia 2017, 09:48 przez RAJ, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
czarek0402
Sous-lieutenant
Posty: 436
Rejestracja: poniedziałek, 7 sierpnia 2006, 17:38
Lokalizacja: Dolnośląskie

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: czarek0402 » poniedziałek, 18 grudnia 2017, 09:46

Po dwóch ostatnich częściach Gwiezdnych Wojen czyli VII - Przebudzenie mocy - to było dno i Łotr 1. Gwiezdne Wojny - historie - zaczęli odbijać się od dna ku górze, dałem sobie spokój z VIII. Nie byłem i nie pójdę. Dla mnie tylko stara IV, V i VI się liczy. :lol:

Byłem za to na Blade Runner 2049, który, polecam. ;)
RAJ
Général de Brigade
Posty: 2707
Rejestracja: czwartek, 14 maja 2015, 14:09
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: RAJ » poniedziałek, 18 grudnia 2017, 09:50

Ciekawy artykuł o tym jak robili "New hope":
http://joemonster.org/art/41709/Ludzie_ ... zej_czesci
zwłaszcza ten filmik jest interesujący:
https://www.youtube.com/watch?v=GFMyMxMYDNk
"Jest to gra planszowa. Każdy gracz ma planszę i lutuje nią przeciwnika." - cytat za "7 krasnoludków - historia prawdziwa."
Awatar użytkownika
elahgabal
Général en Chef
Posty: 5891
Rejestracja: wtorek, 18 listopada 2008, 19:14
Lokalizacja: Kraków
Been thanked: 3 times

Re: Star Wars - Episode VIII

Post autor: elahgabal » poniedziałek, 18 grudnia 2017, 16:02

Darth Stalin pisze:1. Która i dlaczego?
Przecież ona też była "silna w Mocy"... :ugeek:
Ale zrobili to idiotycznie. Zamiast pokazać to w ten sposób, że np. "instynktownie" otoczyła się kokonem mocy i ma się świetnie to z tego co zauważyłem dopiero po chwili zaczęła "rozmarzać". O locie w stylu Supermana nawet nie wspominam. Przy czym nie mam pojęcia jak powinni byli załatwić Jej powrót na statek (jakaś wiązka ściągająca), ale wyglądało to słabo.
Darth Stalin pisze:3. Rebelia to zawsze było "galaktyczne multi-kulti" za to Imperium wprost przeciwnie - taki Thrawn to był wyjątek, nie reguła, i to był wprost zapodane jeszcze w dawnym EU, co utrzymuje Disney.
Ale teraz mamy jakby mniej obcych i więcej kobitek. ;) Do tego kolorowych kobitek. :) Mimo wszystko ideologia musi być.
Darth Stalin pisze:4. Swoją droga Epizod VIII mimo wszystko całkiem niezły, mimo całej góry odwołań/zapożyczeń/nawiązań do poprzednich części; no i te fabularne zakręty w trakcie też nawet, nawet... zwłaszcza "przejęcie władzy" fajne :D
Przede wszystkim idiotyczny.
Koniec Ep. VII. Najniższy porządek dostał łupnia, Rebelia tryumfuje, Daisy wręcza miecz Luke`owi.
Początek Ep. VIII (czyli dwie minuty później): Luke odrzuca miecz, Rebelia to kilka statków, Najniższy porządek, który w Ep. VII wyglądał jak nędzne resztki Imperium i to po łomocie nagle trzyma galaktykę za twarz i nikt nie śmie zipnąć. Gdyby różnica czasu wynosiła z rok, może wtedy miałoby to ręce i nogi. Ale tak?
Zresztą piszemy o filmie w którym fabuła to "za 18 godzin skończy nam się paliwo". Czy ta długaśna część pchnęła historię naprzód? Różnica teraz jest taka, że nie ma Serkis`a (chyba), nie ma Skywalker`a (w sensie będzie chyba zjawa) i Daisy podnosi kamienie. Mało jak na ponad 2 godziny.
No i ten "humor"... W Trylogii to się zasadzało na interakcjach tutaj na akcjach w stylu "potworek zaliczył szybę". :|

clown pisze:A ja w ten czwartek idę kolejny raz :lol:
Zastanawiam się czy nie iść znowu i na pewne rzeczy nie spojrzeć chłodniejszym okiem, ale serio nie wiem czy mi się chce. :roll:
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”