Historia Roja

Filmy, seriale, programy telewizyjne i wszelkie inne tematy związane z kinem i telewizją.
Awatar użytkownika
yanoo
Sergent
Posty: 108
Rejestracja: poniedziałek, 6 czerwca 2011, 00:15
Has thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: yanoo » sobota, 2 kwietnia 2016, 01:02

W końcu obejrzałem.

I nie wiem do końca co myśleć, ale szczególnie bolą recenzje takie jak te:
(...) wywiad z reżyserem "Historii Roja" Jerzym Zalewskim. Rozmowa zaczyna się od kuriozalnego pytania o to, dlaczego "Ida" dostała Oscara, a "Rój" - nie. Gość stwierdza, że ma "pewne podejrzenia oczywiste". (...)

"Historia Roja" w najlepszym wypadku reprezentuje poziom telewizyjnego "W-11", w najgorszym – amatorskiej produkcji kręconej z kolegami po godzinach. Niechlujstwo i realizacyjny rozgardiasz osiągają apogeum w scenie pogrzebu brata tytułowego bohatera. (...)
filmweb
Nie znam innego filmu tak spłycającego najnowszą historię Polski i tak kibolskiego w treści.
Krytyka polityczna
Film Jerzego Zalewskiego niezbyt zręcznie polemizuje m.in. z „Popiołem i diamentem” Wajdy (scena z kieliszkami) oraz odwołuje się do narodowo-katolickiej dumy „Hubala” Poręby (scena w kościele). Mimo dobrej środkowej części opowieści, czarno-białe podziały bardziej jednak irytują, niż angażują emocjonalnie. Tragiczny temat bratobójczej wojny domowej wstrząsająco przedstawił dekadę temu Ken Loach w „Wietrze buszującym w jęczmieniu”. Szkoda, że Zalewski nie wyciągnął wniosków z irlandzkiej lekcji.
Polityka

Ciekawie się to kontrastuje z recenzjami typu wpolityce:
(...) reżyser już na starcie stał się obiektem ataków z dwóch różnych stron barykady. Jedni w ogóle nie dopuszczali możliwości kręcenia filmu o „faszystach z NSZ” koncentrując swoją uwagę na przekazie rodem z „Pokłosia” czy „Idy”, inni natomiast byli zbulwersowani tym, że reżyser nie tworzy jednostronnej opowiastki dla naiwnych, tylko pokazuje rzeczywistość taką, jaka była nie cofając się przed serwowaniem scen picia wódy, przemocy i seksu.
Mnie najbardziej interesuje wierność z historią tego co pokazano. Słabość warsztatu, szczególnie scen batalistycznych potrafię ocenić sam (pudła z paru metrów kilkunastu żołnierzy z karabinami bardziej pasują do kolejnej części przygód agenta 007 niż filmu wojennego), ale jak właśnie jest z samą wiernością historii?
adalbert
Colonel en second
Posty: 1295
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: adalbert » niedziela, 3 kwietnia 2016, 23:03

Nie do końca łapię. Napisałeś, że byłeś na filmie i dałeś linki do kilku recenzji, ale czy mógłbyś się szerzej podzielić własnym zdaniem? Coś więcej niż nietrafione - moim zdaniem - podobieństwo do przygód 007?
Awatar użytkownika
yanoo
Sergent
Posty: 108
Rejestracja: poniedziałek, 6 czerwca 2011, 00:15
Has thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: yanoo » poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 11:29

adalbert pisze:czy mógłbyś się szerzej podzielić własnym zdaniem? Coś więcej niż nietrafione - moim zdaniem - podobieństwo do przygód 007?
Z tymi przygodami miałem głównie na myśli scenę końcową, kiedy Rój z Mazurem uciekają w stronę lasu, a waląca do nich z kilku metrów chmara żołnierzy nie potrafi trafić.

W ogóle indolencja ludowców była nieprawdopodobna, przypominająca hitlerowców ze Stawki większej o życie i tym podobnych produkcji. Stąd też moje pytanie o wierność z faktami.

Generalnie film mi się podobał. Oglądało się dobrze i poza kilkoma scenami (jak pogrzeb, czy wspomniana ucieczka do lasu) czerpałem przyjemność z seansu.

A zalinkowane recenzje miały pokazać jak trudny w odbiorze jest to film - przez swój polityczny (dla dzisiejszych czasów) charakter jedni go będą obrzydzać, a drudzy do przesady gloryfikować i ciężko w tym wszystkim znaleźć prawdziwie obiektywną recenzję, która pomogłaby w wyrobieniu sobie zdania.
runnersan
Capitaine-Adjudant-Major
Posty: 971
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Been thanked: 4 times

Re: Historia Roja

Post autor: runnersan » poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 11:53

Mnie podobał się pomysł histmaga. Opublikowali recenzję pozytywną i negatywną. Z tym, że jeśli chodzi o argumentację i uzasadnienie oceny jedna była znacząco lepsza od drugiej.
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
adalbert
Colonel en second
Posty: 1295
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: adalbert » poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 13:09

Hmm. yanoo. Tak myślałem, że chodzi ci o końcową scenę i ja tego nie widzę w ten sposób. Dwaj ostatni Mohikaninie zginęli po króciutkiej ucieczce - ot co. Indolencja ludowców... wg mnie na szerszym planie film pokazuje ich jednak jako niepowstrzymany walec. Kilka niecelnych strzałów, czy jakieś pojedyncze sukcesy Wyklętych nie zmieniają tego obrazu.
Czytałem recenzje na histmagu - doprawdy nie za bardzo wiem, czego oczekiwała od Historii Roja pani pisząca tę negatywną (być może oglądaliśmy inny film), ale jej ocena jest moim zdaniem wynikiem właśnie takich zawiedzionych oczekiwań nie wiadomo czego. Druga recka jest o tyle specyficzna, że ocena jest niezła choć treść dość krytyczna (dziwi mnie np. aż taka surowość odnośnie do gry aktorskiej).
runnersan
Capitaine-Adjudant-Major
Posty: 971
Rejestracja: poniedziałek, 21 sierpnia 2006, 18:16
Been thanked: 4 times

Re: Historia Roja

Post autor: runnersan » poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 13:39

Odnośnie pozytywnej recenzji właśnie miałem wrażenie, że pani chce w niej wykrzyczeć, że choć film jako film słaby, ale za temat wysoka ocena się należy.

W negatywnej podejście było jak do pełnoprawnej produkcji kinowej.

Pytanie jak powinniśmy oceniać takie dzieła, które trafiają do kin.
Zapraszam do przeglądania...

http://wirtualnygeneral.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Darth Stalin
Consul
Posty: 5899
Rejestracja: czwartek, 22 grudnia 2005, 17:58
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: Darth Stalin » poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 22:38

runnersan pisze:Odnośnie pozytywnej recenzji właśnie miałem wrażenie, że pani chce w niej wykrzyczeć, że choć film jako film słaby, ale za temat wysoka ocena się należy.

W negatywnej podejście było jak do pełnoprawnej produkcji kinowej.

Pytanie jak powinniśmy oceniać takie dzieła, które trafiają do kin.
Jak KAŻDY INNY film.

Taki np. "Katyń" dla mnie jest filmem po prostu kiepskim - bez wyraźnego motywu przewodniego całej historii, bez konkretnego bohatera (ów?)... zbiorowisko dziwnych scen nie wiadomo do czego prowadzących.
Jako "paradokument o masowej zbrodni" broni się jego jakieś pół godziny, reszta nadaje się do kosza.

Jeśli kiedyś zobaczę "Roja" to nie mam zamiaru bić przed nim pokłonów "za temat".
Darth Stalin - Lord Generalissimus Związku Socjalistycznych Republik Sithów

Główny potencjalny przeciwnik WP ma tradycje decydowania się na uzyskiwanie korzyści operacyjnych niezależnie od potencjalnych strat
https://militariaszmula.wordpress.com/
adalbert
Colonel en second
Posty: 1295
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: adalbert » wtorek, 5 kwietnia 2016, 10:28

To wydaje mi się, Darth, że Historia Roja ci się nie spodoba.
Jeśli kiedyś zobaczę "Roja" to nie mam zamiaru bić przed nim pokłonów "za temat".
Nie chodzi o bicie pokłonów, ale intrygująca tematyka jest wg mnie jakimś elementem składowym oceny filmu.
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5648
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Historia Roja

Post autor: cdc9 » wtorek, 23 sierpnia 2016, 20:49

Stanowisko Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego ws. pominięcia "Historii Roja" na Festiwalu Filmowym w Gdyni
22-08-2016

Ze zdumieniem i rozczarowaniem przyjąłem informację o niedopuszczeniu filmu Jerzego Zalewskiego „Historia Roja” do konkursu w ramach 41. edycji Festiwalu Filmowego w Gdyni.

„Historia Roja” to pierwszy wyprodukowany w Polsce pełnometrażowy film fabularny o Żołnierzach Wyklętych – pierwszy taki film stworzony dopiero po 27 latach od końca PRL! Film w mojej opinii nie tylko ważny społecznie, ale także artystycznie udany, z pewnością nie odstający od przeciętnego poziomu artystycznego filmów prezentowanych na gdyńskim festiwalu. O wadze filmu Zalewskiego świadczy też jego niewątpliwy sukces frekwencyjny. W pierwszy weekend od premiery w dn. 4 marca obejrzało go 58 671 widzów, a w ciągu dwóch kolejnych tygodni – 226 644 widzów. Dla porównania jeden z filmów nagrodzonych podczas ubiegłorocznej edycji festiwalu obejrzało niecałe 3 tys. osób.

Film, który dotyka tak ważnej dla współczesnej Polski i polskiej wspólnoty tematyki jak historia Żołnierzy Wyklętych powinien mieć szansę wzięcia udziału w konkursowej konkurencji. A tego prawa filmowi Jerzego Zalewskiego niestety odmówiono. Odnoszę wrażenie, że decyzja ta nie miała związku z jego artystyczną wartością.

Pominięcie „Historii Roja” przez komisję festiwalu w Gdyni nie jest pozytywnym sygnałem dla polskiej kultury. W demokratycznym kraju nie powinno mieć miejsca blokowanie filmów przez komisje festiwalowe. Widzom festiwalu powinno przysługiwać prawo oceny filmu Jerzego Zalewskiego, jego wad i zalet.



Wicepremier

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Prof. Piotr Gliński

No to mamy powrót do dawnych czasów. :lol:
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
romanrozynski
Adjudant-Major
Posty: 315
Rejestracja: czwartek, 2 września 2010, 17:20
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: romanrozynski » wtorek, 23 sierpnia 2016, 21:11

Z tymi przygodami miałem głównie na myśli scenę końcową, kiedy Rój z Mazurem uciekają w stronę lasu, a waląca do nich z kilku metrów chmara żołnierzy nie potrafi trafić.
Nie oglądałem ale to brzmi bardzo realistycznie, w końcu pole walki to nie strzelnica, trafienie jest na nim o niebo trudniejsze.
Awatar użytkownika
Torgill
General
Posty: 5472
Rejestracja: poniedziałek, 14 czerwca 2010, 00:00
Lokalizacja: Wrocław
Has thanked: 54 times
Been thanked: 45 times
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: Torgill » niedziela, 28 sierpnia 2016, 20:09

romanrozynski pisze:
Z tymi przygodami miałem głównie na myśli scenę końcową, kiedy Rój z Mazurem uciekają w stronę lasu, a waląca do nich z kilku metrów chmara żołnierzy nie potrafi trafić.
Nie oglądałem ale to brzmi bardzo realistycznie, w końcu pole walki to nie strzelnica, trafienie jest na nim o niebo trudniejsze.
Scena jest nakręcona w konwencji poetyckiej, nie ma w niej realizmu, bo nie takie jest założenie.
Awatar użytkownika
Telamon
Général en Chef
Posty: 5556
Rejestracja: środa, 30 maja 2012, 17:27
Lokalizacja: Kraków/Zakliczyn
Has thanked: 152 times
Been thanked: 41 times
Kontakt:

Re: Historia Roja

Post autor: Telamon » niedziela, 2 października 2016, 22:54

Dzisiaj obejrzałem dwie polskie produkcje, jedną z nich jest właśnie "Historia Roja".

Czy to był pierwszy film tego reżysera? Wygląda on jak zbiór pośpiesznie zebranych i ułożonych wizji-scen, które ledwo ze sobą współgrają stanowiąc "jakiś ciąg" wydarzeń. Brak dobrego wprowadzenia w realia, wytłumaczenia czym były NSZ, dlaczego i o co walczyło z socjalistami. Rozmów jest tutaj mało ale akcja występuje w dużej ilości przy czym brakuje tutaj dobrych scen walki - zrobiono je bez żadnej fantazji, z chaotyczną pracą kamery. Już nawet "Niezniszczalni" Stalone pod względem fabuły i jej współgrania ze scenami akcji został poprowadzony lepiej niż "Rój!".

Z racji, że dysput i wątpliwości w filmie mało widz nie odczuwa ż a d n e j sympatii do postaci partyzantów, nie wzbudzają one żadnych emocji, nawet w trakcie "płomiennych" przemów. Winę ponoszą w pewnej części aktorzy ale głównie reżyser z niedopracowaną wizją. Nawet tło muzyczne szwankuje, lepiej by było gdyby zrezygnowano z niego na rzecz utworów z epoki powiązanych z wydarzeniami (np. wesele) oraz odgłosów tła (np. ptasie trele w lesie).

Natomiast jeżeli mowa o UB, KBW i MO... polubiłem ich. :) Reżyser starał ukazać ich w złym świetle, oprócz brutalności, chamstwa, mierności występuje jednak też "ciamajdowatość" i komizm. Sceny z ich udziałem są rodem z czarnej komedii, która to twórcom wyszła bardzo dobrze - warto obejrzeć fragment pod komendą milicji. Gdyby cały film został zrobiony w tej konwencji to mógłby się on okazać hitem. Niestety postawiono na 2h mieszaninę gatunków...
adalbert
Colonel en second
Posty: 1295
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 09:54
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: adalbert » poniedziałek, 3 października 2016, 22:20

Hmm. zgodzę się, że film stanowi pewną mieszaninę konwencji. Zgodzę się, że nie jest to wcale laurka dla wyklętych. Mało dysput... wg mnie jest przynajmniej jedna bardzo dobra - ta w lesie nt. tego, czy się ujawniać, czy nie. Sceny typu czarny humor z udziałem rozmaitych utrwalaczy władzy ludowej nie przesłaniają jednak ukazania nowego systemu jako pewnej niepowstrzymanej i zbrodniczej maszyny. No i Piotr Nowak w roli Wyszomirskiego (moim zdaniem bardzo dobrej) raczej sympatii nie wzbudza.
Awatar użytkownika
nexus6
Lieutenant-Adjudant-Major
Posty: 603
Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2014, 14:52
Lokalizacja: Szczecin
Been thanked: 1 time

Re: Historia Roja

Post autor: nexus6 » wtorek, 4 października 2016, 09:24

Telamon - to nie był pierwszy film tego reżysera. W latach 70-tych nakręcił min. Czarne słońca - bardzo dziwaczny film, ale kilmatyczny. Szkoda, że nie poszedł w tym kierunku.
Awatar użytkownika
cdc9
Generał Broni
Posty: 5648
Rejestracja: czwartek, 23 marca 2006, 09:23
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Historia Roja

Post autor: cdc9 » wtorek, 4 października 2016, 19:19

Może się mylę, ale w latach '70, to reżyser mógł udzielać się w podstawówce lub liceum. :)
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.

Józef Piłsudski (24 września 1895 r.)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Film”